Rozdział 20 - Wejść z hukiem! Kontra Zushin, Śpiący Gigant!
Disclaimer: same thing.
W poprzednim rozdziale...
"Naprawa Ścigacza Walk?" spytał się Yusei.
"Tak. Mają tylko jeden Ścigacz, ale został rozwalony przez Duchy. Taro i inni powiedzieli, bym dał im spokój, ale nie mogę tego tak po prostu zostawić." wyjaśnił Leo.
"Rozumiem." odpowiedział Yusei. "Pójdę."
"Naprawdę?!"
"W sumie to może być ciekawie. Ja też się dołączę." dodała Iris.
"Ścigacz Walk domowej roboty? Brzmi interesująco. Ja też pójdę." rzekł Bruno.
"Bardzo wam dziękuję, Iris, Yusei i Bruno!" podziękował Leo, uradowany.
"Już ci mówiłem, że nie potrzebujemy pomocy-" wciął się Jinbei z gniewem, kiedy Taro mu przerwał.
"Dzięki, Leo. Szczerze mówiąc, to zupełnie utknęliśmy." powiedział Taro.
"Co? Ale Taro-" zaprzeczył Jinbei.
"Na początku nie wiedziałem, czy uda się nam wygrać. Ale wygraliśmy. Myślałem, że to tylko łut szczęścia, ale wygraliśmy drugi raz. To nam pozwoliło przejść przez rundę kwalifikacyjną. Jin, może masz rację, że warto walczyć własnymi siłami i nie akceptować pomocy od innych. Jednak ja bym to rozważył. Chcę się dowiedzieć, jak daleko możemy zajść dzięki naszym umiejętnościom." wyjaśnił Taro. "Proszę cię, Jin. Jeśli nie naprawimy naszego Ścigacza Walk, nie weźmiemy udziału w finałach. Jin..."
"Nh... n-no dobra! Rób, jak uważasz!" wypalił w końcu Jinbei, sfrustrowany, co zaskoczyło Iris.
"Dziękuję, Jin." podziękował Taro, po czym zwrócił się do Signerów. "Prosimy o pomoc."
"W porządku." zgodził się Yusei.
"To mój komunikator." odpowiedziała Iris, wyjmując zmodyfikowany smartfon ze swojej kieszeni w kurtce. "Hmm... och, właśnie zapowiedziano, jakie zespoły będą ze sobą walczyć."
"Poważnie?" zapytał się Taro.
"Tak, zobaczmy..." powiedziała Iris, przesuwając palcem po ekranie. Wówczas na smartfonie pojawiły się spisy zespołów. "Mhm... Drużyna Nowego Świata jest w bloku A."
"Czy z nimi walczymy?" spytał się Yusei.
"Niestety, nie. Nie ma naszej drużyny w tym bloku. Wygląda na to, że musimy z nimi walczyć w finałach."
"Znacie Drużynę Nowego Świata?" zdziwił się Jinbei.
"Powiedzmy, że mamy z nimi na pieńku, a ty z pewnością nie chciałbyś mieć z nimi do czynienia." mruknęła Iris. "Dobra, a więc my walczymy z..." ale kiedy ekran wyświetlił pary zespołu z bloku B... "no nie, to jakiś obłęd."
"O co chodzi?" zapytał się Leo.
"Drużyna 5D's będzie walczyła... z Drużyną Taiyo."
"Turbo-Pojedynek! AKCELERACJA!" krzyknął Główny Komentator, kiedy zarówno Jack i Yoshizo uruchomili silniki, a ich Ścigacze Walk ruszyły naprzód z piskiem.
"Teraz zmiotę twoje potwory z powierzchni ziemi! Czerwony Szatański Smoku, zniszcz Trzymającego Ręce Dżina swoją Absolutną Potężną Mocą!" rozkazał Jack. Demoniczny potwór wzniósł się w powietrze, po czym zgromadził w swojej ręce potężny ładunek energii. Ale kiedy już miał uderzyć w wyznaczony cel...
"Aktywuję pułapkę, Zamkowe Mury!" skontrował Yoshizo. "Na czas tego ruchu mogę zwiększyć obronę jednego z moich potworów o 500!"
"Co?!" niemal krzyknął Jack, kiedy obrona Dżina niespodziewanie wzrosła (2800-3300), a zwiększona siła defensywy odparła atak demonicznego smoka jak gdyby nigdy nic!
Yoshizo: 4000 LP/SPC: 3
Jack: 3400 LP/SPC: 3
"Z-Zablokował atak Czerwonego Szatańskiego Smoka?!" zdziwił się Leo, zszokowany.
