To znowu ja nikt się nie nudzi mam nadzieję. Cierpię na okropną migrenę więc proszę o wybaczenie jakości mojego pisania. Następny rozdział będzie za około 2 tygodnie .Przepraszam , ale życie jest teraz trochę skomplikowane.

Zauważyliście wiosna za oknem :)

Obrażenia, jakie odniosła Sookie są dość bolesnej natury .Będzie trochę marudna .

Co powie Naill na brak opieki nad wnuczką , gdzie był Godric, dlaczego Eric nie zapewnił pomocy tak wiem znowu dużo pytań obiecuję odpowiedzi.

****Uwaga rozdział zawiera treści erotyczne! Tylko dla widzów dorosłych .Czytasz na swoją odpowiedzialność.****

Rozdział 14 ,czyli będąc w bólu...

Nie wiem jak długo byłam nieprzytomna tym razem .Mój mózg czuł jak wata cukrowa .O tak leki przeciwbólowe są moim nowym przyjacielem.

Nadal była noc .Trochę czasu zajęła próba otworzenia oczu .Może nie powinnam ich otwierać kto wie.

W moim pokoju znajdowały się trzy wampiry i wróżka , doktor hobbit. Nie miałam pewności dokładnie jakiej jest rasy . Nie uważam, żeby pytanie tej natury było w porządku.

Brakowało tylko wilkołaka i czarownicy . To było surrealistyczne doświadczenie .

Ta myśl spowodowała histeryczny napad śmiechu miny i reakcje moich towarzyszy rozśmieszyły mnie bardziej .

Mina Erica i Godric była bezcenna .Tak trzymaj Sookie z urazówki trafisz na psychiatrie . Ciekawe czy istnieją placówki dla społeczności nad przyrodzonej? Może leczą zmiennokształtnych z fobii na futro .Mój histeryczny śmiech powodował fale łez na policzkach .Leki powoli ustępowały falą bólu z połamanych żeber.

-Dziecko uspokój się proszę.

Polecił Niall łagodnym głosem zapomniałam, że mógł czytać moje myśli. Usiłowałam się uspokoić. Po kilku próbach opadłam słaba na poduszki kolejna fala bólu osłabiła mnie.

-Gdzie jestem co się stało i dlaczego tak boli?

Nikt mi nie zarzuci ,że nie potrafię zadawać sensownych pytań.

-Co pamiętasz?

Jak zwykle wampiry nigdy nie odpowiadają tylko zadają pytania. Posłała Eric karcące spojrzenie przynajmniej takie miało być w teorii .

Pam prychnęła .Naill jedyna osoba , która miała wgląd w mój proces myślowy tylko się uśmiechnął. Chyba zgadzał się z moim zdaniem.

Spojrzałam na doktor Ludwig najpierw moje obrażenia , potem reszta.

-Doktorze co mi jest?

Wskoczyła na stołek obok łóżka .To naprawdę wyglądało jak normalny ludzki szpital.

-Miałaś dużo szczęścia Księżniczko .Masz złamaną lewą rękę złamanie kości promieniowej , połamane cztery żebra .Na szczęście obyło się bez komplikacji w postaci krwawienia wewnętrznego. Pęknięcie kości jarzmowej ,złamanie nosa. Pękniecie kości potylicznej , kilka szwów na nogach . Nie doszło do uszkodzenia mózgu . Powrót do zdrowia zajmie jakieś 3 miesięcy .Rehabilitacja i leki przeciwbólowe.

Nie jestem pewna czy tu można mówić o szczęściu .Pęknięty oczodół bolał jak cholera żebra niemniej .Nawet nie myślałam o tym jak wyglądam .Mój mózg był taki jak zawsze z powodu obrażeń moje osłony telepatyczne były opuszczone .Co powodowało tylko dodatkowe cierpienie.

-Doktorze, kiedy mogę stąd wyjść?

Spojrzała na mnie jak na kosmitę .Chyba nim byłam moje oczy były opuchnięte nie pytałam, jakiego koloru była moja twarz .

-Za pięć do siedmiu dni.

Oznajmiła suchym tonem . Jęknęłam na to objawienie nie wytrzymam tu nawet godziny. Nie miałam siły, ale to nie oznacza, że nie będę próbować. Nie zgrabnie usiłowałam się podnieść z łóżka .

-Leż ! Nie możesz wstawać dziecko uszkodzisz żebra .

-Doktorze powiem to raz idę do domu .Jestem telepatą .Moje tarcze są zbyt słabe z powodu mojego stanu i słyszę myśl każdego pacjenta w tym budynku. Co tylko potęguje moje uczucie bólu.

