1 stycznia 2012 roku, niedziela


Witam serdecznie w 2012 roku. Mam nadzieję, że Święta i Sylwester upłynęły Wam co najmniej przyjemnie, a Nowy Rok nie przyniósł żadnego kaca: ani fizycznego, ani psychicznego, moralnego czy emocjonalnego.

Chcę dzisiaj poruszyć dwie sprawy (oraz, tradycyjnie, odpowiedzieć na komentarze do ostatniej notatki; ale to na końcu). Dość długo zastanawiałam się, od której z nich zacząć, ostatecznie jednak stwierdziłam, że własne fanfiki są dla mnie ważniejsze niż tłumaczenia (nawet jeśli ze statystyk wynika, że dla Was priorytety układają się odwrotnie), dlatego tę właśnie kwestię poruszę jako pierwszą.


W bieżącym roku planuję pisać znacznie więcej niż w zeszłym. Wiąże się to między innymi z zamieszczaniem sporej ilości fanfików, że tak powiem, okolicznościowych. Na kilka z nich mam już pomysły, część tych opowiadań nawet została napisana, a reszta... Cóż, liczę, że przy reszcie Wy mi pomożecie. Pomoc ta miałaby się przedstawiać następująco: jeżeli wpadnie Wam do głowy okolicznościowy pomysł i będziecie chcieli, abym na jego podstawie napisała fanfik, dajcie mi znać (w komentarzu do kalendarium, w prywatnej wiadomości lub na maila, którego już podawałam). Przy czym po pierwsze proszę o co najmniej dwa tygodnie czasu na napisanie takiego fanfika (czyli nie podsyłajcie mi pomysłu później niż na dwa tygodnie przed terminem publikacji), po drugie najlepiej by było, aby pomysł nie ograniczał się do tego, o kim mam napisać, lecz by wspominał także, co się ma dziać, przynajmniej częściowo. Po trzecie zaś... nie gwarantuję, że napiszę jakikolwiek fanfik do danego pomysłu, szczególnie, jeśli do danego święta pomysłów przyjdzie więcej niż jeden. Tym bardziej nie mogę dać gwarancji, że napisane przeze mnie opowiadanie spodoba się jego pomysłodawcy.

Poniżej podaję listę świąt w tym roku już "zajętych", czyli dni, na które mam pomysły albo gotowe teksty. W miarę przybywania pomysłów / fanfików lista będzie uzupełniana w kolejnych notatkach.

09.01 - urodziny Severusa Snape'a
26.05 - Dzień Matki
01.06 - Dzień Dziecka
14.10 - Dzień Nauczyciela
06.12 - Mikołajki
24.12 - Wigilia Bożego Narodzenia
25. i 26.12 - Boże Narodzenie


Ponieważ w niektórych komentarzach do różnych publikowanych przeze mnie fanfików, głównie tłumaczeń, odzywają się głosy, że tłumaczę zbyt wiele tekstów jednocześnie, daję Wam, moi czytelnicy, możliwość zdecydowania, jak ma to wyglądać. Od dzisiaj można głosować w dwóch ankietach umieszczonych w moim tutejszym profilu (bezpośrednio pod moim nickiem na samej górze - należy kliknąć na słowa Vote Now!); ponieważ jednak w profilu można mieć tylko jedno głosowanie w danym czasie, postanowiłam zmieniać ankiety w profilu co pięć dni, czyli od 01.01 do 05.01 można głosować na pierwszą ankietę, od 06.01 do 10.01 na drugą, od 11.01 do 15.01 znowu na pierwszą, od 16.01 do 20.01 na drugą i tak dalej. Niestety portal pozwala głosować tylko osobom zarejestrowanym i zalogowanym; nie mam na to wpływu, tak to po prostu działa i inaczej nie chce. Zarejestrować się można poprzez kliknięcie na napis Sign Up w prawym górnym rogu, wypełnienie krótkiego formularza i kliknięcie na link podany w mailu, który przyjdzie na adres do rzeczonego formularza wpisany. Jeden użytkownik może zagłosować na każdą z ankiet tylko raz i głosu najpewniej zmienić nie można - proszę to wziąć pod uwagę i zastanowić się, czy na pewno w dany sposób chce się zagłosować - a ankiety są całkowicie anonimowe, nikt nie ma wglądu w to, kto jak głosował. Do wyników ankiet w pełni się dostosuję, z tym, że jeśli więcej niż jedna opcja uzyska maksymalną (w przypadku ankiety 1) lub identyczną (w przypadku ankiety 2) ilość głosów, do mnie będzie należała decyzja, którą z tych opcji wybiorę. Zdaję się więc na Was i wolę większości z Was. Macie okazję wpłynąć na ilość tłumaczonych przeze mnie fanfików oraz na to, które to teksty będą - tylko od Was zależy, czy tę okazję wykorzystacie, czy ją zmarnujecie.


Rzecz ostatnia, czyli odpowiedzi na komentarze.

lwica Prawdę mówiąc, sama najczęściej nie wiem, na czym stoję ze swoimi tłumaczeniami, szczególnie nieregularnymi (choć nie tylko), acz staram się jak mogę. Owszem, wiem, jak to jest, gdy się czegoś pragnie, wiem też jednak, jak to wygląda ze strony osoby, od której się pragnie... dlatego wiem, że nie zawsze można dostać to, czego się chce. Czasami jest to po prostu nierealne.

