ROZDZIAŁ 4

„ Dzień Endo"

Od dnia kiedy ChibiUsa i Endymion przybyli do XXI wieku minął już ponad miesiąc. Senshi przez cały ten okres starały się zlokalizować Serenity albo cokolwiek co by naprowadziło na jej trop. Bez rezultatu.

Z użyciem Srebrnego Kryształu, udało się zmienić wspomnienia i przekonać sąsiadów rodziny Chiba, że ten dodatkowy apartament zawsze tam był i zawsze mieszkała tam córka z ojcem. Mimo, że mieszkania znajdowały się obok siebie, ich mieszkańcy i tak większość czasu spędzali w mieszkaniu Usagi i Mamoru.

-„Nee, Onee-chan o której wracasz dziś z pracy?" zapytał się nastolatka jedząc jajecznice przygotowana przez jej tatę, Mamoru już wyszedł do szpitala, a król nie pracował, ku jego wielkiemu przygnębieniu, bo nie znosił nic nie robić.

-„O 5pm , ale pamiętaj, że umówiliśmy się, że spotkamy się z dziewczynami w CROWN." Przypomniała Usagi dokańczając śniadanie. „Okey, to ja znikam. Dziękuje Endo za pyszną jajcownicę" powiedziała wstając od stołu i wkładając talerz do zmywarki.

-„Nie ma za co, miło jest MÓC COŚ ZROBIĆ POŻYTECZNEGO" odpowiedział podkreślając ostanie 4 słowa Endymion, przechrzczony dla bezpieczeństwa na Endo.

Usa wywróciła oczyma 'jej Otuu-san potrafił być taki dziecinny czasami'

-„Oj, ciii" uciszyła monarchę Usagi. „Chibusa pośpiesz się, bo się do szkoły spóźnisz" dodała patrząc na zegarek. Duo spojrzało się na Usagi i wybuchło śmiechem. Ta na to spojrzała się na nich dziwnie.

-„Wiesz Usagi jakoś tak dziwnie brzmi jak ty przypominasz o czymś takim" odpowiedział na nie zadane pytanie Usie.

-„Ojjjjj, RUSZAĆ swoje królewskie tyłki , TY i TY" rozkazała blondynka i wygoniła śmiejących się gości za drzwi.

ChibiUsa i Endymion zmierzali w kierunku Juuban High School.

-„ Nie znoszę historii" wymamrotała „ A tym bardziej sprawdzianów z niej"

-„ Nie narzekaj edukacja jest zawsze przydatna" odrzekł mężczyzna zatrzymując się przed światłami. Dziewczyna spojrzała się w jego stronę.

-„ Gdzie idziesz szukać?" zapytała ojca. Ten spojrzał na ziemię.

-„ Nie wiem Lady. Nie wiem. Dziś chyba po prostu pochodzę." Odpowiedział. Dziewczyna się uśmiechnęła. Podeszła i przytuliła się do taty.

-„ Kocham Cię tatusiu. Nie tarć wiary." Rzekła pocałowała go w policzek i pobiegła w stronę szkoły.

Endymion stał i chwilę patrz w tamta stronę ' och Usagi, jesteś zupełnie jak swoja matka'

***

Przez dłuższy czas Endymion nie wiedział co z sobą zrobić, w końcu zadecydował, że uda się do Cafe CROWN i tam poczeka na Minna. Kiedy wszedł do lokalu przywitało go miłe brzdęk.

Rozejrzał się po tak dobrze mu znanej kafejce, w której nie był od wieków i to dosłownie. Wszystko wyglądało tu jak pamiętał. Od tandetnych pomarańczowych siedzeń, po 2 ryby w akwarium i ich ulubiony, duży stół w rogu, który praktycznie zawsze był dla nich zarezerwowany.

-„ Czy mogę w czymś pomóc?" odezwał się miły kobiecy głos. Mężczyzna spojrzał w dół. Stała przed nim młodsza siostra Motokiego, Unazuki. Kiedy zobaczyła, że uzyskała jego uwagę uśmiechnęła się.

-„ YYY, nie ja..."

-„ Zaraz Endo-san, tak?" przerwała mu „ Tata ChibiUsay?" dodała uśmiechając się jeszcze szerzej. Fioletowo-włosy mężczyzna kiwnął głową imitując zmieszanie.

-„ Poznaliśmy się z 2 tygodnie temu, jak był Pan tu z całą grupką."

-„ A no tak" potwierdził Endymion z udawana szczerością. Znał przecież Unazuki setki lat temu.

-„ Czeka Pan na nich, tak?" dopytała dziewczyna. Mężczyzna odpowiedział kiwnięciem głowy „ Więc zapraszam do ich stolika" powiedział kierując się w stronę rogu sali i loży tak często zajmowanej przez dziewczyny.

Endymion nie wyczekiwał długo, pierwsza przyszła jego córka. Opadła zmęczona na kanapę.

-„ Uf" wyjąkała rzucając się na fotel „ Wspominałam, że nie znoszę historii" zadała pytanie retoryczne.

-„ Mi też miło cię widzieć Lady." Zaadresował ją mężczyzna. Na co dziewczyna spojrzała się na niego dziwnie.