Wampiry patrzyły na mnie kompletnie bez wyrazu. Tak to są ci, którzy nazywają telepatie darem . Mój dziadek jednak rozumiał moje położenie.

-To nic Matyldo zabiorę ją do domu będzie miała zapewnioną opiekę.

Doktor Ludwig wyglądała jakby miała ochotę się kłócić. Posłała mi karcące spojrzenie i mamrocząc coś w nie zrozumiale w jakiś obcy języku. Miałam nadzieję ,że wróci z tabletkami . Dużą ilością tabletek.

Wampiry prowadziły kolejną cichą rozmowę .Na jaki temat nie obchodziło mnie to kompletnie, chyba że wiązało się z szybszym powrotem do domu.

-Ma petit Eric pomówi z lekarzem , Pamela podstawi samochód i zabierzemy cię do domu.

Nie pytałam, do jakiego czy raczej czyjego domu. Szczerze miałam dość tych bzdur i marzyłam o pobycie w moim domu w Bon Temps minus Tara. Nie wiem jak jej wytłumaczyć moje obrażenia , Może wypadek samochodowy ?

-Nie nigdzie jej nie zabierzesz !

Tonem polecenia oznajmił Niall . Godric nie zamierzał się jednak poddać i myślę, że to nie była ich pierwsza kłótnia na ten temat.

-Zabiorę moją żonę do domu .Zapewnię jej opiekę i bezpieczeństwo.

Wyrecytował wampir zimnym głosem. To było lepsze niż mecz tenisowy .Mój dziadek nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

-Tak jak do tej pory dbałeś o moją wnuczkę ? Jak twoje dziecko zapewniło jej bezpieczeństwo? Dlaczego strażnik wynajęty przez ciebie ją prawie porwał?

Niall zadawał dużo właściwych pytań .Szczerze też chciałam poznać odpowiedzi. Godric wysunął kły na oskarżenia .Drzwi do mojej sali stanęły otworem Eric najwyraźniej słyszał całą dyskusje. Zapowiadała się raczej krwawa konfrontacja.

-Mistrzu Pamela już czeka . Doktor Ludwig dała mi pigułki i zalecenia. Możemy wyruszyć w każdej chwili.

Wampiry nadal pojedynkowały się wzrokiem z Księciem. Ja miałam tego dosyć marzyłam o ciepłym łóżku i ciszy. W tym momencie cisza wystarczy.

-Czy ktoś może mi pomóc wstać?

Eric wykonał ruch, ale Godric już był przy moim boku .Zapomniałam ,że mam na sobie szpitalną koszulę , która nie zakrywa wiele. Nie byłam pewna czy przy siniakach na mojej twarzy mogę się jeszcze rumienić. Jeżeli ktoś to potrafi to tylko ja. Niall zdał sobie sprawę z mojego położenia i nagle z niczego zmaterializował ciepły szlafrok i koc .Bez słowa podał je wampirowi.

-Dziękuję dziadku.

Z największą ostrożnością Godric pomógł mi się zawinąć w szlafrok. Kolor niebieski podkreślał moje siniaki .

-Ma petit mam zamiar podnieść cię .Obawiał się, że jesteś zbyt słaba, aby chodzić.

Z tym mogłam się nie wątpliwie zgodzić . Czułam się jak po kilku rundach w ringu bokserskim.

Syknęłam tylko kilkakrotnie z bólu. Godric starał się jak mógł, ale miałam połamane żebra najlżejszy nawet nacisk powodował fale bólu. Kilka zdradzieckich łez spłynęło po moim policzku. Wampir posłał mi przepraszające spojrzenie.

-Spotkam się z wami w domu .

Powiedział Naill i zniknął . Nie zapytałam, w jakim domu.

-Czy możemy już jechać?

-Oczywiście Sookie.

Odpowiedział Godric. Eric podążył za nami bez słowa. Chwile później byłam pakowana do samochodu . Pam za kierownicą rzucała mi ukradkowe spojrzenia. Eric kilka razy spojrzał w naszym kierunku. Godric nie wiedział gdzie może mnie dotknąć nie powodując fali bólu masował moje udo. Nie poznałam domu , przed którym zatrzymał się samochód .

Wyglądał jak dom rodziny z dwójka dzieci , dwoma samochodami i kotem. Zupełnie nie pozorny do momentu, kiedy Pam wjechała do garażu. Klinicznie czyste pomieszczenie zamykane przez stalową bramę podłączoną do skomplikowanego panelu bezpieczeństwa. Witaj w wampirzym Fort Knox.

