Rozdział 13 – Yusei i Iris schwytani? Drużynowy Turbo-Pojedynek!
Disclaimer: I do not own Yu-Gi-Oh! 5D's, the cards, or the Magical Girl Lyrical Nanoha StrikerS/Bakugan and their abilities.
Było wszędzie ciemno i głucho. Nic w ogóle nie było widać w tych ciemnościach. Wydawało się, że nic tam nie ma, lecz to nie była do końca prawda. Było tam dwóch ludzi.
"Ouhhh... co się stało?" jęknęła osoba, która właśnie stała.
"Nie wiem, Yusei. Ale czuję, jak mi w uszach dzwoni." odpowiedziała druga osoba, najwidoczniej dziewczyna.
"Mi też, Iris..." przytaknął Yusei, pomagając Iris wstać. "Nch... gdzie jesteśmy?"
"Kto wie?" odpowiedziała sarkastycznie Iris. "Najpierw byliśmy gdzie indziej, potem urwał mi się film, a teraz jesteśmy w..." tutaj się urwała, nie wiedząc, gdzie "to" jest.
"Sam się nad tym zastanawiam. Patrząc na to, gdzie jesteśmy..." mówił Yusei, dotykając ściany. Idąc po dotyku, napotkał klamki. "Czuję klamki... czyli to jest jakieś pomieszczenie." Signer Głowy próbował je otworzyć, lecz na darmo. Potem postanowił uderzyć z całej siły, lecz i to nie miało żadnego pożytku. "Świetnie... jesteśmy zapuszkowani i jest ciemno."
"Racja." zgodziła się Iris, patrząc na podłogę. Zauważyła, że lekko drży. "A sądząc po wibracjach, nie jesteśmy w budynku. Musimy być chyba w poruszającej się ciężarówce." po chwili jęknęła, zauważając sytuację. "No ładnie... czyli zostaliśmy porwani."
"Porwani? Poważnie?" zdziwił się Yusei.
"Innego wyjaśnienia nie mam."
Mune ni yadoru atsuki suisei wa
{The warm comet lodging in my chest}
(Muzyka zaczyna się z czarnym tłem, kiedy z wolna pojawia się karta z symbolem Kręgu Mid-Childia, która się obraca, ujawniając z drugiej strony Iris. Otwiera powoli swe srebrzyste oczy, a jej medalion zaczyna świecić.)
Hajimari no kodou e...
{Goes toward the beginning's beat...}
(Scena ukazuje ponownie Iris, tym razem na pustyni zaciskając swoją pięść i patrząc w niebo)
(Scena zmienia położenie, ukazując widok na Nowe Domino City i wtedy pojawia się napis "Yu-Gi-Oh!". Po sekundzie pojawia się błysk i pod głównym napisem pojawia się napis "Over The Nexus". Po kilku sekundach, sceneria ukazuje Iris z Toru i Misaki przy garażu, grupę Signerów (Yusei, Jack, Crow, Akiza, Leo i Luna) na głównym stadionie, oraz Vizora i Quaza stojących na szczycie drapacza chmur, przyglądających się panoramie Domino City)
"Nakusu mono wa nanimo nai" to chiisana kata wo dakishime
{"There's nothing to lose" embrace the small shoulder closely} W Nowym Domino City Iris Luster patrzy na niebo, a wiatr powiewa jej włosy. Spogląda za siebie i widzi duchy Subaru, Teany, Erio i Caro, patrzący na nią z uśmiechem. Wówczas ona się uśmiecha.
Kizutsuketeta itakutemo tsurakutemo modoranai kara…
{Even if you're hurt, even if it hurts or is unbearable, it won't come back} W Satellite Yusei spogląda w niebo, podczas gdy za nim stoją duchy Stardust Dragon, Majestic Star Dragon i Junk Warrior, choć sam nie jest świadom ich obecności.
Ima wo kaetakute muchuu de kakenuketeta
{I want to change myself after running through this trance} Iris spogląda na Nowe Domino City z góry i widzi wielu graczy pojedynkujących się na drogach. Obok niej stoi duch Nullite.
Demo, kidzukeba "Daijoubu da yo"
{But, I realize that "It will be alright"} Scena ukazuje kolejno Graczy i ich najsilniejszych potworów: Yuseia ze Stardust Dragon i Jacka z Red Dragon Archfiend, Crowa z Blackwing Armor Master i Akizę z Black Roze Dragon oraz Leo z Power Tool Dragon i Lunę z Ancient Fairy Dragon. Potem znowu pojawia się Iris z świecącym wisiorkiem, który okrywa ją białą poświatą.
Itsudemo kimi ga tonari de waratteta
{because you always laughed next to me.} Nagły błysk ukazuje Iris nagą, po czym promienie oplatają jej delikatne ciało, formując dla niej Barrier Jacket w postaci wersji Material-D, a jej włosy zmieniają kolor z srebrnego na srebrno-czarny. Chwilę po tym, Iris otwiera swoje oczy, które są teraz bichromatycznie czerwono-niebieskie. Poświata znika, ukazując Iris w zmienionej formie, po czym rusza w stronę widza.
Sora ni ochita tsurugi no shizuku ni
{What fell into the sky, into the Moon Sword's droplet,} Iris stoi sama naprzeciw grupie zamaskowanych Yliasterów oraz górującego nad nimi Cesarza Meklorda Wisela. Pierwszy z Yliasterów wydobywa miecz z jego pochwy i wskazuje nim Iris, podczas gdy Cesarz Meklord Wisel rusza do ataku.
Mihatenu omoi wo kasanete
{were these overlapping feelings I didn't see through the end.} Niespodziewanie Teana, Subaru, Erio i Caro, w towarzystwie Chrono Harlaown, Ari Liese i Lotte Lesie wyskakują zza pleców Iris, gotowi walczyć przeciwko maszynie. Wówczas Iris otrzymuje wizję dwóch innych Meklordów nasyłanych przez nieznaną istotę .
Soba ni aru yasashii ondo ni mada furerarezuita
{Next to you is a tender warmth I have yet to touch.} Podczas Turbo-Pojedynku, Vizor i Quaza dokonują "Accel Synchro" i "Chaos Synchro", przywołując na pole Tech Genus Blade Blaster oraz Galaxy Dragonoida.
Sono yokogao ni hontou ha kokoro hodokitai
{In that profile of yours, the truth unlocks my heart.} W mroku nocy, otoczona przez świetliki, Iris patrzy na gwieździste niebo, wspominając swoją matkę, której nie widziała od dawna, po czym czuje rękę na ramieniu. Lekko się odwraca i widzi uśmiechniętego Yuseia w towarzystwie Jacka i Crowa.
Boku wa shitteru kara kesshite hanarenai
{I know, I'll never let go.} Przed Iris pojawia się Szkarłatny Smok a wokół niego Stardust Dragon, Red Dragon Archfiend, Black Rose Dragon, Life Stream Dragon i Ancient Fairy Dragon. Wtedy wszystkie smoki wydają z siebie ogromny ryk, a obok Iris pojawia się duch Nullite, która się uśmiecha do Iris. Dziewczyna kiwa głową i się jednoczą.
(Muzyka gra do końca) Sceneria znów staje się czarna jak na początku, tylko tym razem ukazuje Krąg Mid-Childia, który wciąż się obraca. Na niej stoi Iris obracając się, ukazując raz swoją normalną formę, a raz formę maga. Podczas obracania pojawiają mgliste obrazy Nanohy, Hayate, Vity, Signum, Erio, Caro, Teany, Subaru i Shamal. Wtedy sceneria zmienia się raz jeszcze ukazując Nowe Domino City oddzielone świetlistą linią od Crash Town, i nagle na tle pojawia się napis "Yu-Gi-Oh!" i "Over The Nexus", kończąc sekwencję openingu.
Yusei i Iris rozglądali się. Byli w dość niekomfortowej sytuacji. Byli zamknięci w poruszającej się ciężarówce, a po za nimi był telewizor i coś zakryte dużym płótnem. "Może zobaczymy, co się kryje za tym." zasugerował Yusei. Kiedy obydwoje ściągnęli płótno, ich oczom ukazały się ich Ścigacze Walk.
"To nasze D-Ścigacze. Skąd one się wzięły?" zastanawiała się Iris.
"Już pamiętam. Dostaliśmy zgłoszenie od jednego dżentelmena. Powiedział, że w domu zepsuł się komputer czy coś." pamiętał Yusei.
"Racja. A do tego powiedział, że potrzebuje dwóch ludzi, więc się zgłosiłam. Kiedy przyjechaliśmy pod wskazany adres, usłyszeliśmy krzyk." dodała po chwili srebrno-włosa dziewczyna.
"Ale okazało się to być pułapką. Kiedy weszliśmy, nagle rzuciło się na nas ze sześciu facetów. I teraz jesteśmy tutaj." dokończył Yusei.
"Ale dlaczego? Czemu ktoś miałby nas porwać?" zapytała się Iris. Choć nie oczekiwała odpowiedzi, telewizor się włączył, ukazując biznesmena.
"No proszę, proszę... widzę, że się w końcu połapaliście, panie Fudo i Luster." chrząknął biznesmen. "Tak, porwaliśmy was obydwu. Teraz należycie do mojego zespołu."
"Coś ty za jeden?" zażądała Iris.
"Możesz mnie zwyczajnie nazywać Szefem z Grupy Elitarnych Turbo-Graczy."
"Czyli śmiem powiedzieć, że tamte zawiadomienie miało nas wprowadzić w pułapkę. W porządku, czego chcecie od nas?" powiedział Yusei.
"Chcemy, byście się do nas dołączyli. Ty, Yusei, jesteś w końcu faworytem i zwycięzcą Pucharu Fortuny. A Iris Luster ma całkiem ciekawe statystyki pojedynkowania. Tak więc uznaliśmy, że wasza dwójka idealnie będzie się nadawać do mojej drużyny, która wygra Światowe Mistrzostwa Grand Prix." wyjaśnił Szef.
