Rozdział 6 - Przepaść między dwoma wrogami! Iris kontra Fasma!

Disclaimer: I don't own Yu-Gi-Oh! 5D's cards, special abilities and characters. I also don't own Magical Girl Lyrical Nanoha StrikerS and Bakugan Battle Brawlers, their Bakugan/Mechtogan/Mechtavius and their special abilities. Also, I don't own a Pokemon Black & White music. All rights of series, plots and all, except my OC's, belongs to rightful creators. By power of current copyright.

Note: To be more accurate, this chapter's Turbo-Duel is placed exactly during Yusei and Antinomy's Turbo Duel.


W poprzednich rozdziałach...

"Iris?" to pytanie wyrwało Iris z zamyślenia.

"T-Tak, Yusei?"

"Wszystko w porządku? Wyglądasz na zmartwioną." zauważył Yusei.

"No bo... wciąż mnie niepokoi ten Z-one." odpowiedziała Iris, starając się ukryć swoje prawdziwe myśli. "Zastanawia mnie, co on może wiedzieć o mnie."


"Uwaga!" ostrzegła Iris, wskazując w górę. Quaza, Vizor i Yusei spojrzeli w wyznaczonym kierunku i od razu zauważyli, co miała na myśli Iris. Droga, która skręcała w lewo, właśnie się zamykała ścianą w dół. Czwórka Turbo-Graczy wiedziała, że jeśli nie przejadą na czas, utkną w sytuacji bez wyjścia. Yusei i Vizor błyskawicznie przyśpieszyli, ścigając się z czasem. Na szczęście zdołali na tyle ostro skręcić, by pod kątem 45 stopni przemknąć pod zapadającą się ścianą. Jednakże Iris i Quaza nie mieli tyle szczęścia.

Srebrnowłosa Signerka ostro zahamowała, by się nie zderzyć z niespodziewaną przeszkodą. "Oż... kurczę, było blisko."

"Tego się nie spodziewałam." mruknęła Quaza, podczas gdy Iris uruchomiła interkom, by się połączyć z Yuseiem i Vizorem.

"Yusei! Nic wam się nie stało?!" zapytała się Iris.

"[Wszystko z nami w porządku, ale nie damy radę się do was przedostać.]" poinformował Yusei.

"[Wygląda na to, że musimy się tu rozdzielić. Ja i Yusei jedziemy w kierunku Planetarnego Mechanizmu.] dodał przez interkom Vizor.

"Tylko dokąd może prowadzić ta droga..." zastanawiała się Iris, wpatrując się w jedyną trasę, jaka jej i Quazy pozostała.

"[Według planu Arki... trasa na prawo wiedzie do komory, która jest umieszczona bezpośrednio pod Starym Reaktorem Ener-D.]

"Komora bezpośrednio pod Ener-D?" powtórzyła srebrnowłosa Signerka.

"Najwidoczniej Z-one spodziewał się, że wyłączymy Planetarne Mechanizmy. Więc musiał utworzyć specjalną komorę, która ma służyć za zapasowy generator Planetarnych Cząsteczek na wypadek dezaktywacji tych większych." zauważyła Quaza.


"Pamiętam... pamiętam wszystko. Pamiętam całą misję, do której zostałem przydzielony."

"Misję?" powtórzył Yusei.

"Tak. A twoim przeciwnikiem w Planetarnym Mechanizmie..." dodał po chwili Vizor, zdejmując swój czerwony wizjer, po czym spojrzał na Yuseia ciemno-niebieskimi oczami. Oczy Yuseia rozszerzyły się ze szoku i zdumienia. Vizor, który stał przed nim, miał rysy podobne do jednej osoby, którą pamiętał Yusei. "...jestem ja!"

"N-Niemożliwe! Bruno?!" niemal krzyknął Yusei, zszokowany. Nie mógł w to uwierzyć. Jego najlepszy przyjaciel był tak naprawdę tym tajemniczym osobnikiem, który nauczył Signera mocy Czystego Umysłu.

"Tak naprawdę nazywam się Antinomy." odpowiedział 'Bruno'. "Jestem strażnikiem Planetarnego Mechanizmu i Arki."

"Patrz uważnie, Yusei! Oto potęga Szczytowego Czystego Umysłu!" rzucił Antinomy, kiedy jeszcze bardziej przyśpieszył, a wtedy niespodziewanie trasa, jaką miał przed sobą, stała się tunelem stworzonym z liczb binarnych i baz danych. A fioletowe smugi, jakie się pojawiały z powodu nadmiernej prędkości były coraz bardziej jasne, jakby Vizor jechał niczym rakieta, z prędkością wielką niż światło. Ale nie tylko to się wydarzyło; gwiazda, która była otoczona białą trasą, zaczęła się trząść, a na jej powierzchni pojawiały się niewielkie eksplozje oraz wyrwy energii. "Tech Genus Cudowny Magik poziomu 5 dostraja się z Hiper-Bibliotekarzem poziomu 5 oraz Ważką Oscylacji poziomu 2!" zadeklarował Antinomy, kiedy dziewczyna w szkarłatnych szatach zniknęła, zmieniając się w pięć zielonych pierścieni w oddali, podczas gdy pojazd Vizora pędził coraz szybciej.

"Usunięcie ogranicznika, poziom maksymalny! Regulator, otworzony! Wszystkie systemy sprawne! Nieskończona moc, przedrzyj się przez czas i przestrzeń, by otworzyć nieznane światy!" wyrecytował Antinomy, kiedy wyrwa w gwieździe stawała się coraz większa. "Naprzód! Akceleracyjna Synchronizacja Delta!" rzucił Antinomy, kiedy jego dwa potwory zniknęły, a zaś gwiazda nagle się wypaliła i zmieniła się w białego karła, by po chwili eksplodować z porażającą potęgą. Siła uderzenia mocno wstrząsnęła białą trasą, jak i obecnie uczestniczącymi graczami. Na Vizorze nie robiło to żadnego wrażenia.

Ale zaś Yusei musiał zamknąć oczy i krzyknąć, kiedy czuł na sobie potęgę nagłego wybuchu gwiazdy. "Co za moc! To chyba pierwszy raz, kiedy jestem świadkiem zgaśnięcia gwiazdy!" krzyknął mentalnie Yusei.

W międzyczasie Vizor wciąż pruł do przodu, kiedy trasa, która okrążała gwiazdę, nagle zmieniła kierunek i wytyczyła teraz kierunek prosty w stronę kosmosu. "Przybądź! Tech Genus Działo Halabardy!" krzyknął Antinomy, kiedy z eksplozji gwiazdy wyłonił się nowy, potężniejszy potwór. Kiedy Yusei był już w stanie normalnie widzieć, widok nowego wroga był dla niego szokujący co kombinacja Primo ze Ścigaczem Walk. Nowy potwór Antinomy był wyposażony w czarno-pomarańczową zbroję. W przeciwieństwie do Ostrza Miotacza, który był przystosowany do błyskawicznych posunięć, ten wyglądał jakby był stworzony do brutalnych ataków z wielką siłą. Wystające z łokci kolce, pozbawiona emocji twarz z czerwonymi sensorami optycznymi oraz dzierżona przez niego halabarda tworzyły kombinację żywej brutalnej siły i futurystycznej technologii, gotowe by wykonać pierwszy rozkaz (12) (ATK: 4000/DEF: 4000).

"Niewiarygodne..." powiedział Yusei, zszokowany.

"Widziałeś to, Yusei! Wykonałem Synchro-Przywołanie, używając trzech Synchro-Potworów. To jest Synchro-Solucja wybiegająca ponad Akcel-Synchro!" rzucił Antinomy. "To jest Delta-Akcel-Synchro!"

"Smoku Spadającej Gwiazdy, zaatakuj Tech Genus Działo Halabardy! Miraż Gwiezdnego Pyłu!" rozkazał Yusei. Biały, Kosmiczny Synchro-Potwór rozprostował skrzydła i rozczepił się na trzy klony, które z zaskakującą prędkością leciały w stronę celu niczym pociski. Wielki robot aktywował swoje urządzenie na plecach i po wyliczeniu parametrów wystrzelił wiązkę energii, unicestwiając niebieskiego Smoka Spadającej Gwiazdy. Następnie zdjął ze miotacza halabardę i jednym cięciem posiekał czerwoną wersję Synchro-Potwora, kończąc jego żywot wybuchem. Kiedy już się wydawało, że po wszystkim, z obłoku dymu wyleciał trzeci Smok Spadającej Gwiazdy, który z pełną mocą natarł na cel. Delta-Akcel Synchro-Potwór użył halabardy do obrony, starając się odepchnąć wroga. Wówczas Miotacz Balansu przeleciał przez pułapkę Yuseia, Cierpliwą Duszę i, otoczony żółtą energią, wystrzelił turkusowy promień energii, który zwiększył moc Smoka Spadającej Gwiazdy ponad wszelką miarę.

"Niemożliwe..." powiedział ze zdumieniem Antinomy. "Czy to...?"

"Właśnie! Nauczyłeś mnie mocy, dzięki której przewyższyłem ograniczenia!" odpowiedział wyzywająco Yusei, kiedy Smok Spadającej Gwiazdy zebrał w pysku ładunek kosmicznej energii, by po chwili wystrzelić ją wprost w głowę Działa Halabardy strzałem bezwzględnym. Masywny robot za późno zareagował i po chwili eksplodował, otaczając Antinomy chmurą dymu.

Antinomy: 0 LP/SPC: 7

Yusei: 100 LP/SPC: 0


"Yusei, musisz przetrwać! Akcel-Synchro potrafi prześcignąć nawet światło! A tylko dzięki tobie Iris może w pełni wykorzystać Zakazaną Moc!" rzucił Bruno. "Musisz prześcignąć światło! Zmienić przyszłość!"

"Bruno..." powiedział Yusei, zdumiony.

"NAPRZÓD, YUSEEEEI!" wrzasnął Bruno, kiedy jego Ścigacz Walk ruszył pełną mocą do przodu. Używając resztek mocy, pojazd pędził z niewiarygodną prędkością, wypychając pojazd Yuseia z taką siłą, że całe otoczenie wokół nich nagle stało się białe. Gracz Tech Genus zacisnął zęby, starając się jeszcze trochę wykrzesać mocy. Ale wtedy jego pojazd był już na skraju wytrzymałości i zaczął wyzwalać iskry, przez co Bruno powoli zostawał w tyle.

"BRUNO!" krzyknął Yusei, przerażony. Nie mógł stracić swojego przyjaciela. Nie tutaj, nie teraz.

"...dziękuję za wszystko... Yusei." rzekł Bruno. To były jego ostatnie słowa, zanim chmura dymu z Delta-Orła zakryła go, a sam pojazd nagle zniknął z pola widzenia Signera.

"BRUNOOO!" wrzasnął Yusei, kiedy nagle sceneria wokół niego nagle zmieniła się na pomieszczenie, z którego on i Bruno rozpoczęli Turbo-Pojedynek. Yusei, wciąż zdumiony, nie był w stanie zapanować nad pojazdem i po sekundzie jego Ścigacz Walk wywrócił się, wyrzucając młodego mężczyznę z siebie. Yusei przetoczył się i upadł na ziemię, kiedy nagle cała energia w pomieszczeniu zgasła. Signer lekko się ruszył i zaczął powoli wstawać. Po szybkim rzucie oka zauważył, że ponownie znalazł się na Arce, a oprócz niego był też jego leżący na podłodze Ścigacz Walk oraz pomieszczenie pozbawione energii. Dla niego wszystko, co przed chwilą się wydarzyło, wyglądało na sen.

"Nh... chyba Planetarny Mechanizm się zatrzymał..." zdołał wydedukować Yusei, kiedy nagle coś lśniącego na podłodze przykuło jego uwagę. Po zrobieniu kilku kroków widział, że tym przedmiotem był złamany, czerwony wizjer. A w nim odbijał się obraz uśmiechniętego Bruno, który był w formie, jakiej Yusei zawsze pamiętał: biało-niebieska kurtka, niebieska kurtka oraz rozczochrane, niebieskie włosy. Widząc jedyną rzecz, jaka pozostała po jego przyjacielu, Yusei już wiedział, że to nie był sen.

"Bruno..." wydusił z siebie Yusei, starając się nie płakać. Ale to było silniejsze od niego. Stracił swojego przyjaciela. Mógł już tylko powiedzieć tylko jedno słowo. "BRUNOOOO!"

Jedno słowo. Tylko to jedno słowo, które zapewne mogło poruszyć samą Ziemię, odbijało się echem po całym pomieszczeniu oraz zapewne po całej Arce.


{Cue Theme Song: Never Say Never by After Midnight Project}

{"Never say, never say...} Sceneria ukazuje Iris wpadającą w otchłań, kiedy to Yusei próbuje ją złapać. Jej nienaturalnie długie, srebrne włosy ukazują kolejno Primo, Lestera, Jakoba, Aporię, Bruno/Vizora, Lynx/Quazę, Sherry Leblanc, a na końcu Z-one'a w swej mechanicznej postaci. Podczas ujęcia pojawiają się obrazy ukazujące Signerów oraz ich smoki: Yuseia i Smoka Gwiezdnego Pyłu, Jacka oraz Czerwonego Szatańskiego Smoka, Crowa z Czarno-Skrzydlatym Smokiem, Akizę i Smoka Czarnej Róży, Leo i Lunę ze Smokiem Strumienia Życia i Starożytnym Baśniowym Smokiem, a na końcu Iris ze świecącym Okiem Orichalcum oraz Oręż Sądu.
{Never say, never say...} Scena zmienia się na Iris, która w formie maga aktywuje swój Ścigacz Walk, StarDynamo. Ekran monitora się włącza, wskaźniki idą w górę, a Iris w końcu podkręca tempo, na wskutek czego StarDynamo rusza z piskiem, wystrzeliwując się niczym pocisk nad Nowym Miastem Domino w niebo, gdzie jest widoczna przysłonięta chmurami Arka.

{Our time has finally come, This is the chance that we've Been waiting for...} Crow z zadziornym uśmiechem przywołuje Czarno-Skrzydlatego Smoka, podczas gdy Akiza wyciąga rękę ku niebu, kiedy stojący za nią Smok Czarnej Róży wydaje z siebie groźny ryk. Naprzeciw im stoją Ryo Hajime oraz Sherry LeBlanc, obydwoje w nowych strojach przynależni Yliaster.
{It all comes to this, Defining moment, we can, Wait no MORE!} Jack, Luna i Leo zbliżają się do siebie plecami, przywołując Smoka Czerwonej Nowy, Starożytnego Baśniowego Smoka oraz Smoka Elektronarzędzia, którego zbroja pęka, ujawniając ukrytego w nim Smoka Strumienia Życia. Cała trójka stoi naprzeciw górującego nad nimi Aporii, podczas gdy nad nim pojawiają się spektralne formy Lestera, Primo i Jakoba.

{Never say never, never, Gonna stop us now (stop us now)} Yusei się odwraca i, na platformie starej fabryki w Satellite przywołuje Śmieciowego Wojownika, Synchrona Formułę, Śmieciowego Synchrona, Smoka Gwiezdnego Pyłu oraz Smoka Spadającej Gwiazdy, patrząc z determinacją na przeciwnika, jakim jest Vizor, podczas gdy nad nim góruje spektralna forma Bruno.
{Maybe Forever, always push the pedal DOWN!} Iris na StarDynamo w formie Maga przyzywa Nanohę Takamachi, Fate Testarossę, Gwiezdną Nanohę Exelius oraz innego potwora, prawdopodobnie ewolucję Fate, po czym patrzy przed siebie na Quazę, której kask pęka na pół, ujawniając, że ona jest Lynx.