-Sookie zaniosę cię do sypialni.

Godric ostrożnie manewrował moje ciało z samochodu .Dzięki Bogu za amerykańskie Suvy . Nie ważne jak bardzo się starał, i tak bolało, jak cholera. Potrzebowałam kolejnej dawki cudownych pigułek.

Dom był naprawdę ładnie urządzony z tego, co udało mi się zauważyć.

Moja nowa sypialnia była kremowo różowa. Tak to pachniało Pam z daleka. Na moje szczęście w pokoju była łazienka. Łóżko miało rozmiar królewski. Wampiry i luksusowe sypialnie kolejna sprzeczność.

Łagodnie opuścił mnie na łóżko Pamela podała Godric torbę , która zawierała moje rzeczy osobiste w tym szczoteczkę i piżamę. Eric przyniósł tacę z wodą , sokiem i jogurtem . Tak nie sądziłam ,że jestem w stanie gryźć . Mówienie stanowiło wyzwanie.

-Dziękuje. Mogę dostać moją pigułkę.

-Później .

Tak po prostu oznajmił Eric . On nie ma prawa decydować, kiedy to ja cierpię ból z jego głupoty. Moja twarz musiała zdradzić moje myśli, bo wampir zdecydował się wyjaśnić.

-Wiem ,że jesteś w bólu .Niestety po proszkach zasypiasz a my potrzebujemy odpowiedzi na kilka pytań.

-Byle szybko naprawdę nie czuję się najlepiej.

Eric skinął głową na zgodę. Godric pomógł mi znaleźć w miarę wygodną pozycje .

-Ma petit porozmawiamy potem pomogę ci się wykąpać.

Poczułam się nieswojo na jego propozycje kąpieli. Skinęłam tylko głową nie do końca wiedząc co powiedzieć. Pam obserwowała wszystko znudzonym wzrokiem.

-Skoro ustaliliśmy wszystko czas na kilka odpowiedzi .

Jej to nadal znudzony choć oczy miały blask rozrywki .Pam kochała krwawe historie. Wampiry utkwił wzrok we mnie .Chyba moja kolej na odpowiedzi.

-Zakładam ,że macie kilka pytań .Najpierw jednak moje co się stało z Bobbym ? Quinn żyje? Gdzie była moja obiecana ochrona?

Jeżeli kiedyś widziałeś zakłopotanego wampira to ja miałam w mojej sypialni aż trzy .To był nie lada wyczyn. Pam miała wypisaną winę na twarzy ,na twarzy Godric i Eric wściekłość mieszała się z winą . Na co i na kogo w tym momencie nie wiem.

Godric postanowił udzielić mi odpowiedzi. Po kilku głębokich wzdychnięciach .To jest naprawdę zbyt ludzki odruch dla tak starego wampira.

-Ma petit Bobby jest w ludzkim szpitalu .Ma pęknięcie czaszki, ale wyjdzie z tego. Quinn jest ranny w areszcie . Co do ochrony to sprawa jest skomplikowana .

Kolejne wzdychnięcie teraz ze strony Erica . Muszę mieć frustrujący wpływ na wampiry.

Co tu jest skomplikowane było kompletnie poza mną. Albo była ochrona lub jej nie było . Czego ewidentnym dowodem jest mój stan fizyczny?.

-Sookie , twoja ochrona została odwołana przez Pam na mój rozkaz.

WTF ! Posłałam Pam mordercze spojrzenie .Po chwil dotarła do mnie pełnia oświadczenia Erica . Na jego rozkaz? Co jest ?

Eric się skrzywił widząc moją minę.

-Dobrze szczerze nie wiem gdzie zacząć . Nie wiem gdzie się wychowałeś Szeryfie, ale takie traktowanie pracownika to żart . Nigdy więcej nie będę dla ciebie pracować ! Mam pytanie czy to rodzaj kary za wczoraj ?

Twarz Erica przekraczały różne emocje . Był wstyd, niedowierzanie , żal i na samym końcu furia . I nagle w moim widzeniu była para lśniących długich kłów . Moje serce zamieniło miejsce z moim gardłem pomijając w procesie kilka uderzeń . Godric obok mnie zaczął warczeć . Pam była zszokowana zachowaniem swego stwórcy.

-Eric siedzieć !

Zażądał tonem rozkazu Godric . Eric warknął jeszcze raz, po czym wrócił na miejsce. Gdyby spojrzenia mogły zabijać byłabym nie wątpliwie martwa.

Atmosferę wrogości postanowiła złagodzić Pam .

