Disclaimer: The witcher (book series) belongs to Andrzej Sapkowski while the witcher RPG games to CDProjektRED.
A/N: co podoba mi się w świecie przedstawionym ASa to-to, że nasza ukochana hanza miała problemy trawienne w trakcie podróży. Wyobrażacie sobie podobny motyw np. we Władcy Pierścieni?
A/N2: stary, odgrzebany z czeluści dysku plik, mimo iż odkurzony to i tak, o zgrozo!, niebetowany.
A/N3: muszę chyba zacząć znowu pisać po angielsku… Google translator bardzo źle tłumaczy.
W kupie raźniej bo kupy nic nie ruszy, ino muchy
By your-biohazardous-friend
Geralt zbudził się w sposób iście wiedźmiński – nagle. Poczuł plecy Jaskra grzejące jego własne i kończyny Angoulême oplatające go niczym węże dusiciele. Jednak nie to zbudziło wiedźmina - w takim układzie zabójca potworów zasnął kilka godzin temu. Riv podniósł głowę, starając się zobaczyć co też wyrwało go ze snu.
Dłoń Cahira drgała nieznacznie na wysokości jego żeber. Przez sen młody graf obrócił się na bok i objął obydwie kobiety leżące pomiędzy nimi. Milva użyła ramienia Vicovarczyka jako poduszki wtulając się w plecy Cintryjki leżącej obok niej.
Zabawne, jeszcze kilkanaście dni temu Cahir pokraśniałby na samą wzmiankę o podobnym układzie, a łuczniczka przerobiłaby tyłek każdego, kto by to zasugerował, w zapasowy kołczan. Teraz już nic nikogo nie dziwiło – nagość, skrupuły, fochy czy pierdy - nawet to, że Jaskier o ich hanzie układa ballady.
Pomysł spania na sposób czarnobiałych ptaków-nielotów zaproponował Regis wraz z pierwszym zimniejszym wieczorem. Jego propozycja brzmiała dobitnie jak wykład zasuszonego belfra choć on sam, oczywiście, w spaniu „w bule" nie chciał brać udziału, tłumacząc, że będąc tym czym jest ani snu, ani w szczególności ciepła, nie potrzebuje i nie generuje. Wyśmiali go.
– jak wszyscy to wszyscy! – Skwitowała Angoulême.
Najszybciej także zaakceptowała pomysł cyrulika i, z trochę zbytnim entuzjazmem, „zaklepała" miejsce koło Geralta.
- W kupie raźniej bo kupy nic nie ruszy, ino muchy - Potwierdziła rzeczowo Milva.
Tego samego wieczoru rozłożyła swoją derkę między upadłą cintryjską szlachcianką a nie-nilfgaardzkim dezerterem; ku rozżaleniu Jaskra, który nigdy nie przepuścił okazji spania z kobietą, nawet jeżeli tylko obok niej. Bard próbował jeszcze wziąć kobiety na litość - zarzekał się, że magowie udowodnili naukowo, iż ciała kobiece są cieplejsze od męskich. A on, rzekomo, ma problemy zdrowotne które ciepło ciała kobiecego rozwiąże. Wyśmiały go.
- idź spać – uszu Geralta doszedł teatralny szept Regisa który doglądał ogniska i poprawiał ułożenie żarzących się polan.
No tak, to, że młody graf spał oznaczało wachtę cyrulika. Gdy ona się skończy uczony ma za zadanie obudzić poetę i położyć się koło byłego agenta, chroniąc tym samym jego plecy przed zimnem.
– za dwie godziny zacznie świtać – dodał Regis.
Geralt przytaknął. Głowa wiedźmina opadła z powrotem na derkę. Ramiona Angoulême mocniej zawarły się na jego torsie.
