Rozdział 7 – Ku zwycięstwu! Maxus Helios MK2 kontra Prawdziwy Genex Czarnego Silnika!

Disclaimer: I do not own Yu-Gi-Oh! 5D's, the cards, or the Magical Girl Lyrical Nanoha StrikerS/Bakugan and their abilities, and Kill la Kill.
Note: This chapter is considered as 'MA' Fiction Rating due a piece of chapter, where's Yusei and Iris make-up.


W poprzednim rozdziale Yu-Gi-Oh! 5D's: World Racing Grand Prix...

"Aktywuję działanie Świata Szybkości 2 jeszcze raz!" ryknęła Iris, kiedy jeszcze raz trafiła w Mirę, lecz tym razem uderzenie było tak silne, że niemal zrzuciło pomarańczowo-włosą dziewczynę z pojazdu.

Iris: 200 LP/SPC: 4

Mira: 800 LP/SPC: 12

"Mira!" krzyknął Ace. "Spectra, chyba nasz plan wymknął się spod kontroli!"

"Wiem o tym. Naszym planem było wzbudzenie u Iris tyle rozpaczy, że dobrowolnie odda walkę. Ale teraz zaczyna się robić niebezpiecznie. Jeśli czegoś nie wymyślimy, Mira może tego nie przeżyć!" powiedział Keith.


"Dosyć tego. Nie mogę tego dłużej trzymać w tajemnicy." powiedziała w myślach Mira. Doszła do wniosku, że swoimi słowami naprawdę zraniła Iris. "Iris, posłuchaj!"

"...c-co... znowu..." wydyszała Iris, z trudem powstrzymując łzy.

"Bardzo cię przepraszam za to wszystko. To był pomysł mojego bra... nie... to był mój pomysł. To ja wymyśliłam plan. Głównym celem było wywołanie u ciebie rozpaczy. Widzisz, obserwowaliśmy cię, jak patrzyłaś na Yusei, kiedy on pokonał Jeana. Doszliśmy do wniosku, że twoje przywiązanie do Yuseia może być planem do zwycięstwa. Dlatego właśnie stworzyłam taktykę, by powstrzymywać twoje ataki, a zarazem udając, że dedykuję moje zwycięstwo Yusei'mu."

"Mira..." wyszeptała Iris.

"Iris... wiem, że kochasz Yuseia. Ale nie możesz wiecznie żyć z tym ze świadomością, że nie masz odwagi tego wyznać. Któregoś dnia może pojawić się taka osoba, która się nie waha okazywać swoich uczuć." powiedziała Mira, co instynktownie uruchomiło w Iris znajome zdanie.

"...jasne..." powiedziała Iris, zaczynając płakać. "Jestem nieśmiała... pomimo tego, że znam Yuseia od miesięcy... ja... ja nie potrafię mu tego wyznać..."

"Iris..." powiedziała Mira, po czym spojrzała na zakrytą kartę, którą ustawiła w poprzedniej turze. "Przepraszam, Keith... ale nasz plan za daleko się posunął..." powiedziała w myślach Mira, po czym spojrzała na Wildę. Kolosalny olbrzym skinął głową. Vestaliańska wojowniczka westchnęła. Mogła zakończyć ten pojedynek wygraną Ruchu Oporu, ale po tym jak dotkliwie skrzywdziła Iris... poczułaby się zraniona. Nie było już odwrotu. "...aktywuję pułapkę, Pierścień Destrukcji!"

"Chwila, co?" zdziwił się Toru. "To i ona posiadała tą kartę-pułapkę?"

"A to oznacza..." zaczęła Lynx, świadoma tego, co Mira chce zrobić.

"Ta karta niszczy jednego potwora na polu, a obydwoje graczy otrzymuje tyle samo obrażeń równych jego atakowi..." wyjaśniała z bólem Mira. "Wybieram do tego Subterrę Magma Wildę." Wtedy wokół szyi Wildy pojawił się pierścień z ośmioma granatami, które się zapaliły, a potem...

*BOOM!*

Eksplozja potężnego kolosa objęła całe pole, jak i Mirę i Iris.


{Cue Theme Song: Sirius by Eir Aoi, English/Japanese version}
(Muzyka się zaczyna z ukazaniem Nowego Miasta Domino i dziewięciu ludzi: Nanohy Takamachi, Hayate Yagami, Teana Lanster, Subara Nakajima, Erio Mondial, Caro Ru Lushe, Vity, Signum i Shamal, którzy mijają ulice i budynki miasta, by w końcu na tle się pojawił napis "Yu-Gi-Oh! 5D's". Po sekundzie pojawia się błysk i pod głównym napisem pojawia się kolejny napis, tym razem "World Racing Grand Prix". Po chwili piorun uderza, rozdzielając scenerię na dwie części, ukazując Iris w zwyczajnej formie oraz w formie Maga.

"dare ka ga katte ni kimeta REDIMEIDOna
{"Starting now, no rules allowed, Cause I'm throwing off the shackles} W Nowym Domino City Iris Luster patrzy na niebo z wieżowca, a wiatr powiewa jej włosy.

Kyou wo nugisutete, hadashi de hashitteyuku
{I'm breaking free and skipping the toll, No stopping me I sprint to my goal} Nanoha się uśmiecha wraz z Hayate, a potem zostają pokazane urywki scen, gdzie Ryuko Matoi i Linehalt kłócą się między sobą, Subaru ucieka przed rozzłoszczoną Teaną, Vita, Signum i Shamal spoglądają na budynki Nowego Miasta Domino, a Arf i Zafira w humanoidalnych formach stają między sobą do walki, podczas gdy Chrono, Yuuno i Nullite wzruszają ramionami, zażenowani.

machigattate korondatte surinuita itami mo
{Even if I lose my way, I'll make it okay, Healing wounds from the path that I've sown} Pojawia się ciemno-zielone tło z elementami mechanizmów, które ukazuje kolejno w dół postacie, każde otoczone zielonym Synchro-Pierścieniem, połączeni jedną elektroniczną nicią: Yusei Fudo, Jack Atlas, Crow Hogan, Akiza Izinski, Leo i Luna, Toru i Demure'a, Bruno/Vizor, Lynx/Quaza.

ORIGINARUna ashita ni naru
{I'll change the threads of fate turn 'em into my own} Scena ukazuje Iris w Crash Town razem z Kalinem, potem Iris z Yuseiem przed Stadionem Kaiba, a na koniec Iris wraz z Nullite, która otwiera swoje czerwono-niebieskie oczy.

Tsukiageta kono te ni nigirishimeta chikai ga hikari ni natte
{Shining brightly for all to see, I hold my destiny, Just like a star, Who knew I'd come this far.} Nagły błysk ukazuje Iris nagą, po czym promienie oplatają jej delikatne ciało, formując dla niej Barrier Jacket w postaci wersji Material-D, a jej włosy zmieniają kolor z srebrnego na srebrno-czarny. Chwilę po tym, Iris otwiera swoje oczy, które są teraz bichromatycznie czerwono-niebieskie. Poświata znika, ukazując Iris w zmienionej formie, po czym rusza w stronę widza.

Itsuka kimi ni todoku sono shunkan made naiteru hima nante nai kara
{'Cause life's too short to sit there crying, 'And I'm too busy flying, With luck my guide and friend, I'll see it right through the end} Iris stoi na arenie pojedynków na Stadionie Kaiby w Nowym Mieście Domino z Stardust Dragon, Red Dragon Archfiend, Black-Winged Dragon, Black Rose Dragon, Ancient Fairy Dragon oraz Life Stream Dragon za sobą, kiedy kamera przesuwa się z jednego końca areny na drugi, ukazując widownię.

hamidashiteshimatta atsuiomoi ga yozora de kagayakidasu
{Blazing wildly, burning out, I wanna scream and shout, All through the night, Cause I was born to fight.} Wówczas na polu wybiegają członkowie Zespołu Unicorn na Thunder Unicorn, Voltic Bicorn oraz na Lightning Tricorn. Wtedy z podziemi wyłania się Maxus Helios Mk2 z drużyną Vestalian, a zaraz po nich z podziemi wyłaniają się też członkowie Zespołu Catastrophe z Hook the Hidden Knight ze skrzyżowanymi hakami. A zaraz potem pojawia się portal, z którego wyłania się Zespół Desperados wraz z Numerem 7: Lucky Straight. Kamera jedzie w górę, ukazując członków Yliaster: Primo, Lestera i Jakoba wraz z Cesarzami Meklordami, Wiselem, Skielem i Granelem (który jest zacieniowany).

Umaretekita imi ga wakatta ki ga shita
{Until the day I finally reach you, I'll make my dreams come true} Smoki Signerów oraz 9 StrikerS'ów walczy ze Meklordami, omijając ich więzy energii. Nagle do Signerów dołącza trójka nieznanych ludzi z trzema gigantycznymi potworami z Nordyckiej mitologii.

wakatta ki ga shita negaigoto ha zenbu kono te de
{'Cause starting now today, It's time to find my own way} Iris patrzy na gwieździste niebo, po czym czuje rękę na ramieniu. Odwraca się i widzi Yuseia, po czym się uśmiecha, rumieniąc się.

kanaeru
{But with my rules.} Obok Iris pojawia się duch Nullite, która się uśmiecha do Iris. Dziewczyna kiwa głową i się jednoczą. Wtedy sceneria zmienia się raz jeszcze ukazując Nowe Domino City podzielone świetlistą linią i nagle na tle pojawia się napis "Yu-Gi-Oh! 5D's" i "World Racing Grand Prix", kończąc sekwencję openingu.


Cała widownia patrzyła na pojedynek z szokiem. Zresztą, to ma swoje usprawiedliwienie. W swojej turze, Iris przywołała Nanohę Takamachi i planowała wykonać Kontrolę Chaosu, jednakże jej myśli były tak wzburzone, że nie mogła przywołać Nanohy Exelius, co po części skompromitowała się na wszystkich oczach. A jakby tego było mało, docinki Miry sprawiły, że Iris zaczęła bombardować bezlitośnie przeciwniczkę, redukując jej życie do 800. Już miała zadać decydujący cios, lecz dzięki Toru odkryła, że przez to może się stać taka jak Primo. Wtedy Mira uznała, że plan posunął się za daleko i z bólem wyjawiła Iris swoją taktykę, która w rzeczywistości została stworzona przez jej brata, Keitha. Po rozmowie o tym, że Iris nie może wyznać Yusei'owi swoich uczuć, pomarańczowo-włosa wojowniczka aktywowała Pierścień Destrukcji, wywołując wielki wybuch, a dym pochłonął obydwie zawodniczki i ich potwory...

Iris: 0 LP/SPC: 4

Mira: 0 LP/SPC: 12


"Panie i panowie... to... KONIEC! W ostatnim momencie Mira zdecydowała wyzerować życie samej sobie oraz Iris, kończąc pojedynek remisem! A to oznacza, że ostatnia para zawodników rozpocznie finałowe starcie!" komentował Główny Komentator. Cała widownia dosłownie była cicha.

"Słyszeliście to?" powiedział jeden z widzów.

"Tak. Bardzo wyraźnie."

"Nie spodziewałam się, że tak to się skończy."

"Chyba zaczynam żałować, że drwiłem z tej srebrno-włosej zawodniczki."

"Ja też. Nie potrafiłem wyczuć, co się w niej dzieje..." wtedy jedna z osób zaczęła klaskać w dłonie. Potem dołączyła do oklasków jeszcze jedna osoba, potem dwie, następnie kilka osób, aż w końcu cała widownia zaczęła klaskać, dopingując zawodników. Co więcej, większość z nich dopingowała Iris.

"Niewiarygodne..." powiedział Bruno, zdumiony.

"W jednej chwili zaczęli drwić z Iris, a teraz ją wspierają." oznajmił Leo z uśmiechem.

"No tak..." powiedział Yusei, patrząc, jak Iris wjeżdża do boksu. "...ale wątpliwe, żeby Iris ich słyszała po tym, przez co przeszła..."

W boksie...

"Iris, wszystko w porządku?" powiedział ze zmartwieniem Toru. Srebrno włosa zwyczajnie zerwała naklejkę i podała ją Demure'owi.

"...idź. Daj z siebie wszystko, Demure." odpowiedziała Iris.

"Oczywiście. Nie zawiodę wszego zespołu." odpowiedział Demure, po czym założył hełm i odpalił Ścigacz Walk, należący do Toru. Afrykanin błyskawicznie opuścił boks swoich towarzyszy.

"Miejmy nadzieję, że Demure sobie poradzi. Teraz jego przeciwnikiem będzie ten cały Spectra. Jak sądzisz, Iris?" zagadał Toru, lecz nie otrzymał odpowiedzi. Gracz Złomowych (I) odwrócił się i zobaczył, jak Iris siada samotnie na ławce. Wyglądała na zrozpaczoną. "Oż w złom... hmm... Lynx?"

"Tak?" odpowiedziała Lynx.

"Może pójść do nie i, no nie wiem... pocieszyć ją?"

"Nie jestem ekspertką w dziedzinie uczuć... ale postaram się." westchnęła Lynx i podeszła do swojej towarzyszki. Zaś Toru odwrócił się, by zobaczyć, jak Keith siada za sterami Ścigacza z motywem smoka. "Dziwne, Keith jedzie jako ostatni? Ale przecież to Spectra powinien był walczyć. A może..." zastanawiał się Toru. Czy to było możliwe, że Keith i Spectra nie byli oddzielnymi osobami?

W boksie Ruchu Oporu...

"Mira, co ci strzeliło to głowy?" rzucił Ace. "Mogłaś spokojnie wyeliminować Iris, a zamiast tego wyeliminowałaś samą siebie z nią."

"Uspokój się, Ace." powiedział Keith z nienaturalnym gniewem.

"Nh... dobrze."

"Przepraszam was." oznajmiła Mira. "Ale... to zaszło za daleko. Naprawdę zraniłam Iris, nie wiedząc, jak bardzo lubi Yuseia..." wówczas poczuła na swoim ramieniu dłoń swojego brata. "Keith?"

"Dobrze to rozumiem... dlatego tą ostatnią rundę rozegram bez oszukiwania." odpowiedział jej starszy brat, po czym również wyruszył na trasę. "Czas, żeby zakończyć ten pojedynek!"

W tym samym czasie, w boksie Riot Force 6...

Iris spoglądała w ziemię, zrozpaczona. W ciągu tych ostatnich minut jej walki dużo się wewnątrz niej zmieniło, ale rozpacz wciąż pozostawała.

"Iris..." powiedział głos. Srebrno-włosa dziewczyna spojrzała na lewo i zauważyła Lynx. "Czy... mogę usiąść obok ciebie?"

"Nh... tak..." powiedziała Iris. Po kilku sekundach postanowiła przerwać ciszę. "...wypadłam żałośnie."

"Co?"

"Walczyłam żałośnie... ona odpierała wszystkie moje ataki... do tego jeszcze jej gadatliwość... rozumiem, że to robiła, by jej drużyna zwyciężyła, ale ja... byłam tak opętana gniewem... że nie mogłam wykonać Kontroli Chaosu. Zrobiłam wstyd na całej linii... na oczach Yuseia..." mówiła Iris, po czym schowała głowę pomiędzy swoimi nogami. "Mira ma rację... nigdy nie powiem Yusei'owi, co do niego czuję..." Lynx spojrzała na nią ze zmartwieniem.

