Sophie Snape Potter usiadła przy stole Ravenclawu, gdy Ceremonia Przydziału się zakończyła. Nieśmiało spojrzała na pozostałych domowników, którzy zajęci byli już jedzeniem. Niewysoki chłopiec o brązowych oczach uśmiechnął się do niej, upijając kilka łyków soku dyniowego.

- Andreus - przedstawił się po chwili.

- Sophie. - Podała mu dłoń i odwzajemniła uśmiech.

Upił kolejny łyk soku, czerwieniąc się nieznacznie.

- Ładna jesteś - wykrztusił w końcu.

Sophie poczuła, że zdradliwy rumieniec wypełza jej na twarz.

- Dziękuję, to po tacie.

- A kim jest twój tata? - spytał ciekawie chłopak.

Gdy wskazała palcem, siedzącego przy stole nauczycielskim, Severusa Snape'a, Andreus zbladł. Czarne tęczówki obserwowały go zbyt natarczywie.