Dobre zakończenie

Diantha wbiegła do ąc Asha załamanego z nożem w ręku na chwilę zamarło jej ła do niego wyrwała mu nóż z ręki po czym uderzyła Cynthie w głowę a ona zemdlała.

D-Diantha - powiedział chłopak po czym zaszlochał gorzko przytulając się do jej piersi

J-Ja nie chciałem mówił dławiąc łzy.A-ale ona m-mnie zmusiła.

Już dobrzę Ashy jestem z tobą.Mówiła słodkim głosem.

Udała się z nim na TalonFlame'a i odlecieli w stronę szpitala.

W szpitalu kilka minut później

Te rozcięcia na rękach są małej grubości więc nic mu nie będzie - Powiedział Lekarz

Wielka ulga panie doktorze - Odparła Diantha

Kiedy będzie mógł opuścić szpital ? - Zapytała

Myślę że jutro po południu będzie mógł wyjść - Odpowiedział doktor i udał się w swoją stronę

Och Ash ty idioto nawet nie wiesz jak się o ciebie bałam - Mówiła uśmiechając się roniąc przy tym łzy radości

Ash nic nie mówił po prostu uśmiechnął się i przytulił ją

Dobrze musisz iść spać - Powiedziała całując go w czoło

Diantha udałą się do swojego pokoju.

W nocy obudziła się z powodu koszmaró ślała że skoro i tak nie chcę już spać to pójdzie do Asha

Gdy szła korytarzem spotkała ich...

Popatrz jaka księżniczka nas odwiedziła - Powiedział z diabelskim uśmiechem Max

C-czego tu szukacie ?! - Krzyknęła

Brock złapał ją i udali się do pokoju Asha

Och Ash-boy a mogłeś nie wchodzić nam w drogę - Powiedział Max wyjmując strzykawkę

Z-zaraz co to jest ! - Krzyknęła Diantha

To ? To tylko trucizna która zabija szybko ale bardzo boleśnie - Powiedział Max niemal się śmiejąc

N-nie proszę nie rób tego błagam was ! - Krzyczała dławiąc się łzami Diantha

Max już miał wstrzykiwać truciznę gdy Ash uderzył go z całej siły.

Chłopak w okularach upadł i sam sobie wbił strzykawkę.Trucizna dostała się do jego ciała a chwilę później on już nie żył.

Brock widząc to wyjął nóż schowany za pasem i rzucił przebijając przy tym brzuch Asha po czym uciekł

Awh! - Krzyknął z bólu chłopak

Ash ! - Podbiegła do niego Diantha.

Nic ci nie jest ?! - Zapytał ją Ash uśmiechając się

T-ty idioto - Mówiła dławiąc łzy

Po czym Ash powiedział

Kocham cię Diantho z całego serca i nigdy nie pozwolę by ktoś cię skrzywdził.To mówiąc pocałował ją.

Ona odwzajemniła pocałunek po czym dodała.

Ja też cię kocham Ash.

Diantha pobiegła po lekarzy.

Koniec

!

Pamiętaj że to było dobre zakończenie,jeśli ono ci nie odpowiada udaj się do złego zakończenia :) Pozdrawiam Autor

!