-Ktoś podszył się pod Erica zadzwonił do mnie tuż przed świtem informując, że spotkanie się nie odbędzie. Rozkazał odwołać wilkołaki .

-Kolejny wampir?

Nikt na chwilę mi nie odpowiedział .

-Sookie , ktoś odwołał strażników .Ktoś zorganizował Quinna tak, żeby był łatwy do wynajęcia do twojej ochrony.

-Dobrze zrobimy porównanie notatek . Najpierw ja . Quinn pracuje z wampirami z Nevady .Miał mnie porwać wraz z Adamem i jego siostrą Fran. Jeżeli wie o naszym małżeństwie nie dał po sobie poznać . Słyszał moją rozmowę z Bobbym przedstawiłam się jako Stackhouse . Nie sądzę ,że wiedział o moim statusie i talencie. Był na korytarzu w czasie mojej pracy . Z tego, co wyczytałam Victor Madden kazał mu mnie porwać .Mieli mnie dostarczyć na małe lotnisko w Teksasie.

-Czyli myślisz ,że wzięli cię ze względu na mnie?

Z niedowierzaniem zapytał Godric . Szczerze nie wierzyła ,że Quinn wiedział o mojej telepatii . Co dawało tylko cień szansy, że wampiry w Las Vegas jeszcze nie wiedzą.

-Tak uważam . Inaczej zabrałby mnie w drodze do baru lub bezpośrednio z domu . Był zdenerwowany i niespokojny . Myślałam, że po prostu nie lubi Bobbego.

Pam wybuchła śmiechem. Posłałam jej zabójcze spojrzenie .

-Bezcenne telepatka , który nie korzysta z daru.

Jej komentarz mnie wkurzył .Nawet nie zdawała sobie sprawy jak to jest być telepatą . Oni byli tak zachwyceni moim kalectwem .

-Powiedział żywy trup . Posłuchaj sobie powiem to tylko raz. Nikt z was nawet w przybliżeniu sobie nie wyobraża koszmaru bycia telepatą.

Ja nie jestem w stanie normalnie funkcjonować cały czas widzę obrazy, słyszę głosy w moje głowie . Dotyk tylko nasila moje zdolności. Jako nastolatka zaczęłam próbować to blokować, ale to sprawia fizyczny ból . Kiedy jestem zmęczona ,chora, ranna lub przeżywam gwałtowne emocje nie mogę prawidłowo chronić swojego umysłu . Całe życie robię wszystko, żeby nie słuchać ludzi wokół mnie. To nie jest jak włącznik światła to jest stale ze mną .

Wampiry nie powiedziały nic ich wzrok skoncentrowany na mnie . Badali moje reakcje .

-To musi być uciążliwe .

W końcu po dłuższej chwili oznajmił Eric. To było niedopowiedzenie roku . Jego komentarz spowodował ,że zaczęłam się śmiać. Nie był to dobry pomysł dla kogoś ze złamanymi żebrami w rezultacie znowu płakałam z bólu.

Teraz miał na sobie wzrok trzech głodnych wampirów. Tak nieumarli i płyny ustrojowe .To kolejna dziwna rzecz.

Nadal panowała cisza . Godric spojrzał na mnie .

-Ma petit przykro mi za wszystko, co cię spotkało .

Wampir przeprasza to wydarzenie na skale światową . Choć tak naprawdę nie ma w tym jego winy .

-To nie twoja wina Godric. Kto przysłał Quinna ?

-Dostałem telefon ,że szuka pracy na moim obszarze .

-Ciekawe jak się dowiedzieli o mnie ? Czy miał cię szpiegować?

-Dobre pytanie Ma petit .Na odpowiedzi musimy poczekać do jutrzejszej nocy .

Eric wstał podał mi sok do picia . Skinęłam głową w podziękowaniu . Pam zaczęła rozmowę z Eric w innym języku.

Godric wpisywał wiadomość w swoim telefonie . Jeżeli o mnie chodzi to chciałam tylko spać. Przysięgam zamknęłam powieki tylko na kilka sekund . Obudziłam się pozornie sama , światło w pokoju było przygaszone. Nagły hałas z łazienki zdradził obecność wampira. Godric najprawdopodobniej poczuł mój powrót na przytomności wyszedł z łazienki ubrany w spodnie od garnituru i niebieską koszule .

Rozpięty kołnierzyk ujawniał tatuaże , podwinięte rękawy objawiały umięśnione przedramiona . Gdybym nie była tak obolała mogłabym się ślinić na ten widok .Wampir rozumiał bieg moich myśli , bo posłał mi swój seksowny krzywy uśmiech.

