Szlaban numer dwa"

Kolejny dzień. Kolejny szlaban. Kolejne spotkanie z wrogiem.
- Obrzydliwe! Co to w ogóle jest? - krzyknęła Hermiona.
- Larwy Steryj. Potrzebne do Eliksiru Kłamstw.
- Nie pytam skąd to wiesz. Już już tego nie dotknę.
- Musisz je pogrupować, a ja segreguję odchody jednorożców. Chcesz zamiany?
- Nie, dzięki, postoję.
Nastała cisza, aż w końcu krzyk brunetki.
- To mnie ugryzło!
- Jeszcze tego brakowało - warknął Draco.
- To boli - zawyła.
- Wiem, musisz przemyć ranę - pokiwał głową.
- Ale jak? To piecze - zawyła głośniej.
- I dobrze. Zakłada się rękawice, idiotko.
- Leci z tego krew. Taka dziwna krew.
- Granger nie odlatuje. Ej, szlamo! - krzyknął.
- Idiota zakichany!
Po tych słowach zemdlała.