"To nieprawda... Chcesz od razu powiedzieć mu, że go kochasz. Tylko po prostu... no, jakby to ująć... część ciebie nie jest gotowa na to. Może właśnie przez to nie mogłaś wykonać Chaotycznej Synchronizacji." odparła Lynx, na co Iris spojrzała na nią.

"Skąd wiesz o tym?" zapytała się srebrno-włosa, na co Lynx zaczęła lekko panikować.

"N-no... p-powiedzmy, że zanim straciłam pamięć, przyjaźniłam się z mężczyzną z ciemno-niebieskimi włosami, który nosił czerwony wizjer. Towarzyszyła mu siostra..."

"Ciemno-niebieskie włosy i czerwony wizjer... chwila... przecież tylko Vizor, który poznał Yuseia z Accel-Synchro, pasuje do opisu." zauważyła Iris, zaskoczona. "To ty go znałaś?"

"No... może częściowo. Był przystojny... i zawsze kochał Synchro-Potwory. A styl, w jakim się pojedynkował... zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia."

"I co? Powiedziałaś mu o tym?" zapytała się Iris.

"Chciałam mu powiedzieć... ale nie mogłam." odpowiedziała z westchnieniem Lynx. "Coś wewnątrz mnie powstrzymywało się przed tym. Nie wiedziałam co robić... bałam się, że zjawi się ktoś, kto potrafi okazywać uczucia. Porozmawiałam wtedy z jego siostrą, która się nazywała Quaza."

"Quaza... I co ci powiedziała?"

"Powiedziała, że jeśli będziesz patrzeć wstecz na swoje błędy, nigdy nie będziesz gotów. Zawsze będziesz o krok za swoim przyjacielem, aż w końcu będziesz tak daleko, że może o tobie zapomnieć. Poradziła mi, bym się otworzyła na wszystko... bym zachowała spokój... żebym opanowała wewnętrzny chaos." wyjaśniła Lynx.

"Lynx... a kiedy dokładnie spotkałaś Vizora i Quazę?" zapytała się Iris.

"Tego nie wiem... ale gdybym miała zgadywać, powiedziałabym, że jakiś rok temu. Byłam gotów wyznać Vizorowi, co czuję... ale wtedy coś się stało. Jakieś dziwne światło i BAM!" powiedziała Lynx, uderzając pięścią w otwartą rękę. "Znajduję się na plaży, a nieco dalej znajduje się Bruno. Na początku było dziwnie, ale potem zaprzyjaźniliśmy się, gdyż obydwoje mieliśmy to samo hobby."

"Jakie?"

"Mechanika, oczywiście!" odpowiedziała Lynx z szerokim uśmiechem.

"Nhh... wiesz, Lynx..."

"Tak?"

"C-chyba... masz rację. Może właśnie to stanowiło problem. Że nie byłam całkowicie otwarta." powiedziała Iris. "Dziękuję ci za to."

"Nie ma problemu, siora."

"Eheheh, siora? Chyba przesadzasz." odparła Iris, śmiejąc się, lecz po chwili coś zaczęła w sobie czuć. "Zabawne... znów to dziwne uczucie... jak wtedy, kiedy po raz pierwszy spotkałam Yuseia. Ja... czuję się taka... wolna."

"Chodź, dopingujmy Demure'a." zaproponowała Lynx, odwracając się, kiedy nagle, jak spod ziemi, wyrosła Subaru. "WHOA!"

"Whowo! Subaru! Wystraszyłaś nas!" powiedziała Iris, instynktownie trzymając rękę na pulsie.

"Sorki, biegliśmy tak szybko, jak mogliśmy." powiedziała Subaru, ciężko dysząc.

"Powiedzcie nam, co się stało." rzekła Lynx. Cóż; w jej przypadku to ona też widziała dusze Pojedynkowych Potworów. Dla niej to był ciekawy dar.

"Mamy... raport w sprawie drużyny... Ruchu Oporu..." wyjaśniała Teana ze zmęczeniem. "To było... od początku zaplanowane... mieli za zadanie-"

"To już nieaktualne." przerwała Lynx.

"Jak to?!" wypaliła Ryuko, na co Lynx odwróciła głowę. Ryuko, Linehalt, Subaru i Teana spojrzeli w wyznaczonym kierunku i zauważyli Demure'a oraz Keitha na Ścigaczach Walk. "Och, czyli..."

"Tak. Przegrałam z Mirą." odpowiedziała Iris.

"Och..."

"Ale bardziej mnie zastanawia, czemu tak długo was nie było."

"Mieliśmy zdać raport, kiedy jakiś przerośnięty smoka nas znokautował i związał nas." pisnęła Subaru.

"Przerośnięty smok?" zdziwiła się Lynx.

"Tak. Z tego, co usłyszałyśmy, wychodzi na to, że ten gad należy do Spectry." odparła Teana."

"Spectra..." mruknęła Iris, po czym spojrzała na Keitha. Choć z pierwszego spojrzenia nic nie wskazywało na pokrewieństwo, to teraz zauważyła, że Keitha i Spectrę łączyła jedna rzecz; obydwoje mieli blond-kolczaste włosy. "Hmm..."


"Panie i panowie! Zaczyna się! Ostatni Turbo-Pojedynek między drużyną Riot Force 6, a Drużyną Ruchu Oporu! Kto wygra to starcie? Tajemniczy Demure? A może to będzie lider Ruchu Oporu... choć nie wiadomo, gdzie się podziewa Spectra!" komentował Główny Komentator.

"Posłuchaj, Demure." zaczął Keith. "...przykro mi z powodu twojej towarzyszki. Wiedz, że jako zespół, musimy zrobić wszystko, by wygrać turniej."

"Jakoś mnie to nie dziwi. Prawdę rzekłszy, liczyłem też na spotkanie ze Spectrą." odpowiedział Demure, na co Keith się uśmiechnął.

"Och, naprawdę? To mam dla ciebie wiadomość... akurat właśnie..." zaczął Keith, wyjmując coś z kieszeni. Demure spojrzał na tą rzecz i rozszerzył oczy ze zdumienia; to była maska Spectry! "...z nim walczysz!"

"Że co?!"

"Spectra wraca do akcji!" rzucił Keith, choć tym razem brzmiał o wiele bardziej groźnie, kiedy założył maskę. Wtedy jego ciało otoczyła czerwona, niemal płonąca poświata, która powoli zmieniała nie tylko jego ubrania, ale też samego właściciela. W okolicy talii jego strój się wydłużył, z jego kołnierza zaczęły wychodzić pióra, a włosy stawały się coraz bardziej dzikie. Kiedy światło zgasło, Demure musiał dwa razy mrugnąć okiem by się upewnić, czy nie miał halucynacji. Jego przeciwnik był teraz ubrany w czerwony skórzany płaszcz z wystającymi z kołnierza czarnymi piórami. miał też brązowe spodnie i buty sięgające do kostek. Co więcej, charakteryzowała go też czerwona maska z otworem po prawej stronie, gdzie była niebieska tęczówka. Kiedy przeciwnik spojrzał na Demure, uśmiechnął się złowieszczo. "I co powiesz? Chciałeś walczyć ze Spectrą; no to masz!"

"Nie do wiary!" powiedział ze zdumieniem Jack.

"Jak to możliwe?" zdziwił się Crow.

"Trzeba się było tego spodziewać." zauważył Yusei. "No bo w końcu... nigdy nie widzieliśmy Spectry i Keitha w tym samym czasie."

"Lepiej błagajmy, by Demure nie skończył w kilku kawałkach." jęknął Leo, zszokowany.

"No proszę! Tego się nikt nie spodziewał! Ten tajemniczy młodzieniec... TO WŁAŚNIE SPECTRA PHANTOM!" krzyczał Główny Komentator jak szalony.

"Na twoim miejscu, Demure, od razu ruszył do działania! Nie opieraj się! Uderzaj na mnie z całą siłą!" rzucił Spectra, pełen werwy.

"Nhh.. no dobrze! Walczmy!" odciął się Demure, kiedy talia automatycznie się przetasowała.


"POJEDYNEK!"

Demure: 4000 LP/SPC: 4

Spectra Phantom: 4000 LP/SPC: 12

"Ja pierwszy zacznę!" zadeklarował Demure, dobierając kartę.

Demure: SPC: 5

Spectra Phantom: SPC: 12

"Spectra obecnie posiada 12 Liczniki Szybkości, więc będzie mieć pełny magazyn na działania Świata Szybkości 2. Ma na polu Ventusa Klawgora i Subterrę Scraper, a także Darkusa Foxbata i Haosa Spindle'a jako Trwałe Karty Zaklęcia oraz jedną zakrytą kartę, która należała do Ace'a. Zaś ja mam 5 Liczników, Nanohę Takamachi na polu, a także aktywowaną Synchro-Duszę. Pozwala mi raz na turę wysłać Synchro-Potwora z mojej Extra-Talii na Cmentarz, a dodatkowo, mogę użyć tego, by nadać mojemu potworowi dane działanie. A na koniec dodatkowa, zakryta karta, którą zostawiła Iris." przeanalizował Demure, starając się wymyślić taktykę.

"Co jest, Demure? Nie mów mi, że nigdy nie toczyłeś pojedynków!" zadrwił Spectra.

"Może nie, ale wiem wystarczająco o Turbo-Pojedynkach, by wykonać taktykę." odparł w myślach Demure. "Przywołuję Kosmiczny Kompas!" wtedy na polu pojawił się mechanizm przypominający wahadło z dwoma miernikami wiatru oraz mechanizmem na górze, przyjmując pozycję obronną (1) (ATK: 100/DEF: 300). "Kiedy Kosmiczny Kompas został przywołany, mogę wykonać przywołanie Symboli Kompasu na polu, których ilość musi być równa ilości potworów, które kontrolujesz. Obecnie masz dwa potwory, więc do oznacza przybycie dwóch Symboli Kompasu!" kontynuował Demure, kiedy na polu pojawiły się dwa małe wahadła z kulką (1) (ATK: 0/DEF: 0) (x2). "Następnie stawiam 3 zakryte karty i kończę turę!"

"Hah! To wszystko, na co cię stać?" powiedział Spectra. "W takim razie... teraz moja kolej!"

Demure: SPC: 6

Spectra Phantom: SPC: 12

Spectra uśmiechnął się, widząc, co dobrał. "Gram Błyskawicznym Zaklęciem Szybkości, Mistyczny Tajfun, a do tego używam drugie Błyskawiczne Zaklęcie Szybkości, Przeładowanie i trzecie Błyskawiczne Zaklęcie Szybkości, Łańcuch Przywołania!"

"Że co?!" powiedział ze zdumieniem Demure.

"Nie do wiary! Spectra zaczął pierwszą rundę od wytworzenia Łańcucha 3-go Stopnia! Widać, że nie oszczędza w środkach!" komentował Główny Komentator.

"Widziałem wiele taktyk, ale to graniczy z szaleństwem." powiedział Crow, zszokowany.

"Racja. Jako, że wszystkie trzy Karty Zaklęcia Szybkości były Kartami Błyskawicznego Zaklęcia, wykonanie Łańcucha 3-go Stopnia było możliwe." wyjaśnił Yusei. "Zawsze, kiedy gracz aktywuje działanie karty, może od razu użyć kolejnego działania innej karty. Zwykle tak się nazywa ten mechanizm "Łańcuchem". Jeśli aktywował dwie karty od razu, to mamy Łańcuch Drugiego stopnia, a jeśli trzy, to aż Trzeciego Stopnia. Zawsze to karta, która znajduje się na końcu Łańcucha, pierwsza może wykorzystać działanie, aż w końcu Łańcuch zakończy karta, która została aktywowana jako pierwsza."

"Zaraz... czyli pierwsza jest aktywowana, a potem druga i..." liczył Leo, zmieszany. "Ale to trzecia ma pierwszeństwo... nic nie łapię."

"To oznacza, że najpierw Łańcuch Przywołania Spectry zacznie pierwszy." powiedziała Akiza.

"Łańcuch Przywołania to karta, którą mogę aktywować, jeśli mam 3 lub więcej Liczników Szybkości, a na polu pojawia się Łańcuch 3-go Stopnia. Dzięki tej karcie mogę podczas tej tury przywołać aż 3 potwory. Następnie Przeładowanie pozwoli mi zwrócić wszystkie karty z mojej dłoni do talii, po czym ją przetasować i dobrać tyle kart, ile wysłałem do talii, jeśli mam 1 lub więcej Liczników. A na sam koniec Mistyczny Tajfun, jeśli mam 2 lub więcej Liczników, daje mi możliwość zniszczenia jednej karty Zaklęcia lub Pułapki na polu." wyjaśnił Spectra. "Więc... wybieram zakrytą kartę z lewej, którą ustawiłeś w swojej pierwszej turze!" wtedy z karty wyłoniło się tornado, które zmiotło zakrytą kartę Demure'a. "Następnie wysyłam do mojej Talii trzy karty, po czym po przetasowaniu mogę dobrać trzy."

"Keith jest bardzo pewny siebie." zauważył Baron.

"Nic dziwnego. Skoro planuje przywołać aż 3 potwory, to mogę się założyć, że chce zakończyć pojedynek widowiskowo." odparł Ace, kiedy Spectra dobrał trzy karty.

"A teraz czas przywoływanie towarzyszy broni! Przybądźcie, Pyrus Fencer! Aquos Leefram!" rzucił lider Ruchu Oporu, kiedy na polu pojawiły dwie nowe, czarno-czerwone maszyny; jedna przypominająca pająka z długim ogonem (2) (ATK: 1000/DEF: 1000), a druga wyglądająca jak wąż z niebieskimi akcentami i dwoma pazurami (2) (ATK: 1000/DEF: 1000).

"Uh-oh. Spectra uzupełnił koło Atrybutów." zauważył Toru.

"Ciekawe, co się teraz stanie." zastanawiała się Iris.

"Łańcuch Przywołania pozwala mu przywołać potwora jeszcze trzeci raz. Podejrzewam, że przywołał te maszyny dla potwora większego kalibru." dodała Lynx.

"Następnie uwalniam Ventusa Klawgora i Subterrę Scrapera w celu przywołania potężnego partnera! Pojaw się, Pyrus Helios MK2!" kontynuował Spectra, kiedy dwie maszyny przywołane przez Mirę zmieniły się w jeden portal, z którego wyłonił się wir ognia. Kiedy płomienie zgasły, na polu pojawił się ogromny smok. W przeciwieństwie do innych smoków, ten był kombinacją żywego potwora i maszyny. Jego ciało była szpikowany ostrymi ostrzami, a tors był chroniony metalowym pancerzem. Jego ogon był prawie dwa razy większy od niego i do tego zakończony czterema szpikulcami. Zaś jego skrzydła były zastąpione mechanicznymi, a zamiast lewego oka miał zaawansowaną soczewkę mechaniczną (8) (ATK: 3000/DEF: 2000). Jego widok zapierał dech w piersiach.