Usiadł obok mnie na łóżku. Dlaczego miałam wrażenie, że czeka nas kolejna rozmowa?

-Ma petit chcę , żebyś wypiła moją krew .To pozwoli ci się szybciej leczyć i złagodzi obrażenia.

I oto siedzę 24 H później obok wampira , który nie chciał pogłębiać naszej więzi .Gdzie tu logika ?

-Jeżeli dobrze sobie przypominam to nie chciałeś pogłębiać naszej więzi ?

Kilka głębokich oddechów później mój wampir patrząc mi w oczy oznajmił:

-Przepraszam za spowodowanie bólu . Nie powinienem tracić panowania nad sobą . Nasza więź jest tak silna ,że twój ból i strach obudził mnie ze spoczynku. Gdyby coś ci się stało...

Zyskałam nowe spojrzenie na mojego wampira .W tej jednej chwili zniknął arogancki szeryf .W jego oczy smutek i wina . Delikatnie ujął moją prawą dłoń .

-Sookie proszę przymnij moją krew .

Nie było rozkazu tylko prośba wypowiedziana cichym głosem. Spojrzałam w jego oczy szukając potwierdzenia prawdziwości jego słów. Po chwili powiedziałam tak .

Moją decyzję tłumaczyłam sobie względami praktycznymi. Obrażenia bolały jak diabli , ale w głębi serca znałam prawdę to było coś więcej . Postanowiłam nie analizować tych uczuć nie teraz nie dziś .

-Dobrze.

Moje oświadczenie wyczarowało prawdziwy uśmiech na twarzy wampira. Jakby bojąc się , że zmienię zdanie skierował swój nadgarstek do ust . Jego oczy nigdy nie pozostawiły moich . Usłyszałam chrupnięcie . Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak nienawidzę tego dźwięku .

Godric podsunął mi zakrwawiony nadgarstek do ust . Złapałam go moją prawą ręką . Moje usta zamknięte na krwawej ranie . Na początku delikatnie zaczęłam ssać lepką ciecz . Kocham smak jego krwi .

Nie wiem czy to ja , czy on , ale któreś z nas jęknęło . Rozchyliłam powieki patrząc na mojego wampira . Rozkosz zdobiła jego twarz . Kły wysunięte z ust . Miałam ochotę ich dotknąć , jego język oblizał usta . To był tak zmysłowy widok . Chciałam zbliżyć się do niego, ale fala bólu przypomniała mi czas i miejsce.

Czułam , że rana nadgarstka się goi . Nie chcąc traci ani kropli jego krwi lizałam nadgarstek. Godric warknął . Puściłam nadgarstek , oblizałam usta w poszukiwaniu jego smaku. Może to był błąd , gdyż następnie poczułam aksamitne wargi wampira . Smakował mnie jak ja jego . Jego język dominował pocałunek . Jęknęłam w jego usta , jego ręce gładziły moje uda . Masowałam językiem piękne białe kły . Godric zadrżał na uczucie a ja nacięłam mój język . Wampir zaczął łapczywie ssać moją krew .

Nikt z nas nie pomyślał co robimy .

Tak w namiętnym pocałunku w sypialnie przypieczętowaliśmy naszą więź. To była trzecia wzajemna wymiana.

Zatopieni w pocałunku nie myśleliśmy o konsekwencjach...

Po dłuższej chwili i wielu namiętnych jękach . Ręka Godric dotknęła moich kontuzjowanych żeber. Tym razem syknęłam z bólu to otrzeźwiło nasze ciała .

-Wszystko dobrze Ma petit?

Oddychałam jak po biegu maratońskim , spojrzałam na wampira . Miał zamknięte oczy , jego klatka piersiowa opadała rytmicznie , dłonie zaciśnięte w pięści , wysunięte kły. Tak Godric usiłował odzyskać panowanie nad sobą . Miałam dziką satysfakcje , że nasz pocałunek miał taki wpływ na niego .

-Tak chyba tak twoja krew dział czuję gojenie choć moje żebra potrzebują jeszcze chwile.

-Przygotuje ci kąpiel.

Po tym oświadczeniu zniknął w łazience debatowałam co zrobić. Usłyszałam szum wody postanowiłam spróbować wstać. Jednak moja stopa nie zdążyła dotknąć podłogi, kiedy Godric stał obok mnie.

-Co myślisz , że robisz Ma petit ?

Zapytał z uniesioną brwią mój wzrok przykuła jednak jego rozpięta koszula. Nagle miała bardzo suche gardło .

