Zapraszam na rozdział 10 ''Imiona''

*Sauli*

Pojechałem na USG - znowu. No wiecie, żeby sprawdzić

czy z maluszkiem wszystko w porządku i doznałem szoku

gdyż okazało się, że w moim brzuch jak najbardziej jest inny

organizm ale nie jeden. Dwa organizmy płci żeńskiej.

Lekarz nie był w stu procentach pewny, że to będą dziewczynki

ale ja czuję, że tak.

Pięć następnych miesięcy zleciało na wizytach kontrolnych,

seksie, wymiotowaniu, objadaniu się i spaniu.

Czyli na bardzo ciekawych rzeczach.

Nie wiem czego było więcej. Czy seksu czy spania...

Chyba seksu. Adam był NIESAMOWITY. Dlaczego ja go nie spotkałem wcześniej ?

Przecież on zamienia sypialnię w raj ! Mmm...

W każdym bądź razie, teraz jestem w szpitalu,

czytam gazetę i czekam, aż dziewczynki będą chciały

wyjść na świat. Dlaczego nie robię tego w domu?

Otóż nadopiekuńczy Adaś przeraził się skurczy

i zatargał mnie do szpitala. Pędziliśmy jak F-16,

pewnie jutro w skrzynce na listy znajdzie się mandat do zapłacenia...

ZACZYNA SIĘ ! Nie przypuszczałem, że to tak boli!

Jak oni mogą mi się pytać czy chcę znieczulenie przy

cesarskim cięciu ? PEWNIE, ŻE CHCĘ !

Ała!. Dawać coś przeciwbólowego! Jezu, Jezu.

Jezus Maryja i wszyscy święci.

Bardzo nieprzyjemne uczucie, nie lubię jak mi ktoś rozcina brzuch.

Czekaj. To jest moja córeczka? Jaka ona piękna.

- Dajcie mi ją potrzymać. Proszę.

- Najpierw pielęgniarka ją umyje i owinie w kocyk. Chyba nie chciałby pan, żeby pana córka ubrudziła pana krwią. Prawda ?

- I DON'T CARE ! Proszę mi ją dać. To i tak jest moja krew.

- Wiemy. A teraz proszę się nie ruszać, musimy wyciągnąć drugie dziecko.

Na wszystkich filmach zaraz po urodzeniu pielęgniarka podaje dziecko matce.

Dlaczego ja mam być gorszy? Bo jestem facetem?

Obydwie są piękne.

Już umyte maluszki leżą koło mnie w łóżeczkach i śpią.

Mój organizm nie zaczął produkować mleka więc byłem

zmuszony nakarmić je z butelki... Piły bardzo grzecznie, nie płakały.

Jestem tak cholernie szczęśliwy! Nie spodziewałem się, że

kiedykolwiek będę miał dzieci...

*Adam*

Możecie się śmiać ale nie wiem jak wygląda kobieta kiedy rodzi.

Wolałem, żeby nad Saulim czuwał personel szpitalny niż ja.

A teraz kiedy patrzę na moją słodką trójkę mam ochotę się rozpłakać...

Nigdy nawet nie śniło mi się, że spotka mnie takie niesamowite szczęście.

Nie wiem czy zasłużyłem sobie na miłość kogoś takiego jak Sauli.

- Ooo, Adam. Cieszę się, że tu jesteś.

- Pewnie, że jestem...

- Wiesz, ja w cale nie spałem.

- Nie? Przecież chrapałeś.

- Nie chrapałem. Zastanawiałem się nad imionami...

- Imionami ? Ach tak... faktycznie. Więc masz już jakieś pomysły?

- No tak... Mam parę propozycji...

- Słucham.

- Może być Weronika? Wiesz Ronnie ?

- No nie wiem...

- Oj proszę! Jeśli się zgodzisz dam Ci pełną swobodę w wybieraniu imienia dla drugiego baby.

- Nadal nie wiem...

- Czego nie wiesz?

- Jak my je rozróżnimy...

- Hahahahaha! Przecież one są dwujajowe!

- Ale wyglądają identycznie !

- Nie prawda. Ronnie ma Twoje oczy a...

- Emily... kontynuuj.

- ...moje oczy. Emily ?

- No tak... to był taki impuls. Myślę, że to do niej pasuje.

- Emily... skarbie to jak najbardziej do niej pasuje.

- Wiem.

- W takim razie idź przekupić lekarkę. Mam zamiar wrócić do domu z Tobą, Ronnie i Emily.