{Never say never, never, Space will chase us (will chase us)} Yusei i Iris się odwracają i widzą prawdziwego przeciwnika, jakim jest Z-one. Górujący nad Aporią, Quazą, Vizorem, Sherry oraz Ryo, lider Yliaster unosi swoje masywne, mechaniczne ręce w górę, kiedy nad nim pojawiają się Lordowie Czasu.
{Maybe Forever, Time shatter destiny MIGHT!} Aporia przywołuje Meklorda Astro Mekanikle oraz Astro Asterisk, którzy wystrzeliwują niebieski promień oraz fioletowe tornado. T.G. Ostrze Miotacza oraz Pyrus Galaktyczny Dragonoid przechodzą ewolucję dwa znacznie potężniejsze Synchro-Potwory. Sherry aktywuje kartę Z-One, podczas gdy Ryo przywołuje Szlachetnych Rycerzy.

{Never say never, never, Gonna stop us now} Iris składa swoje ręce na piersi, trzymając naszyjnik, który świeci. Wtedy transformuje się w formę Maga, potem w Nanohę Takamachi, następnie w Gwiezdną Nanohę Exelius, aż na końcu w tajemniczą, skrzydlatą istotę z czystego światła.

{This is it, now it's all, On the line...} Iris jedzie na StarDynamo wraz z Yuseiem na Skrzydlatej Drodze w kierunku Arki, w towarzystwie Akizy, Jacka, Crowa, Leo i Luny.
{Never say never, Never gonna stop us NOW!} Iris zostaje otoczona srebrzystą aurą, po czym patrzy w górę, podczas gdy na tle pojawia się Arka, a nad nią góruje Z-one w sferycznej maszynie i nagle pojawiają się napisy "Yu-Gi-Oh! 5D's" oraz "Clash of the Two Worlds", kończąc sekwencję openingu.


"..."

"Iris, wszystko dobrze?" zapytała się Quaza, wyrywając Iris z zamyślenia.

"nh... przepraszam, co?"

"Pytam, czy wszystko w porządku." powtórzyła Quaza.

"Och..." mruknęła Iris, spoglądając na otoczenie. Ona i jej towarzyszka wciąż jechali jedynym korytarzem, jakim im pozostał. Po chwili Signerka przypomniała sobie, o czym tak myślała: podczas podróży do Planetarnego Mechanizmu ona i Quaza były zmuszone się rozdzielić z Yuseiem i Vizorem, kiedy na rozwidleniu jedna z dróg się zamykała. Yusei i Vizor zdołali się przemknąć, ale Iris i Quaza nie miały tyle szczęścia. Teraz ich jedyną drogą był korytarz, który, wedle schematu Arki, wiódł w kierunku zapasowego generatora mocy. Nie mając innego wyboru, Yusei i Vizor ruszyli sami do Planetarnego Mechanizmu, a Iris musiała pojechać z Quazą w kierunku generatora. Wiedziała, że jeżeli Planetarne Mechanizmy się zatrzymają, to wtedy wspomniany generator się aktywuje, co ponownie ruszy Arkę.

"Mhm... tak, wszystko w porządku, Quaza." odpowiedziała po chwili Iris.

"Martwisz się o Yuseia, prawda?"

"Skłamałabym, gdybym zaprzeczyła." powiedziała Iris ze zmartwieniem. "Zostaliśmy rozdzieleni, Yusei jest w towarzystwie Vizora, a my przechadzamy się po posiadłości Z-one'a."

"Wiesz, jakoś to mnie rozbawiło." odpowiedziała Quaza.

"To z przechadzaniem po posiadłości?"

"Dokładnie." odparła Quaza z uśmiechem, na co Iris też się uśmiechnęła. Od razu poprawiło to jej nastrój.

"Hmm... chyba już jesteśmy na miejscu." zauważyła Iris, patrząc przed siebie. Akurat mieli przed sobą wyjście z tunelu. Iris zacisnęła zęby, gotowa na wszystko, co może jej stanąć na drodze.

Jednakże, kiedy wyjechała z ciemnego korytarza, nie była gotowa na to, co było na końcu tunelu.

"Co do-?!" niemal krzyknęła Iris, gwałtownie się zatrzymując. Tam, gdzie zgodnie z założeniami miał być zapasowy generator, była otwarta przestrzeń. A Iris i Quaza byli obecnie na szerokiej autostradzie, która zdawała się znajdować ponad futurystyczną metropolią!

"Ej, co na Alberta Fiddleforda, się tu wyrabia?!" rzuciła Vita, zbita z tropu.

"Czy my przypadkiem nie mieliśmy być wewnątrz Arki?" zastanawiał się Linehalt.

"Łał... to było interesujące." mruknęła Quaza, rozglądając się dookoła. "Gdzie my jesteśmy?"

"Te budynki wyglądają zbyt futurystycznie, jak na obecny czas." zauważyła Iris. "...mam wrażenie, że już nie jesteśmy w Nowym Mieście Domino."

"Chwila moment. Przecież byliśmy w Arce. Nie ma mowy, żeby ta struktura..." rzekła Signum, lecz brakowało jej słów, kiedy rozejrzała się dookoła. "Uhm, ludziska? Albo to tylko moja wyobraźnia, albo jesteśmy w Mid-Childa?!"

"Mid-Childa?" powtórzyła Iris.

"Poznaję je po zabudowaniu. No i po tych dwóch księżycach." odpowiedziała Shamal, wskazując na dwa satelity na niebie.

"O rany..." jęknęła Signerka, patrząc na ogromne satelity. "Nie sądziłam, że Mid-Childa jest taka... niesamowita."

"Prawdę rzekłaś, Iris." potwierdziła Quaza.

"Ale... coś jest nie w porządku. Ten korytarz miał nas doprowadzić do zapasowego generatora. A zamiast tego, znaleźliśmy się w innym świecie."

"Najwidoczniej Z-one musiał się spodziewać, że zeskanujemy Arkę, więc w jakiś sposób musi manipulować tym miejscem. Choć z drugiej strony ten korytarz musiał służyć jako tunel prowadzący do innego wymiaru." zasugerowała Quaza.

"Doprawdy?" zapytała się Iris, patrząc przed siebie. Coś wyraźnie było nie w porządku. "Jeśli to wymiar Mid-Childa, to gdzie są ludzie?"

"Hmm... na moje oko, ta przestrzeń nie jest prawdziwą Mid-Childą." zbadał Chrono, dotykając asfaltu. "To musi być odrębny wymiar, gdzie technologia jest super-zaawansowana. A to niebo... to nie jest prawdziwe niebo, tylko sklepienie. A do tego farba i dziesięć tysięcy hologramowych żarówek."

"Czyżby? Przekonująca iluzja." odpowiedziała Fate z podziwem.

"Potrafiłam tworzyć iluzje, ale to jest ponad moje umiejętności!" dodała Teana.

"Cóż... tak czy owak, trzeba stąd szybko uciec. Zapewne Z-one wysłał tu przeciwnika do walki." rzekła Quaza.

"Myślę, że nie musimy szukać przeciwnika." odpowiedziała Iris z dziwnym spokojem.

"Naprawdę?" zapytała się Quaza, nie odwracając się. Lecz potem jej zmartwienie ustąpiło miejsca sarkastycznemu rozbawieniu, kiedy poczuła, jak Iris w nią celowała świetlistym mieczem. I nawet mimo tego się nie odwróciła. "...naprawdę sądzisz, że pogrożenie mi mieczem wyciągniętym ze bocznego schowka StarDynamo ci coś da?"

"Zapewne tyle czasu, ile potrzeba, żebym zdołała przeanalizować to miejsce i stwierdzić, że nie ma tu nikogo, po za nami." odpowiedziała cierpko Iris, wciąż nie opuszczając miecza. "Z-one nie musiał wysyłać mojego przeciwnika."

"..."

"Ty jesteś TYM przeciwnikiem, prawda, Quaza?" oznajmiła Iris. "Czy może raczej powinnam się do ciebie zwracać... Lynx?"

"Chwila! Że co?!" krzyknęła Subaru ze zdumieniem.

"Lynx i Quaza to ta sama osoba?!" dodała Ryuko, zbita z tropu.

"...jak długo mnie podejrzewałaś?" zapytała się Quaza.

"Znasz takie uczucie, kiedy pierwszy spotykasz osobę, która wygląda dokładnie jak ty? Mogę powiedzieć, że właśnie takie odczucie miałam na sobie od czasu, kiedy się spotkałyśmy, zanim Bruno i Yusei zaczęli robić program do naszych Ścigaczy." odpowiedziała Iris. "Kiedy nasze drogi się zetknęły podczas gali z okazji rozpoczęcia Światowych Mistrzostw Turbo-Pojedynków, miałam odczucie, że gdzieś cię widziałam. Albo raczej usłyszałam."


Wspomnienia

"To uczucie..." pomyślała Iris, wpatrując się w srebrno-opancerzoną dziewczynę z złotymi włosami i białym pasemkiem. "Dziwne... jej włosy... zupełnie jakbym patrzyła w lustro."

"Chwila... ta dziewczyna o złotych włosach... Yusei, pamiętasz ją?" wciął się Toru.

"Co?" zdziwił się Yusei, po czym spojrzał na nią. Wtedy sobie przypomniał coś. "Racja... to ta sama, która wyleczyła Iris i dała jej Oko Orichalcum."

"Oko Orichalcum?" zapytała się Iris, patrząc to na Yuseia, to na dziewczynę. "Czyli to ty... ty dałaś mi ten dar, prawda?" zapytała się srebrno-włosa, wskazując na swoje zabandażowane oko.


"Następnie, kiedy Mina i Trudge poprosili mnie, Yuseia i naszych kumpli, byśmy zajęli się dwójką ludzi z amnezją. Kiedy spojrzałam na twoją twarz, znowu miałam odczucie, że gdzieś cię widziałam." kontynuowała Iris.


Wspomnienia

"Wow, to jest dziwne..." powiedział Bruno, patrząc na Iris i Lynx. "Nie zauważyłem tego... poza oczami... wasza dwójka wygląda tak samo."

"N-no... to chyba nie problem, tak?" zapytała się Lynx, czując się niepewnie.

"Wybacz, Lynx." odpowiedziała Iris. "Nigdy nie sądziłam, że istnieje ktoś, kto wygląda jak ja... jakbym patrzyła w lustro."


"Ale najważniejsza wskazówka była wtedy, kiedy rozmawialiśmy ze sobą po mojej przegranej z Mirą."

"Doprawdy?" zapytała się Quaza, wciąż patrząc na hologramowy krajobraz.

"Mówiłaś wtedy, że gdyby nie moja nieśmiałość, nie byłabym w stanie wtedy wykonać Chaos-Synchro. To było dziwne, ponieważ wcześniej nie powiedziałam ci o tej nowej taktyce przeciwko Meklordom. A potem dodałaś, że spotkałaś Vizora, do którego żywiłaś uczucia, ale nie mogłaś się do tego przyznać, więc zapytałaś się siostry Vizora, Quazę." kontynuowała Iris. "Ale, kiedy się skończył ten bałagan z armią Duchów, wtedy podziękowałam Vizorowi i nazwałem go bratem. Zakładam, że widziałaś jego zdziwienie, kiedy go nazwałem twoim 'bratem'."

"No cóż..."

"Tak, to mnie dosyć zdziwiło. Że nie wspomnę też, że spotkałaś w przeszłości Vizora. Ale Vizor i Quaza wyglądali na ludzi, których technologia była zdecydowanie zbyt zaawansowana, jak na obecne czasy. A do tego dochodzi też Chaos-Synchro oraz Akcel-Synchro, o których nie wiedział świat. Więc mogłam wydedukować, że Quaza i Vizor pochodzą z przyszłości."

"No i co z tego wyszło?"

"To, że poskładałam te wskazówki i doszłam do wniosku, że albo jedna z osób kłamie albo dwie osoby tak naprawdę są jedną istotą. A kiedy wpadliśmy do wnętrza Arki... pamiętasz, co się wtedy stało?"

"Tak. Kiedy wylądowaliśmy na jednej z trzech dróg, wstrząs spowodowany upadkiem wytrącił cię z równowagi. Gdybym cię nie chwyciła za rękę, to teraz byś nie żyła." odpowiedziała Quaza.

"To prawda. A z powodu nagłego strachu nie miałam kontroli nad moją Zakazaną Mocą. W chwili, kiedy mnie chwyciłaś za rękę, przez przypadek moje moce dały się we znaki. I wiesz, co się potem stało?"

"Co?"

"Widziałam wydarzenia z przeszłości. I to z twojej perspektywy." odpowiedziała Iris, na co Quaza odwróciła się w jej stronę. "Widziałam twoimi oczami siebie, kiedy walczyłyśmy. Widziałam twoimi oczami, jak ty i Vizor byliście przy wielkim monumencie jednoczącym Satellite i Nowe Miasto Domino. Widziałam twoimi oczami siebie w boksie naszej drużyny Riot Force 6. Wtedy akurat rozmawiałam z Lynx."

"O rany..." jęknęła Vita.

"Tamten przypadek potwierdził moje podejrzenia." dokończyła Iris, wyłączając swój świetlisty miecz i chowając go w kaburze przyczepionym na jej lewym biodrze. "Quaza i Lynx... to tak naprawdę jedna i ta sama osoba."

"Heh... brawo, Iris. Zawsze uważałam cię za mądrość nie z tego świata. Zwłaszcza, że jesteś Bojowym Cyborgiem." odpowiedziała Quaza, kiedy jej oczy na chwilę się zaświeciły, a potem nagle zmieniła się w Lynx. "Jesteś doskonałą mistrzynią dedukcji."

"Tak więc mam tylko jedno pytanie." rzekła Iris, ani na chwilę i spuszczając wzroku ze zdrajczyni. "Po co była ta cała maskarada?"

"Kwestia przypadków." odpowiedziała Quaza. "Żeby mieć pewność, że plan się powiedzie, Z-one usunął mi oraz Antinomy pamięć. Wszystko potem to kwestia przypadkowych zdarzeń. No wiesz, nagła pomoc, utrata amnezji... pozwolić, żeby koła losu nami pokierowały."

"A ten Antinomy... to Vizor oraz Bruno w jednym?" zastanawiała się Shamal.

"Tak." odpowiedziała krótko Lynx, spoglądając na lewo od Iris. "I nie musicie udawać, że was tu nie ma. Jako, że pochodzę z przyszłości, moje oczy są mikro-kamerkami, które potrafią wychwycić anomalie energii, które są wyzwalane przez istoty inne, niż ludzie. Dlatego jestem w stanie widzieć dusze Pojedynkowych Potworów."

"Kurczę, a myślałam, że to ja jestem nietypowa." mruknęła Iris. "Hmm... wiesz? Jedno jeszcze mnie zastanawia."

"Co takiego?"

"Kiedy pierwszy raz cię spotkałam, miałam wrażenie, że już cię gdzieś widziałam. I to wcale nie po tym moim wypadku." rzekła Iris, lekko dotykając metalowego oka, które było na miejscu jej utraconego, lewego oka. "Czułam, że znam cię jeszcze, zanim mi dałaś Oko Orichalcum."

"Mhm... chyba rozumiem, o co ci chodzi. Mówisz o mojej..." powiedziała Lynx, kiedy jej oczy ponownie zaświeciły, by potem na miejscu Lynx znajdowała się nowa twarz: tym razem to była nastoletnia dziewczyna o niebieskich włosach oraz różowych oczach, które w pewien sposób nie zdradzały emocji. "...prawdziwej ja?"

"To jest twoje 'prawdziwe ja'? Tylko dlaczego-?" rzekła Iris, lecz potem urwała się w połowie zdania. Obecny wygląd Lynx wydawał się bardzo znajomy. Od razu w pamięci Iris pojawił się obraz takiej samej dziewczyny sprzed prawie pół roku. "Te oczy... i włosy... niemożliwe! Ty...!"

"Tak. Typ milczący, jaki spotkałaś podczas przeprowadzki do Nowego Miasta Domino. Misaki." odpowiedziała Lynx.

"Toru mi wspominał, że miał lokatorkę o imieniu Misaki. Ale powiedział mi też, że kiedy ja przyjechałam, ona zniknęła..." zauważyła Iris. "Zaraz, moment. To przecież bez sensu."

"Z-one wysłał mnie w przeszłość o wiele dalej, niż Antinomy. Miałam być w Nowym Mieście Domino do czasu, aż ty się w nim zjawisz."

