IV. Sprawiedliwość
„Czasem biedujemy wyłącznie dlatego, że świat nie pasuje do naszych najskrytszych marzeń."
~Arthur Golden~
Zapędziłem się wtedy w kozi róg. Tylko dlatego, że dostałem rolę osoby najbliższej. I to całkiem przypadkowo. Poznałem Rangiku Matsumoto.
A intencje miałem dobre, nie pozwoliłem umrzeć jej głupią śmiercią. Dopiero po wielu latach, stwierdziłem, że to był błąd.
Wcześniej myślałem, że znalazłem nadzieję, dzięki której uda mi się pokolorować te nasze nędzne życie.
Moja mała nadziejka. I tak myślałem o tej nadziejce przez cały okrągły wiek. Cieszyłem się bardzo poważnie.
- Rangiku, znalazłem jabłko, chcesz?
- Miałeś nie okradać tamtych dzieci z siedemdziesiątego okręgu!
- Ale one miały naprawdę dużo jabłek. Po co im tyle, jak można się podzielić?
- Dużo miały tych jabłek…?
- Aż za dużo.
- A… to dobrze zrobiłeś.