"C-Co to jest?!" zapytał się Bruno, zszokowany.

"Wygląda jak przerośnięty gad i robot w jednym!" zauważył Crow.

W boksie Riot Force 6...

"Nie do wiary..." oznajmił Toru, zaskoczony wyglądem potężnego potwora.

"Jego ewolucja..." mówiła Lynx. "Ona wcale nie była naturalna!"

"Chcesz powiedzieć, że-" zaczęła Iris, kiedy nagle Subaru się pojawiła i natarczywie pokazywała palcem Heliosa.

"To on! To on! Smok, który znokautował mnie i Teanę!" pisnęła Subaru.

"Niedobrze..." mruknęła Iris.

W boksie Ruchu Oporu...

"No to teraz się zacznie zabawa." powiedział Ace z uśmiechem.

"Miejmy nadzieję, że to się nie wymknie spod kontroli..." dodał Baron z niepokojem.

Na trasie...

"Ale monstrum!" powiedział Demure ze zdumieniem.

"Monstrum? Głupi człowieku, jestem twoim najgorszym koszmarem. Dzięki tym ulepszeniom, stałem się najpotężniejszą istotą. Exodia, Niebieskooki Biały Smok, Ozyrys Niebiański Smok, nawet sam Skrzydlaty Smok Ra nie mają ze mną żadnych szans!" powiedział złowieszczo Helios, po czym ryknął głośno. Siła była tak wielka, że wszyscy kurczowo musieli zatkać uszy. "Spectra, wezwij ostatnie elementy mojej mocy i uwolnij ją!"

"Heheh... z przyjemnością, mój przyjacielu." odparł Spectra. "Aktywuję specjalną moc Heliosa! Jak w przypadku Percivala i Wildy, Helios może wskrzesić oba potwory tego samego typu! Powstańcie z powrotem, Ventusie Klawgor i Subterro Scraper!" Wtedy na polu jeszcze raz pojawiły się dwie maszyny (2) (ATK: 1000/DEF: 1000).

"Teraz ma na polu aż pięć potworów! Błyskawicznie zniszczy linię obrony Demure'a!" powiedział Toru, panikując.

"Nie, gorzej." poprawiła go Lynx. "Teraz, kiedy ma na polu Heliosa, a także sześć mechanicznych potworów z każdego Atrybutu, wątpię, żeby od razu atakował."

"Dalej, Spectra!" krzyknął Ace z determinacją. "Przywołaj go!"

"Pokaż im swojego ostatecznego potwora!" dodał Baron.

"Helios, gotowy do Hiper-Fuzji?!" rzucił Spectra z złowieszczym uśmiechem.

"Zawsze jestem gotowy! Uwolnij moje moce, Spectra!"

"Chwila! Hiper-Fuzja?" zdziwił się Demure. "Ale twoja ręka jest pusta!"

"Tak, ale Helios nie potrzebuje Polimeryzacji, czy Super-Polimeryzacji, albo Fuzji Szybkości! Aktywacja potwora z mojej Extra-Talii!"

"Co?! Powiedział..." zaczął Demure, zaskoczony.

"Z EXTRA-TALII?!" dokończyli nieświadomie chórem Yusei, Jack, Crow, Akiza, Leo, Luna, Bruno, Iris, Lynx, Toru i Nanoha.

"Jeśli na moim polu jest Helios, a także sześć innych potworów, po jednym z każdego Atrybutu, mogę je wysłać na Cmentarz!" kontynuował Spectra.

"No to masz przechlapane, bo Foxbat i Spindle są na Strefie Zaklęć i Pułapek." odpowiedział Demure. Jednak jego przeciwnik był gotowy na to.

"To raczej ty masz przechlapane. Widzisz, jeśli planuję przywołać tą kartę, potwory, które obecnie działają jako Trwałe Zaklęcia, wciąż są traktowane jako potwory!"

"Niemożliwe!"

"Wysyłam na Cmentarz Pyrusa Fencera, Darkusa Foxbata, Aquosa Leeframa, Ventusa Klawgora, Subterrę Scrapera, Haosa Spindle'a i Heliosa MK2!" zadeklarował Spectra, kiedy sześć maszyn nagle zaczęło świecić czerwonym, fioletowym, niebieskim, zielonym, brązowym i żółtym światłem, a zaś cybernetyczny smok złotym kolorem. "Przybądź i atakuj! MAXUS HELIOS MK2!" Wtedy mechaniczne skrzydła Heliosa schowały się, a jego ręce weszły do wnętrza Klawgora i Scrapera, którzy ujawnili dodatkowe pary pazurów, zmieniając się w parę masywnych łap. Następnie nogi smoka zrobiły to samo ze Spindle'm i Leeframen, lecz w przeciwieństwie do dwóch poprzednich maszyn, te stały się parą opancerzonych nóg. Z kolei Foxbat otworzył się, rozszerzając swoje czarno-fioletowe skrzydła i przyczepił się do pleców Heliosa. A na samym końcu Fencer schował swoje odnóża i złączył się z ogonem Heliosa, stając się jednym, większym ogonem. Helios zaryczał wściekle, ukazując swoją potęgę (12) (ATK: ?/DEF: ?).

"Ale monstrum!" powiedział Crow.

"Co to jest?!" zapytał się Jack, zszokowany.

"Nigdy wcześniej nie widziałem tej karty..." powiedział Bruno. Yusei, Akiza, Leo i Luna też byli oniemieli.

"Niesamowite! Niewiarygodne! Sądząc bo wyglądzie i potędze, jaka w nim bije, to musi być atutowy potwór Spectry, jeśli nie całej Drużyny Ruchu Oporu!" komentował Główny Komentator. To było takie widowisko, że nawet on nie mógł spokojnie usiedzieć w jednym miejscu.

"Ale gigant..." wyszeptał Toru.

"Teraz to już ma sens. Ace i Mira wykonywali swoje kombinacje przywołania, by wskrzeszać potwory tego samego typu, a w ostateczności przenieść je na Strefę Zaklęć i Pułapek. Przywoływali te maszyny, by Spectra mógł przywołać pozostałe dwa i połączyć je z Heliosem." zauważyła Iris.

"A teraz Demure będzie się musiał zmierzyć z połączoną siłą tej siódemki. Po za tym, siła Ataku i Obrony Heliosa jest nieznana." dodała Lynx.

"To będzie problem. Jeszcze nigdy nie walczyłem z tą kartą..." zastanawiał się Demure.

"Aktywuję pierwszą, specjalną moc Heliosa! Jego Atak i Obrona są równe sumie liczby Materiałów, które obecnie są na Cmentarzu! I to pomnożone przez 500!" rzucił Spectra, kiedy Helios poczuł przypływ mocy (ATK: ?-3500/DEF: ?-3500).

"Haahahahaha! Czuję, jak przez moje żyły i przewody przepływa potęga wszystkich sześciu Atrybutów! Ognia, Wiatru, Ziemi, Wody, Światła i Mroku!" ryknął Helios.

"Heheh, nigdy nie przestaje mnie zadziwiać." powiedział Ace z uśmiechem.

"Nawet mimo tego, że minęło sporo czasu od walki z Zenoheldem, to wciąż czuję jego przytłaczającą siłę." dodał Baron.

"Miejmy nadzieję, że Spectra nie oszaleje..." martwiła się Mira.

"Dalej, Helios! Atakuj Symbol Kompasu!" rozkazał Spectra.

"Skoro twój smok jest taki potężny, to chyba musi mieć jakieś tajne działanie, skoro atakujesz mojego potwora o zerowej obronie." powiedział Demure.

"Ależ oczywiście. Drugą ze specjalnych mocy Heliosa jest to, że odziedziczył wszystkie działania sześciu maszynowych potworów, które wraz z Heliosem zostały użyte do przywołania Maxusa!"

"Że co?!" zdziwił się Demure, zszokowany.

"To oznacza, że..." zaczął Toru.

"...Helios może użyć dowolnego działania?" dokończyła Iris.

"Zacznijmy od Pyrusa Fencera! Kiedy atakuje potwora, który jest w trybie obronnym, może zadać przeżywające obrażenia!" odparł Spectra. "Włócznia Pyrusa!" wtedy z przedniej, prawej nogi Heliosa wysunęło się działko, które wystrzeliło czerwony promień w kierunku małego wahadła.

"Aktywuję pułapkę, Obronne Dobranie!" skontrował Demure, aktywując zakrytą kartę w chwili, kiedy promień zniszczył jeden z dwóch Symboli Kompasu. "Obrażenia z walki są zredukowane do zera, a ja mogę dobrać kartę."

"Jak chcesz... kończę turę."

"Och rany, aż mi serce stanęło." powiedział Toru z ulgą.

"Tak, ale teraz to Helios dominuje na polu. Może używać dowolnej zdolności potworów, które Spectra użył do przywołania tego giganta." zauważyła Iris.

"Właśnie. Ventus Klawgor potrafi atakować bezpośrednio, a potem dobrać kartę. Zaś Subterra Scraper może zanegować jeden atak. A teraz Pyrus Fencer może zadać przeszywające obrażenia. To oznacza, że jeśli Demure chce zadać przeciwnikowi obrażenia, musi mieć kartę, która zadaje obrażenia z działania, albo potwora z wielokrotnym atakiem." wyjaśniła Lynx.

"Moja tura!" zadeklarował Demure.

Demure: SPC: 7

Spectra Phantom: SPC: 12

"Najpierw gram Zaklęciem Szybkości, Karta Upadku! Jeśli mam 5 lub więcej Liczników Szybkości, mogę dobrać, aż będę mieć 5 kart. Jednakże, podczas mojej piątej Fazy Gotowości od aktywacji muszę wysłać całą rękę na Cmentarz." wyjaśnił Demure, dobierając karty. "Następnie gram kolejnym Zaklęciem Szybkości, Podwójne Przywołanie! Skoro Mira i Ace używali tej karty, Spectra, to zapewne wiesz, co to znaczy. Przywołuję strojącego potwora, Kontrolera Genex oraz R-Genex Magma!" wówczas na polu pojawiła się mała, człekokształtna maszyna z wielką 'głową' (3) (ATK: 1400/DEF: 1200), a zaraz po nim inna maszyna, ciekająca płynną magmą (3) (ATK: 1000/DEF: 200).

"Genex, co?" powiedział neutralnie Ace.

"Panie i panowie, właśnie Demure ujawnił swój archetyp! To Archetyp Genexów, potworów, które charakteryzują się zyskiwaniem przewagi poprzez dodawanie innych potworów z talii do ręki!" komentował Główny Komentator.

"Aktywuje działanie R-Genex Magmy! Jeśli został Zwyczajnie Przywołany, mogę dodać jednego potwora "R-Genex" poziomu 2 lub niższego, do mojej ręki. Dodaję do ręki Kruszarkę R-Genex." kontynuował Demure. "Następnie stroję Kontrolera Genex poziomu 3 z Kosmicznym Kompasem poziomu 1 i R-Genex Magmą poziomu 3." wtedy człekokształtna maszyna zmieniła się w trzy zielone pierścienie, które wirowały wokół dwóch innych mechanizmów, redukując je do czterech świecących gwiazd.

"Kluczowa maszyno! Stań się sercem w ciele potężnego potwora. Okiełznaj moce płomieni, światła i ziemi! Synchroniczne Przywołanie! Działaj, Sojuszniku Genex, Trój-siło!"

Kolumna światła wystrzeliła w niebo, ujawniając srebrnego robota z niebieskimi wstawkami. Miał czerwony wizjer, który zasłaniał jego twarz, a na plecach miał jetpack. Jego lewa ręka była normalna, ale prawa była zastąpiona dużym miotaczem, który miał trzy kule; czerwoną, fioletową i zieloną (7) (ATK: 2500/DEF: 2100).

"Ciekawe, co potrafi..." mruknął Spectra.

"Wkrótce to zobaczysz. Ale najpierw aktywuję działanie Kosmicznego Kompasu! Jeśli został wysłany na Cmentarz w wyniku Synchro-Przywołania, mogę dobra jedną kartę! Potem gram następnie kolejną kartą Zaklęcia Szybkości, Zakazana Lanca!" kontynuował Demure. "Jeśli posiadam 1 lub więcej Liczników Szybkości, mogę obniżyć atak jednego z potworów o 800, a w zamian nie będzie podatny na działania Zaklęć i Pułapek. Wybieram Maxusa Heliosa!"

"Że co?!" powiedział Spectra, zaskoczony. Wtedy nagle z nieba spadła lanca, która trafiła w lewe skrzydło Heliosa. Smok ryknął ze zdenerwowania (3500-2700).

"Następnie używam zakrytej karty. Oto Synchro-Uderzenie!" kontynuował Demure. "Ta karta zwiększy siłę mojego Synchro-Potwora o 500 punktów za każdy Materiał, który został użyty do Synchro-Przywołania. Sojusznik Genex, Trój-siła został przywołany przez Kontrolera Genex, Kosmiczny Kompas oraz R-Genex Magmę, więc siła Trój-Siły wzrasta o 1500! (2500-4000)"

"4000 punktów ataku?! Nawet jeśli, to nie zapominaj, że Helios może zanegować atak, gdyż wśród materiałów do fuzji znajdywał się Subterra Scraper."

"Wiem o tym. Dlatego aktywuję pułapkę ze Cmentarza! Następca Umiejętności!"

"Chwila, ze Cmentarza?" zdziwił się Ace.

"To ta zakryta karta, którą Spectra zniszczył, kiedy wykonał Łańcuch 3-go Stopnia. Tą, którą zniszczył za pomocą Mistycznego Tajfunu!" przypomniał sobie Baron.

"Następca Umiejętności może zostać usunięty ze Cmentarza z gry podczas mojej tury. I do końca mojej tury, Nanoha zyska 800 punktów Ataku!" powiedział Demure, kiedy Nanoha uśmiechnęła się i zaczęła celować w Maxusa Heliosa (2500-3300).

"Uh-oh! Teraz są silniejsi od Heliosa!" zauważył Baron.

"Uspokój się, Baron. Spectra tanio nie sprzeda swojej skóry." odparł Ace.

"Heheh, to wszystko na co cię stać? Zaraz zasnę!" warknął Helios.

"Oj, i zaśniesz! Nanoha Takamachi teraz zaatakuje Heliosa! Gwiezdny Łamacz!" rozkazał Demure. Czerwono-włosa dziewczyna namierzyła cel i uwolniła ze swojej włóczni strumień skoncentrowanej energii.

"Aktywuję specjalną moc Heliosa! Spartanin Subterry!" skontrował Spectra, kiedy Helios uderzył przednimi łapami w trasę, tworząc w ostatniej chwili kamienną ścianę, która w kontakcie z energią wystrzeloną z Exeliona została rozwalona.

"Teraz Sojusznik Genex atakuje Maxusa Heliosa!" kontynuował zawodnik Riot Force 6, kiedy srebrny robot zaczął ładować energię do swojego działa. "To nie wszystko. Kiedy Trój-Siła zostanie Synchro-Przywołany, może używać swoich specjalnych mocy w zależności od Atrybutów potworów, które zostały użyte do przywołania tej karty!"