"I widać, że ten plan wyszedł wręcz perfekcyjnie." odparła cierpko Iris. "Oszukałaś nie tylko mnie, ale i mojego przyjaciela. Zamydliłaś nam wszystkim oczy, Lynx."

"Plan Z-one'a zakładał przetestowanie cię w praktyce. To dlatego wysłał mnie i Antinomy, żebyśmy ciebie i Yuseia ewoluowali."

"Ewoluować? Nas?"

"Mhm. Antinomy nauczył Yuseia potęgi Czystego Umysłu i Akcel-Synchro, podczas gdy ja miałam za zadanie uczyć cię i obserwować, jak rozwijasz Zakazaną Moc oraz adaptujesz się do Kontroli Chaosu, która jest niezbędna do wykonania Chaos-Synchro. Według planu Z-one'a, te dwie czynniki mają na celu wygenerowania dużej ilości energii, która pozwoliła by nam ukończyć Obwód. A to z kolei sprowadziło Arkę nad Nowe Miasto Domino."

"Chcesz powiedzieć, że przez ten cały czas byliśmy tylko trybikami w schematach Z-one'a, Lynx?"

"Niestety, tak. I nazywam się Fasma, Iris." odpowiedziała Lynx, kiedy jej ciało zostało otoczone zielonym polem stworzonym ze liczb binarnych. Po chwili jej typowy ubiór został zastąpiony czerwonym strojem ze szarą zbroją, a łagodnie opadające włosy stały się dzikie i spiczaste. Całość dopełniał niebieski wizjer. "Fasma to moje imię kodowe. Z-one dał mi zadanie. Mam sprawdzić, jak bardzo rozwinęłaś swoją Zakazaną Moc, Orężu Sądu."

"Oręż Sądu..." powtórzyła Iris z niesmakiem. Od razu zauważyła, że Fasma mówiła do niej, jakby Signerka była królikiem doświadczalnym, a Fasma zachowywała się jako naukowiec.

"Test będzie całkiem prosty. Stoczymy Turbo-Pojedynek. Ale żeby mieć pewność, Z-one ustawił tu specjalny program."

"Program?" zdziwiła się Iris, kiedy nagle całe to miejsce się zatrzęsło. "Uwoaach!"

"Hej, co się tu dzieje?!" zażądała Subaru.

"Chyba TO się dzieje!" krzyknęła Caro, wskazując palcem. Iris odwróciła się i od razu zrozumiała, dlaczego Caro była aż tak przerażona. W oddali przestrzeń zachowywała się, jakby dezintegrowała się na piksele.

"A co to?!" niemal krzyknęła Iris.

"Ten 'specjalny program', o którym mówił Z-one." odpowiedziała Fasma, zasiadając za sterami swojego futurystycznego Ścigacza Walk. "Ten wymiar jest specjalny ze względu na to, że jest w pełni cyfrowy. Mój pan zainstalował program, który właśnie powoli zaczyna reset tego cyfro-wymiaru."

"Reset cyfro-wymiaru?"

"Owszem. Ten, kto przegra, zostanie permanentnie skasowany. Turbo-Pojedynek nie przewiduje żadnych wstrzymań czy też kapitulacji. Jeden z nas przetrwa, podczas gdy drugi musi zniknąć z istnienia."

"Niech to." zaklęła Iris. Rozejrzała się dookoła, starając się znaleźć inne opcje. Drzwi awaryjne, jakąkolwiek opcję, lecz skończyło się na tym, że analiza nic nie wskazywała na alternatywę. Pozostało jej tylko jedno. "...no dobrze. Zgadzam się na pojedynek."

"Doskonale." rzekła Fasma, kiedy jej Ścigacz Walk, Jastrząb Omega, od razu ruszył z pełnym gazem.

"Ej! Chwila!" rzuciła Iris, zaskoczona. Szybko wskoczyła za stery StarDynamo. "StarDynamo, pełna moc i grzejemy, ile fabryka dała!"

"Tak jest, pani." odpowiedział mechaniczny głos. Silniki Ścigacza ryknęły głośno i pojazd szybko ruszył do przodu.

"To będzie wyścig z czasem. Szanse, że przetrwam w obecnej sytuacji są poniżej połowy. A Lynx jest ekspertką w dziedzinie Chaos-Synchro. Wolę nie myśleć, co się może wydarzyć, jak przegram." zastanowiła się Iris, kiedy w jej głowie zagościł obraz jej przyjaciół.

...Crowa, Akizy, Jacka, Leo i Luny...

...Toru, Demure'a, Lazara, Elswortha...

...różnych mieszkańców Nowego Miasto Domino...

...oraz Yuseia, który również był zmuszony walczyć przeciwko swojemu przyjacielowi.

"Yusei... wciąż pamiętam tą przepowiednię o twojej śmierci. Nie pozwolę... żeby do tego doszło!" powiedziała w myślach Iris. "Coredon! Transformacja!"

Medalion zabłysnął niebieskim światłem, kiedy w rozległ się mechaniczny głos "Tak jest, mistrzyni. przygotowanie procesu." Po chwili niebieskie światło, które otoczyło ciało Iris opadło, ukazując ją w formie maga; jej oczy świeciły się na czerwono i niebiesko, włosy były już srebrno-czarne. Jej strój też się zmienił: już nie miała na sobie kowbojskich ubrań, za to teraz miała czarny płaszcz z srebrnymi naramiennikami, na których było po trzy kolce. Oprócz tego miała czarne bez-palczaste rękawice, choć jej lewa ręka była odziana w metalową rękawicę. Iris spojrzała na swojego przeciwnika przez swój srebrny wizjer. "Aktywacja Zaklęcia Pola, Świat Szybkości 2!"

TRYB POJEDYNKU WŁĄCZONY.

Słowa "TRYB POJEDYNKU" wyświetlił się na monitorach obu ludzi, po czym zmienił obraz na pole planszowe i licznik prędkości. Wówczas z obydwóch Ścigacz wystrzeliła purpurowa aura, która błyskawicznie zmieniła kolory otoczenia na bardziej ciemnoniebieski.


"Pojedynek!"

Fasma: 4000 LP/SPC: 0

Iris: 4000 LP/SPC: 0

"Rozpocznę pierwsza!" zadeklarowała Fasma, dobierając kartę. "Najpierw ustawiam dwie zakryte karty i na tym zakończę moją turę!"

"Co? Tylko tyle?" zdziwiła się Iris. "To mi nie wygląda na typowe zagranie. Chyba chce mnie podpuścić..." pomyślała młoda Signerka. "Moja tura!"

Fasma: SPC: 1

Iris: SPC: 1

"Przywołuję Yuuno Scrya, Maga As'ów w trybie Obrony!" zadeklarowała Iris, kiedy na polu pojawił się młody chłopiec z brązowo-beżowych szatach (4) (ATK: 1400/DEF: 850). "Jeśli Yuuno Scrya jest w trybie Obrony, mogę raz na turę wykonać Specjalne Przywołanie jednego potwora typu Maga z mojej talii o poziomie 3 lub niższym! Przyzywam Uczennicę Wiedźmy na pole!" wtedy z portalu koło Iris wyłoniła się czerwono-włosa dziewczyna z białymi skrzydłami i trzymająca w ręku miotłę (2) (ATK: 550/DEF: 500). "Czas na małe strojenie! Yuuno Scrya poziomu 4 dostroi się z Uczennicą Wiedźmy poziomu 2!"

"Dwóch stanie się jednym, a dwóch uczyni ten świat jednym! Niech moc Rewolwerowej Rękawicy przebije niebo rezolutnością! Synchroniczne Przywołanie! Naprzód, Subaru Nakajima, Gwiazdo 4!"

Kolumna światła uderzyła w ziemię, formując nastolatkę o niebieskich włosach, ubraną w lekki strój bitewny. Jej prawa ręka była zakryta technologiczną rękawicą (6) (ATK: 2300/DEF: 2500). "Aktywuję specjalną moc Yuuno Scrya! Jeśli ta karta została użyta do Synchro-Przywołania, mogę zyskać 200 punktów życia, pomnożone przez poziom przywołanego Synchro-Potwora! Subaru jest Synchro-Potworem poziomu 6, związku z tym moje punkty życia wzrosną o 1200!"

Fasma: 4000 LP/SPC: 1

Iris: 5200 LP/SPC: 1

"Subaru Nakajima, atak bezpośredni Rewolwerowym Działem!" zadeklarowała Iris. "Jeśli zredukuję jej punkty życia, zanim zdoła przywołać swojego atutowego potwora, zakończę ten pojedynek w mgnieniu oka."

"Gotowa, czy nie, nadchodzę!" rzuciła dziarsko Subaru, kiedy jej rękawica zaczęła pracować na zdwojonych obrotach.

"Wątpliwe. Aktywuję Potwora-Pułapkę, Ognistego Skorpiona." skontrowała spokojnie Lynx.

"Co? Potwór-Pułapka?" powtórzyła Iris ze zdziwieniem, kiedy jedna z dwóch zakrytych kart jej przeciwniczki się otworzyła. Wówczas odkryta karta nagle transformowała się w chodzącego na sześciu odnóżach czerwonego potwora, którego ręce były zakończone trzema pazurami (6) (ATK: 2000/DEF: 2600). Wtedy niespodziewany potwór otworzył swój egzoszkielet, ujawniając ukryte dwa lustra. Subaru Nakajima rozszerzyła oczy ze zdumienia, kiedy jej atak został odparty, a Iris zacisnęła zęby, kiedy rykoszet z Rewolwerowego Działa trafił ją.

Fasma: 4000 LP/SPC: 1

Iris: 4900 LP/SPC: 1

"Ngh... a co to było?" syknęła przez zęby Iris.

"To mój Potwór-Pułapka, Ognisty Skorpion. Mogę go przywołać jako potwora z działaniem." odparła Fasma z uśmiechem.

"Niech to diabli. Ustawiam zakrytą kartę i kończę moją turę." zaklęła Iris, po czym spojrzała na Ognistego Skorpiona. "To było dziwne. Rykoszet zredukował moje życie o 300. To raczej niewielka strata, ale w chwili kiedy oberwałam, poczułam jakby przeszło koło mnie tornado. Czyżby obrażenia z walki były prawdziwe?"

"To chyba teraz moja kolej. Czas wrzucić do walki trochę chaosu!' zadeklarowała Fasma, dobierając kartę.

Fasma: SPC: 2

Iris: SPC: 2

"Aktywuję działanie Ognistego Skorpiona. Raz na turę, mogę wykonać Specjalne Przywołanie z mojej talii jednego Strojącego Potwora poziomu 3 lub niższego. Przyzywam na pole Stroiciela poziomu 2, Dartaaka - Płomiennego Napastnika!" rzuciła Fasma, kiedy na jej polu pojawił się portal, z którego wyszedł mały, mechaniczny robot przypominający samuraja (2) (ATK: 1000/DEF: 400). "Dostrajam Dartaaka poziomu 2 z Ognistym Skorpionem poziomu 6!"

"W ogniu walki, bezkresny chaos uwolni siłę potężną jak Supernova! Strzeż się mocy, która rozpali płomienie Ostatecznego Smoka! Synchroniczne Przywołanie! Ukaż się, Helixie Dragonoidzie!"

Kolumna światła uderzyła w trasę, a z niej wynurzył się kolejny smok mający posturę człowieka, lecz młodszy i miał na plecach jedną parę skrzydeł, które wydawały się palić żywym ogniem. Miał na sobie zbroję na udach, na klacie piersiowej oraz na gadziej twarzy. Smok ryknął głośno (8) (ATK: 2600/DEF: 2400). "Następnie gram Zaklęciem Szybkości, Poświęć i Zyskaj!" kontynuowała Lynx, grając Kartą Zaklęcia. "Jeśli moje Liczniki Szybkości są równe lub większe od 2, mogę dobrać dwie karty, ale w zamian muszę usunąć z mojej ręki jedną kartę potwora. Pozbywam się Neo Ziperatora z mojej ręki i dobieram dwie karty!" zadeklarowała Lynx, kiedy nad nią pojawiła się przez krótką chwilę widmowa wersja Neo Ziperatora.

"Teraz zapewne przywołasz swojego Galaktycznego Dragonoida?" zapytała się Iris.

"...zobaczymy." odpowiedziała krótko Lynx. "Helix Dragonoid zaatakuje Subaru Nakajima! Ruszaj, Impuls Smoka!"

"Co?!" zdziwiła się Signerka. Sądziła, że jej przeciwniczka zamierza wykonać Kontrolę Chaosu, ale w tym czasie zdecydowała na atak?

"To będzie bolało!" pisnęła Subaru, kiedy człekokształtny smok złożył swoje ręce, skupiając w nich ognistą kulę. Wtedy nagle uniósł ognistą kulę w górę i wystrzelił promień płonącej energii, który błyskawicznie otoczył Subaru. Niebiesko-włosa dziewczyna krzyknęła głośno, nim eksplodowała na piksele.

Fasma: 4000 LP/SPC: 2

Iris: 4600 LP/SPC: 2

"Subaru!" krzyknęła Iris, zdruzgotana. Nie dość, że jej wróg ją przechytrzył, to jeszcze odczuła ból Subaru na sobie z dwukrotną siłą. "Ngh...!"

"Heheh... nie spodziewałaś się takiego obrotu spraw?" zadrwiła Fasma.

"Erh... bardziej, niż czegokolwiek innego. Ale ze względu na główną umiejętność moich StrikerS'ów, jeśli Subaru zostanie zniszczona, mogę ją przenieść na pole Zaklęć i Pułapek, gdzie jest traktowana jako Trwała Karta Zaklęcia, jak i Synchro-Potwór poziomu 1. Problemem dla ciebie będzie to, że nie namierzysz teraz Subaru atakiem." odpowiedziała Iris, kiedy piksele z eksplozji zebrały się razem, tworząc broń Subaru, jaką była jej metalowa rękawica.

"Nie tylko ty jesteś pełna niespodzianek. Aktywuję zakrytą kartę, Widmowa Synchronizacja!" kontynuowała Lynx.

"Widmowa Synchronizacja?"

"Pomyśl, że to ekskluzywna wersja Awaryjnego Strojenia. Dzięki tej karcie mogę wykonać Synchro-Przywołanie, zwracając do mojej talii usuniętego z gry Stroiciela oraz wysyłając na Cmentarz Synchro-Potwora, którego kontroluję." wyjaśniła Lynx z wyzywającym uśmiechem, kiedy jej szafirowy wisiorek zaczął świecić niebieskawym światłem, a Helix Dragonoid został spowity kolumną światła utworzoną z dwóch wielkich, zielonych pierścieni.

"To dlatego zaatakowała Dragonoidem. To jest taktyka ataku i ewolucji podczas Fazy Bitewnej." domyśliła się Iris.

"Strzeżcie się mocy potężniejszej od Supernovy! Niech potęga chaosu przybierze na sile, otwierając portal do super-ewolucji! Naprzód, Chaotyczna Synchronizacja!" wyrecytowała Fasma, kiedy w końcu kolumna światła wystrzeliła w stronę nieba rozdzierając chmury. Po chwili Quaza podniosła dłoń, a w niej zaczęła się materializowała tajemnicza karta. Wtedy niespodziewanie na niebie pojawił się duży magiczny krąg, gdzieniegdzie strzelając błyskawicami. Nagle z magicznego kręgu zaczęło coś wychodzić. Najpierw duże, metaliczne nogi, potem kolosalny korpus i masywne metalowe ręce, aż w końcu głowa smoka zakryta hełmem. Nowy powstały potwór przypominał odzianego w wielką zbroję smoka, i był czerwonego koloru, a jego skrzydła były chyba dwa razy większe od niego. Całość dopełniały dwa ogromne działa na plecach (10) (ATK: 3300/DEF: 2600). "Przybądź, Galaktyczny Dragonoidzie!"

"Galaktyczny Dragonoid... Chaos-Synchro, które potrafi więcej, niż zwyczajne Synchro-Przywołanie. Ale nie rozumiem tylko jednego..." zastanowiła się Iris i spojrzała na Fasmę. "Lynx! Skoro rzeczywiście tak naprawdę pracowałaś dla Z-one'a, to dlaczego nauczyłaś mnie tej techniki? Jaki ma w tym sens?!"

