- I co? Dowiedziałeś się czegoś ciekawego?

- Dziewczyna zna czarną magię. Wiedziałaś o tym?

- Domyślałam się, że tak może być. Ona pragnie wiedzy.

- I będzie miała dodatkowe lekcje ze Snape'm.

- To dobrze.

- Oraz z Dumbledorem.

- To nie dobrze

- Dlaczego? Dumbledore to potężny czarodziej.

- Tak. Ale taki wnikliwy obserwator jak ty powinien zauważyć, że ten pogodny staruszek którym jest na co dzień to tylko pozory.

- Zauważyłem to ale to nie zmienia faktu że jest potężnym czarodziejem i Hermiona może się od niego dużo nauczyć. Co prawda w głębokim poważaniu ma jednostki gdy chodzi o dobro ogółu.

- No właśnie. Dla niego jednostka nie ma znaczenia.

- Boisz się że wykorzysta ją do swoich celów?

- Oczywiście. Dlatego też nie powiadomił McGonagall o tym że klątwa którą rzuciła w tego chłopaka była czarnomagiczna. Nie dość że zna jej sekret to jeszcze Hermiona ma u niego dług wdzięczności.

- A on nie zawaha się tego wykorzystać. Przez swoje umiejętności dziewczyna stała się pionkiem w jego grze której zasady zna tylko on.

- Dokładnie. Dlatego też…

- Musimy ją obserwować.

- I w ostateczności interweniować.

- Dlaczego chcesz jej pomagać?

- Bo czuję w niej nieodkryty potencjał. I widziałam rzeczy o których nawet ty nie masz pojęcia.

- Mówisz tak mgliście że powinnaś pracować w Departamencie Tajemnic, a nie jako nauczycielka w tej szkole.

- Praca nauczycielki jest o wiele bardziej fascynująca. Tyle historii przeplata ze sobą swe macki…tyle ścieżek życia łączy się w jedno wielkie skrzyżowanie. I to domyślanie się w którą stronę na tym rozgałęzieniu skręci każdy z tych wędrowców

- Znowu przesadziłaś z kadzidełkami?

- Wiesz że one mi pomagają w zachowaniu pozorów. Dumbledore nie może dowiedzieć się prawdy.

- Tak. Pamiętam.

- Ale mamy teraz ważniejsze sprawy. Dziewczyna i Snape.

- Tylko dlaczego oni?

- Ponieważ tak postanowiłam. Nie musisz wszystkiego wiedzieć.

- Tak wiem. Moim zadaniem jest obserwacja i zdawanie tobie raportów, a twoim wyznaczanie celów na podstawie tylko tobie znanych powodów.

- Dokładnie. I chciałabym byś miał oko również na Dumbledora. Chce wiedzieć co planuje względem tej dziewczyny.

- Oczywiście. Ja również chce to wiedzieć. Wiesz o co się martwię?

- Pewnie o to że Ron nie da Hermionie żyć z powodu Snape'a?

- Tak. Już na nią wrzeszczy że spędza z nim za dużo czasu i jest w nim zadurzona chociaż tak naprawdę ona nie ma wpływu na to.

- Nie przejmuj się jej przyjaciółmi. Zdążyłam już na pierwszych lekcjach zauważyć, że to totalni ignoranci. I ona w końcu to zrozumie.

- Mam nadzieje. Do widzenia

- Do widzenia mój Obserwatorze