"Stopniowo zwiększają obronę Dżina, który jest jedynym potworem, którego Jack może zaatakować. A do tego Siła Ścisku kompletnie wyłączyła z gry specjalną moc Czerwonego Szatańskiego Smoka..." rzekła Iris, będąc pogrążoną w myślach. Wiedziała, że wkrótce obrona Dżina będzie na tyle wysoka, by przewyższyć atak nawet najpotężniejszych potworów, ale przecież nie mogą się bronić w nieskończoność. "Taro... co wy tam kombinujecie...?"
{Cue Theme Song: IDentity by Tamaki Nami}
Ekagi yume miteta basho ga ima wa mada, Hate naku tooi kanata ni attemo
{"Even if the place I imagined and dreamed of, Is still far away on the other side} Iris Luster jedzie na swoim Ścigaczu Walk, StarDynamo, poprzez ulice Nowego Miasta Domino, a jej myśli ukazują Nanohę Takamachi, Hayate Yagami, Teana Lanster, Subaru Nakajima, Erio Mondial, Caro Ru Lushe, Signum, Vita i Shamal.
I will be there, Mada nemutte iru boku no naka no chikara, Mezamesasete
{I will be there, Awaken the strength,That lies dormant inside of me} Scena zmienia się na Yuseia, który również przemierza ulice miasta na swoim Ścigaczu Walk, zwanym 'Yusei Go', a jego myśli ukazują Jacka Atlasa, Crowa Hogana, Akizę Izinski, Leo i Lunę. Wtedy sceneria zmienia się na Iris, która się znajduje między wymiarami. Promienie oplatają jej delikatne ciało, formując dla niej Barrier Jacket w postaci wersji Material-D, a jej włosy zmieniają kolor z srebrnego na srebrno-czarny. Chwilę po tym, Iris otwiera swoje oczy, które są teraz bichromatycznie czerwono-niebieskie. Poświata znika, ukazując Iris w zmienionej formie, i wtedy pojawia się napis "Yu-Gi-Oh! 5D's", a zaraz potem kolejny napis "World Racing Grand Prix" z inicjałami "W.R.G.P.".
No nanimokamo shinjirarenai, Place gizensha bakari atsumaru
{No, there are so many hypocrites, At the place, with no faith in anything} Pojawia się sceneria ukazująca uszkodzone Nowe Miasto Domino oraz Yuseia i Iris, którzy spoglądają w przeciwne od siebie kierunki, a nad nimi znajdują się Smok Gwiezdnego Pyłu i Nanoha Takamachi. Następnie sceneria z Jackiem i Crowem na tle Stadionu Kaiba z Czerwonym Szatańskim Smokiem i Czarno-Skrzydlatym Smokiem.
Pride donna retteru hararetemo, Jibun dake wa nakushitaku wa nai
{Pride, no matter what label is slapped on me, I don't want to lose myself} Scena ukazuje Leo, biegnący przed siebie z Smokiem Elektronarzędzia i duchową formą Smoka Strumienia Życia, a za nim pojawia się zmartwiona Luna z Starożytnym Baśniowym Smokiem. Następnie kolejna sceneria, ukazująca Akizę spoglądającą na swoją dłoń, niepewna swoich utraconych mocy, a nad nią czuwa Smok Czarnej Róży, a za nią jest też Toru, zmartwiony stanem Akizy.
Try hikari wo tsukamitoru tame, Lose gisei ni suru mono mo aru
{Try, sometimes we make sacrifices, Lose, to grasp the light} Kolejna scena ukazuje Sherry i Ryo, którzy znajdują się w białym wymiarze, gdzie odwracają się i widzą sferyczną, mechaniczną istotę, jaką jest Z-one. Następnie w białym wymiarze pojawiają się Vizor i Quaza, scena wówczas zmienia się gwałtownie na autostradę Nowego Miasta Domino. Vizor i Quaza w tym samym czasie przywołują T.G. Cudownego Magika, T.G. Gladiatora Mocy, Pyrusa Helixa Dragonoida i Pyrusa Neo Ziperatora. Następnie cztery potwory łączą się w dwa Super-Synchro Potwory, T.G. Ostrze Miotacza oraz Pyrusa Galaktycznego Dragonoida.
But furimuitari shitakunai, Ima koko kara hajimaru story
{But I don't want to turn around, My story begins from here} W dalekim wymiarze, Z-one patrzy na pustą przestrzeń, szybkie zbliżenie na jego niebieskie oko, przypominające oko Yuseia. Następnie scena z Stadionem Kaiba, gdzie Iris odwraca się, jakby wyczuwała czyjąś obecność, a na niebie w kolejności pojawia się Drużyna Taiyo, nad którą góruje Zushin, Śpiący Gigant, następnie Drużyna Ragnarok z trzema potężnymi Nordyckimi Bogami Azów, a na końcu trzej Cesarzowie Yliaster wraz z Cesarzami Meklordami.
