Naruto zaczął się budzić, pierwsze co ujrzał to że znajduje się w jakimś pokoju.

Naruto:Co się stało gdzie ja jestem?

-O wreszcie się obudziłeś. (powiedział jakiś męski głos)

Kiedy blondyn się obrócił ujrzał kilka osób, jednym z nich był Czarnowłosy mężczyzna ubrany w pomarańczowe gi, drugim był również brunet ubrany w jakiś niebieski kombinezon z białym pancerzem na torsie.

Goku:Yo, jestem Son Goku miło mi cię poznać, to jest Vegeta oraz Bulma.

Naruto:Jestem Naruto, można powiedzieć gdzie ja jestem?

Bulma:Jesteś w Satan-city, mój syn znalazł cię nie przytomnego.

Przez głowę Naruto zaczęły przelatywać wspomnienia sprzed tym jak stracił przytomność, blondyn szybko zerwał się na nogi.

Naruto:Muszę szybko znaleźć sposób by wrócić na wojnę, muszę powstrzymać Madare i jego plan.

Wszyscy patrzyli zdezorientowani na nastolatka.

Bulma:Wojna, nigdy nie słyszałam o żadnej wojnie?

Goku:Jesteś wojownikiem?

Naruto:Jestem Shinobi.

Vegeta:Shinobi?

I tak Naruto opowiedział swoją historię przed tym jak się znalazł w tym świecie.

Bulma:Tak jak myślałam podchodzisz z innego świata?

Naruto:Bulma-san czy jest jakiś sposób bym mógł wrócić do mojego świata?

Bulma:Nie jestem pewna, jedyne na czym pracowałam to podróże w czasie, ale spróbuje coś wymyślić.

Goku:Naruto wydajesz się silnym gościem, co powiesz na mały sparing?

Naruto:W porządku, muszę rozprostować kończyny.

Naruto i Goku udali się na zewnątrz, stając na przeciw siebie.

Goku:Dalej pokaż na co cię stać.

Naruto skrzyzował swoje palce i stworzył kilkadziesiąt swoich klonów, wszyscy byli pod wrażeniem umiejętności blondyna.

Vegeta:Potrafi stworzyć taką ilość swoich replik, co to za umiejętność?

Goku:Wow niesamowite, technika przypomina Zanzokena.

Naruto razem z klonami ruszył na Saiyanina, Goku uśmiechnął się i zaczął niszczyć klony jednego pod drugim.

Naruto:"Jest silny" (pomyślał widząc jak jego klony momentalnie zostały zniszczone)

Naruto anulował jednego ze swoich klonów, które w ukryciu zbierały energię Natury wchodząc w tryb mędrca.

Bulma:Co z jego oczami?

Naruto:Teraz zaprezentuje Tryb Mędrca.

Trunks:Tryb Mędrca?

Goku uśmiechnął się i rzucił się na Uzumakiego, Naruto uchylił się przed jego ciosem po czym kopniakiem posłał go kilka metrów do tyłu.

Goku:Całkiem nie źle, czas by i ja się wzmocnił.

Goku zaczął uwalniać swoją energię, jego ciało otoczyła złota aura włosy stanęły do góry zmieniając kolor również na złoty.

Naruto:Co jest, jego moc znacząco wzrosła?

Goku:To moją forma zwana Super Saiyanin.

Goku w ułamku sekundy pojawił się przed Naruto i jednym ciosem posłał go na pobliską górę, chwilę później ciało blondyna zmieniło się w kłębek dymu, prawdziwy wyskoczył spod ziemii z Rasenganem w dłoni próbując przyłożyć go do przeciwnika, Goku uśmiechnął się chwytając go za rękę i powalając na ziemię.

Goku:To nie wystarczy, żeby mnie pokonać.

Naruto starł stróżkę krwi z ust podnosząc się z ziemii, następnie wszedł w tryb Kuramy, jego ciało otoczyła złota chakra z tego samego koloru płaszczem.

Goku:Więc również potrafisz się przemieniać, niesamowite.

Vegeta:Co to za moc?

Naruto wystawił przed siebie swoje dłonie tworząc z powłoki chakry pysk Kuramy ładując Bijuudame, w odpowiedzi na ten atak Goku zaczął ładować Kamehameha, oboje wystrzelili swoje ataki, po zderzeniu nastąpiła gigantyczna eksplozja, gdyby nie bariera stworzona wokół nich przez Bulme, z miasta nic by nie zostało, Goku nie czekając na nic od razu rzucił się na blondyna, ten tylko się uśmiechnął i zniknął zostawiając po sobie złoty błysk, w ułamku sekundy pojawił się przed Sayianinem kopiąc go w twarz, nim Goku złapał równowagę, za nim z ziemii wyskoczyło kilka klonów Naruto które kopneły go w w plecy podbijając jeszcze wyżej, oryginał pojawił się za nim próbując kopnąć to z pięty, jednak Goku chwycił jego nogę i powalił na ziemię.

Naruto:Dobra, czas skończyć z zabawą i zacząć walczyć na serio.

Naruto uwolnił pełną jego moc, skóra przestała się świecić, płaszcz zamienił się w kurtkę z symbolem sześciu ścieżek na plecach, za nim pojawiło się o 9 małych czarnych kul.

Naruto:To moja ostateczna forma zwana Trybem Mędrca Sześciu Ścieżek.