- Niezbadane światy: wyprawa 1 i ostatnia -

.

Shepard: Ej, ty tam, co scenariusz tego wątpliwej jakości dzieła piszesz… Tak, ty! Weź nie przeginaj, co? Ile razy można w kółko robić takie same questy.

Garrus: Nie wiem, o co ci chodzi, Shepard, jeżdżenie Mako jest fajne.

Ashley: Chyba w życiu nie jechałeś ze sobą jako pasażer, Vakarian.

Garrus: No… w sumie nie, nigdy.

Ashley: Właśnie dlatego nie powinieneś się na ten temat wypowiadać.

Garrus: Dobra, co właściwie mamy do zrobienia? Znaczy, do rozwalenia?

Ashely: Gethy, eksperymenty Cerberusa, gethy, Cerberusa, gethy, przemytników, gethy, szalonych naukowców, gethy, jeszcze trochę gethów, o czymś zapomniałam?

Shepard: Tak. Jeszcze gethy.

Garrus: I gethy.

. . .

Shepard: Giń, batariańskie ścierwo!

Balak: Skoro nalegasz…

Shepard: Nie, czekaj! To RPG, na pewno będziesz potrzebny do jakiegoś questa w kolejnej części. Znam te sztuczki scenarzystów.

Bioware: (Ha, zrobimy cię w jajo i rzucimy wątek kolesia do trzeciej części. Ha-ha.)