Ah fuku kaze ni mi wo makase, Jiyuu ni takaku tobitatsu
{Ah I entrust my body to the blowing wind, And fly free, way up high} Iris spogląda na krajobraz z dachu wieżowca Nowego Miasta Domino, myśląc o żółto-włosej dziewczynie, jaką jest Fate Testarossa, kiedy nagle czuje na swoim ramieniu dłoń Nullite. Srebrno-włosa dziewczyna się uśmiecha. Przyglądający się temu Signerzy wymieniają swoje spojrzenia, ciesząc się, że mają taką przyjaciółkę.
Jibun dake ga hiraku koto no dekiru tobira, Mayoi naku susumou, Michi naru negai wo komete
{Only I can open the door, I'll walk through it without hesitation, Making a prayer I don't yet know about} Caro, Erio, Teana, Subaru, następnie Nanoha, Hayate, Shamal, Vita i Signum transformują się w swoje bojowe formy. Po chwili, kiedy wszyscy się transformują przyjmują swoje typowe pozy, a na środku pojawia się Iris w formie Maga.
Ekagi yume miteta basho ga ima wa mada, Hate naku tooi kanata ni attemo
{Even if the place I imagined and dreamed of, Is still far away on the other side} Yusei, Iris, Jack, Crow, Akiza, Leo, Luna i Toru jadą autostradą na swoich Ścigaczach Walk, starając się omijać więzy energii wytwarzane przez Cesarzy Meklordów kierowanych przez Lestera, Primo i Jakoba. Yusei i Iris spoglądają w górę, by zobaczyć spiralną strukturę, która pojawia się nad Nowym Miastem Domino.
I will be there, Tadoritsukeru made nigenai tsuyosa, Mune ni daite
{I will be there, I'll hold in my heart the strength it takes not to run away, Until I get there} Yuseia otacza niebieska poświata Czystego Umysłu, Jack zostaje otoczony czerwoną poświatą oznaczającą Płonącą Duszę, i wreszcie Iris jest spowita srebrną poświatą. Wtedy trzy potężne energie również otaczają Smoka Gwiezdnego Pyłu, Czerwonego Szatańskiego Smoka oraz Nanohę Takamachi, ewoluując ich w Smoka Spadającej Gwiazdy, Smoka Czerwonej Nowy, aż wreszcie pojawia się Gwiezdna Nanoha Exelius, wyzwalająca swoją moc, podczas gdy na niebie pojawiają się półprzezroczyste wersje Iris oraz jej alternatywnej formy, Orężu Sądu.
Eranda sadame ga donna ni setsunaku, Kodoku no yami ni tsutsumarete itemo
{No matter how painful the fate I've chosen is, Even if I'm swamped in the darkness of my loneliness} Iris spogląda na "Most" w kosmosie, łączący świat Mid-Childa z Ziemią, a potem na Nowe Miasto Domino, przypominając sobie Zakazaną Moc.
Going my way, Mada nemutte iru boku no naka no chikara, Mezamesasete
{Going my way, Awaken the strength, That lies dormant inside of me} Yusei i Iris ruszają biegiem w stronę Trzech Cesarzy Yliaster z Smokiem Spadającej Gwiazdy i Gwiezdną Nanohą Exelius, podczas gdy na tle pojawia się spiralna struktura z płonącą kulą za nią, a nad nimi góruje Z-one w sferycznej maszynie i nagle pojawiają się napisy "Yu-Gi-Oh! 5D's" oraz "World Racing Grand Prix", kończąc sekwencję openingu.
Jack mruknął pod nosem. Widać było, że nie docenił siły zwyczajnych potworów Drużyny Taiyo, a na domiar złego jego Czerwony Szatański Smok nie mógł użyć swojej specjalnej zdolności przez Siłę Ścisku, która chroniła Genina, Kluczową Buławę oraz Trzymającego Ręce Dżina. "Ech... kończę turę." ostatecznie powiedział Jack, kiedy obrona Dżina się zmniejszyła w wyniku zaniku działania Zamkowych Mur (3300-2800).
"Mój ruch!" zadeklarował Yoshizo.
Yoshizo: SPC: 4
Jack: SPC: 4
"Aktywuję działanie Świata Szybkości 2!"
"Co?" zdziwił się Crow, zdumiony, kiedy Liczniki Szybkości Yoshizo spadły do zera. "Chce już użyć działania karty pola!?"