"A mianowicie?" zapytał się Spectra, zirytowany.

"Kosmiczny Kompas był Ziemnym potworem, a R-Genex Magma Ognistym. Dzięki Atrybutowi Ziemi, jeśli ta karta atakuje, do końca Fazy Obrażeń przeciwnik nie może aktywować Zaklęć ani Pułapek. A jeśli wśród Synchro-Materiałów był Atrybut Ognia, to Trój-Siła zadaje obrażenia równe atakowi potwora, który został zniszczony przez tą kartę!"

"Że co?!"

"Sojusznik Genex Trój-Siła! Zniszcz Maxusa Heliosa MK2! Podmuch Gen-Delta!" zadeklarował Demure, kiedy trzy kule na dziale Trój-Siły się zaświeciły na zielono, czerwono i fioletowo. Wówczas zostały one wystrzelone, tworząc trójkąt, który uderzył w uzbrojonego kolosa z pełną siłą.

Demure: 4000 LP/SPC: 7

Spectra Phantom: 2700 LP/SPC: 12

"Co za uderzenie! Demure zdołał zaatakować Heliosa! Czyżby to koniec gigantycznego potwora?!" komentował Główny Komentator.

"Udało się. I tyle z tego kolosa." powiedział Toru z uśmiechem.

"Nie, chwila... patrzcie!" ostrzegła Lynx. Kiedy dym z uderzenia energii opadł... Helios wciąż stał, cały!

"Co do...?!" zaczął Toru, zaskoczony.

"Jak to? Nie padł?" zdziwił się Demure.

"Nh... to kolejna z unikalnych super-mocy Maxusa Heliosa. Jeśli ma zostać zniszczony, mogę usunąć jeden z jego Materiałów ze Cmentarza, by zanegować zniszczenie, jednakże wraz z tym jego siła zostanie zredukowana o 500 punktów. Usuwam Darkusa Foxbata." wyjaśnił Spectra (2700-2200).

"Kończę turę. A podczas końca mojej tury, działania Następcy Umiejętności (3300-2500), Synchro-Uderzenia (4000-2500) i Zakazanej Lancy (2200-3000) zanikają, przywracając potworom ich oryginalną wartość." kończył Demure. "Nie spodziewałem się, że Maxus Helios MK2 może przetrwać zniszczenie. Ale teraz posiada 3000 punktów ataku, więc nie grozi mi zbyt duży atak. Ale... Spectra ma 12 Liczników Szybkości i zero kart w ręce. Jeśli trafi mu się Zaklęcie Szybkości, zepchnie mnie niemal do granicy bezpieczeństwa. A wtedy... będzie krucho."

"Moja tura!" rzucił Spectra.

Demure: SPC: 8

Spectra Phantom: SPC: 12

"Jaką kartę dobrał..." zastanawiała się Iris. Kiedy Spectra spojrzał na dobraną kartę, uśmiech zanikł.

"Heh... masz szczęście." mruknął Keith. "Ale wciąż mam jeszcze inne opcje. Aktywuję działanie Świata Szybkości 2! Poprzez usunięte 7 Liczników Szybkości, mogę dobrać jedną kartę!"

Demure: SPC: 8

Spectra Phantom: SPC: 5

"Niech to... trudno. Zachowam to na później. Na wypadek, gdybym musiał się posunąć do przywołania jeszcze potężniejszej ewolucji..." zastanowił się Spectra. "Maxus Helios MK2, zniszcz Nanohę Takamachi! Paraliżujący Ogień!"

"Lepiej się przygotuj! To będzie bolało!" ryknął Helios, kiedy z jego paszczy wystrzeliła kula ognia. Nanoha próbowała odeprzeć atak, lecz to nic nie dało.

Demure: 3500 LP/SPC: 8

Spectra Phantom: 2700 LP/SPC: 5

"Nhh... aktywuję specjalną zdolność Nanohy! Jeśli ma zostać zniszczona, mogę ją przenieść na strefę Zaklęć i Pułapek jako Trwałą Kartę Zaklęcia. Co więcej, ta karta jest też traktowana jako Synchro-Potwór poziomu 1!" odciął się Demure, kiedy na polu pozostała tylko broń wojowniczki, unosząca się w powietrzu.

"Widać, że nie tylko my mamy potwory, które mogą pozostać na polu." zauważył Ace, zaskoczony.

"Według zapisów, strategie Iris skupiały się przywoływaniu Synchro-Potworów na pole, a do tego zachowanie ich w formie Trwałych Zaklęć. Potem używała jakiejś Karty Pułapki, która pozwalała jej przywołać Nanohę, Hayate i inne tego archetypu potwory z powrotem do walki." przeanalizował Baron.

"Kończę turę..." powiedział Spectra.

"Mój ruch!" rzucił Demure.

Demure: SPC: 9

Spectra Phantom: SPC: 6

Demure spojrzał na swoją dobraną kartę. "Zaklęcie Szybkości, Karta Świętości. Obecnie mam aż 9 Liczników Szybkości, więc mogę użyć tej karty w celu odbudowania mojej ręki. Podczas mojej następnej tury będę mieć 11 Liczników. To da możliwość użycia trzeciego działania Świata Szybkości 2, gdyż kosztem 10 Liczników Szybkości mogę zniszczyć jedną kartę na polu. Wykorzystam tą taktykę i zniszczę Heliosa. Ale zaraz..." zastanawiał się Demure, przypominając słowa Spectry.


Wspomnienia

"Skoro twój smok jest taki potężny, to chyba musi mieć jakieś tajne działanie, skoro atakujesz mojego potwora o zerowej obronie." powiedział Demure.

"Ależ oczywiście. Drugą ze specjalnych mocy Heliosa jest to, że odziedziczył wszystkie działania sześciu maszynowych potworów, które wraz z Heliosem zostały użyte do przywołania Maxusa!"

"Nh... to kolejna z unikalnych super-mocy Maxusa Heliosa. Jeśli ma zostać zniszczony, mogę usunąć jeden z jego Materiałów ze Cmentarza, by zanegować zniszczenie, jednakże wraz z tym jego siła zostanie zredukowana o 500 punktów. Usuwam Darkusa Foxbata." wyjaśnił Spectra (2700-2200).


"Spectra powiedział, że Helios w tej formie może używać działania wszystkich sześciu maszyn, które zostały wykorzystane do przywołania. Skoro tak... to chyba albo Darkus Foxbat, Haos Spindle lub Aquos Leefram mogą posiadać działania, które raz na turę mogą ochronić Heliosa przed zniszczeniem przez Zaklęcia, Pułapki, czy specjalne działania! Ale skoro Spectra usunął Foxbata w celu zanegowania destrukcji, to może Helios..." pomyślał Demure, kiedy nagle go olśniło. "No tak! Helios nie jest niezniszczalny! Ogranicza się do liczby Fuzyjnych Materiałów na Cmentarzu! A w miarę usuwania kolejnych maszyn ze Cmentarza, siła Heliosa będzie spadać, a on sam nie będzie mógł użyć swoich specjalnych mocy!"

"Co jest, Demure? Kontynuujesz, czy spasujesz?" zapytał się Spectra.

"Chyba nie mam wyboru... Użycie Karty Świętości będzie się równać z możliwością, że Spectra dobierze Zaklęcia Szybkości, ale to jedyny sposób, by uzyskać trochę opcji, zanim działanie Karty Upadku się uaktywni!" przemyślał Demure i ruszył do działania. "Gram Kartą Zaklęcia Szybkości, Karta Świętości! Jeśli mam 6 lub więcej Liczników Szybkości, możemy dobrać, aż będzie po sześć kart w ręce."

"Widać, że Demure chce zwiększyć szansę na pokonanie Heliosa." zauważył Toru.

"Racja..." dodała Iris, patrząc na Heliosa. Choć wydawało się to dziwne, zauważyła że wielki smok ciężko dyszał. "Od czasu zanegowania destrukcji Helios zachowuje się, jakby zaczął tracić moc. Czyżby ta Fuzja miała dla niego wadliwe działanie?"

"Oby to się udało!" pomyślał Demure. "Następnie gram Zaklęciem Szybkości, Jeden za Jednego! Jeśli mam minimalnie 4 Liczniki Szybkości, mogę posłać jedną kartę Potwora z mojej ręki na Cmentarz i przywołać z mojej talii Potwora poziomu 1 na pole! Wysyłam Genex Niwelatora z mojej ręki i przywołuję na pole Recyklingowego Genexa!" wówczas na polu pojawił się Kontroler Genex, lecz w przetworzonej wersji (1) (ATK: 200/DEF: 400). "Teraz stroję Recyklingowego Genexa poziomu 1 z Sojusznikiem Genex poziomu 7!"

"Maszyno odnowiona! Stań się sercem wewnątrz potężnego potwora! Niech koła pójdą w ruch! Synchroniczne Przywołanie! Jazda, Sojusznik Genex Axel!"

Kolumna światła wystrzeliła w niebo, z którego wyłonił się kolejny, srebrny robot. Wyglądał jak żółta maszyna odziana w srebrną zbroję z fioletowo-niebieskimi akcentami. Jego nogi miały koła zamiast stóp, a na plecach nosił pierścień z dwoma silnikami. Nowy potwór Genex zacisnął pięści, gotowy do walki (8) (ATK: 2600/DEF: 2000).

"Niezły robot. ale wciąż nie masz szans w starciu z moim potężnym Heliosem." powiedział Spectra.

"Nie lekceważ potęgi Genexów, Spectra. Genex Axel posiada specjalną zdolność. Raz na turę, mogę wysłać 1 kartę z mojej ręki na Cmentarz, a potem przywołać ze Cmentarza potwora poziomu 4 typu Maszynowego." wyjaśnił Demure. "Wysyłam na Cmentarz Kruszarkę R-Genex i przyzywam Genex Podwójnego Niwelatora!" Wówczas srebrny robot wziął jedną kartę ze wnęki na lewej ręce, co przypominało typowe dobranie karty, i rzucił kartę w powietrze. Wtedy na polu pojawiła się człekokształtna maszyna o dwóch, masywnych nogach. Zamiast lewej ręki miał dźwig z kulą burzącą (4) (ATK: 1800/DEF: 300). "A teraz Sojusznik Genex Axel zaatakuje Maxusa Heliosa MK2!"

"Co?!" powiedział Leo.

"Czy on oszalał? Przecież ten kolos wciąż ma więcej siły od tego robota!" rzucił Crow, zaskoczony.

"Chyba, że..." zaczął Jack.

"...że celowo to robi." zastanawiał się Yusei.

"Demure, czyś ty zwariował? Jeśli zaatakuje Heliosa, to straci swoje punkty życia, a Spectra go wykończy! Iris, czy on wie, co robi?!" zapytał się Toru, potrząsając Iris.

"Nie! Wszystko jest w porządku! Przestań mną trząsać, Toru! Zaczynam mieć zawroty głowy!" wybełkotała Iris, czując jak jej się kręci w głowie.

"Uspokój się, Toru." powiedziała spokojnie Lynx. "Spójrz na Demure'a." Gracz Złomowych zrobił, co powiedziała Lynx i zauważył na twarzy Demure'a determinację i wyglądało, jakby wszystko szło zgodnie z planem.

"Tylko czemu tak ryzykuje?" zastanawiał się Toru.

"Dowiemy się... kiedy Axel uderzy w Heliosa." odpowiedziała Iris.

"Spójrz na Demure'a, koleś zupełnie oszalał." powiedział Ace z uśmiechem.

"No tak, ale dlaczego to robi?" zastanawiał się Baron. Mira spoglądała na swojego brata, a potem na Demure'a. Coś się tu nie zgadzało.

"Demure z pewnością jest odważny, skoro atakuje Heliosa, mimo przewagi siły. Wystarczy, że Helios skruszy jego robota." pomyślał zwycięsko Spectra, lecz po chwili uśmiech został zastąpiony niepokojem. "Ale zaraz... normalny gracz nie zaatakowałby lekkomyślnie potwora, który ma większy atak. Nie, gdyby nie miał kartę, która mogłaby..." dopiero teraz lider Ruchu Oporu sobie przypomniał. Przecież Iris zostawiła jedną zakrytą kartę, nim przegrała! "Zakryta karta Iris! Prawie o niej zapomniałem!"

"Sojusznik Genex Axel! Nagła Szarża!" rozkazał Demure. Srebrny robot popędził jak błyskawica, gotów zaatakować prawym sierpowym.

"Helios! Spartanin Subterry!" skontrował Spectra. Kolosalny smok znów walnął łapami w ziemię, tworząc kamienną ścianę, która odparła atak Axela. "Przewidziałem twoją zagrywkę! Ta zakryta karta, którą zostawiła Iris, służyła do zmiany wartości Ataku!"

"Niestety..." odparł Demure. "...pomyliłeś się."

"Że co?!"

"Aktywuję specjalne działanie Axela! Nie tylko pozwala mi wskrzesić jednego potwora typu Maszynowego... ale i też do końca tej tury podwoić jego atak!"

"Niemożliwe!" rzucił Spectra, kiedy robot z dźwigiem i kulą burzącą poczuł, jak wewnątrz niego mechanizmy zaczęły pracować podwojonym tempem (1800-3600).

"Teraz, Podwójny Niwelatorze! Atakuj Maxusa Heliosa Zburzoną Artylerią!" rozkazał Demure, jak mniejszy robot machnął żelazną kulą w stronę Heliosa.

"Skucha! Aktywuję super-moc Heliosa! Usuwam Ventusa Klawgora! ARRCHH!"

Demure: 3500 LP/SPC: 9

Spectra Phantom: 2100 LP/SPC: 6

Helios ryknął wściekle, kiedy poczuł, jak jego wewnętrzne systemy się przegrzewają (3000-2500).

"To nie wszystko! Teraz aktywuję specjalną moc Genex Podwójnego Niwelatora! Jeśli zaatakowany przez niego potwór wciąż stoi, mogę zaatakować jeszcze raz! A obrażenia z walki zostaną podwojone!" kontynuował Demure.

"Co powiedział?!" zdziwił się Baron, zszokowany.

"O nie! Spectra nie ma wystarczająco życia, by przetrwać!" rzucił Ace. "Chwila... Demure wykorzystał wadliwy efekt Heliosa przeciwko niemu!"

"To dlatego zaatakował Heliosa Axelem." zauważył Toru.

"Właśnie. Wciąż Demure posiada zakrytą kartę, którą zostawiłam na polu. Spectra sądził, że może zwiększyć atak Axela, albo zmniejszyć siłę Heliosa. Jednakże, moja karta wcale nie służyła do zmiany statystyk. Ale Spectra połknął haczyk i wymusił negację ataku, używając zdolności Subterry. A to pozwoliło Demure'owi zaatakować i zredukować jego życie." wyjaśniła Iris.