Jego mięśnie brzucha …...Nie wiem czy coś jeszcze powiedział miałam moment ślinienia się. Jego brew podniosłą się kilka centymetrów wyżej na ustach mały uśmiech . Czuł moje pragnienie.

Złapana na gorącym uczynku rumieniec na twarzy zdradził moje zakłopotanie . Dla dobra nas dwojga Godric milczał . Ostrożnie podniósł mnie z łóżka .

Łazienka cała w kremowych kafelka i dodatkiem różu .Dziwnie to było eleganckie, a nie kiczowate połączenie. Obok wanny stało krzesło patrząc na tapicerkę mebel pochodził z sypialni . Zostałam posadzona na krześle. Godric dolał pachnącego płynu do wanny ,zsunęłam szlafrok . Miałam na sobie szpitalną koszule , na szczęście ktoś postanowił mnie nie zawstydzać i zostawił majtki. Ostrożnie wstałam na nogi . Godric stanął za mną rozwiązał tasiemki na moich plecach . Podniosłam głowę spotykając jego wzrok w lustrze .Gdyby nie moja sina i brudna twarz to byłaby bardzo erotyczna scena . Czułam delikatny dotyk jego zimnych palców na moim kręgosłupie . Nie łamiąc kontaktu wzrokowego zsunął koszulkę obnażając moje ramiona i szyję .Mój oddech urywany nogi były słabe w kolanach , nie mogłam oderwać wzroku od lustra. Instynktownie pochyliłam ciało do jego piersi . Jego dłoń wędrowała od obojczyka zabierając koszulkę ze sobą .Szybki ruchem nadgarstka oderwał ją z mojego ciała. Stałam przytulona do jego piersi tylko w moich niebieskich majtkach .

Jego kły wysunęły się z ust , gwałtownie wciągnęłam powietrze. Nie miałam pojęcia ,że wstrzymuje oddech .Powinnam czuć wstyd czy dyskomfort stojąc naga z obcym mężczyzną. Jednak wszystko, co czułam to było pożądanie.

-Jesteś piekna .

Zarumieniłam się na komplement .Moje ciało nadal zdobiła kolekcja siniaków , cały lewy bok był w kolorze fioletowym .Opatrunek na twarzy nie dodawał uroku. Godric uniósł moją brodę spotkałam jego wzrok w lustrze .

-Jesteś piękna ,proszę nie wątpić w moje słowa.

Jego dłoń zsunęła się na moje piersi. Moje sutki stały dumnie.

-One są absolutnie doskonałe.

Jego palce pieściły sutek. Jęknęłam na pieszczotę . Jego usta pocałowały wrażliwy obszar za uchem. Kły skrobały po szyi .Czułam jego podniecenie naciskać na moje plecy .

Jego wzrok trzymał moje spojrzenie w lustrze. Powoli przesunął stanął przede mną jakby w zaprzeczeniu do panującego między nami napięcia. Pocałował mnie delikatnie w usta , spojrzał mi oczy powoli opadając na kolana . Jego usta zamknięte na mojej piersi. Ssał sutek jak głodne niemowlę.

-Są idealne Ma petit.

Powiedział ochrypłym głosem .Nie tylko ja walczyłam z narastającym podnieceniem . Jego usta pieściły mój brzuch palce przesunięte na pośladki . Zanim zdążyłam pomyśleć powoli całując biodra zsunął moje majtki . Jego palce pieściły pośladki , tył moich ud , zagłębienie za kolanami , łydki .Potem podniósł moje kostki i usunął majtki .Stałam przed nim tylko w gipsem na mojej lewej ręce .Godric usiadł na pietach .Jego wzrok spożywał moje ciało.

-Jesteś piękna .

Komplement wypowiedziany głosem pełnym potrzeby . Mój rumieniec musiał być spektakularny. Jego ręce chwyciły moje biodra ukrył twarz na moim łonie, wdychając głęboko zapach mojego podniecenia. Wampir jęknął przytulony do mojego brzucha . Moje praw dłoń zanurzyła się w jego włosy .Uniósł wzrok na mnie ,widziałam burzę różnych uczuć w jego oczach . Jego aksamitne usta pocałowały mój pępek .Powoli wstał przede mną .Kolejny delikatny pocałunek w usta . Bez uprzedzenia podniósł mnie na ręce i zaniósł do wanny. Woda była przyjemnie ciepła , piana o zapachu wanilią pieściła moją wrażliwą skórę.

Godric złapał myjkę i pomógł mi umyć plecy, szyję , piersi . Choć to było bardziej kolejna pieszczota.

-Ma petit zdejmę opatrunek w głowy .Natrę trochę moje krwi na krwiaki , niestety gips musi pozostać do jutra.