"To proste. Synchro-Przywołanie wytwarza sporo energii, więc to oczywiste, że Chaos-Synchro wytwarza aż dziesięciokrotnie większą moc, niż zwyczajne Synchro-Przywołanie. Obwód zbierał energię z pojedynków, a kiedy będzie w pełni ukończony, wytworzy nieskończoną energię, żeby przywołać Arkę. Poza tym, Kontrola Chaosu pozwoliła ci kontrolować Zakazaną Moc. To, oraz moc Czystego Umysły były niezbędnymi czynnikami, które miały jeden cel: pozwolić Arce zawisnąć nad Nowym Miastem Domino." wyjaśniła Fasma.

"Więc chcesz mi powiedzieć, że Yusei i ja byliśmy tylko pionkami w grze Z-one'a?!" rzuciła Iris, zszokowana.

"Owszem. Ale wystarczy tego. Galaktyczny Dragonoidzie, atak bezpośredni! Smoczy Niszczyciel!" rozkazała Fasma. Uzbrojony smok, używając mentalnego połączenia ze swoją masywną zbroją, ustawił dwa masywne działa w stronę Iris. Kiedy parametry i dane były odpowiednie, Dragonoid wystrzelił podwójny promień energii, który uderzył mocno w trasę. Iris zacisnęła zęby, starając się ominąć kontakt z energią.

"Nghh! Ten potwór ma mocnego kopa!" mruknęła mentalnie Iris.

Fasma: 4000 LP/SPC: 2

Iris: 1300 LP/SPC: 2

"Ustawiam zakrytą zakrytą kartę i na tym moja tura się zakończy." dokończyła Fasma.

"..."

"Co jest, Iris? Czyżbym cię zaskoczyła swoją mocą?" zadrwiła Lynx.

"Nie..." odpowiedziała cicho Iris, choć jej przeciwniczka była w stanie to usłyszeć.

"Posłuchaj, Iris. Jeżeli mnie nie pokonasz, nie dasz rady też pokonać Z-one'a! Ty naprawdę chcesz się poddać po tym wszystkim?!" rzuciła wyzywająco Lynx, co wyrwało Iris z wewnętrznych wątpliwości.

"Lynx... kim on jest?"

"Kto?"

"Z-one. Powiedz mi, kto to jest i dlaczego mu służysz!" zażądała Iris.

"...Z-one jest ostatnim żyjącym człowiekiem z apokaliptycznej przyszłości." odpowiedziała Lynx.

"Co?"

"Zaraz, to Z-one jest człowiekiem?" powtórzyła Shamal z niedowierzaniem, na co Lynx westchnęła.

"To wszystko się wydarzyło w przyszłości. Byłam jedną z profesjonalistek w dziedzinie Turbo-Pojedynków. Ja i Antinomy poznaliśmy się podczas jednego z turniejów. Tak jak ty i Yusei, my kochaliśmy Turbo-Pojedynki. Obydwoje byliśmy prawie jak siostra i brat. Lecz potem wszystko się zmieniło."

"Meklordy." odpowiedziała krótko Iris. Lynx skinęła głową.

"Tak. Otrzymałam informację, że Ener-D wymknęło się spod kontroli, a nad miastami pojawiły się hordy morderczych maszyn. Wszędzie był tylko chaos." wyjaśniła Lynx. "Widziałam i słyszałam... jęki, krzyki, odgłosy wystrzału... krew i osmalone szczątki ludzkich ciał. To... to było dla mnie za dużo. Cała ta moja euforia z pojedynków nagle wyparowała. Jedyne, co pozostało we mnie, to czarno-białe spojrzenie na świat. Zdałam sobie sprawę, że używanie Synchro-Potworów przez nieodpowiedzialnych i chciwych ludzi doprowadziło mój świat do upadku. Myślałam, że to będzie mój koniec, kiedy spotkałam jednego z Meklordów. Nie mając chęci do walki, zwyczajnie stałam, czekając na swój koniec."

"I co potem się wydarzyło?"

"Spotkałam Z-one'a. W przeciwieństwie do mnie, on wciąż walczył z zagrożeniem. Po ocaleniu mi życia, mój przyjaciel zaproponował mi schronienie. Właśnie wtedy dowiedziałam się, że nie byłam jedyną, która ocalała z tej apokalipsy. Z-one, Aporia, Antinomy, Paradox oraz ja spędziliśmy resztę naszego życia w poszukiwaniu odpowiedniej solucji, która mogłaby nam pomóc zmienić tą apokaliptyczną przyszłość. Bez wytchnienia, non-stop pracowaliśmy. Aż końcu..."

"Wy... umarliście? Tak, jak Aporia powiedział?"

"Mhm. Jako, że przez tą katastrofę byłam zdruzgotana, ja byłam pierwszą, która musiała odejść z tego świata. Później po mnie była reszta ocalałych, aż w końcu Z-one został sam. Chcąc zmienić przyszłość, Z-one ożywił mnie, Bruno, Paradoxa oraz Aporię jako androidów. Paradox został wysłany w daleką przeszłość, żeby zniszczyć główne źródło Pojedynkowych Potworów, pana Maximilliona Pegasusa. To miała być próba zmiany przyszłości, żeby Pojedynkowe Potwory nie istniały."

"Paradoxa?" zdziwiła się Iris.

"Chwila. Jakby się nad tym zastanowić, to chyba byliśmy świadkami tych 'zmian', prawda?" zagadnął Yuuno.

"No tak. Po tej naszej wycieczce w czasie widzieliśmy, jak kilka budynków nagle się odbudowało!" przypomniała sobie Signum.


Wspomnienia

"C-Co to niby miało być?!" zażądała Ryuko, pełna podejrzliwości.

"Wyglądało jak... jakby te budynki się odtworzyły. Zupełnie, jakby coś w przeszłości się wydarzyło."

"A my dopiero co wróciliśmy z niej. Czyżby nasza interferencja przed Zerowym Rewersem była za to odpowiedzialna?" spytała się Hayate.

"Nie, Zerowy Rewers rozwalił wszystko, co się tu znajdowało. Więc to nie może być nasza sprawka."

"Więc co się stało, że te budynki tak same się naprawiły, skoro to nie my jesteśmy za to odpowiedzialny?" zdziwiła się Subaru.

"Hmm... być może nie tylko my mieliśmy małą wycieczkę po czasie." zauważyła Iris.


"A więc tamta interferencja czasowa to był wynik działań Paradoxa." domyśliła się Iris.

"Tak jak mówiłam, Z-one dał nam zadania, które pozwoliłyby zmienić naszą zniszczoną przyszłość. Aporia został wskrzeszony w postaci trzech Cesarzów Yliaster, których celem było ukończenie Obwodu. Zaś ja oraz Antinomy mieliśmy misję udoskonalenia Obwodu, poprzez rozwinięcie umiejętności twoich oraz Yuseia, co pozwoliłoby wam wykorzystać Chaos-Synchro oraz Akcel-Synchro. Co więcej, żeby Zakazane Moce w tobie się rozwinęły, potrzebna ci była determinacja i źródło, które pomogłoby ci ujarzmić twój wewnętrzny chaos."

"Źródło..." powtórzyła Iris, kiedy nagle do niej dotarł sens zdania. "Niemożliwe... chcesz powiedzieć, że ta cała przyjaźń z Yuseiem... to wszystko..."

"Iris, nie trać skupienia! Ta zmiennokształtna miesza ci w głowie!" ostrzegła Shamal.

"Właśnie! Ona bawi się z tobą w gry pozorów!" rzuciła Subaru. Srebrnowłosa Signerka spojrzała na Lynx z wyrzutami sumienia.

"Czy ty wiesz, jak bardzo nas zraniłaś? Oszukałaś nie tylko mnie. Ty i Bruno oszukaliście też naszych przyjaciół. A teraz przez to Arka wisi nad miastem i w każdej chwili może je zniszczyć, a Mid-Childa również podzieli los Nowego Miasta Domino!"

"Wierz mi, Iris, mi też się to nie podoba. Ale trywialne ofiary muszą być potrzebne, jeśli chcę zmienić tą apokaliptyczną przyszłość!" rzuciła Lynx. "Dlatego będę lojalna swojej misji i Z-one'a!"

"Ngh... wygląda na to, że tylko walką będę musiała przemówić ci do rozsądku." mruknęła Iris. "Moja tura!"

Fasma: SPC: 3

Iris: SPC: 3

"Jak to się mówi, piorun może uderzyć dwa razy, ponieważ aktywuję Zaklęcie Szybkości, Poświęć i Odzyskaj!" zadeklarowała Iris.

"Jak to? Ty też posiadasz tą kartę?!" zdziwiła się Lynx, na co Iris uśmiechnęła się dziarsko.

"Oczywiście. Jako że w finałach Mistrzostw Turbo-Pojedynków miałam za przeciwników Trzech Cesarzów Yliaster, to było naturalne, że musiałam usprawnić moją talię o dodatkowe karty wsparcia." wyjaśniła Iris. "Ale wracając do walki, tak jak wcześniej pokazałaś, mogę usunąć z mojej ręki jednego potwora z gry w celu dobrania 2 kart. Usuwam z mojej ręki Vivio, Święte Światło Chaosu!" zadeklarowała Signerka, kiedy nad jej głową pojawił się wir, który pochłonął przezroczystą formę młodej dziewczynki o różnobarwnych oczach, a potem Iris dobrała dwie karty. "Następnie wykonuję Specjalne Przywołanie z mojej ręki! Przybądź, Łapaczu Zaklęć!" wówczas na trasie za plecami Iris pojawił się portal, z którego się wyłonił magik w brązowych szatach. Cechował go czarny szal, który zasłaniał dolną część twarzy oraz kapelusz z szerokim rondem. Całość dopełniał kostur z głowicą przypominającą rozwidlone ostrze kosy (2) (ATK: 1000/DEF: 700).

"Łapacz Zaklęć może zostać Specjalnie Przywołany, jeżeli została właśnie aktywowana Karta Zaklęcia. A wraz z pojawieniem się na polu bitwy otrzyma również jeden Licznik Zaklęcia." wyjaśniła Iris, kiedy jedno ostrze kostura zabłysło (SPC: 1). "Ale nie zabawi tu na długo, ponieważ Łapacz Zaklęć może raz na turę wykorzystać Licznik Zaklęcia, żeby wskrzesić jednego potwora typu Maga albo typu Wojownika z mojego Cmentarza, kosztem zanegowanych umiejętności. Usuwam Licznik Zaklęcia i przywołuję ze Cmentarza Subaru Nakajimę!" wtedy tajemniczy magik uniósł swój kostur do góry, a nad nim pojawił się portal, z którego wyszła niebiesko-włosa dziewczyna, głodna rewanżu (6) (ATK: 2300/DEF: 2500). "Teraz dostroję Łapacza Zaklęć poziomu 2 z Subaru Nakajima poziomu 6!"

"Widać, że planuje wykonać Kontrolę Chaosu." pomyślała Quaza, kiedy zamaskowany magik uniósł swój kostur do góry, zmieniając się w dwa zielone pierścienie.

"Dwóch stanie się jednym, a dwóch uczyni ten świat jednym! Przełam bariery magii, a Wzburzone Serce otworzy drogę do Gwiazd! Synchro-Przyzwanie! Przybądź, Nanoha Takamachi, Mag StrikerSów!"

Kolumna światła wówczas się rozbłysła i kiedy światło znikło, w powietrzu unosiła się dziewczyna w wieku 19 lat. Miała czerwone włosy spięte w dwie małe ogonki oraz nosiła biały strój z peleryną doczepioną do pasa, miała też mini spódniczkę oraz klejnoty na butach. Całość dopełniała długa włócznia, której koniec przypominał zaawansowaną wersję ostrza, w którym była połyskująca różowa kula (8) (ATK: 2500/DEF: 2000).

"A teraz aktywuję specjalną zdolność Vivio, Świętego Światła Chaosu, która została usunięta z gry! KONTROLA CHAOSU!" rzuciła srebrno-włosa Signerka, kiedy jej Oko Orichalcum zaczęło się świecić, a Nanoha została otoczona dwoma srebrnymi pierścieniami. "Dostrajam usuniętą z gry Vivio, Święte Światło Chaosu poziomu 2 oraz Nanohę Takamachi poziomu 8!"

"Ciało wojowniczki i umysł maga stają się jednym! Nowa, potężna siła, łamiąca czas i przestrzeń rodzi się, by stworzyć nową ewolucję przyszłości! Naprzód, Chaos-Synchro!" wygłosiła Iris, kiedy elektryczność z mocy pierścieni skierowała się ku niebu, tworząc starożytny magiczny krąg, do którego weszła Nanoha. Po chwili nastąpił wielki podmuch energii, by po chwili z kręgu wyłoniła się Nanoha w ulepszonym, niebieskim pancerzu. Do jej pleców był doczepiony jetpack, który wyzwalał niebieskie płomienie, które z kolei formowały skrzydła. Jej długa spódnica była zakończona czterema metalowymi rombami, a w kaburach na jej srebrnym pasie spoczywały dwa duże miecze o złotej warstwie (10) (ATK: 3300/DEF: 2600). "Przybądź z innego wymiaru, Gwiezdna Nanoha Exelius!"

"Heheh... no proszę, teraz to walczysz na poważnie." zauważyła Quaza wyzywająco.

"Jeszcze nie raz cię zaskoczę. Zakryta karta, aktywacja! Wzburzone Serce Exelion!" zadeklarowała Iris, ujawniając zakrytą kartę, która od razu została wchłonięta do płomienistych skrzydeł Nanohy. "To specjalna umiejętność, która działa tylko podczas mojej rundy i w obecności Nanohy. Po namierzeniu Nanohy, mogę na czas tej tury zredukować jej siłę o połowę, po czym wyprowadzić atak bezpośredni. Ale to nie wszystko, ponieważ Nanohy Exelius posiada moc wielokrotnego ataku w zależności od tego, ile potworów typu Maga odkryję pośród pięciu kart."

"Niedobrze. Jeżeli uda się jej odkryć co najmniej 3 potwory typu Maga, będę skończona." zastanowiła się Quaza.

"Zaczynam!" zadeklarowała Iris, dobierając pięć kolejnych kart. Po szybkim sprawdzeniu spojrzała na swoją przeciwniczkę. "Herold Stworzenia, Złomo-Żelazny Wróblostrach, Walkiria Magika, Alchemik Czarnych Zaklęć i Zaklęcie Szybkości, Koniec Burzy! To oznacza, że mogę zaatakować do trzech razy!"

"O nie!" jęknęła Lynx. Jeżeli wszystkie ataki Iris się powiedzą, zostanie bezpowrotnie skasowana.

"Ruszaj, Nanoha!" rozkazała Iris. "Gwiezdny Łamacz!"

"Robi się!" odparła Nanoha, wyciągając z kabur dwa lśniące miecze, które zostały otoczone czarną i zieloną poświatą (3300-1650).

"Ergh...! Aktywuję specjalną moc Galaktycznego Dragonoida! Usuwam go z pola!" zadeklarowała desperacko Lynx.

"To ci się nie uda! Poza bezpośrednim uderzeniem, Wzburzone Serce Exelion powstrzymuje twojego potwora przed aktywacją specjalnych umiejętności." zaprzeczyła Iris, kiedy Nanoha uderzyła swoim mieczem wprost w grubą, czerwoną zbroję, powodując w uzbrojonym Dragonoidzie zwarcie systemów.

"No nie!" krzyknęła Lynx, zdumiona, lecz potem musiała zasłonić się ręką, kiedy Nanoha Exelius uderzyła mieczem w prawy bok jej Ścigacza Walk.

Fasma: 2350 LP/SPC: 3

Iris: 1300 LP/SPC: 3

"Teraz atak numer 2!" kontynuowała Iris. Czerwono-włosa wojowniczka uniosła swoje miecze i jednym machnięciem wysłała falę energii prosto na Quazę. Przeciwnika znowu musiała się zasłonić, by nie oberwać drugi raz.

