To już jutro ;-;, więc albo wstawiam teraz albo nigdy, finał Grand Prix według mnie i TheFantasy26 (czy jak jej tam jest). Wymyślone jeszcze przed jedenastym odcinkiem.

Wspominając przepiękny odcinek 3 jak Viktor tańczył Erosa (minęło 8 miesięcy) więc na Grand Prix okaże się że Yuri rodzi (stresik i te sprawy) i Vikuś musi go zastąpić, zdejmuje płaszcz, nakłada łyżwy i rozwala system, Yuraćka płacze (no denerwuje się mocno) i wyrzuca swój telefon przez okno, a potem siebie. Otabek zbiera go z chodnika, JJ jest zdenerwowany, bo już nie ma kogo zrobić zazdrosnym więc zrywa z narzeczoną i zostaje pustelnikiem. Rakkachin postanawia skorzystać z chaosu i włamuje się do sali Yuri'ego i zjada jego bułeczki i umiera. Dlatego też, dziecko nosi imię Rakkachin Juraćka Nikiforov Katsuki Junior (współczuje na klasówkach). Minako niechcący spadła z klifu i wszyscy się cieszą i robią powtórkę z bankietu z ostatniego roku i wszyscy się cieszą. Krisu chce być chrzestnym tego dzieciaka i zdenrowiayny Wikuś znika na kilka sekund z ekranu (używa swojej tajemnej mocy, którą pokazał nam już przy JJju (tak to można w ogóle napisać?!))

Nie chcąc wynajmować kilka razy sal na pogrzeby i ślub i chrzest (Wkitor to Skąpiec, ma nawet szkatułke). Zorganizował na raz : pogrzeb Juraćki, Minako, Rakkachina, ślub i wygraną Wikusia na Grand Prix oraz chrzest.

Juraćka Rakkachin junior chciał wziąć ślub z Minamim, ale on chciał z Yurim.

Ale Juraćka Rakkachin Junior nie wiedział, że Minami wcale nie ma tych ośmiu lat na które wygląda, o zgrozo, był pewny, że to dziewczynka!