Rozdział 1
Zwiastun nowej wojny! Tajemniczy przeciwnik.
Był to początek wiosny nad Tokio świeciło jasne słońce, wszyscy cieszyli się pokojem który zapanował na świecie.
W dzielnicy Tokio Minato-ku tuż przy Tokio Tower trwało wiosenne spotkanie dla młodzieży z całej Japoni.
Usagi Tsukino, Ami Mizuno, Rei Hino, Makoto Kino, i Minako Aino były tam w ramach odpoczynku przed nauką do egzaminów maturalnych które czekały je za dwa miesiące.
-UUUAAAAŁŁŁŁ!- Wydała z siebie okrzyk zachwytu Usagi gdy spojrzała na Tokio Tower.
-Jest wieeelllkaaa!- Zachwycała się.
-Nic dziwnego-Powiedziała Ami- Jej współrzędne to: 35 o 39' 30'' N, 139 o44'43'' E, jej projekt był wzorowany na Wieży Eiffla w Paryżu. Wieża ma wysokość 333 m i jest o 9 metrów wyższa od paryskiej Wieży Eiffla-
Usagi popatrzyła na Ami z zachwytem.
-Ami-chan! Wiedzieliśmy,że jesteś geniuszem,ale,że nie,aż takim!-
Ami zachichotała.
-Skoro tu jesteśmy, to może porobimy sobie jakieś zdjęcia?- Zapytala z entuzjazmem Minako wyjmując aparat.
-OKAY!- Krzyknęła Usagi i razem z Minako pobiegły do środka Tokio Tower,aby wjechać na najwyższe piętro.
-Ech... Może my też jakoś pożytecznie spędzimy ten czas w tym miejscu?- Zapytała Rei.
-Oczywiście! Niedaleko jest całkiem fajne miejsce dla turystów!-Powiedziała Mako i dziewczyny ruszyły za nią.
-UUUU!- Przeraziła się Usagi gdy spojrzała w dół, razem z Minako były na samym szczycie Tokio Tower.
-Co się boisz?!-Zapytała z ironia Minako- Nie czas na strachy! Pora na zdjęcia!- Z entuzjazmem zaczeła pstrykać fotki.
-Minako-chan!- Zawołała Usagi z wielkim przerażeniem.
-Co się stało?!- Zapytała wystraszona Mina podbiegając do stojącej przy barierce Usagi.
Usagi odwróciła powoli głowę na jej twarzy malowała się mieszanka strachu i poirytowania
-Masz drobne?- zapytała cicho stłumionym głosem wskazując na lunetę do obserwacji widoków.
-Usagi-chan...
Powiedziała Minako patrząc na koleżankę z lekkim załamaniem nerwowym.
ACHACHACHACHA- Zaśmiała się nerwowo Usagi.
Minako się załamała i dała jej jedną monetę.
-Dzięki!- Ucieszyła się Usagi i wrzuciła ją do automatu.
-OCH! Minako-chan! Widzę Rainbow Bridge!- Krzyknęła Usagi.
-POKAŻ!- krzyknęła Mina odpychając Usagi i spojrzała przez lunetę.
-HEJ!- Zezłościła się Usagi.
-Usagi-chan... To były moje pieniądze- powiedziała Minako odwracajac głowę i spoglądając na przyjaciółkę z twarzą widma.
-M-MINAKO-CHAN...- Usagi miała już łzy w oczach.
Minako się wzdrygła.
-JA CHCĘ POPATRZEĆ NA RAINBOW BRIDGE!!- Rozpłakała się Usagi.
Minako się załamała.
-Proszę...
Powiedziała odchodząc od lunety.
-TAAAK! WIEDZIAŁAM,ŻE JESTEŚ DOBRĄ PRZYJACIÓŁKĄ MINAKO-CHAN!-
Krzyknęła radośnie Usagi podbiegając do lunety.
-Ale...Minako-chan!-krzyknęła przerażona Usagi.
-Co się stało?- zapytała Minako
Usagi powoli odwróciła głowę na jej twarzy malowało się przerażenie i rozpacz.
