- Więc Harry... Jaki masz powód dzisiaj? Troll w łazience? Spotkanie Klubu Starego Ślimaka? A może idziesz się uczyć?

- To żadna wymówka - powiedział Harry. - Ja naprawdę muszę się dzisiaj zobaczyć z Profesor McGonagall.

Hermiona popatrzyła ze sceptycyzmem na swojego przyjaciela, gdy ten szybko oddalał się w kierunku dziury w portrecie.

- Pewnego dnia - powiedziała - Harry dowie się, że my, jak i cała szkoła, wiemy, że chodzi z Malfoy'em do Łazienki Prefektów i za każdym razem dziwnym zbiegiem okoliczności upuszcza mydełko...

Ron parsknął. - Przynajmiej ma drugą parę rąk do pomocy - zaśmiał się. - Ale nie sądzę, że szybko się zorientuje. Nic nie załapał, jak Smith zapytał go dziś jak smakuje lizak Malfoy'a...