Dzień dziesiąty - Singing

Sherlock genialnie grał na skrzypcach – to fakt. Jednak jeśli chodzi o inne kwestie związane z muzyką, to John miał poważne wątpliwości co do tego, czy jego chłopak miał świadomość, jak muzyka ewoluowała od momentu śmierci Czajkowskiego. Zwłaszcza, że nigdy nie słyszał, aby Sherlock chociaż słowem wspomniał o jakimkolwiek innym gatunku niż muzyka klasyczna.

Dlatego był bardzo zaskoczony, kiedy po raz pierwszy usłyszał, jak Sherlock śpiewa.

Malowali razem płot przed domem Johna. Początkowo chłopak tylko cicho nucił, ale później murmurando przeszło w śpiew.

Sherlock miał przyjemny, ciepły głos. Śpiewał pewnie i czysto. John przestał malować i po prostu przyglądał się temu całkowicie nowemu i niesamowitemu zjawisku, jakim był śpiewający Sherlock Holmes.

Chłopak pewnie poczuł, że jest obserwowany, bo przeniósł swój wzrok z płotu na Johna. Nie przestał jednak śpiewać i kiedy John usłyszał dalsze słowa piosenki, poczuł, jakby po raz kolejny zakochał się w Sherlocku.

And then
there suddenly appeared before me
The only one my arms will
hold
I heard somebody whisper please adore me
And when
I looked to the Moon it turned to gold