Kiwnęłam głową na zgodę . Zdolność racjonalnego myślenia opuściła mnie gdzieś pomiędzy łóżkiem a łazienką . Jego palce dotykały moich posiniaczonych policzków .Szybkim ruchem zerwał opatrunki . Na moment na jego twarzy zagościła furia, szybko opanował swoje instynkty .Ugryzł w prawy nadgarstek . Rana krwawiła obficie . Palcami rozsmarował krew po mojej twarzy . Czułam mrowienie gojącego się ciała , najpierw gorąco potem zimno. Skóra swędziała .

Nieśmiało chwyciłam jego krwawy nadgarstek i lizałam go w czystości . Godric warknął głośno. Pochylił się i lizał moją krwawą twarz. To doświadczenie powinno być co najmniej dziwne , ale powodowało tylko wzrost mojej żądzy . Spojrzał mi w oczy zbliżyłam moje usta do jego .Nasz pocałunek był pełen zwierzęcej pasji. Godric zaplątał palce w moje włosy przyciągając mnie bliżej . Zacisnęłam moje palce na jego koszuli ciągnąc go do mnie . Tym razem celowo rozcięłam mój język oferując krew mojemu wampirowi . Ofiarowałam krew świadomie. Godric ssał mój język jakby od tego zależało jego życie . Odsunął się tylko z powodu braku tlenu .

Mój organizm był na granicy omdlenia. To tylko dowód na to jak dobrze całuje .

Wampir też potrzebował chwili na odzyskanie .

-Chcę cię Sookie tak bardzo...

Jego głos ochrypły z wyraźnie słyszalnym obcym akcentem. Ja też go chciałam . Moje ciało płakało za nim . Zacisnęłam uda potrzebują odrobiny tarcia.

-Oprzyj plecy Ma petit .

Stanowczo popchnął mnie na wannę. Byłam w pozycji pół leżącej dla równowagi zgięłam nogi w kolanach i delikatnie je rozsunęłam . Dopiero teraz zdałam sobie sprawę co wampir planuje . Rumieniec wyrósł na moich policzkach . Wstał zdjął koszule odsłaniając swoje doskonale umięśnione ciało .Tatuaże podkreślały bladość jego skóry . Nie czułam wstydu patrząc na jego ciało .Podziwiając byłoby tu lepszym terminem . Zwinął ręcznik i podłożył mi pod głowę drugi umieścił pod moim gipsem .

-Pozwól mi o ciebie zadbać Ma petit .

Jego ochrypły głos , stanowcze i zimne ręce, widoczne kły i zachmurzone namiętnością oczy .Doskonały pakiet. Jak tu powiedzieć nie dla takiej opieki ?

Pisnęłam na zgodę . Nie byłam w stanie powiedzieć słowa choćby zależało od tego moje życie .

Pochylił się do mnie delikatnie stawiając pocałunki na mojej twarzy . Jego dłonie masują moje piersi. Wiedział dokładnie ile siły włożyć w dotyk , kciuki pocierały moje sutki . Z półprzymkniętymi powiekami jęczałam głośno w jego usta .

W tym momencie nie dbałam o to, kto mnie usłyszy liczyło się tylko cudowne uczucie formujące się w moim brzuchu.

Dłonie Godrica opuściły moje sutki co spowodowało mi głośno piszczeć w proteście . Szybko zastąpił je swoimi ustami . Kiedy kieł przebił mój sutek mała stróżka krwi płynęła po mojej piersi. Jak w transie Godric śledził ją wzrokiem. Jego palce powędrowały na południe. Delikatnie masując moją kobiecość .Jeden z palców przesunął się we mnie kciuk kreślił leniwe okręgi na moim centrum .Wywierał właściwą ilość ciśnienia . Zgubiłam się w doznaniach , język na moich piersiach , palce przenikające moje ciało. Głośność moich jęków wzrosła .

-Jesteś taka mokra Ma petit , taka ciasna.

Wychrypiał Godric .Jego palce przyspieszyły , usta zamknięta na moim sutku , druga dłoń drażniła moją pierś. Mój oddech urywany oczy zamknięta byłam blisko krawędzi , czując początki orgazmu. Jego kciuk przyspieszył .

-Ugryź mnie !

Krzyknęłam bez tchu , na krótką chwilę poczułam wahanie Godrica . Złapał mój wzrok szukając potwierdzenia . Kiwnęłam nie mogąc znaleźć słów . Godric zwiększył tempo , po czym zatopił kły w mojej piersi . To posłało mnie do jednego z najintensywniejszych orgazmów mojego życia. Za zamkniętymi powiekami widziałam rozbłysk światła. Krzyczałam głośno z rozkoszy .