Fasma: 700 LP/SPC: 3

Iris: 1300 LP/SPC: 3

"Niech to szlag. Jeszcze jeden taki atak i po mnie!" powiedziała w myślach Lynx, patrząc na swoją przeciwniczkę.

"Mogę to zakończyć tu i teraz. Ale jeśli to zrobię..." zastanowiła się Iris, kiedy w jej umyśle pojawiły się obrazy, które pokazywały jej czas spędzony z Lynx. "...ustawiam zakrytą kartę i kończę turę. A wraz z tym wygasa działanie Wzburzonego Serca Exelion, co oznacza, że Atak Nanohy Exelius wraca do podstawowego poziomu mocy (1650-3300)."

"Co? Dlaczego mnie nie wykończyłaś?" zdziwiła się Lynx, zbita z tropu. Srebrnowłosa Signerka już ją miała na celowniku, a zamiast zadać decydujący cios, tylko zakończyła swoją rundę.

"Wiesz, Lynx? To jest bezcelowe."

"Co takiego?"

"Obydwie byłyśmy bliskimi przyjaciółkami. A atakowanie kogoś bliskiego nie leży w moim interesie." powiedziała Iris.

"I to dlatego wstrzymałaś się z ostatecznym atakiem?"

"Posłuchaj!" rzuciła Iris, ignorując pytanie Lynx. "Z-one może i wysłał cię na misję. No i co z tego? Może uważasz, że to wszystko to było częścią planu, ale wiem, że w głębi duszy wciąż jesteś tamtą Lynx."

"Iris..." powiedziała Lynx, zszokowana.

"Więc uważam, że tak naprawdę nie chcesz pomóc Z-one zniszczyć Nowe Miasto Domino. Możesz to przerwać jedną decyzją! Dołącz do mnie, Lynx, a wspólnie postaramy się zmienić przyszłość bardziej odpowiednim sposobem!"

"Iris..." powtórzyła Lynx, spoglądając na Signerkę. "Wierz mi. Chciałabym, żeby to było takie łatwe. Ale z losem nie wygrasz."

"Lynx..."

"A tak na marginesie... naprawdę sądzisz, że będziesz w stanie mnie pokonać moją techniką, mimo że nie znasz pełnej mocy Chaos-Synchro?"

"Co chcesz przez to powiedzieć?" zapytała się Iris.

"Tylko tyle, że Chaos-Synchro ma znacznie większą moc, niż ci się zdaje. To tak naprawdę zaledwie 20 procent pełni mocy." odpowiedziała Fasma.

"Tylko 20 procent?" powtórzyła Iris, zaskoczona.

"To jest jeszcze coś potężniejszego, niż Chaos-Synchro?" zapytała się Shamal.

"Owszem. A w tej turze pokażę ci coś, co przerasta twoje możliwości!" odpowiedziała wyzywająco Fasma. "Moja tura!"

Fasma: SPC: 4

Iris: SPC: 4

"Najpierw, jeśli mój przeciwnik kontroluje Synchro-Potwora, mogę wykonać Specjalne Przywołanie Płonącej Monarus, strojącego potwora z mojej ręki!" zaczęła Fasma, kiedy na jej polu pojawił się różowy, człekokształtny motyl z fioletowymi skrzydłami (1) (ATK: 400/DEF: 800). "Następnie przyzywam do walki Płonącego Rycerza!" wtedy obok Fasmy pojawił się portal, z którego wyłonił się wojownik odziany w czerwoną zbroję wraz z pomarańczową peleryną. Całość dopełniał miecz, który zapłonął żywym ogniem (1) (ATK: 600/DEF: 600). "Płonący Monarus poziomu 1 dostroi się z Płonącym Rycerzem poziomu 1 w celu Synchro-Przywołania!"

"Płonący motyl i rycerzu spowity ogniem! Stańcie się ciałem i duszą wielkiego stworzenia lawowego oceanu! Synchroniczne Przywołanie! Przybądź, Płonący Megarusie!"

Kolumna światła wystrzeliła z zielonego pierścienia, by po chwili na polu się zjawiła wielka, czerwona ryba z turkusowymi oczami i wielkim, pomarańczowym wiertłem zamiast dzioba (2) (ATK: 100/DEF: 300).

"To strojący Synchro-Potwór..." zauważyła Iris.

"Kiedy Płonący Megarus zostanie pomyślnie Synchro-Przywołany, mogę wybrać między dobraniem jednej karty albo usunięciem Megarusa z gry. Wybieram drugą opcję!" zadeklarowała Fasma, kiedy czerwona ryb z pomarańczowym wiertłem zniknęła z pola widzenia. "Kiedy Megarus zostanie usunięty z gry, mogę zwrócić jednego Synchro-Potwora z mojego pola do Extra-Talii, a na jego miejsce przywołać dwa inne Synchro-Potwory, których suma poziomów musi być równa poziomowi zwróconego Synchro-Potwora."

"Co?! Może przywołać dwa Synchro-Potwory poprzez zwrócenie jednego i to bez warunków przywołania?! To przecież niemożliwe i nieuczciwe!" rzuciła Ryuko.

"Ale w jej przypadku to niemożliwe staje się możliwe..." mruknęła Iris.

"Zwracam do mojej Extra-Talii Galaktycznego Dragonoida i przywołuję na jego miejsce Smoka Ciemności poziomu 5 i Emisariusza Rdzennego Smoka poziomu 5!" rzekła wyzywająco Fasma, kiedy jej uzbrojony smok zniknął, a na jego miejscu pojawił się krwisto-czerwony smok z płonącymi skrzydłami i ostrymi jak noże pazurami (5) (ATK: 2200/DEF: 800) oraz czarno-pomarańczowy smok, zakuty w zbroję (5) (ATK: 2400/DEF: 1700).

"Nie jest dobrze. Wygląda na to, że zaraz Fasma przywoła coś potężniejszego..." pomyślała Iris, kiedy nagle cała sztuczna metropolia dookoła zaczęła się świecić i powoli znikać, podczas gdy dwa smocze potwory Fasmy zostały otoczone dwoma purpurowymi pierścieniami. "Co?"

"Patrz uważnie, Iris. Oto prawdziwa moc Chaos-Synchro!" rzuciła Fasma, kiedy gwałtownie przyśpieszyła, a jej wisiorek i oczy zaczęły się jarzyć tym samym światłem, co pierścienie. "Poprzez działanie Płonącego Megarusa, mogę zwrócić go do Extra-Talii, żeby go wykorzystać jako Synchro-Materiał do Synchro-Przywołania! Wykorzystuję Płonącego Megarusa poziomu 2 do dostrojenia się z Smokiem Ciemności poziomu 5 i Emisariuszem Rdzennego Smoka poziomu 5!"

"Zaczyna się..." powiedziała do siebie Iris, kiedy nad nią i Fasmą rozprzestrzeniły się czarne chmury, a dwa potwory Fasmy zmieniły się w wiry energii, które poszybowały w stronę burzliwych chmur. Srebrnowłosa Signerka wówczas poczuła, że nagle zrobiło się jej ciężko. "Ngh... co jest...?"

"Ech... hhh... dlaczego czuję się cięższa, niż zwykle?" wydyszała Signum.

"To pewnie efekt tych chmur... muszą generować jakieś pole grawitacyjne..." zastanowił się Chrono.

"Potęga trzech istot zbierze się w jedno! Niech potęga chaosu zostanie uwolniona siłą kosmicznej eksplozji wymiaru! Strzeżcie się... EWOLUCJI KONTROLI CHAOSU! Chaotyczna Fantomowa Synchronizacja!" wyrecytowała Fasma w chwili, kiedy miasto dookoła graczy znikało jak szalone, by po chwili oślepiające światło objęło Fasmę, Iris i Nanohę Exelius. Signerka musiała zasłonić się ręką, żeby nie oślepnąć. Po minucie oślepiające światło powoli znikało, przywracając Iris zdolność widzenia. Jednakże, coś się zmieniło w otoczeniu: już pod ich trasą nie było miasta, tylko wielka biała pustka, a burzliwe chmury zmieniły się w wielki, magiczny portal z którego się wyłaniało coś, co z wyglądu przypominało maszynę. Z początku wydawało się, że to, co najpierw wyszło z portalu to para nóg, lecz potem okazało się, że te 'nogi' były tak naprawdę dwoma wielkimi, czerwonymi maszynami. Zaraz po nich wyłonił się wielki, metalowy korpus o szkarłatnym kolorze, a potem dwie ręce, z czego prawa również okazała się wielkim czerwonym robotem, który był złożony w formę ręki z dwoma ostrymi jak brzytwa piłami. Całość dopełniała głowa pokryta metalowym pancerzem z czerwonymi sensorami optycznymi. Nowy, potężniejszy potwór uniósł swoją broń wysoko w górę, wyzwalając z siebie potężny, pełen gniewu i furii ryk (12) (ATK: ?/DEF: 4000).

"A to co za monstrum?!" krzyknęła Subaru, przerażona.

"Cóż, na przyjaciela to raczej nie wygląda." mruknął Zafira.

"...co to za potwór...?" wydusiła z siebie Iris, zszokowana. Wyglądem przypominał cztery wielkie roboty połączone w jedną wielką, niszczycielską machinę wojenną.

"Przedstawiam ci potężniejszą formę Chaos-Synchro, Iris. Oto Fantomowy Chaos-Synchro, Mechtavius Niszczyciel Infernator." odpowiedziała Fasma.

"Fantomowy Chaos-Synchro?"

"Znacznie potężniejsza siła Chaosu. Wymagana dwóch Synchro-Potworów na polu oraz usuniętego z gry Synchro-Stroiciela. Moc tej ewolucyjnej formy jest tak ogromna, że potrafi zniszczyć wszystko na swojej drodze. Jak to miasto, które właśnie znikło."

"Nie mogę uwierzyć. Taka moc..." pomyślała Iris, rozglądając się dookoła. Jedyne, co widziała, to tylko białą pustkę oraz trasę, która wciąż zdawała się znikać w oddali.

"Aktywuję specjalną moc Mechtaviusa! Kiedy ta karta została pomyślnie Synchro-Przywołana, mogę wykonać Specjalne Przywołanie czterech Symboli Mechtoganów na moje pole! Przybądźcie, Coredegon, Slycerak, Exostriker i Mandibor!" zadeklarowała Fasma, kiedy nagle nad jej polem pojawił się portal, z którego, pod postacią błyskawic, wyłoniły się cztery roboty, które były takie same, jak komponenty Mechtaviusa. Każdy z nich odznaczał się czarnym kolorem i innym wyposażeniem (6) (ATK: 2000/DEF: 2000 x4).

"Uh-oh. Jedna tura i już ma na polu pięć potężnych potworów." jęknął Erio.

"Tak długo, jak Symbole Mechtoganów są na polu, mój Mechtavius Infernator nie może być obrany za cel ataku ani zostać unicestwiony przez działanie. Co więcej, Mechtavius zyskuje 2000 punktów Ataku za każdy Symbol Mechtoganów na polu!"

"To jakiś żart?!" wybuchnęła ze szokiem i złością Ryuko, kiedy nagle statystyki połączonej istoty się powiększyły (?-2000-4000-6000-8000).

"Mechtaviusie Niszczycielu, atakuj Nanohę Exelius! Armata Wyklętej Energii!" rozkazała Fasma. Mechaniczny potwór ryknął, by po chwili wystrzelić z klatki piersiowy promień ciemnej energii.

"Aktywuję specjalną moc Nanohy Exelius! Usuwam ją z gry w celu neutralizacji ataku!" skontrowała Iris, kiedy jej uzbrojona wojowniczka uniosła w górę swoją włócznię.

"Nie sądzę. Skontruję to specjalną mocą Infernatora! Poprzez poświęcenie jednego Symbolu Mechtogana, mogę zanegować specjalną moc Nanohy i zredukować jej Atak o 600 punktów!"

"Co?!" krzyknęła Signerka, zdumiona. Wówczas nagle robot o czarno-żółtych kolorach zmienił się w kulę energii, która została zaabsorbowana do wnętrza Mechtaviusa. Wtedy olbrzymi robot wystrzelił z dwóch pił promień, który sparaliżował Nanohę (3300-2700). W międzyczasie Mechtavius Niszczyciel również odczuł lekką utratę mocy (8000-6000), lecz to i tak nie poniosło Iris na duchu. "Niedobrze..."

"Nawet twoja Nanoha Exelius, która jest Chaos-Synchro-Potworem, nie ucieknie przed siłą mojego Fantomowego Chaos-Synchro Mechtaviusa Niszczyciela. Dalej, Mechtaviusie! Atakuj!" rozkazała ponownie Fasma.

"Aktywuję działanie Synchronicznego Zbawiciela z mojej ręki! Jeśli moje punkty życia są poniżej 2000, a mój Synchro-Potwór ma zostać zniszczony w walce, mogę zrzucić tą kartę na Cmentarz, by obdarzyć Synchro-Potwora niepodatnością na zniszczenie w walce!" skontrowała Iris, kiedy dusza czarnowłosego chłopca, odzianego w zielone szaty weszła do ciała Nanohy. Rudowłosa wojowniczka, czując przypływ energii, wytworzyła wokół siebie tarczę obronną. "Następnie aktywuję moją zakrytą kartę, Ocalone Dobranie! Jeżeli mam otrzymać obrażenia z walki, ta karta redukuje obrażenia bitewne do zera, a potem mogę dobrać kartę, każdą za 600 punktów obrażeń, które miałam otrzymać! Jednakże, przez użycie tej karty, moja następna Faza Dobrania zostanie pominięta!"

"Imponujące." mruknęła Fasma, kiedy ciemna energia została zaabsorbowana przez tarczę obronną Nanohy. "Zarówno utrzymałaś potwora na polu i pozbyłaś się obrażeń bitewnych."

"Atak Mechtaviusa wynosi 6000, podczas gdy Nanoha ma 3300 punktów Ataku. Różnica, a zarazem Obrażenia Bitewne wynoszą 2700 punktów, więc mogę dobrać cztery karty." wyjaśniła Iris, dobierając cztery karty do trzech, które akurat miała w ręku.

"Interesujące. A więc to była zakryta karta Iris. Ciekawe, dlaczego ona jej nie użyła, kiedy otrzymała bezpośredni atak Galaktycznego Dragonoida. Mogłaby wówczas dobrać jeszcze więcej kart..." zastanowiła się Fasma. "...kończę turę. "

"Niewiarygodne. Nie dość, że Mechtavius przewyższa mojego potwora o 2700 punktów, to jeszcze nie mogę go zniszczyć, póki Fasma kontroluje te Symbole Mechtoganów. Muszę w jakiś sposób przełamać się przez jej wyewoluowaną Kontrolę Chaosu." pomyślała Iris. "Moja tura!"

Fasma: SPC: 5

Iris: SPC: 5

"Co prawda, wielokrotny atak na Symbole Mechtoganów może osłabić Mechtaviusa Niszczyciela, ale możliwe, że skoro to wyższa forma Chaos-Synchro, to zapewne posiada inne umiejętności. Na razie muszę się zająć budową linii obrony, a potem znajdę sposób na obejście tego kolosa." zastanowiła się Iris. "Przywołuję Słonecznego Chochlika w trybie Obrony! zadeklarowała Signerka, przywołując na pole małą, człekokształtną wróżkę o różowych włosach (1) (ATK: 300/DEF: 400). "Następnie, jeśli kontroluję Stroiciela, mogę wykonać Specjalne Przywołanie z mojej ręki. Oto Magiczna Królowa, Gwiazda Słońca!" wówczas na polu pojawiła się młoda dama w lekkim ubiorze o jasnych kolorach bieli i zieleni, a w dłoni dzierżyła berło z ornamentem słońca i gwiazdy (3) (ATK: 600/DEF: 900). "Kiedy ta karta została przywołana, mogę namierzyć jednego potwora z mojego pola lub ze Cmentarza. Wówczas Gwiazda Słońca do końca tej rundy będzie posiadać poziom namierzonego potwora. Wybieram Yuuno Scryę poziomu 4, który obecnie jest na Cmentarzu. A to oznacza, że Magiczna Królowa Gwiazda Słońca zyskuje poziom 4 (3-4)."