"Poważnie? Wielkie dzięki, ale nie skorzystamy. Już mam Jacka i Crowa w swojej drużynie, a Iris uczestniczy z swoimi przyjaciółmi. Więc jeśli byłbyś łaskaw zatrzymać ten pojazd i wypuścił nas, bylibyśmy wdzięczni." zaprzeczył Yusei.
"No. Zdradzenie swoich przyjaciół nie wychodzi na najlepsze. Więc zatrzymaj ta ciężarówkę i pozwól nam stąd się wydostać!" dodała Iris.
"Przykro mi, ale to jest niemożliwe. Ty i twoja dziewczyna i tak dołączycie do mnie. Nie pogardzimy nawet użyciem wszelkich środków, by wami manipulować. Wierzcie mi, niektórzy tez byli tacy pesymistyczni. I raczej nie kończyli z tarczą, a na tarczy." powiedział ze złośliwym uśmieszkiem Szef.
"Prędzej wolałabym stawić głowę pod tępy topór, niż dołączyła do grona jakiś tam szajbusów!" rzuciła Iris, wkurzona.
"Posłuchaj no, wyrostku jeden. Jesteśmy zmęczeni twoimi żartami!" dodał Yusei.
"Myślicie, że żartuję? Jeśli chcecie wiedzieć, to jedyne osoby, które wiedzą o waszym porwaniu, to tylko wy i ja! A po za nami, nikt nie wie!" odparł Szef, złośliwie się śmiejąc.
"Ty draniu jeden..." warknął Yusei.
"Poczekaj no. Niech tylko cię znajdę, to wezmę mój Dysk Walki i skopię ci tyłek, że nie będziesz w stanie znaleźć nawet swojej głowy!" rzuciła Iris.
"O rany, ale się boję! Co ja zrobię?" zadrwił Szef. "Nie masz szans! Sugeruję, byście się zrelaksowali, zadowolili się widokiem i czekali, aż w końcu będziecie należeć do mojej grupy!"
"Nie! CZEKAJ!" krzyknęła Iris, lecz ekran zgasł, znowu pozbawiając wnętrze światła. "Niech to!" warknęła Iris, po czym pięścią uderzyła w telewizor, łamiąc szkło, co zaskoczyło Yuseia.
"Rany..." powiedział z zaskoczeniem Yusei.
"Nie bądź zaskoczony, Yusei. Zawsze czuję się sfrustrowana, kiedy ktoś mnie oszukuje." odparła Iris, masując swoją dłoń.
Tymczasem...
Jack, Crow, Mina i Akiza zorganizowali grupę poszukiwawczą, kiedy zauważyli, że Yuseia i Iris nie ma już dość długo. Jack i Crow ruszyli innymi drogami, podczas gdy Mina i Akiza jechali jeepem.
"Masz coś, Jack?" zapytał się Crow.
"Nic. To jak szukanie igły w stogu siana." odpowiedział smętnie Jack, rozglądając się.
"No cóż, chyba za bardzo się martwimy. Może po prostu wyszli do kina?" zasugerował Crow. "A tak na marginesie, pochodzi dochodzi trzecia, więc to pora na moją robotę." dodał Crow.
"Coś w tym jest. Wszystko po to, że nie możemy się z nimi skontaktować. Może rzeczywiście-"
"O czym wy tak gadacie? Wiecie może, co zrobicie, jeśli coś się stanie z Yuseiem i Iris?" wcięła się Akiza, wkurzona. "Ech... ci faceci..."
"Jestem pewna, że Yusei i Iris są w porządku." powiedziała Mina. "Może rzeczywiście poszli do kina?"
"Wiecie... to może nie być do końca prawda." zaprzeczył Crow. "Przypomniałem sobie, że kilka godzin temu otrzymałem jaką wiadomość z naszego lokum. Gość mówił, że Yusei i Iris zostali gdzieś zabrani, ale nie wie, gdzie."
"CO?!" huknęła Akiza. "Teraz nam to mówisz?"
"Nie byłem do końca pewien, czy to był żart, ale-" próbował znaleźć wymówkę Crow.
"Jak cię zobaczę, to cię zmiażdżę jak robaka!"
"Ochłoń trochę, Akiza. Wiedz, że to do niczego nie prowadzi. Ale jestem pewien, że postanowiłaś pojechać z nami tylko dlatego, że ty kochasz Iris." mówił Jack.
"Nie wcinaj się w moje życie miłosne!" rzuciła zirytowana Akiza.
"Ja tylko mówię, że-" zaczął mówić Jack, lecz nagle ekran zaczął szwankować. "Co się dzieje?"
"Co chciałeś mi powiedzieć, Jack?" zapytał się Crow, też zaskoczony urwaniem łącza.
"Co się stało?" zapytała się Akiza.
"Zakłócenie sygnału komunikacyjnego. Ktoś próbuje zhackować system." poinformowała Mina, bez efektu wciskając guziki. Potem otrzymali odpowiedź.
"Jeśli słyszycie ta wiadomość, to wiedzcie, że Yusei Fudo i Iris Luster są w ciężarówce, która jedzie na wschód w kierunku oceanu. Lepiej się pospieszcie, albo już nigdy ich nie zobaczycie." odpowiedział głos.
"Kim ty jesteś i jakim cudem włamałeś się na ten kanał? Ta częstotliwość jest wyłącznie dla Sektora Ochrony i-"
"Czas ucieka." odpowiedział głos z radia, po czym się rozłączył.
"Co my teraz zrobimy?" zapytała się Mina.
"Słyszałaś go? Dalej, musimy dogonić tą ciężarówkę." oznajmiła Akiza. Mina dodała gazu i pojechali jeszcze szybciej. Po chwili zaczęły się zbliżać do wschodniej trasy.
"W porządku, prawie jesteśmy." oznajmiła Mina, kiedy nagle Znamię Smoka Akizy zaczęło się świecić.
"Ngh... moje ramię ostro kłuje. Yusei i Iris muszą być blisko." powiedziała Akiza, patrząc na znamię. Kiedy zaczęli wjeżdżać na autostradę, instynkt Akizy szybko dał się we znaki, że ciężarówka, którą szukali, przejechała pod nimi. "Znalazłam ich, są w ciężarówce. Zjedź z autostrady, Mina. Szybko!"
"Na pewno są tam?" zapytała się Mina.
"Moje znamię świeci mocno. Niczego nie byłam bardziej pewna."
Tymczasem w ciężarówce...
"Ouch... co jest?" zgięła się Iris, kiedy jej Znamię Ciała zaczęło się świecić.
"To sygnał." odpowiedział Yusei, spoglądając na własne znamię. "Jack i Crow musieli nas znaleźć.
"Fiu, przynajmniej się stąd wygrzebiemy."
Na zewnątrz...
"Podjedź bliżej. To ta ciężarówka." odpowiedziała Akiza, po czym rozpięła pasy. Mina wiedziała, co się święci.
"O nie, muszę ci przypomnieć, że to jest niebezpieczne! Może stać ci się krzywda!" zaprzeczyła Mina, próbując przegonić ciężarówkę. Kiedy zrównali się, to okazało, że wewnątrz nie było kierowcy. "Nie ma kierowcy?!"
"Ten pojazd przyspiesza..." oznajmiła Akiza, kiedy jej znamię znowu paliło. "Będę musiała użyć stanowczych środków." Wtedy jej Dysk Walki się aktywował.
"Chwila, czy ty..." zaczęła Mina, świadoma, do czego Akiza zmierza.
"Macka Róży się tym zajmie." odparła Signerka, aktywując kartę, w wyniku czego za nią pojawiła się duża róża z naszpikowanymi biczami. "Dalej, uwolnij Yuseia i Iris!" rozkazała. Roślina bez wahania skoczyła na dach ciężarówki i zaczęła walić tylne drzwi swoimi ostrymi pnączami.
W ciężarówce...
Iris spadła na podłogę, zaskoczona wstrząsem. "Ouch... wygląda na to, że ktokolwiek tu jest, wcale nie marnuje czasu."
"Tylko kto może być na zewnątrz?" zapytał się Yusei. Odpowiedź szybko nadeszła, kiedy tylne drzwi odsłoniły się wystarczająco, by ujrzeć Akizę. "Akiza?"
"Słyszałam, że ktoś postanowił was zabrać. Może ja jestem bardziej przekonywująca?" odpowiedziała zadziornie Akiza.
"Nh... dobrze wiedzieć." odparła Iris.
Tymczasem...
"Co to za dźwięki?" zażądał Szef, patrząc na ekran. Widział, jak wnętrze przyczepy zaczęło drgać.
"Zaraz sprawdzę." odpowiedział jeden ze sługusów, po czym zmienił obraz. Widział na nim Akizę, której Macka Róży bombardowała drzwi pnączami. "Kto to jest? Ich wsparcie?"
"Nie, to dostarczycielka pizzy. Skąd mam wiedzieć?!" rzucił Szef. "No dobra. Czas na plan typu "Jeśli my ich nie otrzymamy, nikt ich nie otrzyma"."
"Świetnie! Czekałem na to!" odpowiedział ze złośliwym uśmieszkiem drugi służący, trzymający urządzenie do sterowania ciężarówką.
"Jesteś pewna, że to zadziała?" zapytała się niepewnie Mina.
"Spokojnie. Kontroluję swoje psychiczne moce." zapewniła Akiza, kiedy niespodziewanie ciężarówka przyspieszyła. Mina próbowała bardziej wcisnąć gaz, lecz nagle ciężarówka zaczęła się niebezpiecznie drgać, przez co Macka Róży ześlizgnęła się z dachu, znikając.
"Mina! Podjedź bliżej! Iris, pomóż mi z tymi drzwiami!" rzucił Yusei, próbując popchać drzwi. Wtedy z całej siły uderzyli w drzwi, które w końcu puściły.
