Witam wszystkich! Muszę przyznać, że pozytywnie zaskoczyliście mnie ilością prywatnych wiadomości, które wczoraj od Was dostałam. Dziękuję też za recenzje! I za wszystkie słowa zachęty, to naprawdę przemiłe. Piszcie, co sądzicie na temat nowego rozdziału! Jestem otwarta na krytykę.

Pozwólcie, że na początku wytłumaczę się z „rozpoczęcia ni z gruchy ni z pietruchy". Otóż nie zamieściłam uwag wstępnych z dwóch powodów:

Po pierwsze, uważam, że tekst powinien bronić się sam, to znaczy pokazać się czytelnikowi bez poprzedzających go uwag, tak, żeby odbiór był bezpośredni i żeby odbiorca mógł bez przeszkód ocenić rozdział, nie oglądając się przy tym na autora i jego intencje.

Po drugie, od dawna jestem miłośniczką fanfików i z własnego doświadczenia wiem, że nigdy nie czytam wstępów wcześniej, niż po przejechaniu wzrokiem choć kilku linijek tekstu. Najpierw decyduję, czy opowiadanie mi się podoba i czy mam ochotę kontynuować lekturę, a potem zwracam uwagę na dodatkowe wyjaśnienia.

Tak czy inaczej, pierwszy rozdział już za mną, więc jestem Wam winna kilka słów wstępu. Nie wiem, jak długie będzie moje opowiadanie – mam w głowie zarys tego, co się wydarzy, ale kto wie, jak przełoży się to na rozdziały. Postaram się dodawać choć krótki fragment aż do wyczerpania pomysłów.

Wydarzenia opisuję z punktu widzenia Severusa, bo to moja ulubiona postać, a poza tym jego spojrzenie wydaje mi się interesujące. Zastanawiam się jednak nad zmianą narratora w jednym czy dwóch z następnych rozdziałów – zobaczymy. Uspakajam też z góry, że nie angażuję w moje opowiadanie „aniołów, demonów i tym podobnych" – po co mi one, skoro mam magię?