"Chcesz przywołać kolejnego Synchro-Potwora... nieważne, jakiego przywołasz, i tak nie zadraśnie Mechtaviusa." odparła pewna siebie Fasma.

"Jeszcze zobaczymy. Dostrajam Słonecznego Chochlika poziomu 1 z Magiczną Królową, Gwiazdą Słońca poziomu 4!" zadeklarowała Iris, kiedy mała wróżka złożyła swoje ręce na piersi, zmieniając się w jeden pierścień, który otoczył kobietę o jasnych szatach.

"Dwóch stanie się jednym, a dwóch uczyni ten świat jednym! Mała ciałem, ale wielka duchem, niech jej siła przywoływania smoków wzbudzi respekt! Synchro Przyzwanie! Zstąp na ziemię, Caro Ru Lushe!"

Promień światła dosłownie wystrzelił z tunelu pierścieni, przywołując młodą, 10-letnią dziewczynkę odzianą w biały płaszcz z białą czapką przypominającą beret. Jej twarz wyrażała determinację, a jej różowe włosy unosiły się na wietrze. Całość dopełniały stalowe buty oraz bezpalcowe rękawice z różowymi kulkami na sobie (5) (ATK: 1000/DEF: 400). "Jeśli Słoneczny Chochlik został użyty do Synchro-Przywołania Synchro-Potwora typu Świetlnego, mogę odzyskać 1000 punktów życia!"

Fasma: 700 LP/SPC: 5

Iris: 2300 LP/SPC: 5

"To nie wszystko. Kiedy Caro została przywołana na pole, otrzymuje 2 Liczniki Magii, a każdy z nich daje jej 700 punktów Ataku!" odparła Iris, kiedy wokół Caro pojawiły się dwie świecące światełka, okrążając swoją panią niczym pierścień planety (ATK: 1000-1700-2400). "Może nie będę w stanie zniszczyć twojego Mechtaviusa Niszczyciela, ale wciąż mogę atakować twoje Symbole Mechtoganów, a dzięki temu twój Fantom-Chaos Synchro będzie na tyle osłabiony, że potem Nanoha Exelius go zniszczy." kontynuowała Signerka. "Ale najpierw Caro Ru Lushe zaatakuje Symbol Mechtogana, Coredegona!"

"Jak sobie życzysz, mistrzyni Iris..." odpowiedziała rzetelnie Caro, tworząc magiczny krąg koloru różowego pod swoimi stopami, gotowa uderzyć w wyznaczony cel, jakim był czarny robot z zielonymi akcentami.

"Wątpliwe. Aktywuję Trwałą Kartę-Pułapkę, Symboliczna Protekcja." odpowiedziała krótko Fasma, aktywując zakrytą kartę.

"Nie myśl, że taki atak może nam coś zrobić!" ryknął Coredegon, kiedy on, Slycerak i Mandibor wytworzyli wokół siebie specjalną tarczę obronną, która pochłonęła różowy promień, jak gdyby nigdy nic.

"Niech to, oni wciąż stoją..." warknęła Iris, zdenerwowana.

"Tak jak mówiłam: nic mnie nie zadraśnie." odparła Fasma. "Symboliczna Protekcja to Trwała Pułapka, która chroni Potwory-Symbole przed zniszczeniem w walce i przed zniszczeniem w wyniku działania kart. A dzięki Mechtaviusowi Niszczycielowi, wszelkie obrażenia jakie mam doznać w walce, w której biorą udział Symbole Mechtoganów, zostają zredukowane do zera. Co więcej, podczas każdej Fazy Końcowej, zyskuję 200 punktów życia za każdy Symbol na moim polu."

"Czyli skontrowała mój atak własną wersją Synchronicznego Zbawiciela i Ocalonego Dobrania, ale w jej przypadku to trwałe działanie. Na razie posiadam Nanohę Exelius i Caro Ru Lushe w trybie Ataku, a także nieaktywną formę Subaru." zastanowiła się Iris. "Ustawiam trzy zakryte karty i kończę moją turę!"

"Podczas Fazy Końcowej aktywuje się działanie Symbolicznej Protekcji, która zwiększy moje punkty życia o 200 za każdy Symbol na polu." dodała Fasma.

Fasma: 1300 LP/SPC: 5

Iris: 2300 LP/SPC: 5

"Moja tura!" zadeklarowała Fasma.

Fasma: SPC: 6

Iris: SPC: 6

"To już koniec! Mechtavius Niszczyciel Infernator atakuje Nanohę Exelius!" rozkazała Fasma. Wówczas wielki robot ponownie otworzył swój tors, ładując kolejną kulę energetyczną.

"Aktywuję działanie Gwiezdnej Nanohy Exelius!" skontrowała Iris. "Podczas rundy przeciwnika, mogę usunąć ją z gry do końca tej tury w celu zanegowania działania i ataku potwora przeciwnika!"

Jednakże, Fasma pozostawała niezrażona, kiedy rudowłosa wojowniczka zaczęła znikać z pola widzenia. "Tylko marnujesz jej energię, Iris. Nie ma ucieczki przed siłą Fantom-Chaosem! Aktywuję działanie Mechtaviusa Niszczyciela! Poświęcając Mandibora, neguję działanie Nanohy Exelius i jeszcze raz redukuję jej siłę!" zadeklarowała Fasma, kiedy czarny robot z niebieskimi akcentami zmienił się w kulę skoncentrowanej energii, którą Mechtavius wchłonął do swojego ciała. Wtedy wystrzelił ze lewej ręki paraliżujący, który trafił w Nanohę. Rudowłosa dziewczyna krzyknęła w agonii, kiedy elektryczne więzy zacieśniły wokół jej ciała (2700-2100). W międzyczasie Mechtavius ponownie odczuł utratę energii w wyniku zneutralizowania mocy przeciwniczki (6000-4000).

"Ty chyba nigdy nie wiesz, kiedy się poddać." mruknęła Fasma w miarę jak Mechtavius ładował kolejną sferę niszczycielskiej energii. "Mechtaviusie, atakuj!"

"Nie sądzę. Aktywuję pułapkę, Waboku i tworzę Łańcuch z drugą pułapką, Wysoko i Nisko!" skontrowała Signerka, aktywując dwie zakryte karty, które zostały otoczone polem elektrycznym.

"Niech to..." zaklęła Lynx.

"Waboku chroni moje potwory przed zniszczeniem w walce, a obrażenia zostaną zredukowane do zera. Zaś Wysoko i Nisko to karta-pułapka aktywująca się tylko wtedy, jeśli mój potwór staje się celem ataku. Dzięki tej pułapce mogę wysłać na Cmentarz maksymalnie trzy karty z wierzchu mojej talii. Jeśli pośród tych kart znajdzie się potwór, jego punkty Ataku zostaną dodane do Ataku potwora zaatakowanego. Jednakże, jeśli Atak zaatakowanego przewyższy Atak atakującego, ten potwór ulegnie zniszczeniu." wyjaśniła Iris, co zaskoczyło jej przeciwniczkę.

"Zaraz. Przecież różnica między Mechtaviusem a Nanohą wynosi 1900 punktów, ale zanim użyłaś jej specjalnej umiejętności, różnica ich mocy wynosiła aż 3300 punktów. A biorąc pod uwagę zawartość twojej talii, szanse na dobranie potworów o wysokim Ataku przed użyciem zdolności Chaos-Synchro Potwora w celu zwiększenia Ataku Nanohy do wystarczającego poziomu, by zredukować obrażenia do minimum, wynoszą ponad 70 procent. Dlaczego to zrobiłaś?"

"Wystarczy mi tylko, że w tej turze będę polegać na szczęściu. Jeśli zdobędę odpowiednie karty, to w następnej rundzie cię pokonam!" odgryzła się Iris, po czym położyła dwa palce na karcie, którą od razu dobrała. Po sprawdzeniu karty Signerka się uśmiechnęła. "Pierwsza karta to karta potwora, Vivio, Święte Światło Chaosu!"

"Ale Vivio ma zero punktów Ataku, więc raczej ci nie pomoże." odparła Fasma, a wtedy Iris dobrała drugą kartę. "Co teraz?"

"...druga karta to też karta potwora, Lindy Harlaown, Admirał As'ów. Jej wartość Ataku wynosi 1400." rzekła Iris, kiedy Nanoha poczuła przypływ mocy (2100-3500). "A teraz sprawdzam trzecią kartę!"

"Różnica między siłami wynosi 500 punktów. Aż tak bardzo chcesz ryzykować?" zapytała się Fasma, zdumiona.

"Jeśli dobiorę odpowiednią kartę, być może uda mi się pokonać Lynx w następnej turze..." pomyślała Iris, spoglądając na następną kartę z wierzchu talii, gotową do dobrania. Wiedziała, że od trzeciej karty może zależeć jej życie. Po chwili rozmyślań, Signerka otworzyła swoje metaliczne Oko Orichalcum, gotowa na wszystko. "Dobieram!" krzyknęła Iris, dobierając trzecią kartę. A kiedy spojrzała na pociągniętą kartę, po szybkim zerknięciu na karty w ręce Iris nagle doświadczyła umysłowego schematu taktyki, która mogłaby zadziałać. Signerka Ciała Szkarłatnego Smoka ujawniła trzecią dobraną kartę przed włożeniem jej do wnęki na karty, które są na Cmentarzu. "Trzecia karta to Einhart Stratos, Mistrzyni Stylu Hegemon!"

"Co?!" niemal krzyknęła Fasma, kiedy Nanoha wytworzyła pole energetyczne, które uchroniło ją przed działaniem niszczycielskiej energii Mechtaviusa. "Nie rozumiem. Dlaczego wykorzystałaś te dwie Karty-Pułapki po użyciu-" rzuciła Fasma, kiedy nagle w jej głowie zagościło jedno logiczne wyjaśnienie. "Chyba, że Iris celowo wykorzystała umiejętność Nanohy Exelius, bowiem wiedziała że odpowiem na to działaniem Mechtaviusa. Teraz obecnie mam tylko dwa Symbole Mechtoganów, Coredegona i Slyceraka, co daje Mechtaviusowi 4000 punktów Ataku. Nawet, jeśli Iris znajdzie sposób na obejście Symbolowej Protekcji, to i tak obrażenia w walce przeciwko Symbolom Mechtoganów będą wynosić zero. Ale zastanawia mnie, dlaczego Iris wykorzystała pułapkę Wysoko i Nisko. Jak jest jej cel...?"

"Niesamowite. Nie spodziewałam się, że Fantom-Chaos jest tak potężne. Udało mi się wymusić u Lynx użycie mocy Mechtaviusa. Ale wszystko teraz zależy od następnej karty, która czeka na dobranie. Albo teraz... albo nigdy..." pomyślała Iris, spoglądając na swoją talię.

"Heh... kończę turę." rzekła Lynx. "A to oznacza, że Symboliczna Protekcja ponownie podniesie moje punkty życia o 200 za każdego Potwora-Symbol na polu!"

Fasma: 1700 LP/SPC: 5

Iris: 2300 LP/SPC: 5

Po uśmiechnięciu się z powodu odzyskanych sił, Lynx spojrzała za siebie. Od razu na jej twarzy malował niepokój. "Lepiej, żebyś dobrała dobrą kartę, Iris. Bo to może być twoja ostatnia runda."

"Że co?" zdziwiła się Iris, również spoglądając za siebie. Szybkim okiem zauważyła, że trasa zaczęła się rozpadać za nimi i to w szybkim tempie. "Co się tam dzieje? Czy przypadkiem eksplozja wywołana przywołaniem Infernatora nie wydostała nas z tego cyfrowego wymiaru?"

"Pamiętaj, że autorem programu kasującego jest Z-one." poprawiła ją Lynx. "Nawet, jeśli cyfrowy wymiar uległ zniszczeniu, ten proces nie zostanie powstrzymany, dopóki jedna z nas nie przegra i nie zostanie skasowana."

"Ale... jeśli to prawda..." powiedziała Iris, czując jak narastają wewnątrz niej obawy.

"Iris! Nie powinnaś się wahać. Sama mi powiedziałaś, że nic cię nie powstrzyma przed znalezieniem swojego przeznaczenia! Nawet, jeśli na twojej drodze stanę ja. Pokaż mi, że masz siłę, by zerwać łańcuchy przeznaczenia i stworzyć własną formę Chaos-Synchro!" rzuciła Lynx. Jednakże, pomimo twardej postawy, wewnątrz Lynx się uśmiechnęła. "Dalej, Iris. Pokaż mi, czy jesteś na tyle silna, żeby pokonać Z-one'a i przywrócić mu wiarę w ludzkość..."

"Własna forma Chaos-Synchro..." powtórzyła Iris, kiedy jej Znamię Ciała Szkarłatnego Smoka zaświeciło czerwonym blaskiem. Wtedy z jakiegoś powodu Iris niespodziewanie odkryła, o co chodziło Lynx. Choć nie była w stanie pojąć, skąd to wiedziała. "Dziwne... niby wiem, jak stworzyć własną formę Chaos-Synchro, ale wcześniej tego wiedziałam. Zupełnie jakby..." zastanowiła się Signerka, kiedy nagle w ciągu nanosekundy jej oko nie widziało białej pustki, a tajemniczą istotę. Po chwili jeszcze raz, a potem znowu to samo, ale tym razem wyraźniej. Iris była w stanie wychwycić rysy twarzy tajemniczej istoty. I wówczas wszystko stało się dla niej jasne. Obdarzona nową wiedzą, Signerka spojrzała na Fasmę, która dla Iris wciąż była jej przyjaciółką. "Fasma... nie, Lynx! Udowodniłaś mi, że jesteś bardzo silna. To prawda, że żaden z moich potworów nie da rady przeciwko Mechtaviusowi Niszczycielowi."

"Rozumiem..."

"Ale... powiedziałaś mi, że nikt nie jest doskonały, nawet tak potężny potwór jak Chaos-Synchro, czy też Fantom-Chaos Synchro. Powiedziałaś mi też, że jeśli chcę okiełznać tą moc, muszę najpierw okiełznać wewnętrzny chaos." powiedziała Iris, kiedy nagle zbroja zaczęła się świecić srebrzystym światłem. W miarę, jak Iris kontynuowała swoją przemowę, kolory jej zbroi były coraz jaśniejsze i zdawały się zmieniać na żywe, srebrne płomienie. "Dlatego właśnie zamierzam ujarzmić mój chaos... wznieść go na wyższy poziom... ewoluować go!" rzuciła Signerka, kiedy jej srebrne płomienie nagle przybrały na sile, a jej ciało w niektórych miejscach zaczynało pękać, odsłaniając drugą skórę, która była koloru złotego, co zaskoczyło Fasmę.

"Niesamowite... czyżby Iris się udało wyzwolić Zakazaną Moc? Czy to możliwe, że właśnie przebudziła w sobie dawno-nieaktywną formę Orężu Sądu?" pomyślała Lynx, zszokowana nowym wyglądem Iris.

"To będzie ostatnia runda! Mój ruch!" zadeklarowała Iris, dobierając kartę.

Fasma: SPC: 7

Iris: SPC: 7

[BGM - Pokemon Black and White: "Ownard To Our Own Futures" by Shota Kageyama]

"Strzeż się, gdyż przywołuję strojącego potwora, Śmieciowego Synchrona!" zadeklarowała Iris, wprawiając Lynx w osłupienie.

"Chwila! Śmieciowy Synchron?" powtórzyła Lynx, kiedy na polu Iris pojawił się znajomy, pomarańczowy robot z szalikiem (3) (ATK: 1300/DEF: 500). "Skąd Iris wytrzasnęła tego potwora...?"

"Powinnaś wiedzieć, że moja talia składa się i z potworów typu Maga oraz potworów typu Wojownika. Po za tym, Śmieciowy Synchron pozwala mi się poczuć, jakbym miała Yuseia u moim boku." wyjaśniła Iris. "A teraz moja więź z Yuseiem się wzmocni, kiedy Śmieciowy Synchron poziomu 3 dostroi się z Caro Ru Lushe poziomu 5!" wówczas młoda, różowo-włosa dziewczynka zmieniła się w pięć świecących gwiazd, które ustawiły się w linii prostej wewnątrz trzech pierścieni, utworzonych z Śmieciowego Synchrona.

