A/N: Grr, grrr ffnet nie pozwalał mi przez dwa tygodnie zamieszczać rozdziału wkurzyłam się. No, ale teraz jest w porządku :D Smacznego!

Rozdział 4

Miała nie więcej niż 45 minut, a się spóźniał. Była tak pogrążona w myślach, że gdy ktoś ją złapał za ramię podskoczyła jak oparzona.

-Gdzie twoja garda dzieciaku? Wszystko, czego cię nauczyłem poszło w las.- Bez słowa odwróciła się i uściskała niskiego mężczyznę. Mimo różnicy dziesięciu centymetrów zawsze się czuła jak mała dziewczynka w jego ramionach. Ramionach ojca.

-Miałeś szczęście właśnie myślałam o pewnym spóźnialskim Kanadyjczyku.- Mężczyzna prychną i rozsiadł się wygodnie w opuszczonym przez Kitty krześle. Przyglądała mu się spod oka. Czarna koszula i granatowe dżinsy leżały jak druga skóra na umięśnionym ciele mężczyzny. Według niej nie postarzał się nawet o dzień.

-I, co zadowolona? Nadal się trzymam, choć twoja matka wolałaby stwierdzić coś odwrotnego.- Roześmiała się i przyszła Amara, aby przyjąć zamówienie. Dziewczyna wydawała się przerażona, że musi go obsłużyć. Rogue próbowała ukryć uśmiech. Nie wiedziała, na czym ten fenomen polegał. James Logan Howlett bywał szorstki i opryskliwy, ale nigdy niebezpieczny. Lubił walczyć, to prawda. To można było wyczytać z twarzy. Nos był kilkukrotnie złamany, a szczękę i brwi zdobiło kilka blizn. Były to pozostałości po walkach za pieniądze, w których brał udział przez szereg lat.

Złożył zamówienie i wrócili do rozmowy.

-Co słychać u ciebie? Nie odzywałeś się od dwóch tygodni i myślałam, że znowu jesteś w Kanadzie.- Kelnerka przyniosła zamówione mięso dla mężczyzny i dziewczyna usłyszała jak burczy jej w brzuchu. Logan widocznie też.

-Znowu jesteś na diecie?- Właśnie takich momentów nie lubiła. Takiego usmażonego w panierce, chrupkiego mięska nie jadła od trzech lat. Może i była znad Missisipi, ale nawet jej przejadły się kurczaki.

-Logan, jestem na diecie od trzech lat. Jutro po przesłuchaniach jak dopadnę do lodówki to nic się nie uchowa.- Przełknęła ślinę i z trudem oderwała wzrok od jego talerza. Mężczyzna zrozumiał, bo nim skończyła swój beztłuszczowy jogurt mięso było wspomnieniem.

Następne minuty upłynęły na wymienianiu plotek o znajomych z Instytutu Xaviera gdzie Logan również pracował. Dziewczyna zmieniła temat.

-To, co teraz zamierzasz robić?

-Mam zamiar otworzyć agencję detektywistyczną. Dlatego tak długo się nie odzywałem. Kupa papierkowej roboty, a urzędasy tego nie ułatwiają... A gdzie teraz cię zobaczę? Serial się skończył i co dalej?

-Jutro mam przesłuchania, u Lensherrów i Le Beau.- Twarz mężczyzny zmroczniała i przebierał palcami po blacie stołu.

-Powiem ci tylko jedno maleńka. Za każdą fortuna kryje się przestępstwo. O Czerwonym Ericku słyszałem jeszcze jak walczyłem w klatkach. Gdy rozwinął działalność legalną wycofał się z półświatka, ale nadal ma tam posłuch.

-Logan doceniam te informacje, ale ja jestem tylko aktorką.

Mężczyzna kontynuował nie zrażony.

-To, że się pozbył własnej córki, gdy chciała udziałów w imperium to nie jest plotka. Spędziła kilka lat w zakładzie psychiatrycznym...- Rogue milczała i skinęła głową, aby kontynuował.

-A Le Beau to bardzo bogaci bracia z południa. Zaczęli działalność jakieś 10 lat temu i funkcjonują do tej pory. Jeżeli mieli jakąś przeszłość, a wiem, że znalazłbym coś gdybym powęszył, to z wpływów zrezygnowali. Płacą podatki i zapracowali na dobrą opinię.- Uniosła brew i na jej ustach pojawił się lekki uśmiech. Mężczyzna odwrócił wzrok.

-Wdrażam się do nowego zajęcia.- Patrzyła na niego sceptycznie, ręce założone na piersi.

-Raven ci powiedziała.

-Po prostu martwi się o ciebie. Zresztą ja też dzieciaku.- Jego szare oczy były śmiertelnie poważne. Westchnęła. Jak miała mu powiedzieć, że umie zadbać o własne interesy?

-Wszystko jest w porządku. Gdy będę rozpatrywać kontrakt to wezmę pod uwagę twoje informacje. Nic więcej nie mogę obiecać.- Skiną i wiedziała, że nic więcej od niego nie uzyska.

A/N: Gorąco dziękuję jedynej osobie która zostawiła komentarz. Słońce znasz mój mail, to podaj mi adres a wyślę ci ciasteczka :) A dla tych którzy nigdy nie doszli dalej niż rozdział 3 informacja... Następy przystanek ROMY!