Drzewo Genealogiczne rodu Prince' ów

Christian Prince I - urodzony 7 czerwca 1860 roku w Londynie. Był czarodziejem czystej krwi, uradzonym w dobrej bogatej rodzinie. W 1889 roku wyjechał na Wielką Wojnę czarodziejów z trolami, z której narodził się konflikt między Rosjanami, a Anglikami. Walki między żołnierzami szybko przerodziły się w wielki konflikt międzynarodowy. Christian przebywający wówczas na terenie obecnej Ukrainy obmyślił plan zabicia dowódcy. Po rozmowie z przyjaciółmi, którzy wyśmiali jego pomysł, postanowił samemu zrealizować swoje ryzykowne plany - doprowadzić do końca wojny i zdobyć wielki majątek. 12 Kwietnia 1892 roku po 2 latach przygotowań Christian zabił rosyjskiego dowódcę, przejmując tym samym władzę w Rosji i cały majątek, który był niewyobrażalnie wielki. Wiosną 1893 Prince postanowił wrócić do rodzinnego Londynu i tam zamieszkać z poznaną 2 miesiące wcześniej Cecylia Beeke (ur. 1869r.). W czerwcu Christian poślubił Cecylię, która już w grudniu urodziła mu syna - Teodora. Dla zabezpieczenia majątku i zapewnienia, że żaden z jego potomków nie poślubi czarodzieja brudnej krwi lub mugola - postanowił zdetonować złoto w Banku Gringota w krypcie numer 13 i zablokować go potężnymi zaklęciami, tak że dopiero jego prawnuk - trzeci z kolei potomek z rodu Prince' ów - urodzony czystej krwi będzie miał prawo do zarządzania całą fortuną. Największe szanse na zdobycie majątku miał urodzony 1 września 1933 roku - Arctus Christian Prince II - syn Alana Prince' a (ur. 1915r.) i Alice Prince z domu Black (ur. 1915r.). Jednak był pewien problem - w 1940 roku Alice urodziła jeszcze jedno dziecko - córkę Eileen. Zgodnie z testamentem Christiana za równo Eileen jak i Arctus mieli takie samo prawo do posiadania majątku. Alana wraz z ojcem Teodorem postanowili, że dopiero ich potomstwo, po stoczeniu ostatecznego pojedynku będzie miało pełne prawo do fortuny Prince' ów. Starszy - Arctus poślubił w 1951 roku Natalie Goldenberg (ur. 1933r.), która 13 listopada 1952 roku urodziła syna Brian' a. Eileen w 1959 wyszła za mugola - Tobiasza Snape' a, z którym miała syna- Severusa. Gdy tylko jej ojciec - Alan się o tym dowiedziała wydziedziczył córkę, a pełne prawo do majątku przekazał wnukowi - siedmioletniemu wtedy

Brian' owi. Po ukończeniu 17 lat chłopak mógł w pełni zarządzać złotem Prince' ów.

Brian Prince - uczył się w Hogwarcie w latach 1963-1970 - należał do , Slytherin' u. Jego ulubionym przedmiotem były eliksiry. Już w szkole fascynowała go czarna magia. W szkole przyjaźnił się . z Rudolfem Lestrange' em. Według Draco' na Malfoy'a zainspirował on jego ojca – Lucjusza, do zostanie śmierciożercom. Po ukończeniu szkoły, ze świetnym wynikiem, otrzymał pełne prawo do zarządzania fortuną Prince' ów i został śmierciożercą. Pieniądz nigdy nie miały dla niego znaczenia, więc po prostu ich nie wydawał. Według Fenrir' a Grayback' a był on jednym z najwierniejszych śmierciożerców - do czasu. Na początku 1972 roku Prince postanowił przekazać cały swój majątek w ręce Voldemorta. Niestety nie zdołał ukryć swoich planów przed ojcem, który w postanowił odebrać synowi dostęp do złota. 20-letni wówczas Brian zerwał kontakty z rodziną i wyjechał z Londynu. Całkowicie podporządkował swoje życie pod Czarnego Pana, był na każde jego wezwanie, wykonywał najniebezpieczniejsze misje...

