Mam nadzieję, że wybaczycie mi, ale nie wiedziałam jak nazwać ten rozdział, więc wyszło 'Pierwsze zgniecenie'.


Zanim dostał się do Szkoły Dziczy i spotkał Jasona i Piper, tak przynajmniej opowiedział przy ognisku, ulubioną szkołą Leona była ta, kiedy był u trzeciej rodziny zastępczej. Szkoła nie różniła się od innych szkół, oprócz jednej rzeczy, a raczej, osoby.

Megan Bobofit była ładną dziewczyną, w wieku dwunastu lat, a Leo miał coś do ładnych dziewczyn. Była też geniuszem matematycznym i to zapieczętowało sprawę. Ładna i mądra? Chłopie! Oczywiście, nigdy nie poświęcała mu ani chwili, ale wszystko było w porządku. Leo-man miał plan!

Operacja 'Dorwać Dziewczynę' była świetnym planem ze szczyptą geniuszu, Leo zawsze tak mówił, gdy opowiadał tę historię.

Niestety, Piper i Jason nigdy nie zdołali wymusić na nim, aby opowiedział im jej szczegóły. Do wykonania DD potrzebna była soda, Mentosy, duża ilość gum do żucia. Została udaremniona tylko przez najbardziej niefortunne przybycie kuzynki Megan, Nancy.

- Zakończenie tej opowieści jest za bardzo bolesne, żeby je opowiedzieć. - powiedział radośnie z ustami wypełnionymi piankami. - Mam nadzieję, że Nancy w końcu dostała za swoje. Była koszmarem.


Następna miniaturka: Pierwsza tragedia. Będzie się różniła od innych:)