"Bowiem tak długo, jak Maxus Helios ma Subterrę Scrapera na Cmentarzu, może zanegować tylko jeden atak. A tym samym Spectra nieświadomie pokazał największą słabość swojego potwora: za każdym razem, jak jeden z siedmiu Materiałów użytych do fuzji zostanie usunięty ze Cmentarza, Maxus traci 500 punktów. Demure chciał wymusić u Spectry zarówno negację ataku i usunięcie kolejnego Materiału ze Cmentarza. Nie tylko to pozwoliło zmniejszyć moc Heliosa, by nie stanowił zagrożenia, ale i tym samym zaczyna też kasować specjalne zdolności, jakie Helios zyskiwał." dodała Lynx.

Spectra patrzył na Demure'a z niedowierzaniem. Przeciwnik go wykiwał! "Hh... ty... Helios!" krzyknął lider Ruchu Oporu. "Aktywuję jeszcze raz negację destrukcji!"

"Na to bym nie liczył." odparł Demure.

"CO?!"

"Kontruję to specjalną zdolnością Podwójnego Niwelatora! Jeśli potwór przeciwnika aktywuje działanie, mogę poświęcić jednego potwora z mojego pola, by zneutralizować te działanie!"

"Nie masz przecież żadnych innych potworów, po za Axelem i tym Niwelatorem!"

"I tu się mylisz. Mam jeszcze ocalały Symbol Kompasu!" odciął się Demure, kiedy robot machnął drugą ręką, z której wyłonił się hak, łapiąc małe wahadełko. Ostatni Symbol Kompasu został wrzucony do pieca Niwelatora z tyłu, gdzie zamienił się energię, która popłynęła do żelaznej kuli. "To koniec, Spectra! Axel! Łomot Genex!" czarny robot jeszcze raz machnął kulą burzącą, która w kontakcie z osłabionym Maxusem Heliosem eksplodowała.

"RAAAAHHHAHAHHH!" ryknął wściekle Helios, nim wybuchnął, spowijając swojego właściciela dymem.

"O nie!" krzyknął Ace.

"Keith!" krzyknęła Mira.

"Niewiarygodny zwrot akcji! W wirze walki Demure zdołał zablokować zdolność Heliosa i zakończył jego żywot z wielkim hukiem! Czyżby to koniec Spectry?!" komentował Główny Komentator jak szalony. Jednak wtedy nadeszła odpowiedź.

"NIE LICZYŁBYM NA TO!" odpowiedział wściekły głos. Demure spojrzał za siebie i, ku własnemu zaskoczeniu, zauważył Spectrę. Były cały pokryty dymem, lecz oprócz tego świecił fioletową energią. I wcale nie był zadowolony. Ale bardziej zaskakujący był wynik.

Demure: 3500 LP/SPC: 9

Spectra Phantom: 1000 LP/SPC: 6

"Jak to?" zdziwił się Demure.

"Hh... w chwili, kiedy zniszczyłeś Heliosa, aktywowałem pułapkę z mojej ręki." odparł Spectra ze zmęczeniem.

"Co? Pułapka z ręki?"

"Tak. Zwie się ona "FARBAS". FAzowy Rozpoznawczy Bojowy Auto System. Zazwyczaj mogę ją aktywować, jeśli potwór typu Smok na moim polu został zaatakowany, a ja otrzymuję obrażenia z walki. Jednakże, jeśli tym Smokiem jest Helios, mogę aktywować FARBAS'a z mojej ręki. Ta karta pozwala mi zredukować obrażenia o połowę."

"Pomyśleć, że mógł użyć pułapki ze swojej ręki..." powiedziała Lynx ze zaskoczeniem.

"Racja. Ale teraz Spectra nie ma już Maxusa. Teraz może co najwyżej się bronić." zauważył Toru.

"Nie byłabym taka pewna." odparła Iris, na co Toru na nią spojrzał. "To prawda, że Helios został zniszczony, ale mam wrażenie, że Spectra nie zamierza odpuścić tak łatwo."

"...wiesz, Demure? Jeszcze nigdy nie stoczyłem tak niesamowitego pojedynku. Nie sądziłem, że to jest aż takie ekscytujące." powiedział Spectra.

"Uhm... dziękuję." odpowiedział Demure. Coś w głosie przeciwnika się nie zgadzało. Co więcej, fioletowa energia zaczęła barwić strój Spectry na czarno, pióra zniknęły, a koniec płaszcza był bardziej rozerwany. Demure zdołał też zauważyć, że i maska się zmieniła; zamiast jednego otworu, miała teraz dwa otwory na oczy.

"...ale ja się nie poddam. Obiecałem sobie, że wprowadzę moją drużynę na szczyt! Jako Vestalianin! JAKO SPECTRA!"

"Uh-oh, chyba już czas." jęknął Ace.

"Aktywuję zakrytą kartę, Mega-Mutacja DNA!" rzucił Spectra, kiedy jego strój w pełni stał się czarny, a zakryta karta się ujawniła. Na niej był widoczny Helios, którzy przechodził mutację. "Zapamiętaj, Demure! Zmiana mojego stroju to dowód, że mogę brnąć jeszcze dalej, nawet nie przejmując się, ile mi jeszcze zostało życia!"

"O nie..." jęknął Demure. Czyżby Spectra miał jeszcze innego asa?

"Mega-Mutacja DNA może się aktywować tylko wtedy, jeśli Maxus Helios MK2 został unicestwiony. Ugh... poprzez poświęcenie połowy moich Punktów Życia... i wysłanie całej mojej ręki na Cmentarz... mogę przywołać moją ostateczną ewolucję!"

Demure: 3500 LP/SPC: 9

Spectra Phantom: 500 LP/SPC: 6

"Ostateczną ewolucję?" zdziwił się Demure, kiedy na polu po raz kolejny pojawił się Helios, lecz tym razem świecił fioletowym światłem, które zmieniało jego wygląd.

"Oto ostateczna potęga Vestalii! DARKUS NIESKOŃCZONY HELIOS!" wrzasnął Spectra, kiedy smok ryknął głośno, że wszystkie szyby na arenie popękały. Wówczas światło, które otoczyło Heliosa, wystrzeliło w górę, rozdzielając chmury. Potem minęła minuta, kiedy światło się rozproszyło, ukazując Heliosa w nowej formie. Tym razem zamiast skrzydeł miał wielki dysk na plecach, a jego postura była niemal ludzka, gdyby nie pokryta czarno-fioletową zbroją i nie naszpikowana ostrzami na kończynach i na korpusie. Ogon był teraz zakończony trójzębem, a oczy niemal płonęły żywym ogniem zemsty. Nowy, wyewoluowany Helios ryknął wściekle (10) (ATK: 3400/DEF: 3000).

W boksie Riot Force 6...

"Nie od wiary..." wyszeptał Toru.

"Nawet po destrukcji Heliosa, Spectra mógł go jeszcze raz wskrzesić i do tego ewoluować?" dodała Lynx.

"Ta zakryta karta, którą został Ace. Przez cały ten czas czekała, aż Maxus Helios zostanie zniszczony." zauważyła Iris.

W boksie Ruchu Oporu...

"Hahah! Spectra nigdy nie przestaje mnie zadziwiać." powiedział Ace z uśmiechem. "Mega-Mutacja w mojej talii służyła jako broń ostatniej szansy. Raczej pożytku z niej nie mogłem zrobić, ale mając świadomość, że Helios może ewoluować, postanowiłem ją ustawić na polu, dopóki Spectra jej nie użyje."

Na trasie...

"Jeśli myślałeś, że się mnie pozbędziesz tak łatwo, robalu, to się grubo mylisz!" ryknął Helios. "A dzięki twojej taktyce, mogłem wreszcie ewoluować i zmienić swoją domenę na Mrok."

"O rany..." zaklął pod nosem Demure. Nie spodziewał się, że przeciwnik może użyć takiego kontrataku. "Ja... kończę turę, a Genex Podwójny Niwelator zostanie usunięty z gry w wyniku Sojusznika Genex Axela." robot z kulą burzącą nagle zniszczył samego siebie.

"Teraz moja kolej!" rzucił Spectra.

Demure: SPC: 10

Spectra Phantom: SPC: 7

"Widzę, że twoje Liczniki dobiły do dziesięciu. Ale nie trudź się. Mój Helios Nieskończoności jest niepokonany. Karty Zaklęcia, Karty-Pułapki, działania potworów, są wobec niego bezużyteczne! Bowiem posiada specjalną moc, która chroni go przed zniszczeniem. A w dodatku mogę usunąć ze Cmentarza jednego potwora, by Helios mógł uzyskać jego działanie!"

"O nie... to oznacza..." zaczął Demure.

"Aktywuję specjalną moc Heliosa! Poprzez usunięcie ze Cmentarza Pyrusa Heliosa MK2, mój Darkus Nieskończony Helios do końca tej tury uzyska jego moc. Kiedy Helios zniszczy potwora przeciwnika, może użyć jego punktów ataku przeciwko tobie!" wyjaśnił Spectra.

"Genex Axel posiada 2600 punktów ataku. Więc jeśli dodać do tego różnicę sił między tą kartą, a Heliosem..." liczył Toru.

"Demure otrzyma 3400 punktów obrażeń." dokończyła Lynx.

"Że ile?!"

"Demure w jednej chwili zostanie zepchnięty do 100 punktów." zauważyła Iris.

"Helios! Zniszcz Sojusznika Genex Axela! Uderzenie Mauzera!" rozkazał Spectra.

"Połączenie energii ze wszystkich układów. Ładowanie zakończone. System uruchomiony." rozległ się głos wewnątrz Heliosa, kiedy z okolicy brzucha gada otworzyła się płytka, pod którą było szkło, które akurat ładowało energię.

"Uh-oh! To będzie bolało!" jęknął Demure.

"Nawet nie wiesz, jak bardzo! Bo teraz jestem naprawdę WŚCIEKŁY!" ryknął Helios na całe gardło, kiedy z jego szkła wystrzelił strumień fioletowej energii. Axel w mig został pochłonięty.

"Aahahhh!" krzyknął Demure.

Demure: 100 LP/SPC: 10

Spectra Phantom: 500 LP/SPC: 7

"Demure, nie!" krzyknął Toru.

"O rany, co za potężne uderzenie." powiedział Crow, zszokowany siłą Heliosa.

"Niewiarygodnie! Niesamowite! Spectra się odegrał i w jednej turze pozbawił Demure'a jego jedynego potwora, a także zredukował jego życie do stu! Czyżby Drużyna Ruchu Oporu rzeczywiście wygrała?!" komentował Główny Komentator.

"Niedobrze! Jeśli Spectra ma kartę Zaklęcia..." powiedział Toru.

"To będzie paskudnie." dokończyła Lynx.

"Dalej, Demure. Jeszcze możesz to wygrać..." mówiła do siebie Iris.

"Następnie stawiam zakrytą kartę i kończę turę!" dokończył Spectra. "To już pewne. Mój zespół przejdzie dalej. Ale na wszelki wypadek... Demure otrzyma przykrą niespodziankę. Moja zakryta karta to Piętrzący Rydwan. Mogę dzięki niej zadać przeciwnikowi 800 punktów obrażeń, no chyba że poświęci jednego potwora na polu. A jeśli użyje działania Świata Szybkości 2, to wtedy Helios wkroczy do gry. Tak długo, jak Darkus Nieskończony Helios jest na polu, obrażenia z działania zostaną wyzerowane. Innymi słowy, będzie po wszystkim.

"Muszę pokonać Heliosa. Muszę zwyciężyć dla dobra Riot Force 6. Ale jak przejść koło tego niszczycielskiego potwora?" zastanawiał się Demure, kiedy przypomniał sobie słowa Iris.


Wspomnienia

"Tak długo, jak wierzysz w 'Serce Kart', niemożliwe stanie się możliwe." powiedziała Iris z uśmiechem.


"Serce Kart... karty..." pomyślał Demure, sprawdzając sytuację. I wtedy go olśniło. Przecież wciąż miał kartę, którą zostawiła Iris. "Iris... chyba właśnie to miała na myśli, mówiąc o Sercu Kart. Że trzeba wierzyć w możliwości... no dobra. To będzie moja ostatnia tura. Teraz... albo nigdy." po chwili... "Moja tura!"

Demure: SPC: 11

Spectra Phantom: SPC: 8

"Aktywuję działanie Świata Szybkości 2! Poprzez zredukowanie Liczników Szybkości o siedem, mogę dobrać kartę!" zadeklarował Demure, kiedy jego ścigacz zwolnił, a on dobrał kolejną kartę, choć z pewnego punktu widzenia wyglądało to w zwolnionym tempie.

Demure: SPC: 4

Spectra Phantom: SPC: 8

Kiedy Demure zerknął na to, co dobrał, od razu w jego głowie pojawił się pomysł. Mógł to wygrać! "Przywołuję strojącego potwora, Wyrocznię R-Genex!" wtedy na polu z portalu wyłonił się malutki robot, noszący na plecach duży ładunek (1) (ATK: 300/DEF: 300).

"Co chcesz osiągnąć, przywołując kolejnego słabego potwora?" zdziwił się Spectra.

"Moja potwory nie są słabe, jeśli zostaną użyte właściwie. Spectra! Turbo-Pojedynki polegają właśnie na tym, że trzeba walczyć pracą zespołową i wierzyć, że każda karta może odwrócić sytuację. Że trzeba wierzyć w potencjał karty, którą zostawia po sobie pokonany gracz! To właśnie dlatego Iris zostawiła zakrytą kartę i Nanohę! By wspomogli mi w walce przeciwko tobie, i nawet nie muszę oszukiwać, by wygrać!" rzucił Demure, na co Spectra spojrzał na przeciwnika, zszokowany.

"Oszukiwać..." wyszeptał Keith, przypominając swoją rozmowę z Mirą.


Wspomnienia

"Miro, wyglądasz na zmartwioną." Mira odwróciła się, by zobaczyć Keitha, wciąż w dziennej odzieży.

"To nic, Keith... ja tylko myślałam... nie wiem, czy nie przesadziliśmy z tym planem. Prawda, faworyzuję Yuseia, ale... zastanawiam się, czy nie skrzywdziłam tym samym Iris." odpowiedziała wojowniczka Subterry.

"Miro... wiem, jak się z tym czujesz. Ja też czułbym się źle, gdybym zranił czyjeś uczucia. Ale pamiętaj, że to turniej o wszystko. Musimy go wygrać, nawet jeśli mamy się posunąć do takich zamiarów." powiedział Keith. "Jutro postarasz się walczyć przeciwko Iris. Tylko tym razem nie oszczędzaj się. Graj całą swoją talią i spróbuj zdekoncentrować przeciwniczkę. W ten sposób pozbędziemy się liderki Riot Force 6, a z Lynx i Demure'm zajmie się Ace i ja."

"Ale Keith..." zaczęła Mira.

"Proszę się tylko o to. Obiecuję, że jak uda się nam wygrać, dalsze pojedynki będziemy rozgrywać bez takich sztuczek. Możesz to dla mnie zrobić?" nalegał Keith.