Yoshizo: SPC: 0
Jack: SPC: 4
"Poprzez zredukowanie Liczników Szybkości o cztery, mogę ci zadać 800 punktów obrażeń za każde Zaklęcie Szybkości z mojej ręki! Obecnie mam Zaklęcie Szybkości - Buławę Mocy, więc otrzymasz tylko 800 punktów obrażeń!" zadeklarował Yoshizo, kiedy w Feniksowy Wicher Jacka uderzył piorun. Były Król Turbo-Pojedynku zacisnął zęby.
Yoshizo: 4000 LP/SPC: 0
Jack: 2600 LP/SPC: 4
"Następnie przywołuję Kuramę w trybie obronnym, a jego Obrona wzmocni Obronę Trzymającego Ręce Dżina!" rzucił Yoshizo, kiedy z portalu wyłonił się człekopodobny potwór z dziobem i biczo-podobnym ogonem (3) (ATK: 800/DEF: 800), po czym dołączył do trójki innych potworów swojego pana, tym samym przekazując Dżinowi swoją moc (2800-3600). "Kończę ruch."
"Umacniają obronę dzięki Trzymającego Ręce Dżinowi, Siła Ścisku neguje destrukcje obronnych potworów przez działania kart i zadają obrażenia poprzez Świat Szybkości 2..." zauważył Yusei.
"Świat Szybkości 2 jest niezniszczalną kartą, więc mogą używać jego działania do woli." dodał Bruno.
"Więc to jest taktyka Drużyny Taiyo." zauważyła Iris. "Choć coś mi mówi, że w tym jest coś więcej, niż na pierwszy rzut oka."
"Mój ruch!" zadeklarował gniewnie Jack, dobierając kolejną kartę.
Yoshizo: SPC: 1
Jack: SPC: 5
"Skoro nie mogę przejść przez twoje potwory, to przejdę do bezpośrednich ciosów! Gram Zaklęciem Szybkości - Dźwiękowym Draniem!" rzucił Jack. "Jeśli mam minimum 4 Liczniki Szybkości, mogę ci zadać obrażenia równe połowie Ataku jednego z moich potworów!"
"O rany..." jęknął Yoshizo, kiedy Czerwony Szatański Smok zionął ogniem w niego. "Urrhhh!"
Yoshizo: 2500 LP/SPC: 1
Jack: 2600 LP/SPC: 5
"Yoshi!" krzyknął Taro.
"Widać, że Jack się nie oszczędza!" zauważył Jinbei.
"Stawiam zakrytą kartę i kończę ruch!" dokończył Jack.
"Nh... hhh.. mój ruch!" wydyszał Yoshizo, wciąż czując na sobie skutki mocy demonicznego smoka.
Yoshizo: SPC: 2
Jack: SPC: 6
"Przyzywam Okozbroję!" rzucił Yoshizo, przywołując na pole potwora pokrytego zbroją, którego charakteryzowało jedno wielkie oko oraz koński ogon (2) (ATK: 600/DEF: 500). A wraz z pojawieniem się nowego potwora, Trzymający Ręce Dżin zyskał jeszcze więcej siły defensywnej (3600-4100). "Kończę ruch!"
"Obrona jeszcze bardziej wzrosła." zauważył Leo.
"Teraz mogą się bronić wystarczająco długo, ale..."
"Ale co, Iris?" spytała się Luna.
"Ale jakoś wątpię, by to zadowalało publikę." mruknęła srebrno-włosa Signerka, patrząc na widownię. I rzeczywiście, niektórzy byli zdziwieni, a większość zaczęła się niecierpliwić.
"Znowu ta sama strategia?"
"Nie macie innej?"
Jinbei zacisnął zęby, słysząc wspomniane komentarze. "Wiedziałem..."
"Ignoruj ich." odpowiedział Taro.
"Uh?"
"Nieważne, jak się teraz potoczy, my dysponujemy własną strategią i stylem walki."
Zaś na trasie...
"Wystarczy tego oszczędzania się. Pora, żeby usunąć te irytujące muchy!" rzucił Jack. "Mój ruch!"
Yoshizo: SPC: 3
Jack: SPC: 7
"Aktywuję pułapkę, Diabelski Łańcuch!" zadeklarował Jack. "Póki ta karta jest na polu, jeden z potworów przeciwnika będzie mieć wyłączone działanie!"
"Chwila! Możesz powtórzyć?" spytał się Yoshizo, kiedy niespodziewanie Trzymający Ręce Dżin został spętany łańcuchami, przez co puścił ręce Kluczowej Buławy i Genina (4100-1600). "O nie!"