"Niech dwóch stanie się jednym! Niech dwóch uczyni ten świat jednym! Światło błyskawicy rozbłyśnie na nowo, kiedy Bardiche odpowie na wołanie swojej pani! Synchroniczne przywołanie! Pokaż się, Fate Testarossa, Błyskawico 01!"

Kolumna światła wystrzeliła z pierścieni, tworząc tunel między wymiarami, z którego wyłoniła się młoda, żółto-włosa kobieta w czarnym stroju ze biało-czerwonymi akcentami. Jej buty były metalowe ze żółtym paskiem, a lewa ręka była pokryta metalową rękawicą. W prawej ręce dzierżyła metalową włócznię, której złote ostrze energii przywodziło na myśl kosę. Fate Testarossa otworzyła swoje czerwone oczy, a jej długie, żółte włosy oraz biały płaszcz powiewały na wietrze (8) (ATK: 3000/DEF: 2400).

"Fate-chan, nareszcie przybyłaś." oznajmiła Nanoha.

"Dzięki, Nanoha-chan. W końcu będę mogła walczyć bez skrupułów." odparła Fate, po czym zwróciła się do Iris, która wciąż była pokryta srebrnymi płomieniami. "O mój boże... tylko bądź ostrożna, Iris."

"Będę, Fate-chan." odparła Iris. "Teraz gram Zaklęciem Szybkości, Uwolnienie Dusz! Jeśli posiadam 2 lub więcej Liczników Szybkości, mogę usunąć ze obydwóch Cmentarzy maksymalnie pięć kart! Usuwam z mojego Cmentarza tylko dwie karty; Vivio, Święte Światło Chaosu oraz Einhart Stratos, Mistrzynię Stylu Hegemon!"

"Usuwasz dwa strojące potwory ze Cmentarza?" zdziwiła się Fasma.

"Ale to nie wszystko. Następnie aktywuję zakrytą pułapkę, Inteligentny Device! Ta karta pozwala mi wskrzesić Synchro-Potwora z archetypu 'StrikerS', który obecnie przebywa na Strefie Zaklęć i Pułapek, przywracając jego podstawowe statystyki. Użyję tego, żeby przywołać z powrotem Subaru Nakajimę!" wyjaśniła Iris, kiedy rękawica zaświeciła się, transformując się w młodą wojowniczkę z niebieskimi włosami (6) (ATK: 2300/DEF: 2500). "Przygotowania są prawie zakończone! Wszystko, czego mi teraz potrzeba, to użycie karty, którą dobrałam w tej turze! Oto Zaklęcie Szybkości, Równowaga Poziomu!"

"Równowaga Poziomu?" powtórzyła ze zdumieniem Fasma.

"To Zaklęcie Szybkości, które wymaga obecności co najmniej 2 Synchro-Potworów na moim polu oraz posiadania 7 Liczników Szybkości! Mogę wybrać do dwóch potworów na moim polu, a potem wspólnie zredukować ich poziom o 1 za każde zapłacone 500 punktów życia. Płacę 1500 punktów życia!"

Fasma: 1700 LP/SPC: 7

Iris: 800 LP/SPC: 7

"Jako, że zapłaciłam 1500 punktów życia, mogę obniżyć poziom moich dwóch potworów o trzy. Wybieram Fate Testarossę, której poziom zostanie zredukowany do 5 oraz Subaru Nakajimę, której poziom będzie zredukowany do 3!" wyjaśniła Iris, kiedy przez krótką chwilę Fate (8-5) i Subaru (5-3) zostały otoczone czerwoną poświatą. A zaś wisiorek Iris zaczął lśnić niebieskawym światłem. "Poprzez moc czasu i przestrzeni... gdzie tylko wybrani mogą ewoluować... wyjaw swoją moc!" rzuciła Iris, przyśpieszając, podczas gdy Fate oraz Subaru zostały otoczone czterema srebrno-złotymi pierścieniami.

"Łał, co się dzieje?!" zapytała się z niepokojem Subaru, czując jak narasta w niej energia.

"Iris przekazuje nam swoją moc, Subaru. Przygotuj się." odpowiedziała spokojnie Fate.

"Przyjrzyj się uważnie, Lynx! Oto moja wyewoluowana Kontrola Chaosu!" rzuciła Iris, wciąż świecąc srebrnym światłem. "Wykorzystuję Fate Testarossa poziomu 5 i Subaru Nakajima poziomu 3 z usuniętą z gry Vivio, Świętym Światłem Chaosu poziomu 2 i Einhart Stratos, Mistrzynią Stylu Hegemon poziomu 2 i wykonuję Kontrolę Super-Chaosu!"

"Kontrola Super-Chaosu?" powtórzyła Lynx, kiedy Subaru i Fate zmieniły się w promienie niebieskiej i złotej energii, które zaczęły wirować wokół siebie.

"Nieskończona moc potomków dawnych władczyń Mid-Childa! Młoda wojowniczko o ręce pokrytej niezniszczalną zbroją ambicji! Stańcie się ciałem i duszą w sercu wojowniczki ze złota! Uwolnijcie ukryte moce i niech materia czasu i przestrzeni narodzi nową istotę z Mid-Childa! Naprzód... Super-Chaotyczna Synchronizacja!" zadeklarowała Iris w chwili, kiedy wirujące promienie energii zderzyły się ze sobą, tworząc srebrno-złoty portal. Wtedy z portalu wyłoniła się Fate w postaci energii, która zaczęła przybierać formę zbroi. Najpierw nogi pokryte czarno-żółtym metalem z schowanymi dopalaczami, potem ręce zakończone srebrnymi rękawicami, których wyłoniły się dwa bliźniacze ostrza, w całości stworzone z czystej energii. Całości dopełniał obcisły czarny strój z czarno-złotym napierśnikiem oraz czarny hełm z trzema krótkimi ostrzami na bokach i z niebieskim wizjerem. Fate Testarossa, odziana w nową zbroję, otworzyła swe czerwone oczy, dzierżąc w ręku długą włócznię przypominającą glewię i przyjmując pozę ofensywną (12) (ATK: ?/DEF: 4000). "Naródź się na nowo! Super-Chaos Synchro! Kosmiczna Fate Bardiche!"

"Kosmiczna Fate Bardiche..." powtórzyła Lynx, zszokowana. "Utworzona z dwóch usuniętych Stroicieli oraz dwóch Synchro-Potworów. Najpierw Gwiezdna Nanoha Exelius, potem Iris Ascari, a teraz Kosmiczna Fate Bardiche..." pomyślała Lynx, kiedy nagle się uśmiechnęła, czując jak coś wewnątrz niej zaczęło się grzać. I to raczej nie były jej wewnętrzne systemy. "Niesamowite... czuję, jak coś się we mnie budzi... coś, czego nie doświadczyłam od czasu... kiedy niegdyś walczyłam z Vizorem w przyszłości... czy to... radość?"

"Kiedy Kosmiczna Fate Bardiche zostaje Synchro-Przywołana, jej Atak staje się wartością różnicy między moimi obecnymi punktami życia, a punktami życia jakie posiadałam pod koniec mojej pierwszej tury!"

"Masz obecnie 800 punktów, a ze swojej pierwszej tury miałaś... zaraz..." rzekła Lynx, starając sobie przypomnieć.

"4900 punktów życia. Używając Yuuno Scryi jako Synchro-Materiału, moje punkty życia wzrosły do 5200, ale potem zostały zredukowane do 4900, gdyż obrona twojego Ognistego Skorpiona była wyższa od Ataku Subaru o 300 punktów. Więc różnica między moimi punktami życia wynosi 4100 punktów, i tyle samo zostanie przekazane Fate!" odpowiedziała Iris, kiedy nowa, potężniejsza Fate poczuła przypływ mocy (?-4100).

"Hah! Raczej to nie robi dużej różnicy. Wciąż twoim celem ataku będą Symbole Mechtoganów, które są chronione przez Symboliczną Protekcję, a ja nie otrzymam żadnych obrażeń z walki, w którą się wdadzą. A tak długo, jak Symbole Mechtoganów są na polu, ty nie możesz zaatakować Mechtaviusa Niszczyciela. A to oznacza, że dzięki tej kombinacji twoje potwory nawet mnie nie zadrasną!" rzekła Lynx.

"Jeszcze zobaczymy, kiedy Kosmiczna Fate Bardiche zadeklaruje atak na Mechtaviusa Infernatora!" odpowiedziała Iris.

"Co? To przecież niemożliwe! Mechtavius nie może być celem ataku!"

"Ale może być celem działania."

"Możesz powtórzyć?" zapytała się Lynx, zdumiona.

"Na początku Fazy Bitewnej, jeśli Kosmiczna Fate Bardiche ma zadeklarować atak, mogę użyć jej specjalnej umiejętności! Umiejętności, która może do końca tej tury zanegować jedną ze specjalnych mocy, jaką mają potwory na twoim polu!" odparła Iris. "Zaneguję działanie Mechtaviusa, które chroni go przed atakami!"

"Ale to oznacza..." zaczęła mówić Lynx, kiedy widziała jak Fate wystrzeliła ze swoich nadgarstków serię świetlistych ostrzy, które wcięły się w metalowe ciało robota. Po sekundzie wbite ostrza eksplodowały, powodując naruszenie wewnętrznych obwodów Mechtaviusa.

"Tak. To oznacza, że nawet, jeśli ma pod kontrolą Symbole Mechtoganów, to i tak Mechtavius może być obrany za cel ataku." dokończyła Iris z uśmieszkiem. "A teraz Kosmiczna Fate Bardiche, atakuj Mechtaviusa Niszczyciela Infernatora!"

Przeciwniczka Iris spojrzała za siebie, widząc, jak Fate uniosła w górę swoją glewię, która zaczęła się konwertować w coś, co przypominało działo z trzema doczepionymi bagnetami. Z początku wydawało się Lynx, że to będzie boleć, kiedy nagle coś sobie przypomniała. "Zaraz... nawet, jeśli zniszczysz Mechtaviusa Niszczyciela, ja otrzymam tylko 100 punktów obrażeń, a dzięki Symbolicznej Protekcji i działania Mechtaviusa, Coredegon i Slycerak nie zostaną zniszczeni, a obrażenia zostaną zniwelowane."

"Dalej, Fate! PLAZMOWY ŁAMACZ!" krzyknęła Iris.

"Żegnaj, Mechtaviusie!" rzuciła Fate, uwalniając z lufy działa potężny promień energii o żółtym kolorze, który pochłonął ogromnego robota.

"TYLKO NIE TOOO!" ryknął Mechtavius, starając się opierać przytłaczającej mocy, która napierała na niego coraz bardziej.

Fasma: 1600 LP/SPC: 7

Iris: 800 LP/SPC: 7

"Nghh... t-tylko na tyle cię stać?!" krzyknęła wyzywająco Lynx.

"Niekoniecznie! Po kalkulacji obrażeń wynikających z walki, Fate Bardiche aktywuje specjalną zdolność, dzięki której otrzymasz obrażenia równe połowie Ataku Fate!" odpowiedziała Iris.

"O nie! Przecież moje punkty życia są poniżej 2000!" jęknęła Fasma.

"Owszem!" odparła Iris. "Wiesz... jeśli mam być szczera..."

"Hmm?"

"...walka z tobą to był zaszczyt, Lynx. Choć jesteśmy po przeciwnych stronach barykady... to nigdy cię nie zapomnę jako przyjaciółki."

"Iris..." rzekła Lynx, zdumiona.

"...zakończmy to, Fate." rzekła krótko Iris.

"Jak sobie życzysz." odpowiedziała Fate, po czym zwiększyła moc ponad wszelkie granice. Metaliczny robot, jakim był Mechtavius Niszczyciel Infernator, wciąż starał się opierać sile rażenia destruktywnego promienia.

"ARghhh! ZAPŁACICIE MI ZA TOOO!" wrzasnął Mechtavius, kiedy wystrzelony promień całkowicie pochłonął robota, kończąc jego żywot wielką eksplozją.

Fasma: 0 LP/SPC: 7

Iris: 800 LP/SPC: 7

[BGM ends]


"AAAHHHH!" krzyknęła Fasma, kiedy eksplozja uszkodziła jej pojazd, przez co znalazła się za pojazdem Iris. Srebrnowłosa Signerka szybko zareagowała i wystrzeliła z lewej ręki energetyczną linę, która przyczepiła się do dzioba pojazdu Fasmy. "Ouh..."

"Nhh... trzymaj się, Lynx. Nie puszczę cię..." wydusiła Iris, starając się ją przyciągnąć do siebie. Jednakże potem zaczęła czuć, że adrenalina zaczęła szybko topnieć, a srebrne płomienie, które ją otaczały, powoli zaczęły gasnąć. "Niedobrze. Przez tą walkę zużyłam bardzo dużo energii. Ale muszę nas obydwóch stąd wydostać!"

"Nhh.. nhh... Iris.."

"Proszę cię, Lynx. Jeszcze trochę..." błagała Iris, przyspieszając StarDynamo. W oddali przed dwoma dziewczynami zaczął się pojawiać tajemniczy portal. "Za chwilę będziemy na Arce..."

"To na nic, Iris..." odpowiedziała Fasma. Signerka spojrzała na nią, a wtedy jej oczy rozszerzyły się ze zdumienia. Widziała, jak nogi Fasmy oraz tył jej pojazdu nagle zaczęły się rozmywać i zamieniać w piksele, które powoli znikały.

"L-Lynx! Ty...!"

"Już ci mówiłam. Tylko jedna z nas może przetrwać. Druga musi zniknąć."

"Ale..."

"Iris! Tylko ty jesteś w stanie ocalić Z-one'a!" rzuciła Fasma.

"Ocalić Z-one'a? Ale... przecież walczyłaś, żeby zniszczyć świat!" zaprzeczyła Iris.

"To prawda... ale po tym, jak widziałam twoje poprzednie starcia i to, że mogłaś dokonać niemożliwego... zrozumiałam, że możesz inaczej użyć Zakazanej Mocy, niż do unicestwienia tego świata."

"Unicestwienia świata..."

"Mhm. W przyszłości, Z-one starał się naprawić swój zniszczony świat, kiedy Meklordy akurat wędrowały po Ziemi, eliminując ludzkość. Jednakże uznał, że nie da się nic zrobić. Dlatego stworzył ciebie." rzekła Fasma.

"A... skąd mam wiedzieć, że nie kłamiesz?"

"Możesz zapytać Z-one'a o to. Ale wiesz... stoczyłam z tobą pojedynek nie tylko, żeby cię przetestować, czy potrafisz doskonale kontrolować Zakazaną Moc." przyznała się Fasma. "Chciałam pojedynku z tobą, żeby się przekonać, czy potrafisz rozwinąć swoją Kontrolę Chaosu na jeszcze wyższym poziomie. Najpierw Gwiezdna Nanoha Exelius... potem ty jako Iris Ascari, Strażniczka Mid-Childa... a teraz Kosmiczna Fate Bardiche. Od razu widać, że błyskawicznie zdołałaś wykorzystać Kontrolę Chaosu w pełnej formie."

"Fasma..."

"Iris... gdyby to było możliwe, z pewnością byłybyśmy najlepszymi przyjaciółkami. Ale... chyba takie już były okoliczności." rzekła Fasma, zupełnie nie przejmując się tym, że jej nogi już zniknęły w połowie.

"Fasma..." powiedziała Iris. "Nie, Lynx!"

"Co?"

"Lynx, ty nie tylko jesteś utalentowanym Turbo-Graczem! Jesteś też częścią mojej drużyny! Częścią mnie! Moją przyjaciółką!" powiedziała stanowczo Iris, kładąc nacisk na ostatnie słowo.

