Projekt: Avatar

część II

Na podstawie uniwersum wykreowanego przez J. Camerona


Prolog

Dusza jest wszystkim


Kim jestem? Mam przecież imię. Wiem jak brzmi.

Tu jednak nic nie znaczyło. Wszystko było tylko tłem gdy leżała w moich ramionach. Patrzyła na mnie wzrokiem pełnym czułości i spokoju którego tak rozpaczliwie pragnęła.

- Dlaczego to zrobiłaś? - zapytałem.

- Wiesz dlaczego. - odpowiedziała.

Wątła roślinność była już ostatnim, słabym źródłem światła na dnie olbrzymiej kawerny. Kurczowo trzymała się życia mimo, że większość swego istnienia egzystowała w mroku.

- Naprawdę umarło? - zapytała cicho.

- Obawiam się, że tak.

- Przepraszam Alex...

- Nic nie mów. Oszczędzaj siły. - szepnąłem.

Krwawiła. Instynktownie czułem, że gaśnie. Cała scena była dziwna i nierealna jak ledwo pamiętany nad ranem sen.

To nigdy nie miało się tak skończyć.

Echo wielu kroków odbijało się po ścianach jaskini. Przyszli po nas. Ich nieprzyzwyczajone do mroku oczy mogły dać mi przewagę. Wciąż mogłem ją uratować. Delikatnie ułożyłem ją na wilgotnej, skalnej posadzce..

Powoli podniosłem z ziemi ostrze.

- Wytrzymaj Jane.

Kroki były coraz bliżej. Wszędzie rozpoznałbym dźwięk wojskowych buciorów.

Ktoś powiedział mi niegdyś abym zapomniał o dawnym życiu. Co zrobiłby Alex Pinbaker? Wciąż tam był, głęboko wewnątrz, a przecież dusza według Na'vi była wszystkim.

Odpowiedź jawiła się ostra jak krawędź miecza.

Zabiłby ich wszystkich.