"A teraz Czerwony Szatański Smok zyska wsparcie ze strony Szatańskiego Lansjera!" kontynuował Jack, przywołując na pole odzianego w fioletowo-złotą zbroję wojownika, jego ręce były zakończone ogromnymi lancami, a para czerwonych oczów spoglądała ze szczęki trupiej czaszki z rogami (4) (ATK: 1600/DEF: 1400). "Kiedy Czerwony Szatański Smok zaatakuje Trzymającego Ręce Dżina, moc Szatańskiego Lansjera pozwoli mu zadać przeszywające obrażenia!"
Yoshizo zacisnął ręce na kierownicy, kiedy wzmocniony siłą demonicznego potwora Czerwony Szatański Smok sprawnym ruchem zmiażdżył Trzymającego Ręce Dżina.
Yoshizo: 1100 LP/SPC: 3
Jack: 2600 LP/SPC: 7
"Teraz, kiedy się pozbyłem tego natrętnego potwora, mój Szatański Lansjer zniszczy Genina!" kontynuował Jack, kiedy demoniczny wojownik machnął lancą, przecinając niewidzialnego potwora na pół. "Następnie stawiam zakrytą kartę i kończę kolejkę! Zobaczymy, jaki jesteś twardy bez twojej atutowej karty!"
"Jeśli sądzisz, że Trzymający Ręce Dżin jest moją atutową kartą, to się grubo mylisz!" pomyślał Yoshizo, po czym przeszedł do działania. "Dobieram!"
Yoshizo: SPC: 4
Jack: SPC: 8
"Stawiam zakrytą kartę, po czym aktywuję działanie Świata Szybkości 2!" zadeklarował Yoshizo. "Obniżam moje Liczniki Szybkości o cztery, bym mógł zadać ci 800 punktów obrażeń!"
Yoshizo: SPC: 0
Jack: SPC: 8
"Nie pozwolę ci na to! Aktywuję kontrującą pułapkę, Karmazynowy Ogień!" skontrował Jack. "Kiedy posiadam Czerwonego Szatańskiego Smoka na polu, obrażenia z działania zostaną zwrócone przeciwko tobie, i to z podwójną nawiązką!"
"No nie!" jęknął głośno Yoshizo, kiedy Czerwony Szatański Smok zionął ogniem prosto w wyznaczony cel. Choć płomienie były hologramowe, to Yoshizo mentalnie poczuł, że był mocno przypieczony i przytłoczony przegraną.
Yoshizo: 0 LP/SPC: 0
Jack: 2600 LP/SPC: 8
"Panie i panowie! Jack Atlas po raz kolejny udowodnił, że jest potężnym Turbo-Graczem, pokonując pierwszego Jeźdźca Drużyny Taiyo!" komentował Główny Komentator.
"Nie myślcie, że takie defensywne sztuczki na mnie podziałają..." powiedział Jack, kiedy Yoshizo skręcił w stronę boksu.
"Ech... przepraszam, chłopaki. Myślałem, że się utrzymam przez kilka rund." jęknął Yoshizo, zdejmując z siebie kask i podając go Jinbei'owi.
"Nie martw się, Yoshi. Taki mamy styl pojedynkowania." odparł Taro. "Po za tym, jeszcze mamy 10-11 ruchów, by nasz plan w końcu wypalił."
"Postaram się zatrzymać Jacka na tyle, byś mógł mieć jak najmniej rund do przejścia." zapewnił Jinbei, siadając za kierownicą, po czym ruszył na trasę, doganiając Jacka.
"Kolejny przeciwnik do pokonania... zobaczmy, co potrafisz!" rzucił wyzywająco Jack, choć był myślami gdzie indziej. "Ciekawe, czy on użyje tej samej taktyki, co Yoshizo..."
"POJEDYNEK!"
Jinbei: 4000 LP/SPC: 0
Jack: 2600 LP/SPC: 8
"Rozpoczynam moją kolejkę i dobieram!" zadeklarował Jinbei, dobierając kartę. "Przywołuję Trzymającego Ręce Dżina!"
"Co? Znowu?" mruknął Jack, kiedy na polu pojawił się znowu potwór z złośliwym uśmieszkiem (4) (ATK: 1000/DEF: 1600).
"Trzymający Ręce Dżin w trybie obronnym pozyska obronę równą sile obrony pozostałych moich potworów." wyjaśnił Jinbei, kiedy potwory złapały się za ręce, wzmacniając ich demonicznego lidera (1600-3200). "Kończę ruch!"
"Znowu ta karta? Co chcecie osiągnąć, grając na zwłokę?" rzucił wyzywająco Jack, kiedy nagle jego oczy spotkały się z oczami Jinbeia. Zauważył w nich determinację i powagę. "To nie jest spojrzenie osoby, która chce grać na zwłokę. Hmm... Iris chyba ma rację. Te zwyczajne zagrania mają jakiś cel... tylko jaki?" zastanowił się Jack, po czym przeszedł do działania i dobrał kartę. "Moja tura!"
