Mrocznobrokatowy zakątek umysły Adama Lamberta
Część 2 Osłupienie
Nasz brokatowy Adam siedział sobie w jacuzzi i czekał na Tommy'ego, który od 30 minut usilnie próbował zdjąć z siebie kostium Batmana.
Adam westchnął. Wyjął z kieszeni swoich mrocznobrokatowych bokserek swój zajebiście wodoodporny, błyszczący, różowy tablet. Przesunął po nim palcem z zajebiście mrocznym paznokciem i zajebiście srebrzystoszarym pierścionkiem.
Znalazł!
Treść ogłoszenia:
„Twój kostium jest za ciasny, zbyt opięty, niezdrowo obcisły lub po prostu nie możesz go zdjąć? Nie trać czasu na zaśmiecanie swojego mrocznego umysłu takimi śmieciami! Zadzwoń do nas! UWAGA! Pomoc w ściąganiu kostiumu będzie możliwa tylko wtedy, gdy kostium będzie czarny, a klient będzie szczupłym, zajebiście sexownym blondynem z długokrótkimi włosami. Spółka Malec."
Jak na brokatowe myślenie Adama, to było trochę dziwne, ale cóż zrobić? Wzruszył ramionami i zadzwonił na podany numer.
Nagle przed Adamem w środku jacuzzi z głośnym trzaskiem zmaterializował się jak zawsze czarno mroczny Alec obściskujący się z zajebiście brokatowym Magnusem.
UWAGA DYGRESJA
Alec i Magnus to postacie fikcyjne z Darów Anioła Cassandry Clare.
Alec to nocny łowca. Jest wysokim, chudym brunetem o jasne karnacji. Ubiera się zawsze na czarno i lubi wszystko co mroczne.
Magnus to wysoki czarownik Brooklynu. Jest jeszcze wyższy od Aleka, szczupły, ma ciemną karnację i jest pół azjatą. Ma tęczowe włosy i kocha wszystko co kolorowe i brokatowe. Jest czarownikiem, więc używa magii.
Połączenie ich imion to Malec.
Jest to oczywiście para gejów, bo jakże by inaczej. (tzn Magnus jest prawdopodobnie Bi, ale mniejsza z tym).
UWAGA KONIEC DYGRESJI
- Że co to ma kurwa być? – krzyknął Adam i zerwał się w górę, a jego mrocznobrokatowe bokserki miały już dość zrywów w górę i zerwały się w dół.
W tym momencie cały pokój rozświetliło dziwne, mrocznobrokatowe światełko bijące od Adama, który stał dumnie w całej swoje mrocznobrokatowej okazałości.
Dla Aleka i Magnusa to było za dużo wrażeń.
Mrocznobrokatowe światełko też tak myślało i odrzuciło ich do tyłu prosto na Tommy'ego, który tak się przestraszył, że zaraził swoim przestraszeniem kostium Batmana, który spadł z niego i wybiegł skacząc przez okno i krzycząc coś o brokatowym domu wariatów.
Spadł prosto na Dracona Malfoya, który teraz nie miał już żadnych wątpliwości, że karnawał został przeniesiony.
Tymczasem mocno zirytowany Adam wyskoczył z jacuzzi i zaczął gonić po całym domu swoje mrocznobrokatowe bokserki.
Magnus odkleił się od Aleka i zaczął go obserwować z osłupieniem. Po chwili zorientował się, że obserwuje bez osłupienia, więc pstryknął palcami i wokół niego pojawiło się 10 błyszczących słupów telegraficznych. No, teraz może spokojnie powrócić do obserwowania i nikt mu nie powie, że nie ma osłupienia.
Nagle Adam gwałtownie zatrzymał się i rzucił osłupione spojrzenie na słupy telegraficzne (wiem, że Adam nie ma słupów, ale on jest taki zajebisty, że może patrzeć osłupiony bez osłupienia).
Więc przerażony spojrzał na słupy, zaczął wrzeszczeć i skakać w górę i w dół. Zaczął rwać sobie włosy z boku głowy, aż zostały u tylko te na czubku.
Nagle niewiadomo skąd, jak i po co zjawił się facet z aparatem i cyknął Adamowi fotkę oślepiając wszystkich dookoła zajebiście jasnym flashem. Potem wybiegł jakby zobaczył niewiadomo co krzycząc „Ludzie! Adam Lambert zrobił sobie irokeza! To najnowszy krzyk mody! Dostanę za to zdjęcie 100 tysięcy dolarów!"
Tymczasem zajebiście mrocznobrokatowe bokserki Adama, oślepione przez flasha straciły całą swoją brokatowość i stały się mroczne.
Alekowi odbiło na ten widok i rzucił się na wymarzone czarno mroczne bokserki.
Bokserki przestraszyły się wizji znalezienia na bladym tyłku Aleka i ile sił w nogawkach pobiegły powrotem do Adama mając nadzieję, że dzięki jego blaskowi odzyskają swój dawny, brokatowy image.
Adam ucieszył się, ale po chwili wrócił do stanu oszalałego wkurzenia i rzucił się na Magnusa. Grr, przecież wszyscy wiedzą, że Adam nie znosi słupów telegraficznych, mówi o tym nawet 3 zasada : NIGDY NIE UFAJ SŁUPOM TELEGRAFICZNYM. Więc po co on przywoływał te słupy? NO po co?
Teraz obaj tarzali się po podłodze.
Alec poczuł się zazdrosny. Korzystając z obecności słupów, spojrzał z osłupieniem na Adama i Magnusa.
- Magnus! Z nami koniec! – krzyknął wkurzony i wybiegł trzaskając drzwiami i zabierając ze sobą całą mroczność i pozostawiając tylko brokat.
