Kramikowe, dla nenshy.
Twarde negocjacje
— Drogie krzesło — bełkotał dokumentnie zalany Rufus, próbując usiąść na rzeczonym krześle, by się rozebrać przed doczołganiem do lustra — czy mogłobyś się przestać kiwać? Choć na chwilę? Naprawdę potrzebuję teraz twojego wsparcia – a co, jeśli się potknę, uderzę skronią i umrę? Kto pomoże ludowi? Kto będzie finansował badania Lifestreamu? Jestem światu koniecznie potrzebny, a ty właśnie stawiasz mnie w sytuacji zagrożenia życia. Poprzez zaniechanie udzielenia pomocy. Moi prawnicy cię zniszczą.
Mebel milczał. Shinra spróbował usiąść. Poniósł klęskę. Upadając, walnął kolanem w krzesło i pociągnął za sobą. Oparcie przygrzmociło mu w czoło.
Gramoląc się na nogi, prychnął oskarżycielsko:
— Jesteś gorsze niż Strife.