"Yusei! Iris!" krzyknęła Akiza, po czym instynktownie wyskoczyła z samochodu, mocno chwytając się drzwi. Pojazd zaczął niebezpiecznie trząść, próbując zrzucić pasażerkę na gapę. Akiza kurczowo się trzymała drzwi, kiedy jej buty zaczęły niebezpiecznie ocierać się o asfalt. Yusei szybko złapał ją za rękę i z całej siły przyciągnął do siebie. W końcu drzwi nie wytrzymały i puściły, zabierając Dysk Walki Akizy. Impas sprawił, że Akiza poleciała do przodu, lądując na Iris, a Mina musiała się zatrzymać, by nie oberwać drzwiami, przez co straciła kontrakt wzrokowy z ciężarówką.
"Ouchh... witamy na pokładzie, Akiza. Choć rejsu w jedną stronę nie było w planach." powiedziała sarkastycznie Iris, kiedy Akiza z niej zeszła.
"No cóż, i chyba się skończy tragicznie." dodała Akiza.
"Czy ty wiesz, że to niebezpieczne? Mogłaś ucierpieć." skarcił Yusei.
"Hej, próbuję was ratować, więc okażcie trochę zaufa-" ciężarówka znowu zatrzęsła, przez co cała trójka znowu wylądowała na podłodze.
"Ourchh... Jeśli się nie uspokoicie, prędzej czy później wylądujemy na cmentarzu!" wypaliła Iris. "A ja nie mam w planach spotkania z zmarłymi!"
"Masz rację, Iris." zgodził się Yusei, po czym spojrzał na Ścigacz Walk. "Czas użyć alternatywy."
"Tu Szefowa Specjalnych Spraw, Mina Simmington! Sektorze Ochrony, proszę o wysłanie pojazdu policyjnego! Sektorze Ochrony, odpowiedzcie!" Mówiła Mina, ale nie było odpowiedzi. "Ech... sygnał jest wciąż zakłócany. Co teraz?" Wtedy nagle znikąd, para Ścigaczy Walk niespodziewanie przejechały obok Miny i zmierzały w kierunku Akizy, Yuseia i Iris. "Kim są ci goście? Co się tutaj dzieje?"zastanawiała się.
Z powrotem w ciężarówce...
Ciężarówka wciąż jechała, czasami uderzając w barierki, które blokowały upadek do oceanu, ale wraz z każdym uderzeniem, coraz mniej stawiały oporu. Tymczasem Yusei i Iris doszli do swoich Ścigaczy Walk, a Akiza szybko domyśliła się ich zamiarów. "O nie, nic z tego. Zapomnijcie o tym." powiedziała Akiza. "Wy chyba nie jesteście poważni."
"Chcesz dożyć następnego dnia, czy wybrać się na samobójczy rejs?" zapytała się retorycznie Iris, podrzucając Akizie zapasowy hełm. "Im prędzej się stąd wyniesiemy, nim bariera w końcu pęknie, tym lepiej!"
"Iris ma rację, Akiza. Musimy zaryzykować." zgodził się Yusei. "Masz jakiś inny pomysł?"
"Tak. Najlepiej zatrzymać ten pojazd i dowiedzieć się, kto was porwał." zasugerowała Akiza, wsiadając na StarDynamo Iris.
"Tym się zajmiemy, jak się stąd wygrzebiemy." skontrowała Iris, aktywując swój Ścigacz.
"Dobra, ale wiedz jedno: ja nigdy nie siedziałam na Ścigaczu Walk, dobra? To przewyższa moje doświadczenia! Jeśli się rozbijemy, to wam dokopię i-"
"Ruszamy!" huknął Yusei, uciszając Akizę, lecz wtedy jego wzrok napotkał dwa Ścigacze Walk. Pierwszy przypominał białego konia z wlotem na karty na szyi. Uniform jeźdźca był biały z czerwonymi akcentami, które biegły aż do ramion, po za nogami. Oprócz tego miała szare ochraniacze na ramionach, łokciach, kolanach, oraz na klacie piersiowej o kolorze węgla. Hełm był czerwony z złotymi akcentami, podczas gdy dolna osłona była szara, z pomarańczowym wizjerem, lecz nie było widać przez nie oczu przeciwnika.
Drugi tajemniczy gracz miał ścigacz, który w pewien sposób przypominał zbroję rycerza z wlotem na karty na szyi, a jego szarość mieszała się z błękitnym kolorem. Uniform drugiego jeźdźca był czarny z ochraniaczami przypominającymi zbroję rycerza. Sam hełm przypominał hełm rycerza, srebrny z złotymi akcentami, która układały się na kształt miecza, podczas gdy osłona na usta była czarna. Zaś wizjer był koloru czerwonym, ale, jak u pierwszego jeźdźca, nie było widać oczu.
"Świetnie, czy może być jeszcze gorzej?" jęknęła Iris.
"Kim oni mogą być? Wsparciem tamtego gościa?" zastanawiał się Yusei.
"Wyłaźcie i stawcie nam czoła, Yusei Fudo i Iris Luster!" powiedział biały jeździec.
"Wyłaźcie i walczcie!" dodał czarny jeździec.
"No ładnie... robi się lepiej i lepiej." chrząknął sarkastycznie Yusei. Tymczasem ciężarówka coraz mocniej napierała na barierki.
"To co robimy?" zapytała się Akiza.
"Nie wiem, ale po za wyskoczeniem z tego pojazdu nie mam innych pomysłów." powiedziała Iris. "Trzymaj się!" Po chwili ruszyła pełnym gazem w stronę wyjścia. Yusei zrobił to samo, kiedy barierka w końcu pękła, a ciężarówka runęła do wody. Po kilku sekundach Ścigacze Yuseia i Iris wylądowały na asfalcie w towarzystwie pisku opon, i ruszyli w przeciwną stronę. Czarny i biały jeździec ostrym ruchem skręcili i zaczęli ich ścigać.
"Nie myślcie, że mimo niebezpieczeństwa, uda się wam uciec, monsieur Fudo i madame Luster!" rzucił biały jeździec.
"I tak będziecie z nami się pojedynkować!" dodał czarny jeździec.
"O czym wy mówicie? Dlaczego mamy się z wami pojedynkować?" zapytał się Yusei.
"Nie macie innego wyboru. Wasze Ścigacze Walk mają urządzenie elektromagnetyczne."
"Więc jeśli spróbujecie się zatrzymać, wasze Ścigacze zrobią "ka-boom"." odparł biały jeździec.
"Co? Chcesz powiedzieć, że D-Ścigacze mogą wybuchnąć?" zdziwiła się Akiza, przerażona.
"Tylko tego nam brakowało." westchnęła Iris.
"Kim wy jesteście? Jesteście w zmowie z tymi, którzy nas porwali?" zażądał Signer.
"Na razie nie ma znaczenia, kim jesteśmy. Aktywuję Kartę Pola, "Świat Prędkości 2"!" krzyknął biały jeździec, naciskając przycisk.
"Do dzieła..." dodał czarny jeździec.
TRYB POJEDYNKU WŁĄCZONY. AUTO-PILOT AKTYWOWANY.
Słowa "TRYB POJEDYNKU" wyświetlił się na monitorach obu ludzi, po czym zmienił obraz na pole planszowe i licznik prędkości. Purpurowa aura rozszerzyła się na całe otoczenie wokół nich.
"Wygląda na to, że nie mamy wyboru, Yusei." westchnęła Iris. "Lepiej się trzymaj mocno, Akiza!"
"Dobra." przytaknęła Akiza, kiedy sekcje specjalnej trasy uformowały się przed dwoma ścigaczami, prowadząc je na główny tor pojedynkowy. Jednak nikt nie był świadomy obecności faceta w smokingu, który podążał za nimi w Ścigaczu Walk, przypominającym staromodny samochód.
"Chcecie walczyć z tymi gościami?" zdziwiła się Akiza.
"Raczej mi to nie odpowiada, ale jeśli to co mówili, jest prawdą, to lepiej zaryzykować." odparła Iris.
"No dobra, zespoły będą mieć wspólne pole i Liczniki Prędkości. Zaczniemy od 8000 punktów życia. Ja zacznę pierwsza, zaraz po mnie monsieur Fudo, mój partner, a na końcu madame Luster. Żaden z nas nie atakuje podczas swojej pierwszej tury!" zadeklarował biały jeździec.
"No to jazda!"
Yusei/Iris: 8000 LP/SPC: 0
Wróg 1/Wróg 2: 8000 LP/SPC: 0
"Pierwszy ruch należy do mnie." zadeklarował biały jeździec, ciągnąc kartę. "Przyzywam Trzymającego Włócznię Świętego Rycerza w trybie obronnym!" Wtedy na polu pojawiła się czerwonowłosa kobieta dzierżąca włócznię i w srebrnej zbroi, przyjmując postawę obronną (2) (ATK: 800/DEF: 400). "Następnie umieszczę jedną zakrytą kartę i kończę turę. Teraz pokaż, co potrafisz, monsieur Fudo!"
"Lepiej uważaj, czego sobie życzysz!" zadeklarował Yusei i pociągnął szóstą kartę.
Yusei/Iris: SPC: 1
Wróg 1/Wróg 2: SPC: 1
"Zacznę od przyzywania Śrubowego Jeża w trybie obronnym." Żółty jeż ze śrubami zamiast kolców pojawił się na polu (2) (ATK: 800/DEF: 800). "Następnie stawiam dwie zakryte karty i kończę ruch." dodał po chwili Yusei.
"Pora na mnie..." odpowiedział czarny jeździec, zaczynając swoją turę.
Yusei/Iris: SPC: 2
Wróg 1/Wróg 2: SPC: 2
"Czas, by przyzwać Szlachetnego Rycerza, Medrauta w trybie obrony!" powiedział czarny jeździec, przyzywając blondyna w zbroi, trzymającego miecz (4) (ATK: 1700/DEF: 1000).
"Szlachetny Rycerz... ciekawe." mruknęła Iris.
"Wiesz coś o nich?" zapytała się Akiza.
"No cóż, kiedy tkwiłam w Crash Town, miałam dość czasu, by przestudiować każdą kartę. Szlachetni Rycerze często polegają na Kartach Wyposażenia, gdyż dzięki temu, mogą aktywować swoje moce. Jednak w tej walce są tylko zwyczajnymi potworami bez Szlachetnych Broni."