Fasma spojrzała na srebrne oko Iris. Choć wydawało się to niemożliwe, była w stanie dostrzec w niej prawdę. "Przyjaciółką..." powtórzyła Fasma, kiedy nagle jej ciało zmieniło się z powrotem w formę, jaką była jako Lynx, choć wciąż brakowało jej nóg, a teraz zaczęła znikać jej talia. "Ty... naprawdę tak uważasz?"

"Tak, Lynx. Aż do końca świata."

"Heh..." chrząknęła Lynx, uśmiechając się, kiedy z powodu procesu kasowania, jej pojazd zaczął zwalniać.

"Lynx! Szybko, wskakuj!" krzyknęła Iris.

"Już ci to mówiłam! Program kasowania nie zatrzyma się, póki nie usunie jedną z nas! Ty musisz przetrwać!" odpowiedziała Lynx, naciskając kilka przycisków. Wówczas niespodziewanie dziób jej pojazdu odłączył się od reszty i przyczepił się do tyłu StarDynamo, transformując się w parę dużych dopalaczy.

"Lynx, co ty wyprawiasz?!"

"Przebudowałam mojego Jastrzębia Omega tak, żeby mógł współdziałać z twoją StarDynamo! Przód mojego Ścigacza Walk posiada zapasowy silnik, który ma wystarczająco mocy, żeby rozpędzić StarDynamo na tyle, byś mogła teleportować przez portal do Arki."

"Oszalałaś?! A co z tobą?"

"...dzięki tobie, Iris, byłam w stanie odzyskać mojego ducha walki, którego straciłam podczas Ludobójstwa Meklordów. Za to... jestem ci wdzięczna." powiedziała Lynx ze nienaturalnym spokojem. Kiedy zauważyła, że już jej połowa ciała znikła, od razu zadziałała, zrywając ze szyi swój wisiorek, po czym go rzuciła w stronę Iris. Srebrnowłosa Signerka instynktownie chwyciła rzucony obiekt.

"L-Lynx!"

"Pamiętaj, Iris! Zakazana Moc wcale nie musi służyć tylko do zniszczenia świata! Tylko ktoś taki jak ty może jej użyć, żeby dokonać rzeczy, które wydawałyby się niemożliwe! Ocal Z-one'a!"

"Lynx..." powiedziała Iris, zszokowana.

"...żegnaj, Iris." rzekła Lynx, po czym spojrzała w górę. "Antinomy... spotkamy się... wkrótce."

"Lynx!" krzyknęła Iris, patrząc jak jej przyjaciółka w końcu zaświeciła żółtym światłem i rozprysła na milion małych światełek.

"Nie do wiary..." wydusiła z siebie Subaru.

"Ona..." powiedziała Ryuko, nie będąc w stanie wydusić z siebie kolejnego słowa.

"Lynx..." powiedziała cicho Iris, po czym zamknęła oczy.

"Iris..." powiedziała ze zmartwieniem Nanoha, widząc załamaną dziewczynę.

"Nh... musimy się stąd wydostać. Miejmy nadzieję, że moc w silniku Jastrzębia Omega jest wystarczająca, żeby nas stąd wyciągnąć." oznajmiła Iris, po czym zmieniła ustawienia kontroli StarDynamo. Od razu z pary dużych dopalaczy wytrysnął niebieski płomień, a sam pojazd Iris przyspieszył, przez co Signerka musiała zacisnąć zęby. "NGHH!"

"Co za prędkość!" rzuciła Teana.

"Dalej... już prawie..." mruczała Iris, zaciskając palce wokół steru pojazdu. Była już blisko... jeszcze kilka metrów... i wtedy nagle wokół niej wszystko stało się białe.

CIĄG DALSZY NASTĄPI...


Hello, Yu-Gi-Oh 5D's fans. Sorry for that long hiatus, I supposed do it a month ago, but I'd a lack of ideas, how to create this chapter. Believe me, creating a whole original chapter take a lot time than creating a anime adaptation -sighs-. But at least I tried, so I please you to read, enjoy and comment, because a next chapter will be filled with dueling, drama... well, you know a drill. So stay tuned!

Nazwa: Ognisty Skorpion
Typ: Karta Pułapka
Efekt: Specjalnie Przywołaj go jako Potwora z Działaniem w trybie Obrony (Typ Maszyna/Ogień/Poziom 6/ATK: 2000/DEF: 2600). (Ta karta jest wciąż traktowana jako Karta Pułapka) Kiedy ta karta jest traktowana jako potwór, raz na turę, możesz Specjalnie Przywołać 1 Strojącego Potwora poziomu 3 lub niższego z twojej Talii. Potwór Specjalnie Przywołany przez te działanie nie może być użyty jako Synchro-Materiał do Synchro-Przywołania, za wyjątkiem do przywołania Synchro-Potwora Typu Smoka lub Maszyny oraz Atrybutu Ognia.
Obraz: Pyrus Scorpion

Nazwa: Widmowa Synchronizacja
Typ: Karta Pułapka
Efekt: Możesz aktywować tą kartę tylko podczas Fazy Bitewnej oraz kiedy posiadasz usuniętego z gry Strojącego Potwora. Zwróć usuniętego Strojącego Potwora z gry do talii oraz wyślij Synchro-Potwora, którego kontrolujesz, na Cmentarz; Specjalnie Przywołaj, ze swojej Extra-Talii, Synchro-Potwora, którego poziom równa się sumie poziomów zwróconego Strojącego Potwora oraz wysłanego na Cmentarz Synchro-Potwora. (To Specjalne Przywołanie jest traktowane jako Synchro-Przywołanie.)
Obraz: Dusza Mrocznego Rezonatora łączącego siły z Wadliwym Smokiem

Nazwa: Wzburzone Serce Exelion
Typ: Karta Pułapka
Efekt: Możesz aktywować tą kartę tylko podczas swojej tury i jeśli kontrolujesz Synchro-Potwora, który ma w swojej nazwie "Nanoha". Namierz owego potwora; podczas twojej tury, Atak namierzonego potwora zostanie zredukowany o połowę i może zaatakować przeciwnika bezpośrednio. Kiedy ten potwór zaatakuje, przeciwnik nie może aktywować działania własnego potwora.
Obraz: Gwiezdna Nanoha Exelius omijająca Wielką Tarczę Gardna i atakująca przeciwnika

Nazwa: Ocalone Dobranie
Typ: Karta Pułapka
Efekt: Możesz aktywować tą kartę tylko, jeśli masz otrzymać 1000 lub więcej obrażeń z ataku potwora przeciwnika. Obrażenia z walki zostają zanegowane, a za każde 600 punktów Obrażeń Bitewnych, które powinieneś otrzymać, dobierasz kartę. Gdy to zrobisz, twoja Faza Dobrania w twojej następnej turze zostanie pominięta.
Obraz: Karty blokujące atak Niebieskookiego Białego Smoka

Nazwa: Zaklęcie Szybkości - Równowaga Poziomu
Typ: Karta Zaklęcia Szybkości
Efekt: Możesz aktywować tą kartę tylko, jeśli masz 7 lub więcej Liczników Szybkości i kiedy kontrolujesz min. 2 Synchro-Potwory o różnych Poziomach. Namierz maks. 2 potwory, które kontrolujesz; zapłać dowolną liczbę punktów życia pomnożoną przez 500. Zredukuj poziom obydwóch potworów o 1 za każde zapłacone 500 punktów życia.
Obraz: Niebieskooki Biały Smok i Mroczny Mag, otoczeni przez piętnaście orbitujących wokół nich gwiazdek

Nazwa: Symboliczna Protekcja
Typ: Trwała Karta Pułapka
Efekt: Tak długo, jak ta karta jest odkryta na polu, wszelkie Potwory-Symbole, które kontrolujesz, nie mogą zostać zniszczone przez walkę lub przez działanie kart. Podczas każdej Fazy Końcowej, zyskujesz 200 punktów życia za każdy Symbol na polu.
Obraz: Symbole Koszmarnych Szatanów i Symbole Ojama tworzące tarczę

Nazwa: Łapacz Zaklęć
Poziom: 2
Atrybut: Mrok
Typ: Mag/Stroiciel/Efekt
Efekt: Kiedy Karta Zaklęcia została aktywowana, możesz Specjalnie Przywołać tą kartę z twojej ręki (to jest Szybkie Działanie). Kiedy ta karta zostaje przywołana: Umieść 1 Licznik Zaklęcia na niej (maks. 3). Zwiększ Poziom tej karty o 1 za każdy Licznik Zaklęcia nałożony na niej. Raz na turę, możesz usunąć Licznik Zaklęcia z tej karty, a jak to zrobisz, namierz jednego potwora typu Maga lub Wojownika poziomu 6 lub niższego na twoim Cmentarzu: Specjalnie Przywołaj namierzonego potwora, ale jego działania zostaną zanegowane.
ATK/OBR: 1000/700

Nazwa: Zaklęcie Szybkości - Poświęć i Zyskaj
Typ: Karta Zaklęcia Szybkości
Efekt: Możesz tą kartę aktywować, jeśli masz 2 lub więcej Liczników Prędkości. Usuń ze swojej ręki 1 kartę potwora z gry, a potem dobierz 2 karty.
Obraz: Morftroniczny Datatron wessany do czarnej dziury, z której się wyłaniają dwie karty

Nazwa: Płonący Megarus
Poziom: 2
Atrybut: Ogień
Typ: Ryba/Synchro/Stroiciel/Efekt
Efekt: 1 Stroiciel + 1 nie-Stroiciel
Kiedy ta karta zostaje Synchro-Przywołana, możesz wykorzystać jedno działanie tej karty:
* Kiedy ta karta zostaje Synchro-Przywołana: możesz dobrać 1 kartę.
* Kiedy ta karta zostaje Synchro-Przywołana, możesz usunąć tą kartę z gry, a potem namierzyć 1 Synchro-Potwora, którego kontrolujesz. Zwróć namierzonego Synchro-Potwora do Extra-Talii, następnie Specjalnie Przywołaj 2 Synchro-Potwory ze swojej Extra-Talii, ignorując warunki przywołania, ale suma poziomów tych potworów musi być równa poziomowi zwróconego Synchro-Potwora, a ich Atak zostanie zredukowany do 0.
Kiedy zamierzasz wykonać Synchro-Przywołanie, ta usunięta z gry karta może być traktowana jako Synchro-Materiał poprzez zwrócenie jej do Extra-Talii. Jeśli to zrobisz, nie będziesz w stanie jej użyć ponownie podczas Pojedynku.
ATK/OBR: 100/300

Nazwa: Emisariusz Rdzennego Smoka
Poziom: 5
Atrybut: Ogień
Typ: Smok/Synchro/Efekt
Efekt: 1 Stroiciel + 1 lub więcej nie-Stroicieli
Kiedy karta albo działanie zostaje aktywowane, możesz poświęcić tą kartę; zaneguj aktywację i zniszcz kartę. Jak to zrobisz, podczas Fazy Końcowej: możesz Specjalnie Przywołać tą kartę ze Cmentarza. Kiedy ta karta na polu zostaje zniszczona: możesz Specjalnie Przywołać 1 Synchro-Potwora Typu Ognia ze Cmentarza.
ATK/OBR: 2400/1700

Nazwa: Płonąca Monarus
Poziom: 1
Atrybut: Ogień
Typ: Insekt/Stroiciel/Efekt
Efekt: Jeśli twój przeciwnik kontroluje Synchro-Potwora, możesz Specjalnie Przywołać tą kartę na pole.
ATK/OBR: 400/800

Nazwa: Płonący Rycerz
Poziom: 1
Atrybut: Ogień
Typ: Wojownik/Efekt
Efekt: Ta karta może atakować bezpośrednio. Jeśli ta karta opuszcza pole: dobierz 1 kartę.
ATK/OBR: 600/600

Nazwa: Synchroniczny Zbawiciel
Poziom: 1
Atrybut: Ogień
Typ: Mag/Stroiciel/Efekt
Efekt: Jeśli twój Synchro-Potwór ma zostać zniszczony w walce, a ty posiadasz mniej niż 2000 punktów życia, możesz zrzucić tą kartę na Cmentarz i namierzyć Synchro-Potwora, który został obrany za cel ataku; nie może zostać zniszczony w walce.
ATK/OBR: 0/0

Nazwa: Magiczna Królowa Gwiazda Słońca
Poziom: 3
Atrybut: Światło
Typ: Mag/Stroiciel/Efekt
Efekt: Jeśli kontrolujesz Strojącego potwora, możesz Specjalnie Przywołać tą kartę (z twojej ręki). Kiedy ta karta jest Zwyczajnie lub Specjalnie Przywołana: Możesz namierzyć 1 potwora którego kontrolujesz lub na twoim Cmentarzu; do końca tej tury poziom tej karty zmienia się na poziom tamtego potwora, również przez resztę tej tury nie możesz Specjalnie Przywoływać potwory, za wyjątkiem poprzez Synchro-Przywołanie. Nie może być użyta jako Synchro-Materiał, za wyjątkiem do Synchro-Przywołania Synchro-Potwora typu Światła.
ATK/OBR: 600/900

Nazwa: Smok Ciemności
Poziom: 5
Atrybut: Ogień
Typ: Smok/Synchro/Efekt
Efekt: 1 Stroiciel + 1 lub więcej nie-Stroicieli
Jeśli ta odkryta karta ma być zniszczona, możesz zamiast tego zniszczyć 1 inną kartę. Podczas Fazy Końcowej, jeśli użyłeś tego działania: ta karta zyskuje 200 punktów Ataku.
ATK/OBR: 2200/800

Nazwa: Mechtavius Niszczyciel Infernator
Poziom: 12
Atrybut: Ogień
Typ: Maszyna/Fantom-Chaos-Synchro/Efekt
Efekt: 1 Synchro-Stroiciel usunięty z gry + 2 lub więcej Synchro-Potworów
Kiedy ta karta zostaje Synchro-Przywołana, Specjalnie Przywołaj maks. 4 "Symbole Mechtoganów" (Typ Maszyna/Ogień/Poziom 6/ATK: 2000/DEF: 2000) w trybie Ataku. Ta karta zyskuje 2000 punktów Ataku za każdy "Symbol Mechtogana" na polu. Tak długo, jak kontrolujesz "Symbole Mechtoganów", ta karta nie może być celem ataku ani zostać zniszczona przez działanie karty. "Symbole Mechtoganów" nie mogą atakować, a ty nie otrzymujesz obrażeń z walki, w której biorą udział. Raz na turę, jeśli potwór przeciwnika aktywuje działanie, możesz poświęcić 1 Symbol Mechtogana, a jeśli to zrobisz: zaneguj aktywację działania potwora, a potwór przeciwnika traci 500 punktów Ataku. Jeśli ta karta opuszcza pole, możesz Specjalnie Przywołać 1 Synchro-Potwora ze swoje Extra-Talii, ignorując warunki przywołania.
ATK/OBR: ?/4000

Nazwa: Kosmiczna Fate Bardiche
Poziom: 12
Atrybut: Światło
Typ: Mag/Fantom-Chaos-Synchro/Efekt
Efekt: 2 Stroiciele usunięci z gry + "Fate Testarossa, Błyskawica 01" + 1 Synchro-Potwór
Kiedy ta karta zostaje Synchro-Przywołana, jej oryginalny Atak staje się równy wartości różnicy między obecnymi Punktami Życia kontrolera, a Punktami Życia jakie posiadałeś podczas Fazy Końcowej swojej pierwszej tury. Ta karta jest również traktowana jako typ Wojownika. Na początku Fazy Bitewnej, jeśli ta karta deklaruje atak, zaneguj jeden ze efektów potwora przeciwnika. Po kalkulacji obrażeń, zadaj przeciwnikowi obrażenia równe połowie Ataku tej karty. Pod koniec Fazy Końcowej, możesz poświęcić jednego potwora na twoim polu, a jeśli to zrobisz, Specjalnie Przywołaj ze Cmentarza przeciwnika 1 Synchro-Potwora, ignorując jego warunki przywołania. Jeśli ta karta zostanie zniszczona w walce lub przez działanie karty, Specjalnie Przywołaj ze Extra-Talii 1 Synchro-Potwora typu Wojownika lub Maga poziomu 8 lub niższego.
ATK/OBR: ?/3000