Tak było, aż do pewnego styczniowego wieczoru. Czekał na Rabastana, który miał mu przekazać informację od Voldemorta. Był mróz, dochodziła 22:00, na ulicy nie było żywej duszy, aż nagle nie wiadomo skąd pojawiła się kobieta - piękna młoda kobieta, około 20 lat, o kruczoczarnych włosach i uwodzicielskim uśmiechu. Przyglądała się mu, patrzyła mu w oczy - stali tak 15 minut nie odzywając się do siebie i obserwując się nawzajem. W pewnym momencie mężczyzna potrząsnął głową i spytał zachrypniętym od zimna głosem:

- Co pani tu robi?

- Mogłabym spytać o to samo. – odpowiedziała zaczepnie.

- Ech… Do diabła… - zaklął - niech pani stąd idzie, radzę - zrobił krok w jej kierunku. Kobieta zacisnęła pięść w kieszeni płaszcza, prawdopodobnie na różdżce, ale o nie miał zamiaru jej atakować. Była zbyt ładna by ją zabić - pomyślał.

- Nie ma pan prawa mi rozkazywać szczerze powiedziawszy mama gdzieś pana rady i groźby - odparła.

Zrobił szybki krok w jej stronę - w jednej chwili znalazł się obok niej. Wycelowała w niego, ale złapał ją tak mocno za nadgarstek, że różdżka wypadła jej z ręki zanim zdążyła wypowiedzieć zaklęcie. Przyciągnął ja do siebie tak, że drugą ręką objął ją w pasie i przycisnął do swojego ciała. Próbowała się wyrwać, ale jej wątłe ciało nie miało z nim szans. Krzyczała ale nikt jej nie słyszał. Przyłożył usta do jej ucha:

- Nigdy się nie wahaj, gdy ktoś się do ciebie zbliża, radzę… - wyszeptał.

- Prince! Co ty wyprawisz? - głos należał do zarośnietego mężczyzny, który nagle pojawił się tuż obok nich.

Już po chwili celował w nich różdżką

- Ty zdrajco! Avada…- wrzasnął Rabastan Lestrange, ale Prince był szybszy - deportował się w bezpieczne miejsce razem z nieznajomą buntowniczką. Nieznajoma nazywała się Elizabeth Quick ( ur. 1961r. ) została zmuszona do ukrywania się razem z Prince' em przed śmierciożercami. Według Arctusa Prince' a mieli bardzo podobne charaktery - oboje byli indywidualistami, odrobinę szalonymi i bardzo inteligentnymi czarodziejami. Nie minęły dwa miesiące jak Prince zakochał się w Elizabeth i 30 maja 1979 roku pobrali się. Kobieta była czarownicą czystej krwi, w Hogwarcie została przydzielona do Ravenclaw, odmiennie niż Brian. Kilka tygodni po ślubie okazało się, że Elizabeth jest w ciąży. Prince zaczął obawiać się o swoja rodzinę, wiedział, że w każdej chwili mogli zginąć. 21 listopada 1979 roku w domu Prince' ów zjawili się śmierciożercy. Brian Kazał żonie deportować się za pomocą sieci Fiu do domu jego rodziców, a sam zaczął walkę z piątką śmierciożerców, którą przypłacił życiem. Zabił go Fenrir Grayback - wilkołak, za pomocą klątwy Avada Kedavra.

Elizabeth wyładowała w kominku jednej ze starych Londyńskich kamienic w rodzinnym domu Prince' ów. Wdowiec Arctus Prince z początku niechętnie przyjął kobietę - szczerze powiedziawszy nie wierzył w jej opowieść, sądząc, że jego syn siedzi teraz posłusznie u boku Lorda Voldemorta. Nie miał jednak serca wyrzucić ciężarnej kobiety. Po kilku dniach przekonał się jednak, że Elizabeth mówi prawdę i że nosi dziecko Brian' a. Kobieta była zdruzgotana wydarzeniami ostatniej nocy, prawdopodobnie utrąciła część magicznych zdolności.