"To prawda... ale są i też potwory, które mogą stać się bronią dla rycerza. Jak efekt Królowej Szlachetnych Broni, Gwenhwyfar!" rzucił czarny jeździec, kiedy na polu pojawiła się młoda dziewczyna w królewskich szatach i dzierżącą złoty miecz. Po chwili zamieniła się w energię i weszła do miecza, który impulsywnie poleciał do drugiej dłoni Medrauta.
"Chyba nie powinnam była tego mówić." jęknęła Iris.
"Każdy Szlachetny Rycerz wyposażony w energię Gwenhwyfar zyskuje 300 punktów Ataku." dodał czarny jeździec, kiedy Medraut poczuł przypływ siły (1700-2000). "Potem daję dwie zakryte karty i kończę ruch."
"Teraz kolej na mnie!" powiedziała Iris.
Yusei/Iris: SPC: 3
Wróg 1/Wróg 2: SPC: 3
"Na początek przyzwę Erię, Czarodziejkę Wody, też w trybie obronnym!" odparła srebrno-włosa dziewczyna, przywołując niebiesko-włosą dziewczynę, trzymającą berło z przezroczystą kulą. Obok niej pojawił się też chowaniec w postaci małego humanoidalnego jaszczura (3) (ATK: 500/DEF: 1500). "A na koniec trzy zakryte karty. Twoja kolej, biały napastniku."
"Merci..." odparł biały jeździec.
Yusei/Iris: SPC: 4
Wróg 1/Wróg 2: SPC: 4
"Przyzywam Konia Kwiecistych Rycerzy!" zadeklarował biały przeciwnik, przyzywając królewskiego białego konia w złotej zbroi. (3) (ATK: 400/DEF: 800). "Kiedy został sukcesywnie przyzwany, mogę dobrać jedną kartę." Wyciągnął kartę i od razu ją aktywował. "Następnie zagram Zaklęciem Szybkości - Fuzja Szybkości! Skoro mój zespół ma 4 Liczniki Szybkości, mogę użyć kart z mojej dłoni, lub z pola w celu wykonania Fuzji. Tak więc łączę Konia Kwiecistych Rycerzy oraz Trzymającego Włócznię Świętego Rycerza w celu przyzwania potwora fuzji, Centaur Mina w trybie Obronnym!" Tajemniczy wir pojawił się na polu, wciągając kobietę i konia do siebie, po czym eksplodował, wyzwalając potwora o różowych włosach, który wyglądał jak kobieta-centaur w zbroi, trzymająca miecz oraz diamentową tarczę (6) (ATK: 2200/DEF: 1600).
"Kolejny potwór w pozycji obrony?" zdziwiła się Iris.
"Nie do końca..." rzekł czarny jeździec, aktywując kartę. "Dzięki karcie-pułapce, "Zerowa Grawitacja", wszystkie potwory na polu zmienią swoje pozycje bojowe. Albo w tym przypadku przyjmą tryb Ataku!" Yusei, Iris i Akiza rozszerzyli oczy ze zdumienia, kiedy grawitacja wpłynęła na potwory, a szczególnie na Śrubowego Jeża oraz Erię, który byli zmuszeni obniżyć gardę.
"Teraz Centaur Mina zaatakuje Śrubowego Jeża!" rzucił biały jeździec. Centaur bez wahania ruszył pędem w kierunku żółtego jeża, unosząc swój miecz do ciosu.
"Aktywuję pułapkę, "Złomo-Żelazny Wróblostrach"!" skontrował Yusei. "Powstrzyma twój atak, a potem ponownie wraca do formy zakrytej!" Metaliczny złom przypominający stracha na pole wyszedł z karty, gotów odeprzeć atak.
"Hah! W takim razie aktywuję specjalną zdolność Centaura Mina. Mogę zanegować aktywację twojej Pułapki i ją odwrócić." zaprzeczył biały jeździec, kiedy centaur nadepnął na stracha na wróble, zmuszając go do powrotu do karty, po czym cięciem miecza zniszczył Śrubowego Jeża.
Yusei/Iris: 6600 LP/SPC: 4
Wróg 1/Wróg 2: 8000 LP/SPC: 4
"Następnie Medraut mojego partnera zaatakuje Erię!" dodał biały przeciwnik. Blondyn w rycerskiej zbroi skoczył do góry i zamachnął mieczem na wodną czarodziejkę.
Yusei/Iris: 5100 LP/SPC: 4
Wróg 1/Wróg 2: 8000 LP/SPC: 4
"Nnggh... sprytne zagranie, ale ja też mam coś do powiedzenia. Aktywuję pułapkę, "Obudzenie Cudu"!" skontrowała Iris. "Kiedy mój potwór został zniszczony przez walkę, mogę ponownie go przyzwać." Błysk światła uderzył w ziemię, z której wyszła Eria, Czarodziejka Wody. "Nhh... wszystko w porządku, Akiza?"
"Tak..." przytaknęła Akiza, po czym spojrzała przed siebie. Zaczęła czuć w sobie narastającą ciekawość. "Ciekawe... to wygląda jak normalna walka, ale różni się od psychicznych pojedynków. To uczucie... jest takie... niesamowite. A więc to tak się czuje Turbo-Gracz. Dzięki temu można poczuć wiatr i prędkość..."
"Następnie wstawiam 1 zakrytą kartę i kończę kolejkę." dokończył biały przeciwnik.
"Pora, bym ja się teraz zajął!" rzucił Yusei, ciągnąc kartę.
Yusei/Iris: SPC: 5
Wróg 1/Wróg 2: SPC: 5
"Przyzywam Złomo-Synchrona na pole!" Atutowy tuner Yuseia pojawił się na polu, gotowy do ataku (3) (ATK: 1300/DEF: 500). "A kiedy został sukcesywnie przyzwany, mogę przyzwać potwora poziomu 2 lub niższego prosto z mojego cmentarza. "Następnie zagram Kartą Szybkości - "Degradacja"! Kiedy posiadam więcej, niż 2 Liczniki Prędkości, mogę zmniejszyć poziom 1 z potworów do końca mojej tury o dwa. Wybieram Czarodziejkę Wody!" Niebiesko-włosą dziewczynę otoczyło czerwone światło, obniżając jej poziom (3-1). "A teraz tunuję Złomo-Synchrona poziomu 3 z Śrubowym Jeżem poziomu 2!" Tuner Yuseia zmienił się w trzy zielone pierścienie, podczas gdy jeż w dwie gwiazdy. "Synchro-Przyzywam Złomo-Wojownika!" Purpurowy robot z czerwonymi soczewkami, białym szalikiem oraz wielkim jetpack'iem pojawił się na polu (5) (ATK: 2300/DEF: 1300). "Teraz aktywuję zdolność Złomo-Wojownika! Kiedy jest sukcesywnie przyzwany, zyskuje dodatkową moc równą sumie ataku potworów poziomu drugiego i pierwszego. Czyli w tym przypadku zyskuje 500 Punktów Ataku za Erii, Czarodziejki Wody." powiedział Yusei. Czarny i biały przeciwnik spojrzeli zaskoczeni, jak Niebiesko-włosa czarodziejka przekazała purpurowemu robotowi energię (ATK: 2300-2800).
"Następnie aktywuję moją drugą pułapkę, "Synchro-Uderzenie". Teraz mój Złomo-Wojownik pozyska kolejne 500 punktów Ataku za Synchro Materiał, który został użyty do jego przyzwania!" (2800-3300).
"To będzie boleć!" zauważył czarny jeździec.
"Owszem. Złomo-Wojowniku, zniszcz Szlachetnego Rycerza, Medrauta!" rozkazał Yusei. Purpurowy robot odpalił plecak odrzutowy i prawym prostym uderzył w rycerza, kiedy czerwona bariera powstrzymała zderzenie.
"Nie tak szybko! Aktywuję pułapkę "Garda Kwiatu"!" rzucił biały przeciwnik. "Szlachetny Rycerz nie zostanie zniszczony przez walkę, ale wciąż otrzymamy obrażenia."
Yusei/Iris: 5100 LP/SPC: 5
Wróg 1/Wróg 2: 6700 LP/SPC: 5
"Gram kartą Pułapką, "Kondensator Obrażeń" !" skontrował czarny jeździec. "Dzięki temu mogę przyzwać 1 potwora, którego siła ataku będzie się mieścić w 1300 punktach. Sądzę, że potwór Tuner, "Szlachetny Rycerz - Don Quinxote" dobrze się do tego nadaje." Na polu pojawił się czerwono-włosy młody rycerz z dużą kopią (1) (ATK: 1000/DEF: 200).
"Świetnie... tylko tego nam było trzeba. Stawiam jedną zakrytą kartę i kończę ruch." dodał po chwili Yusei.
"Fascynujące... potrafią przewidzieć każdy swój ruch..." powiedziała w myślach Akiza.
"Akiza, wszystko w porządku?" zagadnęła Iris.
"Nhh... t-tak, okej. Po prostu... coś czuję w tych Szlachetnych Rycerzach." powiedziała pośpiesznie Akiza.
"Hmm... skoro o tym mowa... to rzeczywiście zachowują się dosyć dziwnie." mruknęła Iris.
"Skoro już sobie pogadaliście, czas na moją kolej!" rzucił czarny jeździec.
Yusei/Iris: SPC: 6
Wróg 1/Wróg 2: SPC: 6
"Naprzód, mój wierny Donie! Ztunuj swoją moc z Medrautem poziomu 5!"
"Zaraz, chwila! Przecież Medraut jest poziomu czwartego!" zaprzeczyła Iris.
"Ale to się zmieniło, kiedy Gwenhwyfar włączyła się do gry. Widzisz, kiedy Medraut zostaje wyposażony w "Szlachetną Broń", jego atrybut Światła zmienia się w Mrok, a jego poziom podskakuje o jeden." wyjaśnił czarny jeździec, kiedy czerwono włosy rycerz zmienił się w jeden zielony pierścień, a Medraut w pięć gwiazd.
