2x08 „Crossroad Blues"
x x x x x
'Straszna ballada skrzyżowaniu'
x x x x x
Jest takie miejsce, opowiem wam gdzie,
Gdy ktoś mnie ładnie poprosiTam każdy w potrzebie, kto o nim wie
Swoje problemy zanosi
x
Pod kątem stopni dziewięćdziesięciu
Dwie drogi się przecinają
Zjawiam się tu już od lat sześćdziesięciu
Krwawniki tu zakwitają
x
Jesteś bankrutem, zdradza cię żona?
Czy masz po prostu wciąż pecha?
Oaza to dla ciebie stworzona
Tu prośby nie przejdą bez echa.
x
Pieniądze, sex czy domek z widokiem,
Brak wojen, pokój dla świata.
Wszystko to dam ci bez mrugnięcia okiem
Nawet ożywię ci brata.
x
„Jak się odpłacę? - myślisz – O zgroza!
Przecież ja nie mam pieniędzy!"
Dasz coś, co mi się na pewno spodoba
I nigdy nie zaznasz nędzy.
x
Twoje pragnienia, sny i sekrety
Od ręki wszystko to spełnię
Ale nie za darmo, o nie, niestety
Za jedną duszę zaledwie
x
Dziesięć lat gratis daję ci hojnie
Tu, na tym ziemskim padole
A potem oddasz mi się spokojnie
Zamieszkasz tu ze mną na dole.
x
Przyjmiemy cię w domu z wielkim „Hurra!"
Czeka na ciebie kwatera
Gdzie ogień płonie a temperatura
Nie spada poniżej zera
x
Lecz biedna Twoja dusza upadła
Byt nie do pozazdroszczenia
Gdyż określenie "odejdź do diabła!"
Nowego nabiera znaczenia.
x
Lecz po co sobie zaprzątać głowę
Tym nie istotnym detalem
A jeśli nie chcesz, nie wchodź mi w drogę
Nie muszę pomóc ci wcale.
x
Będziesz chciał uciec, to naturalne
Ale mam coś do powiedzenia
Umowa umową – słowa banalne
Lecz są nie do podważenia.
x
Nie próbuj biec, nie wzywaj pomocy
Gdy skończy się już czekanie
I leżąc w łóżku, wśród mroków nocy
Głośne usłyszysz szczekanie.
x
Gdy coś wymyśli twa głowa strudzona
Nie obraź się, bez urazy
Żadna pułapka na Crossroad Demona
Nigdy nie działa dwa razy!