Jinbei: SPC: 1
Jack: SPC: 9
Kiedy Jack spojrzał na nową kartę, jego myśli zaczęły pracować na najwyższych obrotach. Musiał zdecydować, jak dalej zagrać. "Nie wiem, co oni kombinują. Jednak mój rozsądek podpowiada, że im więcej ruchów zostanie zadeklarowanych, tym bardziej to im pomoże. Nie powinienem się na to godzić." po chwili... "Stawiam zakrytą kartę! Kończę turę, a wraz z tym, działanie Czerwonego Szatańskiego Smoka wyeliminuje z mojego pola potwory, które nie zaatakowały!" wówczas Demoniczny Lansjer został rozwalony na piksele.
"Nie rozumiem, jak długo zamierzają walczyć tą samą kartą?" wypalił Crow, sfrustrowany.
"Hmm..."
"Co ci chodzi po głowie, Iris?"
"Martwi mnie ich styl walki. Odpierają ataki Jacka, używając niesamowitej mocy. Ale nie mogą się bronić w nieskończoność." powiedziała Iris.
"Chcesz powiedzieć, że rzeczywiście mogą mieć jakąś sekretną taktykę?" zapytał się Bruno.
"Wątpię, że przyjechali tu, by przegrać." rzekł Yusei.
"Ale... przecież talia Drużyny Taiyo to zwyczajne potwory." wciął się Leo, zbity z tropu.
"Jaką tajemnicę mogą mieć takie karty?" zastanawiała się Akiza.
"Tego nie wiemy... ale musimy się przygotować na to, co oni planują." odpowiedziała Iris, patrząc na boks Drużyny Taiyo. Taro wydawał się być spokojny, ignorując negatywne komentarze widzów. Natomiast Yoshizo wręcz przeciwnie.
"Zacznijcie w końcu walczyć na poważnie!"
"To już nawet nie jest ciekawe!"
"To nie jest zabawne!"
Yoshizo wyglądał, jakby jego nerwy zaczęły się powiększać do granic wytrzymałości. "Wiedziałem! Całe miasto narzeka na nasze pojedynkowanie rodem ze wsi!"
"To nie ma znaczenia! My walczymy tak, jak możemy. Musimy uwierzyć i dalej walczyć!" zaprzeczył Taro, na co Yoshizo się uśmiechnął.
"Taro ma rację. Walczymy własnym stylem i zwyczajnymi kartami." pomyślał Jinbei. "Pamiętam, jak kiedyś uważałem, że zwyczajne karty wcale nam nie pomogą. Ale Taro mnie przekonał, że jest inaczej. Szczególnie po tym incydencie z gangiem motocyklistów."
Wspomnienia
Taro, Jinbei i Yoshizo ciężko dyszeli, leżąc na skalnym wzniesieniu, skąd można było zobaczyć góry. Nie tak dawno Taro i Yoshizo musieli ocalić Jinbeia, który był na łasce lidera motocyklistów. A przyczyną było to, że jeden z nowych kolegów Jinbeia musnął swoim wozem Ścigacz Walk lidera, w wyniku czego zostawił swoich przyjaciół, by ocalić swoją skórę. Jednak na szczęście Taro i Yoshizo wkroczyli, ratując dwójkę ludzi oraz Jinbeia, lecz potem musieli nawiać przed liderem gangu. Udało im się ich zgubić, ale wiedzieli, że nieprędko zapomną tego spotkania.
"Huh... hhh.. hh... j-jakoś udało się nam zwiać im..." wydyszał Yoshizo.
"Uh... fiu... widzisz, Jin? Tak długo, jak wierzymy w przyjaciół i naszą siłę, zostaniemy wynagrodzeni." powiedział Taro.
"Jaka nagroda? Czy my przypadkiem nie zwialiśmy, gdzie pieprz rośnie?" zapytał sarkastycznie Jinbei, znów w dobrym humorze.
"Nie. Liczy się to, że wygraliśmy. Znaleźliśmy cię i uciekliśmy. Nasz plan zadziałał bezbłędnie!"
"Heheh... możliwe." odparł Jinbei, po czym spojrzał wraz z kolegami na górzysty krajobraz. Widok wydawał się być nie do opisania, a szczególnie kiedy wstało słońce. Niebiesko-włosy spojrzał na Taro, który wyciągnął z kieszeni kartę Kluczowej Buławy. "Więc... to jest nasza tajna strategia?"
"Tak. Nasza siła i nadzieja." odpowiedział Taro.
"Coś w tym jest." zauważył twierdząco Yoshizo, podczas gdy Taro wpatrywał się na słońce.