"Kiedy siła średniowiecza ujrzy światło dnia, miecz wierności zderzy się z zbroją, tworząc nową generację rycerzy! Synchro Przyzwanie! Zstąp z niebios, Legendarny Szlachetny Rycerzu - Lancerotix!"
Kolumna światła uderzyła w ziemię, formując się w czarno-włosego rycerza w rycerskiej zbroi. W swojej dłoni dzierżył długi obusieczny miecz, a jego twarzy nie było widać, za wyjątkiem pary czerwonych punktów, które było widoczne wewnątrz hełmu. Ale jego lewa ręka była zaś zakończona trzema ostrzami, każdy naostrzony (6) (ATK: 2400/DEF: 1500).
"To przecież Lancelot z Jeziora!" zauważyła Iris. "Ale myślałam, że jest to honorowy rycerz, a nie... hybryda człowieka i maszyny."
"Los siento, sola. Nikt nie był w stanie odkryć prawdy o nim. A teraz Lancerotix zyska wsparcie od mocy Don Quinxote'a! Kiedy został on użyty jako materiał do Synchro-Potwora, Lancerotix zyskuje połowę ataku "Szlachetnego Rycerza", który był jego materiałem. A skoro Medraurt miał 2000 punktów ataku poprzez Gwenhwyfar, Lancerotix otrzymuje bonus 1000 punktów ataku!"
"O rany..." jęknęła Iris, kiedy rycerz poczuł przypływ mocy (2400-3400).
"Ale wierz mi, będzie jeszcze gorzej. Lancerotix pozwala mi raz na turę sprawdzić moją kartę, kolejną do dobrania, a efekt będzie zależny od rodzaju karty, jaką pociągnę."
"W takim przypadku aktywuję kolejną zakrytą kartę, "Zagrażający Ryk"." skontrowała srebrno-włosa dziewczyna, kiedy Złomo-Wojownik uwolnił przenikliwy ryk. "Ta karta powstrzyma twoje potwory przed zaatakowaniem nas w tej turze."
"To nie ma znaczenia. Wciąż mogę sprawdzić, jaką kartę będę mieć dzięki mojemu rycerzowi." odparł czarny jeździec, dobierając kartę. Szybko się uśmiechnął. "Kartę, którą pociągnąłem, to karta potwora. A ściślej mówiąc kolejny tuner, "Szlachetny Rycerz - Morholt", który zostanie automatycznie przyzwany poprzez moc Lancerotixa!" Wielki rycerz przebił pazurami drogę, pozostawiając za sobą ślad energii. Po chwili pozostawiona energia zreformatowała się w postaci małego demona przypominającego rycerza z złamanym mieczem (1) (ATK: 400/DEF: 600). "To nie wszystko. Kiedy Molholt zostanie sukcesywnie przyzwany przez efekt "Szlachetnego Rycerza", mogę dobrać tyle kart, aż będę mieć sześć w dłoni."
"Teraz ten czarny napastnik ma ponownie pełną rękę. A to oznacza więcej opcji na kontratak." zauważył Yusei.
"A teraz, mój dzielny Morholcie... użyj swojej mocy i ztunuj z Lancerotixem!"
"Kolejne Synchro Przyzwanie?!" powiedziała zaskoczona Iris, kiedy mały demon zaczął proces Synchronizacji.
"Potęga przeszłości zderzy się z siłą przyszłości, formując nową generację rycerzy! Synchro Przyzwanie! Wyjaw swoją moc, Legendarny Szlachetny Rycerzu - Excaliburus Prime!"
Kolumna światła uderzyła w ziemię, formując się w dużego czerwonego robota. W swojej dłoni dzierżył długi miecz z złotą rękojeścią, a jego lewa ręka była zakończona gatlingiem o ośmiu lufach. Miał na sobie czarną zbroję, która z tyłu formowała skrzydła, a jego niebieskie sensory optyczne wpatrywały się w przeciwników, gotów wykonać każdy rozkaz swojego pana (7) (ATK: 2800/DEF: 1900).
"Najpierw hybryda człowieka i maszyny, a teraz robot? Czy ci ludzie z średniowiecza byli aż tak zaawansowani?!" zapytała się Iris, zszokowana.
"Można by tak ująć." przytaknął czarny jeździec. "Stawiam 2 zakryte karty i kończę kolejkę."
"Nareszcie. Myślałam, że się nie doczekam." westchnęła Iris.
Yusei/Iris: SPC: 7
Wróg 1/Wróg 2: SPC: 7
"Czas przyzwać moją wschodzącą gwiazdę, "Yuuno Scrya"!" zadeklarowała Iris, przyzywając młodego maga w brązowym płaszczu oraz stroju przypominający tunikę. W jego obydwóch rękach spoczywały dwie świetliste kule (4) (ATK: 1400/DEF: 850). "Teraz tunuję Yuuno Scryę poziomu 4 z Erią, Czarodziejką Wody poziomu 3!" Młody mag zmienił się w cztery Synchro bramy, podczas gdy Eria w trzy gwiazdy.
"Dwóch stanie się jednym, a dwóch uczyni ten świat jednym! Pokój zapanuje na placu boju, a Klarwind zstąpi wraz z panią jeziora! Synchro Przyzwanie! Ujawnij swoją moc, Shamal, Dłoń Leczniczego Wiatru!"
Promień światła pojawił się w tunelu pierścieni, ujawniając dziewczynę w biało-zielonej sukni z jasno-zieloną kurtką i klejnotami na butach. Miała miała krótkie blond włosy, a na swoich palcach nosiła cztery pierścienie (7) (ATK: 2400/DEF: 2700).
"Nazywam się Shamal, Rycerz Jeziora oraz Dłoń Leczniczego Wiatru. Jako jedna z Rycerzy Chmur, będę chronić mojej pani i jej przyjaciół do samego końca!" zadeklarowała Shamal.
"Czy to..." zaczęła Akiza, znając już odpowiedź.
"Tak. To jedna z dziesięciu kart StrikerS'ów." przytaknęła Iris.
"Nieźle. Może jest w stanie zniszczyć Centaura Mina, lecz z Excaliburusem Prime nie da sobie rady!" rzucił biały jeździec.
"Przekonamy się... kiedy Shamal zaatakuje twojego Excaliburusa!"
"Co? Przecież mój potwór ma więcej punktów Ataku, niż ona!" zaprzeczył czarny jeździec, zaskoczony, kiedy blondynka uniosła dłoń, a klejnoty wystrzeliły się z jej pierścieni w kierunku czerwonego robota. "Po za tym, nawet jeśli ma więcej mocy, to i tak zniszczenie go przez walkę nie wchodzi rachubę!" Wówczas klejnoty dotarły do Excaliburusa, lecz zwyczajnie się od niego odbiły. Ale sama Shamal wciąż stała, bez żadnej rany. "Co jest?"
"Dłoń Leczniczego Wiatru żyje, by pomagać. Dlatego ona też jest odporna na destrukcję podczas walki. Ale to nie wszystko. Wszelkie obrażenia, jakie powinnam otrzymać, zostaną przekierowane na was!"
"Co?!" krzyknął czarny jeździec, kiedy pierścienie stworzyły portal, do którego Shamal włożyła rękę. Wtedy przed jego ścigaczem pojawił się ten sam portal, lecz zamiast dłoni, wystrzelił piorun, rażąc go.
Yusei/Iris: 5100 LP/SPC: 7
Wróg 1/Wróg 2: 6300 LP/SPC: 7
"Nhgh..." mruknął czarny jeździec.
"I coś jeszcze. Kiedy efekt został sukcesywnie aktywowany, ja i Yusei zyskujemy Punkty Życia równe wartości obrażeń, jakie powinniśmy otrzymać." dodała po chwili Iris, jak Shamal zwróciła się do niej i wystrzeliła leczniczy promień, odnawiając siłę życiową pani.
Yusei/Iris: 5500 LP/SPC: 7
Wróg 1/Wróg 2: 6300 LP/SPC: 7
"Potem stawiam zakrytą kartę i kończę ruch!" dokończyła Iris.
"Więc ponownie moja kolej!" rzucił biały napastnik, dobierając kartę.
Yusei/Iris: SPC: 8
Wróg 1/Wróg 2: SPC: 8
"Przyzywam potwora-Tunera, "Fleur Synchron"!" zadeklarował biały jeździec, przyzywając mały, czerwony kwiat z złośliwym uśmieszkiem (2) (ATK: 400/DEF: 200)
"Chyba już wiem, co za chwilę się stanie." zauważył Yusei.
"Co jest, Yusei? Coś się stało?" zapytała się Akiza.
"Ten gość za chwilę może przyzwać swoją atutową kartę. Trzymaj się mocno, Akiza!" nalegała Iris.
"Teraz moja kolej, by dokonać Synchro-Przyzwania!" odparł biały jeździec, kiedy mały kwiat zmienił się w dwie zielone pierścienie, które otoczyły Centaura Mina, która się zmieniła w sześć gwiazd. "Tunuję Fleur Synchron i Centaura Mina, by przywołać Fleur de Chevalier!" Promień światła wystrzelił z pierścieni, których wyłoniła się okryta jasno-fioletową zbroją dziewczyna z wielkim, różowym kwiatem na hełmie. Szybko wydobyła swój miecz wyglądający jak rapier (8) (ATK: 2700/DEF: 2300).
"Nawet jeśli, to i tak nie da rady zniszczyć Złomo-Wojownika. Po za tym, zaatakowana Shamal nie zostanie zniszczona przez walkę." odparła Iris.
"Teraz gram Kartą Zaklęcia Szybkości - "Srebrne Smugi". Kiedy ja i mój partner mamy 5 lub więcej Liczników Szybkości, do końca tej tury, Fleur de Chevalier zyskuje 1000 punktów Ataku!" Fleur de Chevalier na chwilę został otoczony niebieską poświatą (2700-3700). Teraz Fleur de Chevalier zaatakuje Złomo-Wojownika!" Biało-różowa opancerzona wojowniczka poleciała z wdziękiem na pole Yuseia i podniosła rapier do góry, gotów oddać cios.