-„ Oj, nie czepiaj się ceremoniałów tato. Tu one nas nie obowiązują. A poza tym nie wyobrażasz sobie jak to jest pisać test z historii nowoczesnej, która dla Ciebie jest bardziej antyczna-antyczna i nawet się jej nie uczyłeś" poskarżyła się ojcu. Król spojrzał na nią z lekkim rozbawieniem. Oto przyszła władczyni wszechświata siedzi, nie, leży rozwalona na sofie i narzeka, że jej największy problem to, to że musiała przeczytać parę stron z książki.

Choć z drugiej strony cieszył się tym. Odkąd przybyli do XXI wieku Usagi mniej myślała o matce.

-' Zasługuje na trochę relaksu' pomyślał.

Dziewczyna, która w tej chwili siedziała z zamkniętymi oczyma, odezwała się zupełnie jakby czytała myśli fioletowo-włosego mężczyzny.

-„ Nauka to nie relaks tato" skwitowała. Endo zmrużył oczy. „ I nie, nie czytam teraz w twoich myślach jestem zbyt zmęczona, aby to robić" dodała po czym otworzyła cynamonowe oczy i spojrzała łagodnie na mężczyznę siedzące naprzeciw. I powiedziała tonem, który nie jest normalny dla 17-latki „ Znam już cię trochę. I wiem, że się o mnie cięgle martwisz". Nie zdążył odpowiedzieć, bo pojawiła się Unazuki by przyjąć zamówienie od ChibiUsy.

Godzinę później siedzieli już wszyscy w komplecie. No nie licząc Ami, która jak zwykle miała dyżur.

Grupka czatowała sobie radośnie. Mieli oczywiście w pierwotnym planie poruszyć sprawę Serenity, jednak ktoś zaczął sprawę pięknego ślubu Usagi i Mamoru i jakoś wszyscy zeszli z tematu.

-„ Żałuje, że nie mogłam tam być" powiedziała smutno pudrowo-włosa dama.

-„ ChibiUso,na pocieszenie pomyśl, normalnie, w normalnych rodzinach, dzieci rzadko kiedy bywają na ślubach swoich rodziców" pokrzepiała ją Rei klepiąc lekko po ramieniu

-„ No właśnie, chyba że chciałabyś być tam jako mały embrion" dodała żartobliwie Minako.

-„ MINAKO!!!" krzyknęła zbulwersowana Mako, która od Narodzin Suri stała się nad wyraz nad opiekuńcza wobec wszystkich dzieci. Grupka spojrzała się na nią dziwnie.

-„ No, co się tak gapicie. Z dziećmi się nie rozmawia na TE tematy" broniła się. Wszyscy nadal patrzyli na nią niedorzecznie. Endymion uśmiechnął się i pokręcił głową.

-„ YY, Mako. Wiesz ja tak mam TROCHE lat. I wiem jak się dzieci robi" odrzekła do wojowniczki z Jowisza najmłodsza obecna, podkreślając 'troche'. Ale zaraz jak jej słowa opuściły usta pożałowała ich.

-„ COOOOOOOOOO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!" wybuchła jej trójka rodziców, dwoje przyszłych i jeden obecny. Cała kafejka spojrzała się w ich stronę. Minako, Rei i Mako zrobiły się czerwone jak buraki. Mamoru też się lekko zreflektował widząc jaką widownie zebrali, Usagi siedziała z buzią rozdziawioną jak ryba. Tylko Endymion nie dał za wygraną.

-„ Młoda Damo, co ma niby znaczyć, że WIESZ jak się robi dzieci!!!!!!!!!!!" ChibiUsa zmalała pod wzrokiem ojca. Już teraz wiedziała, że męska populacja Crystal Tokyo przeżyje chwile grozy po ich , że miała dzieci, jej ojcu nadal wydawało się, że przyniósł je bocian' Ci ojcowie pomyślała'

-„ Tato, nie rób scen. Ludzie się patrzą" powiedziała czerwona od stóp do głów księżniczka.

Endymion spojrzał się na salę. Faktycznie wszyscy z zaciekawieniem patrzyli w ich stronę.

-„Yhm." Odchrząknął. „ Przedstawienie skończone" rzekł do publiki. Było słychać kilka jęków rozczarowania. Siadając rzekł cicho do swojej pierworodnej „Z tobą Panno to ja w domu porozmawiam" ChibiUsa zrobiła wielkie oczy. Nie wiedziała co gorsze, rozmowa z Ojcem o seksie tu czy rozmowa z Ojcem o seksie na osobności.

-' Moje szczęście.' Pomyślała zgorzkniale. ' O takich rzeczach to ja wolę z mamą gadać"i znów ogarnął ją smutek ' Mama wiedziała o moich miłościach. I zawsze radziła, nawet jak się ze mną nie zgadzała' spojrzała na Endymiona. Siedział i aż kipiał, a Senshi wokół próbowały go uspokoić. Tylko jej przyszli rodzice siedzieli w milczeniu i patrzyli się na nią zszokowani.

-' Mamo, gdzie jesteś, co bym dała abyś tu była' pomyślała Lady.

-„ Mamoru-san?" powiedział nagle nowy głos. Brzmiał jak anielskie dzwoneczki.

By Misako