Po pokonaniu zmutowanego Zetsu i odebraniu zapłaty w wysokości miliona klejnotów, Naruto, Mirajane oraz Levy wracali pociągiem do Magnolii, w międzyczasie obie dziewczyny były ciekawe umiejętnościami Naruto których użył w walce, blondyn dostrzegł w końcu ich ciekawskie spojrzenie.
Naruto:Co jest, od kiedy pokonałem Zetsu ciągle dziwnie na mnie patrzycie?
Levy:Naruto-kun co to była za magia której użyłeś w walce z tym potworem.
Mira:I co to były za oczy jak u ropuchy
Naruto:Więc oto wam chodzi, to co widzieliście to nie jest magia tylko chakra, a te oczy o których mówisz nazywa się tryb mędrca.
Levy:Chakra, Tryb Mędrca czym to jest.
Naruto:Żeby wam to wyjaśnić opowiem wam prawdziwą historię mojego życia i początku shinobi więc słuchajcie uważnie.
Naruto opowiedział im cała historie zaczynający od zapieczętowaniu w nim Kyuubiego przez jego rodziców poprzez treningi, misje czy walki z Akatsuki aż do walki z Kaguyą i przeniesieniu się do tego świata. Po wysłuchaniu historii blondyna, Mirajane oraz Levy mieli łzy w oczach od razu podeszli do niego i go przytulili.
Mira:Nie miałam pojęcia że twoje życie wyglądało tak koszmarnie.
Levy:Powinieneś być traktowany jak bohater a nie potwór, jestem pod wrażeniem twojej determinacji i silnej woli, nie znam nikogo kto mógł nosić na sobie taki ciężar i jeszcze moc się tak naturalnie uśmiechać.
Mira:Tym bardziej cię szanujemy.
Naruto:Dziękuję, nawet nie wiecie ile dla mnie znaczą wasze słowa.
Po rozmowie dziewczyny nadal siedziały po obu stronach Naruto, w końcu zasnely opierając głowę na jego ramieniach.
Kurama:Widzę że masz wielbicielki.
Naruto:To są tylko moje przyjaciółki .
Kurama:Taa, taa a ja jestem boskim kotem.
Naruto:Zamknij się.
W końcu Naruto i dziewczyny dotarli do Magnolii, kiedy wyszli do miasta byli zaskoczeni, na ziemii leżało mnóstwo członków gildi byli nieprzytomni.
Mira:Co się tutaj stało?
Levy:Spójrzcie na dach katedry.
Po przejrzeniu się wszyscy dostrzegli Natsu i Gajela walczącego z Laxusem.
Naruto:Mira-chan, Levy-chan wy zajmijcie się rannymi a ja pomogę tamtej dwójce.
-Bądź ostrożny (powiedzieli jednocześnie)
Naruto skinął głową i ruszył na pole walki, w kilka sekund stanął przed Natsu i Gajelem.
Natsu:Naruto
Naruto:Wy dwaj odpocznijcie, ja sam sobie poradzę.
Nim któryś z nich zdołał coś powiedzieć Naruto wszedł w tryb Mędrca i ruszył do ataku.
Laxus:Ty za pewne jesteś tym nowy, musisz nie wiedzieć kim jestem skoro rzucasz mi wyzwanie.
Laxus otoczył swoje ciało złotą błyskawicą wystrzeliwując potężny pocisk, Naruto bez problemu go uniknął lecz zanim coś zrobił Laxus pojawił się obok niego jednym ciosem zrzucając go na ziemię.
Naruto:"Jest szybki"
Kurama:Czemu bawisz się z nim w trybie mędrca, korzystając z mojej chakry z łatwością byś go pokonał.
Naruto:To nie tak że nie chce jej użyć, użyje ją w odpowiednim momencie by wszyscy nie dostrzegli pełni mojej mocy.
Naruto musiał szybko przerwać rozmowę by uniknąć kopniaka starszego blondyna w ułamku sekundy stworzył w dłoni Rasengana i przyłożył do pancerza błyskawicy Laxusa, zderzenie spowodowało potężny wstrząs który obu ich odrzucił od siebie.
Laxus:Przyznaje jesteś nie zły, ale z twoim poziomem nic mi nie zrobisz.
Naruto:Czyżby.
Nagle wokół nich wybuchły małe kule powodując zasłonę dymną, Naruto wykorzystując ten moment wszedł w tryb chakry Kuramy i w ułamku sekundy pojawił się przed Laxusem jednym ciosem pozbawiając go przytomności, zanim dym się rozwiał blondyn wrócił do swojej normalnej formy, Natsu i Gajell patrzyli z rozszerzonymi oczami, Mirajane oraz Levy mimo że wiedziały na co go stać, to byli zaskoczeni gdy pokonał Laxusa maga klasy S.