"...Drużyna Taiyo."
"Co?"
"Tak się będzie nazywać nasz zespół. Nieważne, ile razy słońce zachodzi, zawsze powstanie na nowo i będzie świecić promienistym światłem. Właśnie MY będziemy takim słońcem! MY będziemy Drużyną Taiyo!" rzucił Taro, unosząc swoją rękę ku słońcu.
"Racja. Jesteśmy Drużyną Taiyo!" zgodził się Jinbei.
"Nieważne, ile razy upadniemy, zawsze wstajemy i cieszymy się życiem!" dodał Yoshizo, na co wszyscy trzej wybuchnęli śmiechem.
"Taro miał rację. Tak długo, jak wierzymy w przyjaciół i naszą siłę, zostaniemy wynagrodzeni!" powiedział w myślach Jinbei. "Mój ruch! Dobieram!"
Jinbei: SPC: 2
Jack: SPC: 10
"Przyzywam Zariguna w trybie obronnym!" zadeklarował Jinbei, przywołując potwora przypominającego langustę (2) (ATK: 600/DEF: 700). "Tym samym obrona Trzymającego Ręce Dżina wzrośnie o obronę Zariguna (3200-3900)! Następnie stawiam zakrytą kartę i kończę ruch!"
"Wystarczy tego przedłużania! Pora się pozbyć tego żelaznego muru! Nadchodzę!" rzucił wyzywająco Jack, dobierając kartę.
Jinbei: SPC: 3
Jack: SPC: 11
"Aktywuję działanie Świata Szybkości 2! Poprzez usunięcie 10 Liczników Szybkości, mogę unicestwić jedną kartę na polu!"
"O nie..." mruknął Jinbei. Dobrze wiedział, jaką kartę planuje się pozbyć Jack.
Jinbei: SPC: 3
Jack: SPC: 1
"Pora się pożegnać ze Siłą Ścisku!" odparł były Król Turbo-Pojedynków, kiedy z jego przednich świateł wystrzelił piorun. Jednak Jinbei nie zamierzał tanio sprzedać swojej skóry.
"A ja na to odpowiem Fałszywą Pułapką!" odciął się Jinbei, kiedy niespodziewanie piorun uderzył w nowo-odkrytą kartę. "Jeśli karty Pułapki mają zostać zniszczone, Fałszywa Pułapka się poświęci, by je ochronić!"
"Nie mam wątpliwości. Chcą coś osiągnąć, przedłużając pojedynek. Chyba będę musiał sięgnąć po drastyczne środki!" pomyślał Jack, aktywując swoją zakrytą kartę. "Aktywuję pułapkę, Nad-Siła! Na czas tego ruchu, mój potwór zyska 1000 punktów Ataku, ale nie będzie w stanie atakować!" wyjaśnił Signer Skrzydeł, kiedy Czerwony Szatański Smok poczuł przypływ mocy (3000-4000). "Przynajmniej będę mógł zredukować jego życie wystarczająco, by Iris mogła wyprowadzić szturm! Aktywuję drugą pułapkę, Fala Uderzeniowa! Jeśli mój przeciwnik ma więcej punktów życia ode mnie, mogę zniszczyć jednego potwora na polu! A wówczas obydwoje graczy otrzyma obrażenia równe jego Atakowi!"
"Czerwony Szatański Smok ma teraz 4000 punktów Ataku dzięki Nad-Sile... czyli to daje 4000 punktów obrażeń!" zauważył Leo, kiedy nagle Czerwony Szatański Smok eksplodował. Jinbei zacisnął zęby, widząc jak jego punkty życia zaczęły maleć.
"O nie. Nie zamierzam przegrać! Aktywuję moją zakrytą kartę, Dar Mistycznego Elfa!" skontrował Jinbei, kiedy obok niego pojawił się niebieski elf w świętych szatach, który nucił melodię. "Dar Mistycznego Elfa pozwala mi uzyskać 300 punktów życia za każdego potwora na polu. Obecnie jest 6 potworów, co daje 1800 punktów życia. Wystarczająco, bym mógł się utrzymać!"
"Co?!" niemal krzyknął Jack, kiedy eksplozja demonicznego smoka dosięgła i jego.
Jinbei: 1800 LP/SPC: 3
Jack: 0 LP/SPC: 1
"Coś takiego! Drużyna Taiyo zdołała uniknąć podwójnego nokautu, wykonanego przez Jacka Atlasa!" komentował Główny Komentator.
"No nie!" jęknęła Akiza.
"Cholera..." przeklął Crow.
"Mają wysoką obronę." zauważył Yusei. "Czy uda ci się przebić przez nią, Iris?"