"Demure ma rację. Żeby wygrać pojedynek, byłem zmuszony oszukiwać. Chciałem, by Mira dręczyła Iris, byleby zyskać przewagę. Ace miał atakować bez litości. A ja... to wszystko zaplanowałem. Teraz, kiedy o tym myślę, zaczynają mi się odradzać wspomnienia z mojego życia jako Vexosa. Opuściłem Mirę, by dołączyć do Vexosów. Używałem Bakuganów jako broni, by nie tylko być najlepszym, ale i przejąć władzę Hydrona i Zenohelda. Do tego też tymczasowo zmusiłem Drago do wchłonięcia mocy Zakazanych Kart. A to wszystko dla władzy. Nawet wtedy, kiedy dołączyłem do Młodych Wojowników. Nawet wtedy, jak pomagałem odpierać ataki Mechtoganów... nie byłem zbytnio szczęśliwe. Mój przeciwnik... ma rację." zastanawiał się Spectra, patrząc na swoją zakrytą kartę. "Nawet, jeśli użyję mojej zakrytej karty, by wygrać... nigdy nie zaznam przegranej. I nigdy nie zaznam prawdziwego zwycięstwa."

"Keith..." powiedziała Mira, zmartwiona.

"Aktywuję teraz zakrytą kartę, którą Iris mi zostawiła!" kontynuował Demure. "Karta Pułapka, Inteligentny Device!"

"Inteligentny Device?!" zdziwił się Spectra.

"A więc to była ukryta karta Iris?!" powiedział Baron, zaskoczony. Wtedy Ace walnął pięścią w stół, zszokowany i zdenerwowany.

"To nie fair! Demure wykiwał Spectrę!" rzucił Ace.

"Ta karta jest dowodem na to, że uczucia Iris istnieją na tej trasie nawet, jeśli ona przegrała! Dzięki tej karcie mogę ożywić dowolną liczbę Synchro-Potworów z archetypu "StrikerS" z Strefy Zaklęć i Pułapek i przywrócić je na Strefę Potwora, odnawiając ich poziom, atak i obronę! Jednakże w turze, w której aktywowałem tą kartę, ich specjalne zdolności muszą zostać zanegowane!" wyjaśnił Demure. "Przywracam więc do działania Nanohę!" wówczas broń Nanohy, Raising Heart, zaczęła lśnić jaskrawym światłem, kiedy w powietrzu się zmaterializowała Nanoha Takamachi (8) (ATK: 2500/DEF: 2000).

"Absolutnie zdumiewające! Zawodnik Riot Force 6 przywołał Synchro-Potwora, którego zostawiła Iris Luster! To się właśnie nazywa współpraca drużyny!" komentował Główny Komentator.

"O tak!" powiedział Toru z uśmiechem. "Teraz Demure ma zapewnioną ochronę!"

"To nie wszystko. R-Genex Wyrocznia do Stroiciel, więc planuje przywołać najpotężniejszego Genexa, jakikolwiek mógł istnieć." zauważyła Iris.

"Teraz stroję R-Genex Wyrocznię poziomu 1 z Nanohą Takamachi poziomu 8!" kontynuował Demure, kiedy Genex zmienił się w jeden zielony pierścień, który krążył wokół rudo-włosej wojowniczki, redukując ją do pomarańczowego zarysu i osiem świecących się gwiazd.

"Mądra maszyno generacji! Stań się siłą napędową w wielkiej maszynie potężnych potworów! Wpraw mechanizmy w ruch! Synchroniczne Przywołanie! Transformacja i Jazda, R-Genex Lokomocyjny!"

Kolumna światła trafiła z nieba w ziemię, ujawniają potężnego robota, wyglądającego jak przetransformowana lokomotywa. Jego masywne ręce i krótkie nogi były zakończone pięcioma lampami świetlnymi. Zamiast głowy miał jeszcze jedną lampę z dwoma parami czerwonych sensorów, a z komina za głową wydobywał się dym (9) (ATK: 2500/DEF: 2000).

"Nie do wiary, to chyba..." zaczął Toru, zaskoczony.

"Tak. Najsilniejsza potęga Genexów Demure'a." odparła Iris.

"Aktywuję specjalne działanie Genexa Lokomocyjnego! Kiedy został Synchro-Przywołany, mogę przejąć kontrolę nad potworem przeciwnika o najwyższym poziomie!" wyjaśnił Demure, kiedy lokomotywowy robot zaczął wyciągać ręce ku Heliosowi.

"Spectra..." warknął Helios, oczekując na odpowiedź swojego właściciela.

"Helios... pozwólmy im wygrać. Przyszła pora, abyśmy zakończyli mecz uczciwie." odpowiedział Spectra, kiedy Helios siłą został przeniesiony na pole Demure.

"O tak, Demure! Wal i wracaj!" krzyknęła Lynx.

"Z przyjemnością! Helios, atakuj Spectrę bezpośrednio! Uderzenie Mauzera!" rozkazał Demure. R-Genex Lokomocyjny wówczas otworzył pokrywę na plecach Heliosa i zaczął w nim grzebać.

"Urgh! Przestań! Nie jestem jakąś maszynką do bawienia!" ryknął Helios, kiedy klapa na jego ciele się otworzyła, zbierając energię. "O nie! Nie, chwila! Wstrzymaj się! Nhh... Spectra... przepraszam!" zdołał krzyknąć Helios, kiedy nagromadzona energia została wyzwolona, uderzając z pełną siłą w swego prawowitego właściciela.

Demure: 100 LP/SPC: 4

Spectra Phantom: 0 LP/SPC: 8


"Niesamowite! Demure w jednej rundzie zdołał odmienić sytuację i pokonał Spectrę jego własnym potworem! I tym samym zapewnił zwycięstwo Drużynie RIOT! FORCE! 6!" komentował Główny Komentator jak szalony. Cała publika dosłownie krzyczała i dopingowała.

"O tak!" krzyknęła Lynx.

"Wygraliśmy!" dodał Toru.

"Chodźmy do Demure'a!" wsparła ich Iris.

"Co za pojedynek!" rzekł Leo z fascynacją.

"Człowieku, to się nazywa porządny cios!" dodał Crow z uśmiechem.

"A więc nasi kumple przechodzą do kolejnego starcia. Niezły pojedynek, co, Yusei?" powiedział Jack, lecz nie było odpowiedzi. "Yusei?" Crow spojrzał na prawo i, ku zaskoczeniu, miejsce było puste.

"Ej, gdzie go wcięło?" zastanawiał się Bruno, na co Akiza uśmiechnęła się. "Co?"

"Chyba wiem, gdzie teraz jest." odparła Signerka. W międzyczasie Spectra zatrzymał swój pojazd, ciężko dysząc. Powoli zdjął swoją maskę, która pękła w wyniku Uderzenia Mauzera.

"Keith!" krzyknęła Mira, podbiegając do niego. "Wszystko w porządku?"

"Rany! A było tak blisko..." powiedział Ace, zawiedziony.

"Wiecie co?" powiedział Spectra, spoglądając, jak Iris, Lynx i Toru chwalili Demure'a. "Mogę powiedzieć, że czuję się taki... wolny od przeszłości."

"Że co?" zdziwił się Baron.

"Demure uświadomił mi, że nie trzeba oszukiwać, żeby wygrać. Trzeba wierzyć w swoje możliwości."

"I to właśnie jest kwintesencją każdego pojedynku." odparł głos, który należał do Yuseia.

"Och, Yusei..." zaczęła Iris, lecz wtedy Mira podeszła do Signera. Srebrno-włosa dziewczyna zwiesiła głowę, czując się nieśmiała.

"Yusei!" pisnęła Mira, lecz potem lekko zniżyła ton. "No bo... w sprawie lunchu i tego... ja..."

"Miro." zaczął Yusei, kładąc rękę na ramieniu pomarańczowo-włosej dziewczyny. "Wiem, że tym razem chcesz być szczera..."

"Ja... przepraszam. Przepraszam, że skrzywdziłam Iris..."

"Wiem. Wiem też, że robiłaś to tylko dla dobra drużyny Keitha. I tu raczej wybaczam ci." powiedział Signer. "Ale... myślę, że powinnaś bardziej przeprosić Iris. No bo w końcu... jest moją dziewczyną."

"C-Co?" zdziwiła się Iris, zaskoczona tymi nowinami.

"Iris, wciąż pamiętam jak się pierwszy raz spotkaliśmy. Wówczas zachowywałem jak dżentelmen, całując cię w rękę. Nie wiem, co mnie wtedy napadło, ale najwidoczniej to, że była wtedy ranna. Ale potem z biegiem czasu, od czasu kiedy spotkałem cię ponownie... czułem się dziwnie." wyjaśnił Yusei.

"To znaczy?"

"Kiedy przyjąłem cię jako uczennicę... czułem, jak rośnie we mnie uczucie. Jakbym się w tobie zakochał. Zwłaszcza po tym 'wypadku', kiedy zostałaś porwana przez Primo. Po tym incydencie chciałem być blisko ciebie, żebyś nie czuła się nieswojo."

"Yusei..." powiedziała Iris, rumieniąc się.

"Iris, bardzo cię przepraszam." powiedziała Mira. "To moja wina, że-"

"Nie." zaprzeczył Keith. "Jeśli ktoś powinien tu przeprosić, to tylko ja. To ja pierwszy zauważyłem, jak darzysz uczuciem Yuseia. Właśnie dlatego stworzyłem tą intrygę, by cię zdekoncentrować. Tak bardzo chcieliśmy wygrać..."

"Nie ma co przepraszać." przerwała Iris. "Rozumiem, że chcieliście wygrać. Ale... w pewnym sensie wygraliście."

"Jak to?"

"Wygraliście ze samymi sobą. Nauczyliśmy się, że oszustwo nie czyni wygraną prawdziwej. Tylko dzięki Sercu Kart, wiary we własne możliwości, możemy mieć pewność, że niemożliwe stanie się możliwe. Po za tym, wciąż macie szansę, by wygrać."

"Rozumiem." odpowiedział Keith, po czym spojrzał na Mirę, Ace'a i Barona. "Mira... Ace... Baron... idziemy. Ale tym razem... jako prawdziwy zespół Ruchu Oporu."

"Oczywiście, braciszku!" odpowiedziała z uśmiechem Mira.

"Cóż... skoro tak ma być, to chyba innego wyboru nie mam." westchnął Ace, lekko się uśmiechając.

"Nie mogę się doczekać, aż nasza drużyna wygra!" dodał Baron.

"To był bardzo imponujący pojedynek." powiedziała Nanoha.

"Tak. Czułem się głupio, kiedy musiałem uderzyć w Spectrę. Ta walka jest wasza." odpowiedział Helios. "Ale następnym razem to my będziemy górą!"

"Nie możemy się doczekać. W końcu wisisz nam rewanż za to, jak nas walnąłeś!" odcięła się Subaru. Teana zwiesiła głowę z westchnieniem.

"Och, Subaru, ty idiotko..." mruknęła Teana. Zaś cały stadion kibicował zarówno drużynie Spectry i drużynie Iris. Jack i Crow patrzyli, jak Yusei rozmawiał z Iris. Crow wyszczerzył zęby.

"Mówiłem ci. Yusei pierwszy uderzy." powiedział z uśmieszkiem Crow, na co Jack spojrzał w inną stronę, zirytowany iż przegrał zakład.

"Grr... po prostu bierz, i nic już nie gadajmy o tym!" mruknął były Król, wręczając Crow'owi garść banknotów. Wolał już nigdy nie obstawiać zakładów.

"Co za pasjonujący pojedynek! Po kilku godzinach walk i starć, Drużyna Riot Force 6 wyszła z tej bitwy zwycięsko! Jutro, po tym jak Drużyna Jednorożca stoczy pojedynek z Drużyną Katastrofy, nasza debiutancka drużyna Iris stoczy ostatni Turbo-Pojedynek bloku 'H'! A ich przeciwnikiem będzie... DRUŻYNA DESPERADOS!" zapowiedział Główny Komentator.

"Desperados?" zdziwił się Toru.

"Tak, spotkaliśmy ich na gali. To ci ludzie, którzy noszą stroje rodem z westernu." przypomniał Demure.

"Ciekawe, jak oni będą walczyć..." zastanawiał się Demure, choć ani on, ani reszta drużyny nie wiedziała, że ich nowi przeciwnicy ich obserwowali z trybun.

"Powiadam wam, to był bardzo zaskakujący pojedynek." powiedział Joseph Cortezo.

"Mogą się okazać dość trudnym przeciwnikiem." zauważyła Dyris.

"Spokojnie. Nie tylko oni potrafią zaskakiwać taktyką." odparł Charlie, spoglądając na swoją kartę, która miała czarny kolor. "Tak długo, jak słońce, które świeci, wciąż jest całe, nie obawiam się przegranej. Kiedy wypróbujemy naszą 'Taktykę Szczęściarza', poznają prawdziwe znaczenie słów 'Życie jest jak karnawał'..."


Nieco później wieczorem, w Poppo Time...

"Erhem... no to czas wznieść toast za pierwsze zwycięstwa Drużyny 5D's i Riot Force 6!" zadeklarował Jack. Tak, wszyscy Signerzy teraz świętowali swoje pierwsze zwycięstwa. Po za Yuseiem, Iris, Jackiem, Crowem, Akizą, Leo i Luną byli też Bruno, Lynx, Toru, Demure, Mina, Stephanie i Carly.

"I niech Fortuna nam sprzyja, byśmy mogli zwyciężyć cały turniej!" dodała Iris, unosząc szklankę z sokiem do góry. "Hip, hip-"

"Huura!" krzyknęli chórem wszyscy.

"Hah, nie mogę uwierzyć, że się nam udało." powiedział Toru.

"Przez chwilę myślałam, że będzie krucho." dodała Lynx.

"No, ja też." wciął się Leo. "Kiedy Jack i Akiza przegrali, naprawdę się zmartwiłem."

"Leo, do czego zmierzasz?! Chcesz mi podpaść?!" rzucił Jack, wściekły.

"Nie, nie o to mi chodziło..." powiedział Leo, panikując.

"I tyle z wesołego nastroju." westchnęła Hayate.

"Ten mały koleżka wie, jak zmarnować całą zabawę." dodał Linehalt.

"Czekaj, czekaj! Nie ma się o co denerwować, prawda? Przecież to prawda." odparł Crow z nutką drwiny.

"Co?!" rzucił Jack.

"O rany... chwilę mnie nie było, a drużyna 5D's wplątała się w taki bałagan."

"Ty o niczym nie wiesz, draniu! Nie musisz mnie pouczać, skoro nie mogłeś uczestniczyć z powodu 'byle skaleczenia'! Ty i ten złomowy spec od złomów!" rzucił Jack, przyciągając uwagę Toru.

"Hej, hej, hej! Kogo nazywasz 'złomowym', Jack?! Gdyby nie ten wypadek, jak i Crow moglibyśmy startować!" odciął się Toru.

"Mieliśmy notkę od doktora! Nie ma mowy, byśmy mogli uczestniczyć w pojedynku!" dodał Crow.

"Gdybyście byli 'prawdziwymi ludźmi', zignorowalibyście tego doktora i te jego kazania!"

"Że co, były 'Królu'?!" warknął Toru.

"A to, panie 'Zardzewiaczu' i 'Ptasi Móżdżku'!"

