-Saro jadę po Savannah.
-Dobrze zostanę tu do waszego powrotu.
-Wiesz,że możesz zostać ile tylko chcesz.W końcu ktoś musi mi pomóc zająć się Savannah.
-Dziękuję.Ale co jej powiesz o Catherine?
-Nie wiem wymyślę coś po drodze.
-Dobrze w takim razie na razie.
Ellison skierował się do drzwi.
-James.
-Tak?
-Dziękuję za wszystko.
-Nie ma sprawy
Wyszedł.
Sarah usiadła na łóżku wciąż myśląc o Johnie miała nadzieję,że poradzi sobie tam bez niej,że wróci do niej.
Czekając na Ellisona postanowiła przygotować coś do jedzenia dla nich będąc w kuchni pomyślała co ona tu robi skoro jedyne co jej wychodziło to naleśniki.
-Muszę spróbować coś ugotować.Zająć się czymś-pomyślała.
Po chwili zabrała się za robienie obiadu.
