W czasie mojego życia stanąłem w obliczu wielu rzeczy: kuli i noży zbrodniczych ghazich, koni szalejących przy przybijaniu podków i niekończących się pustyń pełnych piasku, gorąca i pragnienia.
Przeżyłem kampanię w Afganistanie, stanąłem w obliczu nadnaturalnej sprawy psa Baskerville'ów i niezliczonej ilości złoczyńców spragnionych krwi zarówno mojej jak i mojego przyjaciela.
Jednak żadna z tych rzeczy nie wytrzymywała porównania z tym.
Rzuciłem moje pióro. – Holmes, rzępoliłeś na tym czymś przez trzy godziny. Po prostu coś zagraj!
Spojrzał na mnie z głębi swego fotela, odkładając skrzypce z westchnieniem.
