The Warriors of Universe!
(Wojownicy Wszechświata!)

Saga Specjalna: Prince of Saiyan! (Książę Saiyan!)

Rozdział 5:

W tym samym czasie, gdy mały książę trenuje. Na jednej z planet Frezera. W prywatnych komnatach tyrana.

-Lordzie, właśnie nadszedł "raport" od szpiegów z planety Vegeta! – powiedział Zarbon.

-Coś ciekawego w nim było? Czy tylko zwykłe nic nieznaczące spostrzeżenia. Są informacje o Saiyanskim księciu? – powiedział Frezer chłodnym tonem.

-Tak, są o nim informacje i to nie tylko w stylu, że „uczy się" iluś tam języków, ale znacznie bardziej interesujące, gdyż z tego raportu wynika, że chłopak korzystając z ataku energetycznego rozwalił jedną ze ścian, któreś z komnat zamku. I podobno król „zorganizował" mu „trenerów". Oprócz tego w raporcie jest podana informacja o tym, że nastąpił prawdziwy wysyp dzieci z siłą pourodzeniową wynoszącą około 300j., a jak, lord, wie jeszcze niedawno takie dzieci u Saiyan rodziły się raz na kilka miesięcy, góra kilka w czasie kilku miesięcy. Nie ma dokładnego spisu tych dzieci, gdyż teraz są ich tysiące. – powiedział Zarbon do tyrana.

-Ten dzieciak zapowiada się na obiecującego wojownika, trzeba będzie to wykorzystać! – mruknął Frezer uœmiechając się w paskudny sposób.

-Chce, lord, zareagować jakoś w tej sprawie? – powiedział Dodoria.

-Nie, na razie zostanie jak jest i chłopak pozostanie pod "opieką" swojego ojca, a gdy nadejdzie czas, wtedy wezmę go sobie! – powiedział tyran.

-Dlaczego? – powiedział Dodoria.

-Mój drogi, jeśli chcesz mieć solidnie wyszkolonego wojownika, a „ktoś" wyręcza cię w jego szkoleniu, to do pewnego czasu nie warto się w to wtrącać, ponieważ tylko się na tym straci. Jeśli teraz bym „wziął" tego chłopaka to musiałbym go i tak wysłać na długi trening, a tak jego ojciec dba o trening dla niego, tak że za kilka lat dzieciak będzie miał już za sobą intensywne szkolenie, tak że wystarczy krótkie „przygotowanie" żeby zrobić z niego żołnierza. – powiedział tyran.

-Saiyanie, często mają „buntowniczy charakter", a „nieodpowiednie wychowanie" może t¹ cechę wzmocnić, lordzie. – zauważył Zarbon.

-Wiem, dlatego jak chłopak będzie miał trochę ponad pięć lat to go ostatecznie wezmę, oczywiście jeśli jego ojciec nie zrobi wcześniej nic nieodwracalnie głupiego, wtedy trzeba będzie „wziąć" dzieciaka szybciej! – zaśmiał się Frezer.