"Naprzód, "Złomo-Żelazny Wróblostrachu"!" skontrował Yusei, ponownie aktywując swoją atutową pułapkę. "Ta karta jeszcze raz odeprze atak!"
"Pamiętaj, że piorun może uderzać dwa razy. Nie tylko Fleur de Chevalier może raz na turę zanegować Zaklęcie lub Pułapkę, ale i też ją zniszczyć!" zaprzeczył biały jeździec, kiedy rycerz błyskawicznym ruchem przeciął kartę, by zaraz potem jednym cięciem zniszczyć Złomo-Wojownika.
Yusei/Iris: 4200 LP/SPC: 8
Wróg 1/Wróg 2: 6300 LP/SPC: 8
"Sprytnie... ale teraz wiem, czego mogę się spodziewać po twoim Chevalierze!" odparł Yusei.
"Co?" zdziwił się biały jeździec.
"Aktywuję moją pułapkę, "Obudzenie Cudu"!" odpowiedział Signer, ujawniając kartę. "Z tą kartą mogę wskrzesić jednego potwora, który uległ zniszczeniu w tej turze. Tak więc ożywiam z powrotem Złomo-Wojownika!" Białe światło padło na jezdnię, ujawniając ożywionego Synchro-Potwora (5) (ATK: 2300/DEF: 1300).
"Nieźle pomyślane. Ale wiedz, że na szczęściu nie można tak dużo polegać." odpowiedział biały jeździec, wsuwając dwie zakryte karty na dysk.
"Ale i tak... nieźle to rozgrywacie, Yusei Fudo i Iris Luster." dodał czarny jeździec.
Akiza rozszerzyła oczy ze zdumienia. Lecz potem większym dla niej zaskoczeniem było, jak czarny i biały jeździec zaczęli zwalniać swoje Ścigacze, aż w końcu się zatrzymali.
"Mogłam się domyślić." westchnęła Iris. Yusei skinął głową i po chwili i oni zaczęli się zatrzymywać, alarmując Akizę.
"Jeśli się zatrzymacie, silniki mogą wybuchnąć!" rzuciła Akiza. Lecz kiedy całkowicie się zatrzymali, Signerka była zdziwiona. "Hej... czy nie powinniśmy byli zginąć?"
"Nie, to był tylko blef." odparł Yusei.
"W porządku. O co wam chodziło z tym całym wybuchem? Kim wy jesteście?" dodała Iris.
Czarny i biały jeździec skinęli głowami, aż w końcu czarny zdjął swój hełm. Miał on złote blond włosy oraz jasno-niebieskie oczy...
"Witam, rycerze i damo." odpowiedział czarny jeździec angielsko-japońskim akcentem. "Nazywam się Ryo Hajime, albo raczej Orbeum."
Następnie biały jeździec zdjął hełm, lecz ku oczom przeciwników to nie był kolejny mężczyzna, a raczej kobieta. Ta miała długie blond włosy oraz zielone oczy. "A ja jestem Sherry LeBlanc." odpowiedziała z francuskim akcentem. "Chcieliśmy sprawdzić wasze umiejętności w ogniu walki, Yusei i Iris.
"Jesteś... Turbo-Graczem?" zapytała się Akiza, zaskoczona niespodziewanym obrotem wydarzeń. Zresztą nie tylko ona.
"A myślałam, że to ja jestem tutaj jedyna." dodała Iris, również zaskoczona.
"Zdaliście test śpiewająco, rycerze..." odparł Ryo z ukłonem.
"Naszym prawdziwym celem była walka zespołowa, by przekonać was do wstąpienia do naszego teamu." powiedziała Sherry.
"Czyli chcieliście nas do swojego zespołu?" zapytał się Yusei.
"Owszem. Tak jak tamci nikczemnicy, chcemy, abyście dołączyli do naszego oddziału. Wspólnie zwyciężymy w Światowych Mistrzostwach Grand Prix." przytaknął Ryo.
"Mieliśmy wystarczająco problemów z nimi!" rzuciła Iris. "A teraz mamy z wami się droczyć?"
"Nie pytamy was o odpowiedź, młoda damo. Uznaj to za nasze powitanie." odpowiedziała Sherry.
"Doprawdy? Macie dziwny zwyczaj mówienia "cześć"." odpowiedziała sarkastycznie Iris.
"Wracajmy do walki, rycerze." westchnął Ryo, nakładając swój kask i ruszając dalej.
"Spróbujcie za nami nadążyć." dodała Sherry, również ponownie uruchamiając swój ścigacz i podążając za Ryo.
"Niech to... w porządku, Akiza. Wysiadaj." odpowiedziała Iris.
"Może być niebezpiecznie." dodał Yusei.
"Nie. Ja nigdy w życiu nie widziałam Turbo-Walki z tej perspektywy. Coś chce, bym obejrzała ten pojedynek do końca!" zaprzeczyła Akiza.
Iris westchnęła. "Widać, że jesteś dosyć uparta. W porządku. Tylko trzymaj się mocno."
"No to jedziemy." powiedział Yusei, aktywując swój ścigacz. Po chwili obydwoje dogonili Sherry i Ryo. Kiedy się z nimi zetknęli, Yusei wyciągnął kartę. "Mój ruch!"
Yusei/Iris: SPC: 9
Sherry/Ryo: SPC: 9
"Przyzywam Turbo Synchrona na pole w trybie ataku!" oznajmił Yusei, kiedy na polu pojawił się mały zielony robot przypominający wyścigówkę (1) (ATK: 100/DEF: 500). "Teraz tunuję Turbo Synchrona poziomu 1 z Złomo-Wojownikiem poziomu 5!" Mały zielony robot zmienił się w jeden zielony pierścień, podczas gdy Złomo-Wojownik w pięć gwiazd. "Synchro-Przyzywam Turbo-Wojownika!" krzyknął Yusei, kiedy z promienia świetlnego wyłonił duży, czerwony robot przypominający Transformera (6) (ATK: 2500/DEF: 1500).
"Nawet, jeśli przyzwałeś mocniejszego potwora, i tak nie ma szans przeciwko naszym asom!" zawołał Ryo.
"Być może. Zobaczysz, do czego jest zdolny Turbo-Wojownik, jak zaatakuje Excaliburusa Prime!"
"Co? Przecież mój rycerz jest silniejszy o 300 punktów! Chyba że..."
"Chyba że mój Turbo-Wojownik ma specjalną zdolność. Kiedy się pojedynkuje z Synchro-Potworem, którego poziom jest wyższy lub równy 6, może przeciąć jego atak o połowę. Wiem, że twój Excaliburus jest niezniszczalny, ale Punkty Życia do już coś innego!" wyjaśnił Yusei, kiedy pazury Turbo Wojownik zabłysły na czerwono, znacznie obniżając moc robotycznego rycerza (2800-1400), po czym szybkim ruchem uderzył w niego energią uformowaną z pazurów.
Yusei/Iris: 4200 LP/SPC: 9
Wróg 1/Wróg 2: 5200 LP/SPC: 9
"Urghhh!" jęknął Ryo, kiedy siła mocy wprawiła jego Ścigacz w poślizg, lecz szybko zdołał opanować go. "Fiu... było blisko".
"O, wiesz mi. Będzie jeszcze bliżej!" dodała Iris.
"Że co?" zdziwiła się Sherry.
"To pomoże Yuseiowi. Aktywuję moją zakrytą kartę-pułapkę, "Synchro-Pierścień"!" zadeklarowała Iris. "Można ja aktywować, jeśli potwór z naszego pola zaatakował potwora przeciwnika, a on wciąż stoi. Ta karta da Turbo-Wojownikowi podwójną dawkę mocy, oraz uzyska szansę na zaatakowanie przeciwnika drugi raz!"
"Żartujesz?" odpowiedział Ryo, kiedy Turbo-Wojownik poczuł przypływ mocy, który wprawił jego mechanizmy w ruch (2500-5000).
"Tym razem Turbo-Wojownik zaatakuje Fleur de Chevalier!" dodał Yusei, kiedy czerwony robot wbił wielkie szpony w zbroję wojowniczki, niszcząc ją na piksele.
Yusei/Iris: 4200 LP/SPC: 9
Wróg 1/Wróg 2: 2900 LP/SPC: 9
"I co powiecie na to, amigo?" rzuciła Iris, kiedy Yusei i Akiza się uśmiechnęli przez jej entuzjazm.
"Dzięki, Iris, za Synchro-Pierścień." podziękował Yusei. "Dzięki temu pozbyliśmy się jednego potwora przeciwników."
"Nh..." Iris się zarumieniła, słysząc ten komplement. "D-dzięki, Yusei..." Zaś Akiza zauważyła to i lekko zachichotała.
"Przyznaję, tego się nie spodziewałam..." odpowiedziała Sherry. "Ale i tak żyjemy, by walczyć!"
"Że co?" zdziwiła się Iris, kiedy Sherry spojrzała na Ryo.
"To, że aktywuję pułapkę, "Brama Obrażeń"!" wyjaśnił Ryo, aktywując kartę. "Pamiętaj, młoda damo. Ból Sherry to też mój ból! A dzięki Bramie Obrażeń, która pochłonęła blisko 3400 punktów obrażeń, mogę wskrzesić jednego potwora z zmarłych!"
"Ale to przecież oznacza..."
"Przywołam teraz rycerza mojej partnerki, Fleur de Chevalier!" dokończył za Yuseia Ryo, kiedy opancerzona wojowniczka ponownie weszła na pole (8) (ATK: 2700/DEF: 2300).
"Niech to..." mruknął Yusei. "Stawiam jedną zakrytą kartę i kończę kolejkę."
"Jedynie, co zrobiłeś, to bardziej sprawiasz, że nasz duch walki płonie jeszcze bardziej tak mocno, jak nasze Punkty Życia są niskie!" rzucił Ryo, dobierając kartę. "Czas, by Szlachetni Rycerze powstali na nowo!"
Yusei/Iris: SPC: 10
Wróg 1/Wróg 2: SPC: 10
"Zagram teraz efektem "Świata Szybkości 2"!" zaczął Ryo. "Poprzez zredukowanie Liczników Prędkości o 7, mogę dobrać jedną kartę z talii!"