Nie wiem ile czasu minęło , zanim mój oddech wrócił do normy a serce uspokoiło swój rytm . Godric leniwie lizał znaki ugryzienia .

-To było...

Nie wiedziałam jak to wyjaśnić . Mój mąż też miał ten sam problem leniwie głaskał moje ramie .

-Tak to było . Pozwól pomogę cię się umyć .Musisz odpocząć.

Nie rozmawialiśmy więcej o tym, co się stało . Godric pomógł mi się umyć , po czym poświęcił dużo czasu na umycie moich włosów . Dostałam najlepszy masaż głowy w historii .Nawet moje cebulki włosowe były zadowolone . Miałam najczystsze włosy w tej części Luizjany.

Podniósł mnie z wanny i postawił na rozłożonym ręczniku . Starannie zawinął moje włosy .Chwycił duży różowy ręcznik i delikatnie osuszył moje ciało .Chwycił flanelową piżamę z półki .Pochylił się założyć mi spodnie jego dłonie zmysłowo pieściły moją skórę . Jego palce zanurzyły się w moim centrum .Jęknęłam na niespodziewany dotyk . Godric pieścił moje wrażliwe ciało. Patrząc mi prosto w oczy .Wziął palce pokryte moją wilgocią do ust . Warknął w uznaniu smaku jego powieki opadł w ekstazie.

Ten widok robił bardzo dziwne rzeczy dla mojego ciała . Dziwnie dobre rzeczy.

-Smakujesz pysznie Ma petit . Pewnej nocy spędzę godziny między twoimi udami.

Jego słowa wysłały przyjemne dreszcze po moim ciele.

Bez dalszych zalotów wampir ubrał mnie w piżamę , posadził na krześle , aby zająć się moimi włosami.

Na końcu języka miałam pytanie czy odbył praktykę w salonie fryzjerskim . Z kimś tak starym, jak Godric nigdy nic nie wiadomo . Przez dwa tysiące lat można zrobić wiele rzeczy .

Po wysuszeniu moich włosów zostałam umieszczona w łóżku ze szklanką soku. Wypiłam nawet nie czując jak bardzo byłam odwodniona .

Godric przytulił się do mnie . Teraz czas na słodki sen .

-Sookie

Z mgły zapomnienia wyciągnął mnie głos Erica . Siedział na łóżku obok mnie .

-Mhm...

-Dom jest chroniony . Jutro mamy spotkanie z twoim dziadkiem . Proszę nie opuszczać budynku . W kuchni jest zapas jedzenia dla ciebie . Nikt nie wejdzie do budynku aż do jutra wieczora.

-Podejrzewam, że prześpię cały dzień . Dziękuję za jedzenie.

-Ma petit pamiętaj, żeby jeść .

-Obiecuję dziękuję za opiekę .

-Nie ma za co Sookie to była dla mnie przyjemność .

Zarumieniłam się na jego słowa. Nie pomógł fakt ,że Eric zaczął wąchać powietrze i jego kły kliknęły miejsce. Jego niebieskie oczy zyskały spektakularny blask .

-Ma petit , jeśli pozwolisz chcę prosić , abyś przyjęła krew Erica.

Tym oświadczenie zaszokował swoje dziecko i mnie . Eric po raz drugi w ciągu kilku dni był niemy z szoku . Ja natomiast nie wiedziałam czy się śmiać , czy płakać.

Sądząc po minie wampira zdawał sobie sprawę z naszych sprzecznych emocji.

Czy to było właściwe ? Czy chcę krwi Erica ?

Tak potrzebowałam czasu na decyzję …...

TBC

To było pierwszy raz jak napisałam tego typu scenę .Dlatego proszę o obiektywne opinie . Sama nie wiem co myśleć o tym rozdziale. Nie wiem czy darować sobie pisanie takich scen.

Tym razem bardzo krótko .Przepraszam moja muza uciekła na wakacje.

W następnym Eric dużo Erica ….Niall , Pam …..

Pozdrawiam serdecznie.

Dla moich czytelników serdecznie polecam trzy nowe historie .

Wszystkie w języku angielskim.

Walking Life i The Curious Breather

Pierwsza G/S , druga G/s/E napisane co najmniej genialnie . Wewnętrzne komentarze wampirów bezcenne . Dodatkowo bardzo inteligentna Sookie . Polecam !

Trzeci Fic Beauty and the Vampire Beast .Eric/Sookie polecam świetna lektura .

Linki do historii w moich ulubionych.