Asynja Właściwie się z Tobą zgadzam, przynajmniej w kwestii założenia odnośnie wiary: nie ma się na nią wpływu - albo jest, albo jej nie ma, ale decyzja na dobrą sprawę nie zależy od woli człowieka. Specjalnie przeliczyłam, bo też byłam ciekawa, jak to dokładnie wygląda z tymi moimi tłumaczeniami :-D. W ciągu prawie trzech lat tłumaczyłam średnio 7rozdziałów miesięcznie (miniaturki policzyłam jako jeden rozdział i wzięłam pod uwagę wyłącznie teksty / rozdziały opublikowane na tym portalu do momentu zamieszczenia tej notatki; jeszcze dzisiaj sytuacja nieco się zmieni, a jutro zmiana będzie już zdecydowana). Gdybym utrzymała to tempo, które na przestrzeni miesięcy się zmieniało i akurat ostatnio było zdecydowanie wyższe, zamieszczenie tłumaczeń rozdziałów fanfików odcinkowych, które zaczęłam już publikować, zabrałoby mi prawie 7 lat. Więc nie 10 :-P. Zobaczymy, czy ankiety coś zmienią; jest nadzieja, że chociaż tutaj jakaś większa liczba osób da znać, czego właściwie chce, skoro nie wymaga to jakiegoś szczególnego wysiłku, a efekt może być wymierny. W każdym razie jeszcze się nie zniechęciłam do tłumaczenia fanfików i pewnie właśnie dlatego uważam, że jestem w stanie skończyć wszystko, co zaczęłam, a nawet zacząć i skończyć więcej. Jestem uparta ;-). Cóż, odnośnie drugiego akapitu Twojego komentarza mogę powiedzieć właściwie tylko tyle, że niestety się z Tobą zgadzam. I jestem bardzo ciekawa, jaki wynik uzyska nieszczęsny "Lew i wąż" w drugim głosowaniu. Wprost nie mogę się doczekać rezultatów... :-D

Okami18 Jak zapewne zauważyłaś, "Spokój mojej duszy" również został zaktualizowany.

Zilidya Nie jesteś jedyną (choć chyba jesteś pierwszą, jeśli dobrze pamiętam) osobą, która wspomina o usuwaniu przeze mnie jej komentarza. Nie bardzo to rozumiem. Żeby usunąć Twój komentarz, musiałabym go zgłosić do administracji strony jako komentarz naruszający tutejszy regulamin. A nawet nie chce mi się tego robić, bo mam inne, ważniejsze i ciekawsze, zajęcia. Tego rodzaju komentarze zresztą według mnie gorzej świadczą nie o mnie, a o osobach, które je zamieszczają (choć to tylko mój punkt widzenia; całkiem możliwe, że się mylę). Nie widzę powodu - ani sposobu - aby je usuwać. Tym bardziej jestem ciekawa, skąd taki pomysł. Oświecisz mnie? Niestety nie posiadam Twojej zdolności jasnowidzenia, nie wiem więc, ilu komentarzy doczekałabym się tutaj, gdybym ich jawnie i wyraźnie nie wymagała i nie domagała się. Natomiast porównując teksty, pod którymi komentarzy się nie domagam, z tymi, gdzie jest inaczej (czyli tłumaczeniami nieregularnymi), widzę wyraźnie, że to tłumaczenia nieregularne mają dużo więcej komentarzy niż tłumaczenia regularne i inne teksty, jakie tu zamieszczam. Podobnie jest, jeśli porównać ilość komentarzy pod tłumaczeniami, przy których kiedyś do aktualizacji nie wymagałam 10 konstruktywnych / merytorycznych komentarzy, a teraz wymagam - różnica jest wyraźna. Zresztą nie tylko ja mogę to ocenić: każdy czytelnik ma wgląd we wszystkie komentarze do danego tekstu i, jeśli tylko mu się chce, może sobie sprawdzić, gdzie jest ich dużo / więcej, a gdzie mało / mniej. Z czego płynie wyraźny wniosek, że nawet jeżeli masz rację i w Twoim przypadku skutek byłby odwrotny, ja nie muszę być jasnowidzem, aby stwierdzić na podstawie posiadanych dowodów, że z moimi tłumaczeniami jest inaczej. Ilość wejść zaś o niczym nie świadczy. Ilość wejść nie świadczy nawet o tym, ile osób dany tekst przeczytało, szczególnie w całości, nie mówiąc już o tym, czy im się ten tekst podobał i CO się im w tym tekście podobało. To, że ktoś w dany tekst wszedł, nie znaczy jeszcze, że go przeczytał do końca; ba, ta osoba mogła wchodzić i dziesięć razy i próbować dany tekst przeczytać, ale wciąż może jej się to nie udawać, dlatego wchodzi kolejny raz i kolejny. Różnie bywa. Dlatego na mnie ilość wejść wrażenia nie robi. Najwyżej negatywne, kiedy patrzę na kilkaset, a bywa, że i zdrowo ponad tysiąc, wejść do danego rozdziału, pod którym komentarzy jest nawet nie pięć. Zwłaszcza takich, które przedstawiają dla mnie wartość. W kwestii ego nie będę się wypowiadać, chociaż wyraźnie widać, czego wymaga Twoje; nie trzeba w tym celu czytać Twoich tekstów, wystarczy znaleźć odpowiednie forum. A ja? Cóż, po prostu lubię znać opinie moich czytelników na temat tekstów, które dla nich wybrałam do tłumaczenia, lubię wiedzieć, czy nasze zdania na ich temat się pokrywają, czy też nie, i w których punktach. Może to ego, nie wiem, nie znam się. Ale to nie ma dla mnie znaczenia i nie zmienia faktu, że to właśnie lubię i tego właśnie chcę. I wciąż, bez przerwy, nieustannie bawi mnie fakt, że najbardziej dziwią i sprzeciwiają się temu ci, którzy mi tego nie dają. Choć chyba to właśnie jest naturalne. To by właściwie musiał rozstrzygnąć jakiś psycholog albo socjolog, ja to mogę wyłącznie oceniać na wyczucie.