--------------------

Nie dom

--------------------


Wie, że jeszcze przed chwilą spał. Wie, że już nie śpi.

Leży na miękkim posłaniu, pod czymś ciepłym, miłym w dotyku.

Otwiera oczy i widzi mrok. Czarny, nieprzenikniony. Bez najdrobniejszej smugi światła, najciemniejszego odcienia szarości.

Nadstawia uszu i słyszy ciszę. Potem odległy szum, stały, choć niejednostajny. To na pewno nie samochód.

Pociąga nosem i czuje świeżość. Nie tradycyjny kurz, raczej ledwie wyczuwalną wilgoć oraz słaby ziołowy aromat.

Decyduje, że lubi ten zapach. I ciszę, mrok, ciepło, miękkość. Wciąż je lubi, kiedy zdaje sobie sprawę, że drży.

Bo to nie jest jego dom, a on nie pamięta, jak się tu znalazł.


--------------------

KONIEC

części 4

--------------------


Bardzo dziękuję za komentarze. Jestem nimi dość zaskoczona... pozytywnie, naturalnie. Nie spodziewałam się. Zobaczymy, jak pójdzie dalej ;-).

oko Chciałoby się powiedzieć: jaki fanfik, taki komentarz :-D. Nie wątpię, że zawarłaś w nim mnóstwo uczuć, wolałabym tylko wiedzieć, jakie konkretnie...

Anula93 No nie wiem, czy to będzie coś ciekawego. Na razie wygląda na drabble powrzucane bez ładu i składu do jednego tematu. Mam jednak nadzieję, że ład i skład w końcu z nich wyniknie...

Daimon Frey Biedny Harry - tak się nudzi, że aż materiał szkolny powtarza :-P. Szczerze mówiąc, jezioronogi też mi się podobają. Mam wrażenie, że mi się udały. Jak i cała "Powtórka materiału": na początku planowałam napisać ją zupełnie inaczej i strasznie się nad nią męczyłam, ale jak wpadłam na to, co Harry robi w tej nieszczęsnej komórce, to zmieniłam kompozycję i poszło z górki. Komentarz wyszedł Ci całkiem konstruktywny, nie wiem, na co narzekasz ;-).

Pozdrawiam serdecznie i do przeczytania jutro :-D.