- Normandia v.2.0 -

.

Shepard: Joker!

Joker: Shepard!

Shepard: Przez ciebie zginęłam, kretynie!

Joker: Ale…

Shepard: Na twoje szczęście potrzebuję pilota.

Joker: Spójrz, Shepard, nasz nowy statek. Jak go nazwiemy?

Shepard: Proponuję „Ebon Hawk".

Joker: Wolałbym „Sokół Millenium".

Shepard: Nie bądź taki mainstreamowy. Poza tym chwila, to mój statek.

Joker: No to jak? To powinno być coś epickiego, oryginalnego, niepowtarzalnego…

Shepard: „Normandia 2" będzie w sam raz.

Shepard: Czemu wszystko tu się tak świeci? Gdzie moja stara przyjazna dla oczu Normandia? Mirando, ty to projektowałaś?

Miranda: Jak się domyśliłaś, Shepard?

Shepard: Intuicja dobrze mi służy.

Kelly: Jestem Kelly Chambers, pani asystentka. Mam też dyplom z psychologii.

Shepard: Nie potrzebuję asystentki, a zwłaszcza nie szpicla z Cerberusa, i nie chciałabym z tobą o tym porozmawiać!

Joker: Shepard, ta kula dyskotekowa wtrąca się w moje pilotowanie.

EDI: Jestem SI, panie Moreau.

Shepard: (Masz za swoje, flyboyu.) Jak się nazywasz, SI?

EDI: EDI.

Joker: Szkoda że nie HAL.

EDI: Zacny suchar, panie Moreau. Prawie się najadłam.

EDI: To twoja kajuta, Shepard.

Shepard: Własna kajuta? Ekstra!

EDI: Wśród wyposażenia twojej kabiny znajduje się akwarium, odtwarzacz mp3, DVD i BlueRay, oraz każdego innego typu pliku jakie byś sobie zażyczyła, szafa z ubraniami oraz zestawem pancerzy „Zrób to sam: Pancerz puzzle 3d", a także komputer z nielimitowanym dostępem do sieci.

Shepard: Czad! A mam jakieś zapasowe kredytki żeby wykupić sobie abonament do „The Old Republic"?

EDI: Shepard, według moich danych powinnaś ratować świat.

Shepard: Daj spokój, nawet superbohater musi kiedyś odpoczywać.

EDI: Człowiek Iluzja nie za to ci płaci.

Shepard: A oglądałaś kiedyś „Gwiezdne Wojny"?

EDI: Nie, ale…

Shepard: No to co ty wiesz o ratowaniu świata!

Shepard: Doktor Chakwas!

Chakwas: Shepard!

Shepard: Jak miło widzieć przyjazną twarz! Musimy to oblać!

Chakwas: Niestety, moje zapasy przepadły razem z poprzednią Normandią. Ale gdybyś gdzieś trafiła na Lodową Brandy Serrice…

Shepard: Jasne, kupię. (Rany, dostając takie questy czuję się jakbym była pierwszolevelowcem…)

Bosman Gardner : Zajmuję się gotowaniem, praniem, czyszczeniem toalet…

Shepard: Czyszczeniem toalet?

Bosman Gardner: Zazwyczaj potem myję ręce.

Shepard: Zazwyczaj? Od dziś jem tylko ryby z własnego akwarium… Cholera, tam jeszcze nie ma ryb. W takim razie będę się żywić energią kosmiczną.

Bosman Gardner: Nie radzę, podobno jest łykowata.

Gabby: Kur*a, Kenneth, mówisz do dowódcy.

Shepard: Dowódca nie życzysobie żadnych bluzgów na pokładzie.

Gabby: Hej, ale przecież ja wcale nie bluzgam! Znaczy, przecież nigdy tego nie robiłam! Kenneth, no powiedz coś!

Kenneth: Złapałaś wirusa Polski Dubbing, Gabby.

Gabby: Myślicie, że Chakwas coś na to wymyśli?

EA Polska: Assuming direct control!