Yusei/Iris: SPC: 10
Wróg 1/Wróg 2: SPC: 3
Ścigacze Sherry i Ryo zaczęły powoli zwalniać, kiedy drugi wyciągnął kartę.
"Teraz czas na zemstę. Excaliburus Prime zaatakuje Turbo Wojownika. Naprzód, Gwiezdny Kaliber!" Wielki czerwony robot przypominający rycerza uniósł gatling w kierunku Turbo-Wojownika i wystrzelił salwę rakiet, które uderzyły w potwora z taką siłą, że wprawiły Ścigacz Yuseia w niekontrolowany poślizg.
"Yusei!" krzyknęła Akiza.
Yusei/Iris: 3900 LP/SPC: 10
Wróg 1/Wróg 2: 2900 LP/SPC: 3
"A teraz zagram Kartą Pułapką, "Miecz Zemsty"!" zadeklarował Ryo, aktywując kartę z wizerunkiem Szlachetnego Rycerza dzierżącego dużą szablę. "Jeśli mój potwór z archetypu "Szlachetnego Rycerza" zniszczy potwora przez walkę, wy otrzymacie obrażenia równe atakowi zniszczonego potwora!"
"Uh-oh..." powiedział Yusei, zszokowany, kiedy Excaliburus ponownie uniósł gatling i wystrzelił salwę rakiet w Yuseia.
"Yusei!" krzyknęła Iris.
Yusei/Iris: 1400 LP/SPC: 10
Wróg 1/Wróg 2: 2900 LP/SPC: 3
"Niedobrze." powiedziała Iris. "Szybko nas spychają do krawędzi!"
"Macie szczęście, że nie mam w dłoni karty, która mogłaby was wykończyć." powiedział Ryo, wsuwając zakrytą kartę. "Stawiam zakrytą kartę i na tym kończę ruch. Przyznam, że jesteście uparci, że nie chcecie rzucić miecz na ziemię, by się poddać. Ale teraz zadam pytanie jak gracz graczowi: Dlaczego walczycie? Jaki macie powód, że startujecie w WRGP?"
"Nie wiemy. Zwyczajnie chcemy wygrać. Fakt, może ja i Yusei mamy własne przynależności, ale i tak mamy ten sam cel: zwyciężyć." odparła Iris.
"Czyli od razu widać, że nic was nie napędza, by zwyciężyć." odcięła się Sherry. "Każdy Turbo-Gracz ma swoje powody, by walczyć."
"W takim razie dlaczego wy walczycie?" zapytał się Yusei.
"Jeśli chcecie to wiedzieć, monsieur Fudo i madame Luster... naszą siłą, która nas napędzą, to zemsta! I nic nam nie przeszkodzi, by osiągnąć ten cel!"
"Zemsta?" zdziwiła się Iris i Akiza.
"Przeciwko komu?" zapytał się Yusei.
"Powiem wam..." westchnęła Sherry. "Należałam do rodziny LeBlanc, która też należała do grona graczy. Mój ojciec był właścicielem firmy, która zajmowała się projektowaniem specjalnych kart, które miały specjalne właściwości. Wszystko wydawało się, że jest całkiem spokojnie... jednakże to się zmieniło. Pewna korporacja próbowała zakupić firmę mojego taty, lecz on odmówił. Pewnego wieczoru, mój ojciec podarował mi misia, bym miała towarzystwo... ale koszmar się zaczął. W nocy ze snu wybudziły mnie strzały, krzyki. Poszłam do pokoju rodziców, by zaraz ujrzeć ich martwe ciała. Wszędzie krew, rozwalone meble, nawet nie oszczędzono pokojówek." Wtedy Yusei, Iris i Akiza wstrzymali oddech, słysząc to. "Ale jeden z lokali, Elsworth, był żywy. Zabrał mnie z domu, chcąc mnie chronić. Niedługo potem ci, którzy zgładzili moich rodziców zaczęli nas ścigać. Musiałam podróżować po świecie, by uniknąć śmierci."
"Gdybyście byli na jej miejscu, też byście to odczuli." dodał Ryo, po czym on rozpoczął swoją historię. "Byłem synem klanu, których przodkowie byli rycerzami z upadającego średniowiecza. Moja matka i ojciec należeli do grona osób, które były w stanie komunikować się z duszami rycerzy, których zgładzono. Oprócz tego byli członkami firmy, która miała dobre stosunki z prezesem, który wywodził się z strony słynnego twórcy Pojedynkowych Potworów, samego Maximilliona Pegasusa."
"Maximillion Pegasus?" zapytała się Iris, zaskoczona.
"Hai. Pewnego dnia, kiedy wracasz do domu po zdobyciu pucharu turnieju Pojedynków, możesz nie zastać uśmiechniętych rodziców, a raczej ich martwe ciała. Mordercy zniszczyli ich życie ich własnym mieczem, nawet się nie zawahali, by dokończyć rzeź. Na szczęście zdążyłem im umknąć. Byłem wtedy samotnym rycerzem, ostatnim z klanu Hajime. Po znalezieniu swoich rzeczy musiałem ruszyć w świat, w celu znalezienia przeznaczenia. Jednak to były tylko mrzonki. Kiedy zacząłem tracić wolę życia, panna Sherry i jej lojalny rycerz, Elsworth, znaleźli mnie. Zajęli się mną i wyleczyli. Kiedy usłyszałem od niej jej historię, od razu zauważyłem, że mamy wiele wspólnego. Po za byciem ostatnimi istotami, przekonaliśmy się, że mordercy moich i jej rodziców byli w jednej lidze. A jej nazwa brzmiała... Yliaster!"
"Yliaster? Słyszałam tą nazwę od starszego brata Goodwina, Romama." powiedział Yusei, zaskoczony.
"Nic mi to nie mówi." odpowiedziała Iris.
"Ale ja wiem. Sayer mi niegdyś powiedział, że to wróg Ruchu Arkadii." powiedziała Akiza.
"Mówiąc wprost, Yliaster to jakaś organizacja, która ma szerokie idee o wszechświecie. I żeby osiągnąć swój cel, zrobią absolutnie wszystko..." zaczęła Sherry.
"Nawet posuwając się do zabójstwa." dokończył Ryo. "Nawet nie wiem, dlaczego oni nas ścigają..."
"Ale przynajmniej wiem, czemu oni tak się na nas uwzięli." wyjaśniała Sherry. "Pewnego dnia, zanim spotkałam Ryo, zauważyłam, że w misiu, którego dostałam od ojca, znajdowała się tajemnicza karta."
"Tajemnicza karta?" zdziwiła się Iris. "Hmm, to dziwne... być może ta tajemnicza karta mogła być jedną z dziesięciu kart StrikerSów."
"To dlatego chcieliśmy was wciągnąć do naszego zespołu." powiedział Ryo. "Yliaster tak naprawdę stoi za nadchodzącym turniejem Grand Prix."
"Co? Jesteście pewni?" zapytał się Yusei.
"Oui. To właśnie dlatego my walczymy o zwycięstwo." zgodziła się Sherry. "By znaleźć ich i wymierzyć sprawiedliwość! I właśnie dlatego zamierzamy was wciągnąć do naszego zespołu!"
"Czy ty nie rozumiesz? Yusei i Iris już mają swoje drużyny!" wypaliła Akiza, zdenerwowana. "Czemu do was to nie.."
"Ciebie się nie pytam, mon ami!"
"Ty chyba nic nie wiesz o nich!"
"Owszem wiem!" Akiza zdziwiła się, słysząc to zdanie od Ryo. "To właśnie Turbo-Pojedynki do tego służą. Rozumiemy się z każdym, kto walczy z nami, bądź też przeciwko. Wiatr i prędkość... to czynniki, które pozwalają nam widzieć to, co myślą."
"To właśnie wiatr i prędkość pozwalają osiągnąć to, co jest nieosiągalne." powiedziała Sherry. "Poprzez walkę można zrozumieć, co się dzieje w sercu gracza. Jeśli będziesz dzięki temu walczył, znajdziesz swój prawdziwy cel. A po za tym... to chyba twoja kolej, madame Luster?"
"Zrozumcie, że zemsta do niczego nie prowadzi. Ale widać, że będziemy musieli to rostrzygnąć tradycyjną metodą. No to jazda, rubia (1) i oro (2)!" rzuciła Iris, dobierając kartę.
Yusei/Iris: SPC: 11
Wróg 1/Wróg 2: SPC: 4
Iris spojrzała na kartę i rozszerzyła oczy ze zdumienia. "W porządku, oni mają Excaliburusa Prime oraz Fleur de Chevalier, podczas gdy ja mam Shamal. Mogę użyć karty Zaklęcia Szybkości - "Finałowy Atak", by podwoić moc Shamal i zniszczyć Chevalier. Jeśli mi się to uda, mogę zakończyć mecz pierwszym efektem "Świata Prędkości 2", by zadać 800 punktów obrażeń, za każdą Kartę Zaklęcia Szybkości w mojej dłoni. Ale nie mogę, ponieważ Shamal nie będzie w stanie atakować, gdyż mamy więcej Punktów Życia, niż Sherry i Ryo. Potrzebny mi będzie inny potwór, lecz nie mam w dłoni ani jednego! Co robić? Co robić?!"
"Aktywuję pułapkę!" krzyknął Yusei. ""Wdzięczne przebudzenie"! Dzięki tej karcie mogę ożywi potwora poziomu 2 lub niższego!"
"To znaczy..." zauważył Ryo.
"Czas, abym spłacił dług Iris." dokończył Yusei. "Przyzywam z zmarłych tunera, Turbo Synchron!" na polu pojawił się mały robot przypominający wyścigówkę (1) (ATK: 100/DEF: 500).
"Dzięki, Yusei!" podziękowała Iris. "Teraz czas, bym ztunowała Turbo Synchrona oraz Shamal, Rycerza Jeziora w celu przyzwania mojej atutowej gwiazdy, Nanohy Takamachi!" Wtedy niespodziewanie rozległ się huk na nadchodzącym moście, z którego nagle wyskoczyła ciężarówka, gotowa spaść na uczestników pojedynku!