"'Ptasi Móżdżku'?! Dalej, Jack! Na zewnątrz! My i ty!"

"Ech, sądziłem, że to świętowanie, a nie kolejny pojedynek." westchnął Leo.

"Cóż, Leo, ty to zacząłeś." przypomniała mu Luna. Były Król Turbo-Pojedynków, Gracz Czarnego Skrzydła i Gracz Złomowych spoglądali w oczy, zdenerwowani, kiedy to Stephanie wcięła się pomiędzy nimi.

"Hej, chłopaki, po co od razu rzucać się do gardeł?" zagadnęła Stephanie. "Mamy imprezę, więc nie kłóćmy się!"

"Ma rację, Jackie." dodała Carly. "Wyluzujmy się, i razem zjedzmy-" wtedy dziennikarka zauważyła, że obok niej była niechciana osoba." Ej, co ty tu robisz? Twoja kafejka jest po drugiej stronie ulicy!"

"Mam dzisiaj wolne! A co z tobą? Nie powinnaś pisać jakiegoś artykułu, albo co?" odcięła się Stephanie.

"Pracuję w dziale profilowym, który wymaga, abym była przy obiekcie przez cały czas." odparła szybko Carly. "Po za tym, bliskość z Turbo-Graczem jest częścią tego artykułu."

"Nie kłam! Źle postrzegasz bliskość! Aresztuję cię, jeśli nie puścisz Jacka!" rzuciła Mina.

"Hej, Mina, skoro ty tu jesteś na przyjęciu, to kto prowadzi Biuro Publiczne Ochrony?" spytała się Carly.

"No bo, pan Atlas jest ranny, więc jak mogę myśleć o pracy?"

"Chwila! Tak nie wygląda nastawienie członka Ochrony! Napiszę to w moim artykule!"

"Pisz sobie! Rozerwę taki artykuł na strzępy!"

"O co ci chodzi? Takie traktowanie przeczy wolności słowa!"

"Przestańcie, dziewczyny, bo mi głowa rozboli od tych waszych krzyków!" rzuciła Stephanie. Yusei i Iris przyglądali się temu widowisku, lekko rozbawieni.

"W Crash Town takie impry w salonach zazwyczaj kończyły się typowo rodem z westernów." zauważyła Iris.

"Czyli?" zapytała się Lynx.

"Rzucane krzesła, strzały z rewolwerów i pęknięte butelki whisky." odpowiedział smętnie Toru.

"To prawda. Nie wiem, czy one są szczęśliwe czy wściekłe." powiedziała Iris.

"Zgaduję, że po prostu wszyscy chcą puścić trochę pary. W końcu przez te kilka miesięcy presja rosła." dodał Yusei, uśmiechając się. "Ale cieszę się, że przeżywamy nasze wygrane."

"No proszę. Pierwsze wygrane i obydwie strony urządzają bankiet." powiedział głos ze szczyptą angielskiego akcentu.

"Typowe z ich strony." dodał drugi głos, lecz francuski i żeński zarazem. Yusei, Iris i reszta spojrzeli w stronę głosu. akurat przed wejściem do garażu stali Sherry i Ryo, a za nimi były dwa Ścigacze.

"Sherry? Ryo?" zdziwił się Yusei.

"Co oni tu robią?" zapytał się Bruno.

"Hej, czy ktoś wie, kim oni są?" zapytała się Carly.

"Bonjour, nazywam się Sherry LeBlanc." przywitała się Francuzka.

"A mi mówcie Ryo Hajime. Jesteśmy towarzyszami broni z Yuseiem, Iris i Akizą." dodał Ryo, kiedy zerknął na Yuseia i Iris. "Ouh... i widzę, że-"

"Nawet tego nie komentuj, koleś." przerwała mu Iris. "A tak w ogóle, to co u was?

"Czy już walczyliście w eliminacjach?" zapytał się Yusei.

"Tak, nawet mimo tego, że odmówiliście dołączenia do naszego zespołu." odparł Ryo, kiedy Baron przeglądał wiadomości. I akurat jedna z nich wprawiła go w szok.

"CO?! Sherry, pokonałaś wszystkich trzech ludzi wrogiego zespołu sama?!" powiedział Bruno, co zszokowało wszystkich, za wyjątkiem Sherry i Ryo.

"Co?!" zdziwiła się Carly.

"Poważnie?" zapytał się Jack.

"Tak. I zrobiła to, nawet nie musząc się ze mną zamieniać." powiedział ponuro Ryo, uderzając pięścią w ścianę. "A ja wyciskałem z siebie siódme poty, a teraz niemal zardzewiałem..."

"Nie stresuj się, mon ami. Pamiętaj, o co tak w ogóle walczymy." powiedziała Sherry.

"Niech no zgadnę. Chodzi o Yliaster?" zapytała się Iris.

"Yliaster?" zdziwiła się Mina.

"Znalazłaś jakieś ślady?" zapytał się Yusei.

"Nic ciekawego. Ale... mamy potwierdzone, że ten "Duch", którego spotkała Iris, jest związany z Yliasterami." odpowiedział Ryo.

"Skąd wiesz o Duchu?" zapytał się Yusei.

"Ja jakoś nie pamiętam, bym ci o nim mówiła." dodała Iris.

"Mamy swoje sposoby. Ale z pewnością wy wiecie o nim więcej, co nie?" powiedział Ryo.

"To bardzo niebezpieczny przeciwnik. Używał archetypu, o którym wcześniej nie słyszałam. Nazywał się "Cesarzem Meklordem", maszyna złożona z pięciu oddzielnych komponentów, zdolna pochłaniać Synchro-Potwory." odpowiedziała Iris.

"Ten Duch okazał się być robotem. Chcieliśmy sprawdzić jego chip pamięci, ale był pusty." dodał Yusei. "Niestety, nie dowiedzieliśmy się z tego nic więcej."

"Hmm... chwila, przypomniałem sobie coś!" włączył się do dyskusji Leo. "Ten chłopiec, który rzekomo był uczniem z wymiany. Pamiętasz go, Luna?"

"Tak, nazywał się Lester." odpowiedziała Luna. "Podczas pojedynku przywołał potwora, który był kombinacją pięciu innych. Lester mówił na niego Cesarz Meklord Skiel. Ta maszyna też umiała pochłaniać Synchro-Potwory. Ale nie to jest dziwne. Podczas pojedynku otrzymywaliśmy prawdziwe obrażenia. Od chwili, kiedy pod nami pojawiły się dwa okręgi."

"No nie wiem, czy to był okrąg. Jak dla mnie to była ''ósemka"." zastanawiał się Leo.

"To raczej nie był okrąg, ani ósemka." wcięła się Iris, rysując dwa okręgi, które przecinały się między sobą. "To był raczej symbol 'Nieskończoności'."

"No cóż... tak czy owak, otrzymywaliśmy wtedy prawdziwe obrażenia."

"To samo przydarzyło się mnie. Walczyłem z uzurpatorem, który wyglądał jak ja. Obrażenia były prawdziwe, a on przywołał trzy Czerwone Szatańskie Smoki, co jest niemożliwe, gdyż tylko ja posiadam jedyny egzemplarz." dodał Jack. "Mój przeciwnik też okazał się robotem. Jeśli to wszystko połączymy w całość, można wywnioskować, że Yliasterzy używają wysokiej technologii. Może nawet przewyższającej naszą. Pamiętacie, jak straciliśmy nasz program silnika i udaliśmy się do tej fabryki?"

"Ty wiesz co? Coś w tym jest." zauważył Crow. "Wnętrze tej fabryki było jak statek kosmiczny rodem z science-fiction. Ale nie mogliśmy go w pełni zbadać, bo akurat jakiś koleś postanowił zatrzeć swoje ślady. Ciekawe, czy to mogła być ich główna baza."

"Raczej wątpliwe, bo by się rzucała w oczy." zaprzeczyła Iris. "A mając zaawansowaną technologię, Yliasterzy mogliby co najwyżej mieć bazę gdzieś w kosmosie, albo najprawdopodobniej gdzieś między wymiarami."

"Między wymiarami? Jak to?" zdziwił się Crow.

"No bo przecież ja też nie jestem stąd. Nie mów mi, że o tym nie wiedziałeś."

"Ciekawi mnie, co budowali w tej fabryce..." zastanawiał się Jack.

"Coś, do czego może być użyty nasz zbudowany program?" zasugerował Bruno.

"To czemu wraz z Lynx nie poszedłeś to sprawdzić?" zdziwił się Crow.

"Widzieliśmy coś tam, ale wtedy pojawił się jakiś facet w białym ubiorze i dał nam wycisk. Kiedy się obudziliśmy, było już pusto." broniła się Lynx.

"No ładnie..." mruknął gracz Czarnego Skrzydła.

"Przepraszamy."

"Ale czemu Yliasterzy tak się na nas uwzięli? To znaczy, co niby in zrobiliśmy?" zapytała się Luna.

"Być może dlatego... że wszyscy jesteście Signerami." odpowiedział Ryo, zwracając uwagę wszystkich zebranych.

"Chwila. To wy znacie legendę o Szkarłatnym Smoku?" zdziwił się Yusei, zaniepokojony.

"Oczywiście. Niby dlaczego chcieliśmy, byś ty i Iris dołączyli do naszego zespołu, uprzednio nic nie wiedząc?" odparła nonszalancko Sherry.

"Nie wierzę, że to powiem, ale czuję się w tej sytuacji urażona." powiedziała Iris, patrząc na Sherry. "Że niby ktoś chce mnie w swojej drużynie, zważywszy na mieszkające we mnie moce, które potrafią w jednym momencie zrównać z ziemią Ziemię, a nawet kosmos."

"Co? Mówisz, że posiadasz zdolności, które mogą mieć wpływ na kosmos?" zapytał się Leo, zbity z tropu. Signerka Ciała westchnęła. Nie powinna była tego mówić.

"Cóż... zanim doszło do tego wybuchu, w którym straciłam część pamięci, pojedynkowałam się z przeciwnikiem, który był prawdziwym właścicielem Wisela. Mówił o sobie jako "Cesarz Yliaster", Primo."

"Cesarz Yliaster?"

"Primo?"

"Tak." odpowiedział Yusei. "Ja też z nim walczyłem, kiedy Iris została porwana. W przeciwieństwie do Ducha, Primo był w stanie używać Wisela o wiele bardziej lepiej. Oprócz tego mógł go usprawniać w coraz to nowsze i o wiele bardziej niebezpieczniejsze komponenty, zwiększając jego moc."

"Tylko czemu on..." zaczęła Luna.

"Chciał mnie zdobyć właśnie dla Zakazanej Mocy i by uczynić mnie swoją cesarzową." mówiła Iris, czując lekką odrazę.

"Cesarzową?" zdziwił się Crow.

"Tak, i raczej wolę nie rozwijać tego tematu, bo mamy tu kilku młodych." odcięła się Iris, uciszając ptasiego gadułę. "Wówczas dowiedziałam się, że moje zdolności, moc do materializacji potworów i widzenia dusz Pojedynkowych Potworów nie wynikała z tego, że byłam związana z duszą Nullite. Wedle Primo, to wszystko dzięki Zakazanej Mocy. Bo podczas pojedynku... jakby instynktownie, zupełnie nieświadomie jej użyłam, doprowadzając do tymczasowego zamrożenia czasu."

"Zamrożenia czasu?" zapytał się Ryo.

"Tak. Nawet, jeśli udało mi się ponownie wprawić czas w ruch, od tamtej pory zaczęłam jej nie używać. Mogłabym w ten sposób doprowadzić do nowego Zerowego Rewersu, albo gorzej."

"Iris..." powiedział Yusei.

"Nhh... przepraszam was. Ja... muszę pobyć na chwilę sama." odpowiedziała Iris, siadając za sterami StarDynamo. "Jakby co, to jestem w swoim mieszkaniu w Szczytach." po chwili odjechała, zostawiając resztę przyjaciół skonfundowanych.

"Dobra... to czego ci z Yliaster chcą od Szkarłatnego Smoka?" zastanawiał się Jack, starając zmienić temat.

"Lazar... ten wścibski klaun musi coś o nich wiedzieć! W końcu to on zabrał nasz program. To musi być związane z Yliaster!" zauważył Crow.

"Być może, ale teraz nie możemy zlokalizować Lazara. Słuch po nim zaginął." wyjaśniła Mina.

"Co? Więc ten koleś musi coś wiedzieć! Może jego przełożony pomoże nam rzucić światło na tą sprawę."

"Przełożony powinien być dyrektorem Sektora Ochrony." zauważył Jack. "Ale nie słyszeliśmy ani słowa, kto dokładnie zajął miejsce Goodwina."

"Cóż, następcami Goodwina są trzy osoby. Tak przynajmniej mnie powiadomiono."

"Trzy?" zdziwił się Yusei.

"Nie możemy z nimi porozmawiać?" zapytał się Jack.

"Prawda jest taka, że za wyjątkiem wicedyrektora Lazara, nikt nie spotkał tej trójki dyrektorów." powiedziała Mina, odwracając się.

"Mina, gdzie idziesz?"

"Macie rację. Wydaje się to być dziwne. Pójdę do biura i zamienię słowo o dyrektorach. Poinformuję was, jeśli czegoś się dowiem." odpowiedziała szefowa, po czym wyszła, a zaraz po niej Carly i Stephanie, choć bardziej nerwowo.

"Hmmm..."

"O czym tak myślisz, Yusei?' zapytał się Crow.

"Nh... myślę o Iris." odpowiedział Signer. "Jak tylko skończę rozmowę, to pojadę do niej."


W tym samym czasie w swoim apartamencie, Iris przyglądała się gwiazdom we swojej koszuli nocnej, która zdawała się lekko prześwitywać. Młoda Signerka Ciała akurat starała się znaleźć jakieś konstelacje, a zarazem myśląc o spędzonym dniu. Choć najbardziej jej myśli zaprzątały trzy rzeczy: nieudana próba Kontroli Chaosu, jej miotająca wściekłość... a także nieśmiałość wobec Yuseia.

"Nie mogłam w stanie pokonać Mirę. A to wszystko przez to, że... jestem nieśmiała. Teraz rozumiem, co było źródłem mojego 'Chaosu': moja nieśmiałość. Nie potrafiłam wyznać Yusei'owi, że go kocham. I dlatego właśnie nie mogłam przywołać Chaotycznego Synchro-Potwora. Nawet skoro Mira przyznała się, nawet jeśli wygraliśmy, nawet jeśli Yusei powiedział, że jestem jego dziewczyną, co mnie trochę zaskoczyło... wciąż nie potrafię tego z siebie uwolnić." mówiła do siebie Iris.

"Niby co uwolnić?" odpowiedział głos, co lekko zaskoczyło Iris. Srebrno-włosa dziewczyna odwróciła się i zauważyła Yuseia. "Och, Yusei."

"Wszedłem cicho, by ci nie przeszkadzać w rozmyślaniu." powiedział Yusei.

