Tu był jakiś długi tekst, ale odmówił współpracy i teraz tu jest pusto...
Logika Akatsuki
kamuflaż wersja pro
- Pain, to bez sensu - Itachi westchnął, patrząc na rudego lidera.
- Ależ skąd. Uważam, że to genialny pomysł - odparła Konan.
Nie udało się przekonać ich, że to nie zadziała. Wyszedł.
Za drzwiami czekało na niego kilka osób, które były równie niezadowolone jak on.
- Jakim sposobem to ma być kamuflaż, skoro biegamy w tych płaszczach widocznych z kilometra? - zapytał zniecierpliwiony Sasori.
- Ta czapka wygląda jak miska po ramenie - zauważył Deidara.
- A te frędzle jak makaron - dodał Kisame.
- Mogę je zjeść? - spytał się Zetsu.
Itachiego olśniło.
- Tak! Nakarmimy nimi Zetsu i będzie po kłopocie!
- A co, jeśli Zetsu po nich przesra?
Tobi, przestań.
