div dir="ltr" style="color: #222222; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: 16px; line-height: 20.5919990539551px;"Brązowowłosa niska dziewczynka, dość wysoki chłopiec o blond włosach i mały, chudziutki chłopiec z burza potarganych loków na głowie, cala ta gromadka biegała po łące bawiąc się w piratów. Najstarszy Holmes, siedział na trawie z książką, przyglądał się im i strofował za nieważne zachowanie od czasu do czasu. Najuważniej jednak dzieci obserwował mężczyzna siedzący na werandzie - obserwował swojego syna - ośmioletni Sherlock bardzo dobrze czuł się w towarzystwie przyjaciół. Molly była córką bliskiego przyjaciela pana Holmes'a, a John był po prostu chłopakiem z sąsiedztwa. Oboje uwielbiali słuchać opowieści Sherlocka o piratach. Chłopiec wiedział o nich wszystko począwszy od filmów "Piraci z Karaibów'', aż do opowieści o Czarnobrodym - postrachu mórz. Dzieci mimo, że każde było od siebie całkiem inne byli dla siebie wspaniałymi przyjaciółmi. Jednak wkrótce Sherlockowi zaczęła doskwierać samotność. Jego przyjaciel i Molly wciąż się tylko uczyli, kiedy on tego nie potrzebował, bo po prostu zapamiętywał wszystko z lekcji i wystarczyło, że raz przeczytał zadany temat. Mycroft uczył się więcej niż zwykle, bo oczywiście "musiał" mieć same celujące oceny./div
div dir="ltr" style="color: #222222; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; line-height: 20.5919990539551px;"Młody Holmes wygrzebał ze skrzyni w swoim pokoju futerał ze skrzypcami i wrócił do grania nocami na skrzypcach, co okropnie denerwowało starszego brata, który nie mógł się przez to uczyć. Od tamtej pory co rano między braćmi wybuchały kłótnie o ciszę nocną. Tak więc po wielu dyskusjach, groźbach, prośbach i szantażach, młody Holmes pozwolił kupić sobie psa, aby miał towarzysza. Nadał mu czysto pirackie imię - /W wieku szesnastu lat kontakt Hooper, Watsona i Holmesa urwał się zupełnie. Pierwsza dwójka wyjechała do Londynu na studia medyczne. Któregoś roku w Boże Narodzenie odwiedzili Holmes'ów, otworzył im Mycroft. Doskonale pamiętali jego spojrzenie - zimne, prawie mrożące krew w żyłach. Dziwnym tonem odpowiedział na ich pytanie o Sherlocka, najpierw spojrzał na nich wzrokiem mówiącym: "Nie odzywaliście się parę lat, a teraz przychodzicie jakby nic się nie stało". Beznamiętnie poinformował ich, że jego brat jest w Szkocji na studiach, jego ton brzmiał jakby wogóle nie przyznawał się do własnego brata, następnie zatrzasnął im drzwi przed nosem. Spojrzeli wtedy na siebie zdezorientowani, braci mimo wszystko zawsze łączyła głęboka więź ze sobą. Co się nagle mogło stać w ich relcji, że Mycfort tak się zachował./div
div dir="ltr" style="color: #222222; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; line-height: 20.5919990539551px;"Młody Holmes wygrzebał ze skrzyni w swoim pokoju futerał ze skrzypcami i wrócił do grania nocami na skrzypcach, co okropnie denerwowało starszego brata, który nie mógł się przez to uczyć. Od tamtej pory co rano między braćmi wybuchały kłótnie o ciszę nocną. Tak więc po wielu dyskusjach, groźbach, prośbach i szantażach, młody Holmes pozwolił kupić sobie psa, aby miał towarzysza. Nadał mu czysto pirackie imię - /W wieku szesnastu lat kontakt Hooper, Watsona i Holmesa urwał się zupełnie. Pierwsza dwójka wyjechała do Londynu na studia medyczne. Któregoś roku w Boże Narodzenie odwiedzili Holmes'ów, otworzył im Mycroft. Doskonale pamiętali jego spojrzenie - zimne, prawie mrożące krew w żyłach. Dziwnym tonem odpowiedział na ich pytanie o Sherlocka, najpierw spojrzał na nich wzrokiem mówiącym: "Nie odzywaliście się parę lat, a teraz przychodzicie jakby nic się nie stało". Beznamiętnie poinformował ich, że jego brat jest w Szkocji na studiach, jego ton brzmiał jakby wogóle nie przyznawał się do własnego brata, następnie zatrzasnął im drzwi przed nosem. Spojrzeli wtedy na siebie zdezorientowani, braci mimo wszystko zawsze łączyła głęboka więź ze sobą. Co się nagle mogło stać w ich relcji, że Mycfort tak się zachował./div