-Czas się skonczył- Wybąkała cicho i rozpłakała się.
-Usagi-chan...
Załamała się Minako ukrywając twarz w dłoni
Ami,Rei i Mako siedziały na ławce niedaleko Tokio Tower i zajadały się kulkami ryżowymi.
-ACH! Pychotka! Ciekawe co teraz robią Usagi i Minako- zapytała Rei.
-Zapewne dobrze się bawią- Powiedziała Mako.
Na szczycie Tokio Tower na jednej z ławek siedziały Minako i Usagi, obie jakieś obwisłe.
-Jestem głodna...
Wymamrotała Usagi.
-Mnie to mówisz?! Wszystkie pieniądze wydałaś na tą cholerną lunetę!- Zdenerwowała się Minako.
-O której przyjedzie winda?- Zapytała Usagi.
-Zapewne za godzinę! Mają awarię.-powiedziała Minako.
Obydwojgu zaburczało w brzuchach.
-JESTEŚMY GŁODNEEEEE!! POOOMMMOOOCYYYYY!- Krzykneły razem.
-Nastał wieczór-
-Znalazłyście je?- Zapytała Ami gdy spotkały się pod Tokio Tower.
-Nie- zaprzeczyła Rei kręcąc głową.
-Może nadal tam siedzą?- Zapytała Mako spoglądając na wieżę.
-Może na pewno-powiedziała ironicznie Rei- Winda ma awarię-
Wskazała na tabliczka z napisem "AWARIA WINDA NIECZYNNA DO RANA"
-Usagi-chan!-
Załamały się Ami i Mako.
-Minako-chan?- Zapytała Usagi patrząc na most.
-Tak?- odpowiedziała pytaniem Minako.
-Czy nie sądzisz,że ten most jest piękny?-
Minako spojrzała na most oświetlany kolorami tęczy.
-Hmm- zamruczała Minako z uśmiechem opuszczając głowę.
-Tak...Jest piękny-odpowiedziała.
Nagle z nieba zaczęło lecieć coś czerwonego i szybkiego ku Ziemi.
-MINAKO-CHAN! PATRZ!- Krzyknęła Usagi wskazując na obiekt.
-Meteoryt!?- Zapytała z niedowierzaniem.
-CO TO?!- Krzyknęła Rei
-Meteoryt?- Zdziwiła się Ami.
-Niemożliwe!- krzyknęła Mako.
Czerwony obiekt był już coraz bliżej Rainbow Bridge.
-Zaraz się zderzy z mostem!- Krzyknęła Mako.
Obiekt uderzył w most i nastała wielka eksplozja.
-Dziewczęta idziemy!-powiedziała Rei.
Ami i Mako przytaknęły i ruszyły biegiem ku Rainbow Bridge.
-Zderzył się...
Powiedziała z przerażeniem Minako.
-Oby ludziom się nic nie stało!- krzykneła przerażona Usagi.
Minako podbiegła do windy i nacisnęła guzik.
-Dalej! Rusz się!-mamrotała maltretując przycisk.
Winda ruszyła.
-UDAŁO SIĘ!- Krzyknęła odwracając się do Usagi-WINDA RUSZYŁA!-
Na Rainbow Bridge panował straszliwy chaos; samochody były wywrócone na boki, niektóre do góry nogami, a na ulicy był mały krater pogrążony w pyle.
Nagle z krateru wyszła dziwna istota wyglądająca jakby była na pół żywa, ciało było spalone,a cała postura czarna.
Oddychała ciężko i lekko utykała.
-Co to?!- krzyknęła Rei gdy dziewczyny dobiegły do mostu.
Istota się odwróciła i otworzyła oczy które zalśniły czerwienią.
-Dziewczęta, zmieniamy się!- Powiedziała Mako.
-MERCURY CRYSTAL POWER!-
-MARS CRYSTAL POWER!-
-JUPITER CRYSTAL POWER!-
Istota zmrużyła lekko ślipia.
-MAKE UP!-
Usagi i Minako powoli zbliżały się do samego dołu wieży.