"O nie!" krzyknęła Akiza.
"Sherry! Ryo!" krzyknął Yusei, by zaraz ujrzeć kilka postaci na moście. To byli ci, którzy uprowadzili Yuseia i Iris wcześniej.
"Wrócili nasi wywrotowcy." zauważyła Iris.
"Witam ponownie!" powiedział nonszalancko szef. "Teraz widzicie, co się dzieje, jeśli zadzieracie ze mną!" Ciężarówka była już blisko kontaktu z trasą, gotowa zabić Sherry i Ryo.
"O nie, nie na mojej zmianie!" ryknęła Iris, kiedy jej znamię Ciała Szkarłatnego Smoka oraz Pazur Szkarłatnego Smoka Akizy zaczęły błyskać. Wtedy instynktownie wzięła kartę Nanohy Takamachi i stawiła ją na dysk, przywołując ją na pole. "Nanoha, Gwiezdny Łamacz!" rozkazała Iris. Magiczna wojowniczka bez wahania wystrzeliła wielki promień skoncentrowanej energii w kierunku spadającej ciężarówki, pochłaniając część pojazdu, podczas gdy druga zaczęła upadać w innym kierunku z powodu podmuchu wiatru.
"Psychiczny Gracz?" powiedziała Sherry z szokiem.
"A jednak nie jestem jedynym rycerzem, który potrafi robić sztuczki." dodał Ryo, kiedy nagle jego i innych ekranach wyświetlił się napis "Anulowanie Walki", kończąc ich pojedynek bez wyniku.
"A niech to!" przeklnął szef bandy, po czym odwrócił się, by uciec, lecz na ich drodze nagle staną wysoki mężczyzna w smokingu, spoglądający na nich ostrym wzrokiem.
"Wybieracie się gdzieś?" mruknął lokaj, waląc pięścią w otwartą dłoń. Po kilku sekundach szef Grupy Elitarnych Turbo-Graczy i jego sługusi leżeli na ziemi, strasznie poobijani. Po kilku minutach dotarł do Sherry, Ryo, Yuseia, Iris i Akizy w swoim Ścigaczu Walk, który wyglądał jak staromodny wóz.
"Doskonała robota, Elsworth" podziękowała Sherry.
"Dzięki tobie przynajmniej nie spotkałem się z żniwiarzem." przytaknął Ryo.
"Drobnostka." odpowiedział lokaj, po czym spojrzał na Yuseia i Iris. "Więc to są Yusei Fudo i Iris Luster. Dziękuję wam za uratowanie panny Sherry oraz pana Orbeum."
"Nya, nie trzeba dziękować." powiedziała Iris nieśmiało. "Po za tym, gdyby nie ta niespodzianka z ciężarówką, ten mecz miałabym z Yuseiem za zakończony."
"Co?" zdziwił się Ryo. Iris wówczas pokazała mu dwie karty w swojej dłoni: Karta Zaklęcia Szybkości - "Finałowy Atak" oraz "Dźwiękowy Drań". "Och... czyli gdyby nie ta ciężarówka, mogłabyś przyzwać Nanohę Takamachi, a potem podwoić jej moc za pomocą "Finałowego Ataku" i zniszczyć Fleur de Chevalier. Wtedy ja i Sherry mielibyśmy już 600 Punktów Życia, a ty mogłabyś użyć "Świata Prędkości 2", by zadać nam kończące pojedynek 800 punktów obrażeń." zauważył Ryo.
"Ale świat prędkości nigdy się nie kończy. A sądziłam, że moje nauki nie za bardzo ci się podobały." zauważyła Sherry.
"Wszystko zależy od oceny sytuacji, Sherry. Spadajmy stąd..." skontrował Ryo, odpalając swój silnik, lecz wtedy odwrócił głowę do Akizy. "Mam nadzieję na rewanż. I może ty tez posmakujesz życia pełnego prędkości, młoda damo!" potem puścił oko do niej, przez co Signerka Pazura się zarumieniła. Gracz Szlachetnych Rycerzy uśmiechnął się i ruszył dalej, podczas gdy Śherry i Elsworth podążyli za nim. Yusei i Iris wysiedli z swoich Ścigaczy Walk, spoglądając na oddalające się trio.
"A więc to tak się pojedynkuje. Żeby zrozumieć serce gracza..." pomyślała Akiza. "Ja... chcę to poznać. Chcę zostać Turbo-Graczem."
"Iris?" zwrócił się Yusei.
"Tak?"
"Jakim cudem udało ci się przywołać Nanohę, która była w stanie zniszczyć tą ciężarówkę?"
"Nie wiem. Instynktownie dałam kartę na dysk i się pojawiła." wyjaśniła Iris, spoglądając na swoje ramię. Znamię Ciała Szkarłatnego Smoka nagle zgasło. "Może to sprawka tego znamienia?"
"To była moc materializacji kart." powiedziała Akiza, spoglądając na swoje znamię. "Może twoje znamię w jakiś sposób kontaktowało się z moim, pozwalając ci użyć mojej mocy."
"To by wyjaśniało, dlaczego Nanoha była taka... żywa." odparła Iris, spoglądając na swoje ramię. Mieszanina myśli szybko wypełniła jej głowę, ale najbardziej przyciągało uwagę to, co Sherry i Ryo mówili. "Mówili, że każdy musi mieć powód, by uczestniczyć w turnieju... przecież mam swój powód. Chcę zdobyć wszystkie karty StrikerS'ów, by odkryć swoją przeszłość i dowiedzieć się prawdy o swoich rodzicach. Czy to możliwe, że... szukam czegoś jeszcze?"
Hey, hey, Yu-Gi-Oh! Fans! Sorry you must waited for that chapter, but I waited for something. My friend from Imvu, Spectraphobia, finally have a chance to shine, thanks to her OC, Hajime Ryo. So... review, guys!
Nazwa: Szlachetny Rycerz - Don Quinxote
Poziom: 1
Atrybut: Światło
Typ: Wojownik/Tuner/Efekt
Efekt: Raz na turę, możesz podwoić jego atak, ale nie będziesz mógł zaatakować bezpośrednio. Jeśli ta karta została użyta jako Synchro Materiał do przyzwania Synchro-Potwora z nazwą "Szlachetny Rycerz", zyskuje atak równy połowie ataku innego potwora "Szlachetny Rycerz", który został wykorzystany jako Synchro Materiał.
ATK/OBR: 1000/200
Nazwa: Legendarny Szlachetny Rycerz - Lancerotix
Poziom: 6
Atrybut: Światło
Typ: Wojownik/Synchro/Efekt
Efekt: 1 Tuner oraz 1 lub więcej nie-Tunerów "Szlachetny Rycerz"
Raz na turę, możesz sprawdzić kolejną kartę w talii. Jeśli tą kartą jest karta potwora, możesz go Specjalnie Przyzwać i zwiększyć jego poziom o 1. Jeśli tą kartą jest Karta Zaklęcia, możesz ją użyć jako Błyskawiczne Zaklęcie. Jeśli tą kartą jest karta Pułapka, możesz ją aktywować z dłoni (ignorując warunki użycia).
ATK/OBR: 2400/1500
Nazwa: Szlachetny Rycerz - Molholter
Poziom: 1
Atrybut: Światło
Typ: Wojownik/Tuner/Efekt
Efekt: Jeśli został on Specjalnie Przyzwany przez efekt "Szlachetnego Rycerza", możesz dobrać tyle kart, aż będziesz mieć w swojej dłoni sześć kart. Możesz poświęcić tą kartę, by przyzwać 1 "Szlachetnego Rycerza" o poziomie 5, bądź wyższego, z twojej talii, ale jego atak zostanie zredukowany o połowę.
ATK/OBR: 400/600
Nazwa: Legendarny Szlachetny Rycerz - Excaliburus Prime
Poziom: 7
Atrybut: Światło
Typ: Wojownik/Synchro/Efekt
Efekt: 1 Tuner oraz 1 lub więcej nie-Tunerów "Szlachetny Rycerz"
Ta karta nie może zostać zniszczona przez walkę. Ta karta może być traktowana jako potwór typu Maszyny. Raz na turę, możesz wysłać 1 kartę potwora z twojej dłoni na Cmentarz, by Specjalnie Przyzwać 1 Synchro-Potwora z Cmentarza przeciwnika. Poziom przyzwanego potwora musi być równy połowie, bądź też niższy od poziomu wysłanego przez ciebie na Cmentarz potwora. Jeśli ta karta została zniszczona przez walkę, możesz Specjalnie Przyzwać potwory, które stanowiły materiały do Synchro-Przyzwania.
ATK/OBR: 2800/1900
Nazwa: Shamal, Dłoń Leczniczego Wiatru
Poziom: 7
Atrybut: Woda
Typ: Wojownik/Mag/Synchro/Efekt
Efekt: 1 Tuner oraz 1 lub więcej nie-Tunerów
Ta karta nie może zostać zniszczona przez walkę. Wszelkie obrażenia, jakie mają zostać Tobie zadane, zostają przekierowane do przeciwnika. Jeśli efekt dobrze zadziałał, odzyskujesz Punkty Życia równe obrażeniom bitewnym, jakie mogłeś otrzymać podczas tury, w której został aktywowany ten efekt. Ta karta nie może atakować, jeśli Punkty Życia właściciela są większe, niż Punkty Życia przeciwnika.
ATK/OBR: 2400/2700
Nazwa: Miecz Zemsty
Typ: Karta Pułapka
Efekt: Aktywuje się jedynie, jeśli kontrolowany przez ciebie potwór "Szlachetny Rycerz" sukcesywnie zniszczył potwora przeciwnika poprzez walkę. Zadaj obrażenia przeciwnikowi równe arakowi zniszczonego potwora
Obraz: Szlachetny Rycerz dzierżący dużą szablę
(1) - rubia - blondynka (blonde-haired)
(2) - oro - złoto-włosy (golden-haired)