"Uhm... Yusei." zaczęła Iris niepewnie. "Ja... przepraszam. Zrobiłam z siebie pośmiewisko na oczach widzów... i na-" wówczas poczuła, jak Yusei ją pocałował, przez co Iris się zarumieniła. "Y-Yusei..."

"Nie musisz się obwiniać o to wszystko. Wiem o tym. Dlatego tu jestem. By pomóc ci się pozbyć tych wątpliwości."

"Yusei..."

"Wiesz... pamiętasz to, że powiedziałem wtedy na arenie?" zapytał się Yusei.

"Mhm... czy to... było naprawdę?" Yusei skinął głową.

"Tak bardzo przejąłem się twoim bezpieczeństwem, że nie wiedziałem, jak bardzo cię lubiłem. Iris, ja... kocham cię." powiedział Signer. "I za nic w świecie nie odwróciłbym się do ciebie plecami."

"Yusei..." wyszeptała Iris, kiedy jej przyjaciel wyciągnął coś ze swojej kieszeni. To był srebrny wisiorek ze zdjęciem w środku szafiru. Zdjęcie, na którym była Iris z Yuseiem przy garażu.

"Wszystkiego najlepszego, Iris." odpowiedział Yusei. "Planowałem ci to dać po walce, bo dziś są twoje urodziny, ale wiesz... tak chyba wyszło..."

"Yusei... to jest takie... piękne." powiedziała Iris, czując jak zbierają się w jej oczach łzy. Spojrzała na Yuseia, by mu podziękować, lecz nim to zrobiła, zauważyła, że jej przyjaciel się rumieni. "Yusei? Czy coś się stało? Dlaczego się tak czerwienisz?"

"No... cóż..." zaczął Yusei, rumieniąc się. "Zastanawiałem się, czy... jakby to powiedzieć... to twój pierwszy raz?"

"Pierwszy raz?" zdziwiła się Iris, starając się przetworzyć informację, a po kilku sekundach dotarł do niej sens tych słów. "Yusei... czy ty..."

"Tak."

"Na pewno tego chcesz? No bo..."

"Spokojnie, oglądałem to na tv." odpowiedział Yusei, zaskakując Iris. "To raczej było anime, ale w gruncie rzeczy to samo."

"Yusei..." powiedziała Iris, by po chwili przytulić się do niego. Młody Signer bez wahania objął ją wokół talii.

Kilkanaście minut później, Yusei i Iris akurat byli w trakcie czegoś, co zazwyczaj było robione przez większość nastolatków. Jeśli ktoś był tego świadkiem, to Nanoha, Arf i reszta. I akurat niektórzy liczyli 'ciosy'.

"Łał, to było mocne uderzenie!" powiedziała Signum, zaskoczona.

"A widzieliście twarz Iris? To po prostu bezcenny widok." dodała Vita.

"Uwaga, Iris kontratakuje! Ouj, chyba poprzedni atak sprawił, że Iris mocno się w sobie zakochała." powiedziała Lotte Liese.

"Ciekawe, jak długo jeszcze wytrzyma? To już trzecia runda." oznajmiła Aria Liese niczym komentator.

"O rany. Mam nadzieję, że jutro Iris będzie w pełni sił. Po czymś takim ciężko się będzie skoncentrować." powiedziała Teana.

"Wyluzuj, Teana. Powinnaś też spuścić trochę pary." pisnęła Subaru.

"Daj spokój, Subaru. Nigdy w życiu!" odcięła się pomarańczowo-włosa przyjaciółka, patrząc na Yuseia i Iris. Wtedy kątem oka zauważyła, że Subaru stała obok niej dość blisko. "Co chcesz?" odpowiedzią była Subaru, która jeszcze bliżej się przysunęła. "Subaru?" potem jeszcze trochę... "Nawet tego nie próbuj, idiotko... nie. AAAwww! Nie, puszczaj mnie!"

"Ech, Subaru. Wystarczy, że jakiś pomysł wejdzie do jej głowy, a wtedy trudno ją od tego odciągnąć." westchnęła Vita, kiedy akurat Subaru robiła Teanie to samo, co akurat robili Yusei i Iris, lecz w innej wersji.

"Gdyby Fate-chan tu była... z pewnością byłaby szczęśliwa, widząc swoją córkę." powiedziała Nanoha.

"Że Iris zachowuje się z Yuseiem jak mucha? Czyli bzykają?" zapytała się Nullite.

"Nie. Że Iris po raz pierwszy jest naprawdę szczęśliwa." odpowiedziała Hayate.

"Jak słodko! Moja uczennica w końcu stała się prawdziwą kobietą!" powiedziała Arf, ocierając oczko. Wówczas do jej uszu dotarł głośny krzyk Iris, który stopniowo słabł. "Nie do wiary..."

"Widzieliście to? Potrójny finiszujący cios chyba złamał Iris!" powiedziała Vita, zaskoczona.

"Nie sądziłem, że Yusei będzie aż taki mocny. Spójrzcie tylko, co się wylewa z Iris." dodała Signum, wskazując na coś, co wyglądało na krew.

"Nie mogę w to uwierzyć. Nasza słodka Iris utraciła swoją nieśmiałość!" pisnęła Arf, na co inni spojrzeli na nią z zdziwieniem. "Co?"

"Nieśmiałość?" zdziwiła się Shamal.

"A co? To chyba lepsze określenie niż słowo 'dziewiczność'."

"Hmmm... może masz rację." odpowiedziała Yuuno, patrząc jak Iris tuli się do Yuseia, ciężko dysząc.

"Hhh... hhh... hhh... Yusei... hh..." mówiła słabo Iris, czując jak ciepło przepływa przez jej ciało. "To... to było takie... niewiarygodne... czuję się taka... taka wolna..."

"Nhh... ja też to czuję, Iris..." odpowiedział Yusei, uśmiechając się. "Nigdy bym nie przypuszczał... że zrobię coś takiego..."

"Ani ja." uśmiechnęła się Iris, lekko zamykając oczy. "Nhh... czuję się... taka śpiąca... uaahh... dobranoc, Yusei."

"Dobranoc... Iris."


Well, they did it! Team Riot Force 6 managed defeat a Team Resistance and goes forward. And again, without anybodies' help, I must wrote that chapter -sighs- alone. Seriously, that site have a only few Yu-Gi-Oh! polish fans here? Well, but it's surely a price to pay in order to form a chapters. And about our 'Nighty-play'... yes, I admit, Yusei and Iris does 'that'. But no! Iris isn't pregnant! I have a limits! So start to comment, guys! But comment only a whole chapter, and not only a nighty-play.

Nazwa: Pyrus Fencer
Poziom: 2
Atrybut: Ogień
Typ: Maszyna/Efekt
Efekt: Kiedy ta karta atakuje potwora przeciwnika, który jest w trybie Obronnym, zadaj obrażenia równe różnicy punktów Ataku tej karty, a punktom Obrony zaatakowanego potwora. Kiedy ta karta ma zostać zniszczona, podczas gdy znajduje się na Strefie Kart Potworów, możesz umieścić ją odkrytą na Strefie Kart Zaklęć i Pułapek jako Trwała Karta Zaklęcia, zamiast wysłać ją na Cmentarz.
ATK/OBR: 1000/1000

Nazwa: Aquos Leefram
Poziom: 2
Atrybut: Woda
Typ: Maszyna/Efekt
Efekt: Raz na turę, ta karta nie może zostać zniszczona przez działanie potwora przeciwnika na polu. Kiedy ta karta ma zostać zniszczona, podczas gdy znajduje się na Strefie Kart Potworów, możesz umieścić ją odkrytą na Strefie Kart Zaklęć i Pułapek jako Trwała Karta Zaklęcia, zamiast wysłać ją na Cmentarz.
ATK/OBR: 1000/1000

Nazwa: Pyrus Helios MK2
Poziom: 8
Atrybut: Ogień
Typ: Smok/Efekt
Efekt: Jeśli tylko przeciwnik kontroluje potwory, możesz przywołać tą kartę bez poświęcenia, ale jego Atak będzie przepołowiony. Jeśli ta karta została przywołana przez poświęcenie dwóch potworów tego samego Typu, możesz wykonać Specjalne Przywołanie potworów, które zostały poświęcone w celu przywołania tej karty w pozycji obronnej. Ta karta jest również traktowana jako Typ Wojowniczy. Jeśli ta karta zniszczyła potwora przeciwnika poprzez walkę, zadaj przeciwnikowi obrażenia równe atakowi zniszczonego potwora.
ATK/OBR: 3000/2000

Nazwa: Maxus Helios MK2
Poziom: 12
Atrybut: Ogień
Typ: Smok/Fuzja/Efekt
Efekt: Musi zostać Fuzyjnie Przywołany poprzez wysłanie ze pola kontrolera na Cmentarz potwora z nazwą "Helios" oraz dowolną liczbę (do sześciu) Potworów z pola, każdy po jednym Atrybucie (potwory działające jako Trwałe Karty Zaklęcia są też traktowane jako potwory), i nie może zostać przywołany w żaden inny sposób. Ta karta zyskuje 500 punktów ATK i OBR za każdy Fuzyjny Materiał użyty do przywołania tej karty. Jeśli Materiał Fuzyjny znajdujący się na Cmentarzu zostanie usunięty z gry, czy zwrócony z powrotem do talii, ta karta traci 500 ATK i OBR. Jeśli ta karta ma zostać zniszczona, możesz usunąć ze Cmentarza z gry 1 Fuzyjny Materiał, by zanegować destrukcję. Ta karta zyskuje działanie potworów z każdego Atrybutu, który został użyty do Fuzji. Tak długo, jak Materiał jest na Cmentarzu, ta karta posiada dane jego działanie:
* Pyrus Fencer: Kiedy ta karta atakuje potwora przeciwnika, który jest w trybie Obronnym, zadaj obrażenia równe różnicy punktów Ataku tej karty, a punktom Obrony zaatakowanego potwora.
* Aquos Leefram: Raz na turę, ta karta nie może zostać zniszczona przez działanie potwora przeciwnika na polu.
* Subterra Scraper: Raz na turę, kiedy potwór przeciwnika deklaruje atak: możesz zanegować ten atak.
* Ventus Klawgor: Ta karta może atakować bezpośrednio. Jeśli przeciwnik otrzymuje bezpośrednie obrażenia, możesz dobrać 1 kartę.
* Haos Spindle: Raz na turę, ta karta nie może zostać usunięta z pola przez działanie Karty Zaklęcia.
* Darkus Foxbat: Raz na turę, ta karta nie może zostać usunięta z pola przez działanie Karty Pułapki.
ATK/OBR: ?/?

Nazwa: Darkus Nieskończony Helios
Poziom: 10
Atrybut: Mrok
Typ: Smok/Efekt
Efekt: Ta karta nie może zostać Zwyczajnie Przywołana lub Ustawiona. Musi najpierw zostać Specjalnie Przywołana poprzez własne działanie, lub przez działanie karty "Mega-Mutacja DNA". Jeśli potwór z nazwą "Helios" zostaje zniszczony poprzez walkę lub działanie karty, możesz wysłać wszystkie karty ze swojej ręki na Cmentarz, za wyjątkiem tej karty, a potem Specjalnie Przywołać ją. Ta karta nie może zostać zniszczona przez Karty Zaklęcia, Pułapek i Potworów. Kontroler tej karty nie otrzymuje żadnych obrażeń z działania. Raz na turę, możesz usunąć 1 kartę potwora ze swojego Cmentarza; do końca tej tury, ta karta przyjmuje jego działanie.
ATK/OBR: 3400/3000

Nazwa: Genex Podwójny Niwelator
Poziom: 4
Atrybut: Ogień
Typ: Maszyna/Efekt
Efekt: Jeśli ta karta zaatakowała potwora, a zaatakowany potwór wciąż jest odkryty na polu, możesz zaatakować jeszcze raz, a obrażenia bitewne zostają podwojone. Jeśli potwór, który kontroluje przeciwnik, aktywował działanie, możesz poświęcić 1 potwora na swoim polu, by zanegować działanie. Możesz użyć tego działania tylko raz na turę.
ATK/OBR: 1800/300

Nazwa: FARBAS
Typ: Karta Pułapka
Efekt: Aktywuj jedynie, jeśli otrzymujesz obrażenia wynikające z walki, w której się znajdował potwór Typu Smoka. Wszelkie obrażenia bitewne zostają zredukowane o połowę. Jeśli kontrolujesz potwora z nazwą "Helios", możesz aktywować tą kartę z ręki.
Obraz: Pyrus Helios MK2 używający super-mocy FARBAS RX.

Nazwa: Mega-Mutacja DNA
Typ: Karta Pułapka
Efekt: Możesz ją aktywować tylko, jeśli kontrolowany przez ciebie "Maxus Helios MK2" został zniszczony. Zapłać połową swoich Punktów Życia i wyślij wszystkie karty ze swojej ręki na Cmentarz. Potem Specjalnie Przywołaj kartę "Darkus Nieskończony Helios" ze swojej talii, ignorując Warunki Przywołania.
Obraz: Pyrus Helios MK2 przechodzący mutację w Darkusa Infinity Heliosa.

Nazwa: Inteligentny Device
Typ: Karta Pułapka
Efekt: Możesz ją aktywować tylko, jeśli na twojej Strefie Kart Zaklęć i Pułapek znajdują się Synchro-Potwory archetypu "StrikerS" jako Trwałe Karty Zaklęcia. Specjalnie Przywołaj tyle Synchro-Potworów z tej strefy na Strefę Potworów, przywracając ich oryginalny Atak, Obronę i Poziom, ile to tylko możliwe. Jednakże, do końca tury w której aktywowałeś tą kartę, działania Synchro-Potworów, które zostały przywołane przez działanie tej karty, zostaną zanegowane.
Obraz: Raising Heart i Bardiche przechodzące transformację w Nanohę Takamachi i Fate Testarossę.

Nazwa: Zaklęcie Szybkości - Przeładowanie
Typ: Karta Zaklęcia Szybkości
Efekt: Możesz ją aktywować tylko, jeśli masz 1 lub więcej Liczników Szybkości. Dodaj wszystkie karty ze swojej ręki do swojej Talii i ją potasuj. Potem dobierz tyle samo kart, ile dodałeś do swojej Talii.
Obraz: Przeładowanie (Reload)

Nazwa: Zaklęcie Szybkości - Łańcuch Przywołania
Typ: Karta Zaklęcia Szybkości
Efekt: Możesz ją aktywować tylko, jeśli masz 3 lub więcej Liczników Szybkości, a Łańcuch jest 3-go Stopnia lub wyżej. Możesz Zwyczajnie Przywołać lub Ustawić w tej turze do trzech razy.
Obraz: Łańcuch Przywołania (Chain Summoning)

Nazwa: Zaklęcie Szybkości - Jeden za Jednego
Typ: Karta Zaklęcia Szybkości
Efekt: Możesz ją aktywować tylko, jeśli masz 4 lub więcej Liczników Szybkości i poprzez wysłanie 1 karty Potwora z ręki na Cmentacz. Specjalnie Przywołaj Potwora poziomu 1 ze swojej talii.
Obraz: Jeden za Jednego (One for One)

(I) - Scrap (z ang. "Złomowy").