Arctus polubił swoją synową. Uważał ją za osobę inteligentną, dobrze wychowaną, a tym samym zaradną i pomocną.

27 stycznia 1980 roku (w rocznicę pierwszego spotkania Brian' a i Elizabeth) w starej londyńskiej kamienicy na świt przychodzi Alan Arctus Prince III - jedyny prawowity dziedzic wielkiej fortuny Prince' ów. Jego matka będąca w ów czas w bardzo złym stanie psychicznym - umiera przy porodzie, on sam zostaje pod opieką dziadka.

Arctus dbał by jego wnukowi niczego nie brakowało, ale był dal niego bardzo surowy. Alan odziedziczył inteligencję po rodzicach - bardzo szybko się uczył, czytał dużo książek, świetnie grał w szachy i według jego dziadka miał talent do sporządzania eliksirów. W 1988 roku Arctus Prince zapadł na Smoczą Ospę - ta choroba w jego wieku była nieuleczalna. Zmarł 4 miesiące po diagnozie - 22 grudnia 1988 roku, pozostawiając niespełna dziewięcioletniego Alana pod opieką Toma - barmana w Dziurawym Kotle. Przed śmiercią zdążył wyjawił wnukowi, jego najgłębiej skrywaną tajemnicę: „Alanie Arctusie Prince III - jesteś jedynym prawowitym dziedzicem wielkiej fortuny Prince' ów, ale on… Nie możesz, póki go nie pokonasz, taki pakt zawarłem z twoim pradziadem…" - wymamrotał pewnej nocy. Przerażony chłopiec nie zrozumiał nic z słów dziadka - sądził że majaczy, więc pobiegł po lekarza. Kiedy wrócił z doktorem dziadek już nie żył…

Alan zamieszkał w pubie w składziku na miotły. Musiał pomagać Tomowi w prowadzeniu Dziurawego Kotła w zamian za co mógł tam spać i jeść. Tak przez ponad dwa lata dziedzic wielkiej fortuny Prince' ów harował jak charłak, za co dostawał tylko marny posiłek i kilka sykli z napiwków. 27 stycznia 1991 roku o 00:01 do Dziurawego Kotła przybył czarodziej w czarnej pelerynie podróżnej z kapturem i zapytał o Alana Prince' a. Mężczyzna wyjaśnił, że przybył tu z polecenia Dumbledore' a, co rzeczywiście było prawdą, choć nie do końca. Podrożony nazywał się Severus Snape i według drzewa genealogicznego rodu Prince' ów był on kuzynem Brian' a Prince' a - ojca Alana. Czyli jedynym żyjącym krewnym chłopca. Snape nie przyznawał się jednak do żadnego pokrewieństwa z Prince' ami, ponieważ jego matka wyszła za mugola i została wydziedziczona, chodź w głębi serca był z tego bardzo dumny. Mimo usilnych próśb i gróźb Dumbledore' a nie chciał zaopiekować się chłopcem. Przekazał Tom' owi list z Hogwartu oraz pudełko Czekoladowych Żab, które sam zakupił i wyszedł. Następnego dnia barman dał Alanowi list z Hogwartu, czekoladę oraz złożył mu życzenia, a w prezencie dał chłopcu dzień wolny, który był dla niego jednym z nielicznych. Mimo że Alan wiedział, że jest czarodziejem to list ze Szkoły Magii i Czarodziejstwa bardzo go ucieszył.

HOGWART

SZKOŁA

MAGII i CZARODZIEJSTWA

J

Dyrektor: Albus Dumbledore

( Order Merlina Pierwszej Klasy, Wielki Czar. Gł. Mg,

Najwyższa Szycha Międzynarodowej Konfed. Czarodziejów )

Szanowny Panie Prince!

Mamy przyjemność poinformować, że został Pan przyjęty do Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie. Dołączamy listę niezbędnych książek i wyposażenia.

Rok szkolny rozpocznie się 1 września. Oczekujemy pańskiej sowy nie później niż 31 lipca.

Z wyrazami szacunku,

Minerva McGonagall

Minerva Mcgonagall,

Zastępca Dyrektora