-Minako-chan, czy myślisz,że to nowy przeciwnik?- zapytała Usagi
-Czy tak myślę? Nie do końca!-odpowiedziała Minako.
Winda zjechała na dół i obie z niej wyszły.
-Zmieńmy się!-powiedziała Minako- może być gorąco!-
Na moście toczyła się zacięta walka między wojowniczkami, a tym stworem.
-MARS! FLAME SNIPER!- Krzyknęła Sailor Mars wystrzeliwując ognistą strzałę która została zniszczona.
-Ożesz ty...-
Stwór wypuścił ku wojowniczką jasną kulę energii.
-Uwaga!- krzyknęła Mako i wszystkie uskoczyły.
Kula trafiła samochód który eksplodował.
-A więc chcesz się bawić energią?!- zapytała wściekle Sailor Jupiter.
Potwór rzucił kolejną kulę.
-JUPITER! OAK EVOLUTION!-Zaatakowała Jupiter,ale jej atak nic nie dał.
Kula trafiła w nią i odrzuciła w jeden z samochodów.
-Mako-chan!- krzyknęła Ami-Niewybaczę! MERCURY! AQUA RAPHSODY!-
Wodny strumień został sparowany.
-A niech to!- zaklęła.
Istota rzuciła trzy kule trafiając w wojowniczki i wywołując mega eksplozję.
Dziewczyny bezwładnie upadły na ziemię ich stroje były poszarpane i zniszczone,krwawe rany błyszczały na nogach,ramionach i na twarzach.
Potwór zbliżał się coraz bardziej.
-To koniec-wyszeptała Ami.
-TOKIO TOWER JEST PIĘKNA,ALE NIC NIE ODBIERZE UROKU TEMU MOSTU!-Rozległ się głos
-NAWET TY!-
Z tyłu stały Sailor Moon i Sailor Venus.
Potwór odwrócił się.
-Ai to seigi no!-Powiedziała Sailor Moon
-Sera to bishujo senshi!-Powiedziała Sailor Venus
-Sailor Moon!-
-I Sailor Venus!-
-Tsukini kawatte oshioki yo!-
Potwór spojrzał na Sailor Moon i zmrużył oczy jakby coś wyczówał.
-HEJ! Czego się gapisz?!- Krzyknęła oburzona Usagi.
-Promyk Nadziei...
Wychrypiał stwór i rzucił się na Sailor Moon.
-Sailor Moon uważaj!-krzyknęła Venus zasłaniając ją.
-VENUS! LOVE AND BEAUTY SHOK!- Złote serduszko zostało zniszczone, a Venus odrzucona przez kule energi.
-Venus! ty...
Sailor Moon wyjęła berło.
-SILVER MOON! CRYSTAL POWER KISS!-
Żółty promień wydobywający się z berła Sailor Moon i zalał światłem potwora, który w ostatniej chwili zniknoł.
Sailor moon upadła na kolana.
-Jak to?!- zapytała z niedowierzaniem patrząc przed siebie.
-Usagi-chan?- zapytała Ami podchodząc powoli do Sailor Moon, nie miała siły ,aby iść.
Następnego dnia dziewczyny spotkały się u Rei w świątyni.
-Niewierzę w to,że uciekł!- krzyknęła Usagi.
-To nie twoja wina-powiedziała Rei
-Wygląda na to,że mamy nowego wtroga- powiedziała Ami.
Zapanowała bardzo niezręczna atmoswera.
Gdzieś pod Rainbow Bridge istota o czerwonych ślepiach oddychała ciężko siedząc przy brzegu.
-Sailor Moon...
Wychrypiał.
-Promyk Nadzieji...
Nagle podniósł się , zawył i zrobił dziurę w ziemi kopiąc coraz głębiej pod wodą.
-Srebrny Kryształ...
Przestał nagle kopać i upadł sapiąc.
-Promyk Nadzieji ma Srebrny Kryształ...
Nagle wyzwolił z siebie wielką masę energii.
-SAILOR MOON!!- Ryknoł wściekle i pogrążył się w ciemności...