"Tak długo, jak nie będą mieć powstrzymujących kart, mogę jakoś ich rozgryźć." odpowiedziała Iris, zakładając kask akurat, kiedy Jack wjechał do boksu.
"Możesz mieć rację, Iris. Coś wisi w powietrzu. Nie możesz pozwolić im przedłużać pojedynku." powiedział Jack, dając Iris opaskę zespołu.
"Zanotowane i wykonane." odparła błyskawiczne Iris, odpalając StarDynamo, po czym ruszyła, by dogonić Jinbeia. "Nadciągam!"
"WALCZMY!" rzucili Iris i Jinbei.
Jinbei: 1800 LP/SPC: 3
Iris: 4000 LP/SPC: 1
"Zaczynam!" zadeklarowała Iris, dobierając kartę. "Może nie jestem Crowem, ale wystarczająco znam Czarne Skrzydła, by wiedzieć jak dobrze je wykorzystać. Na początek przywołuję Czarne Skrzydło, Fane Stalowy Łańcuch!" wówczas z portalu koło srebrnowłosej dziewczyny wyłonił się człekokształtny ptak tengu, odziany w strój ninja (2) (ATK: 500/DEF: 800).
"Czarne Skrzydło?" zdziwił się Jinbei, zbity z tropu.
"Owszem, a do tego Fane zaatakuje akurat ciebie, Jin!" odparła Iris, kiedy kruk tengu machnął łańcuchami, uderzając w wyznaczony cel.
Jinbei: 1300 LP/SPC: 3
Iris: 4000 LP/SPC: 1
"A na koniec stawiam dwie zakryte karty! Teraz twoja kolej!" rzuciła Iris.
"Mój ruch!" zadeklarował Jinbei.
Jinbei: SPC: 4
Iris: SPC: 2
"Aktywuję działanie Świata Szybkości 2!"
"Mogłam się spodziewać..." mruknęła Iris, świadoma takiego zagrania.
"Usuwam 4 Liczniki Szybkości, by zadać 800 punktów obrażeń za każde Zaklęcie Szybkości. Obecnie mam dwa Zaklęcia Szybkości, Finałowy Atak i Akceleracyjne Dobranie! Więc otrzymasz 1600 punktów obrażeń!" rzucił Jinbei, kiedy nagle pojazd Iris lekko się zachwiał pod naciskiem grawitacji.
Jinbei: 1300 LP/SPC: 0
Iris: 2400 LP/SPC: 2
"Ourhh... więc tak chcesz się bawić, co? Aktywuję pułapkę, Sygnał radiowy Czarnego Pióra! Jeżeli otrzymuję obrażenia z działania, mogę przywołać ze swojej ręki Czarne Skrzydło poziomu 4 lub niższego! Przywołuję Czarne Skrzydło, Kochi Prześwitowego!" odpowiedziała Iris, kiedy z karty wystrzeliła kula energii, która się uformowała w małego ptaka, którzy przypominał żurawia kanadyjskiego (4) (ATK: 700/DEF: 1500).
"Kończę ruch." odpowiedział Jinbei.
Zaś Taro wciąż wpatrywał się w monitor, monitorując walkę. "Jeszcze tylko sześć ruchów..." powiedział do siebie lider Drużyny Taiyo.
"Mój ruch!" rzuciła Signerka Ciała, ciągnąc kartę.
Jinbei: SPC: 1
Iris: SPC: 3
"Przyzywam Naśladowcę!" wówczas z portalu wyłonił się potwór przypominający czarodzieja, którego twarz nie była widoczna za lustrem, które je trzymał (1) (ATK: 0/DEF: 0). "Kiedy Naśladowca jest przywołany, pozyskuje oryginalny Atak i Obronę jednego z potworów przeciwnika. Wybieram Trzymającego Ręce Dżina!" kontynuowała Iris, kiedy lustro odbiło twarz zdziwionego pomarańczowego potwora (0-1000/0-1600). "A teraz Fane Stalowy Łańcuch ponownie zaatakuje bezpośrednio!"
"NGH" mruknął Jinbei, kiedy znowu oberwał łańcuchami kruka tengu.
Jinbei: 1800 LP/SPC: 1
Iris: 2400 LP/SPC: 3
"A do tego aktywuję pułapkę, Awaryjne Strojenie! Ta karta pozwala mi wykonać Synchro-Przywołanie podczas Fazy Bitewnej! Stroję Kochi Przedświtowego poziomu 4 z Naśladowcą poziomu 1 oraz Fane Stalowego Łańcucha poziomu 3!" kontynuowała Iris, kiedy Kochi zmienił się w cztery zielone pierścienie, które otoczyły czarodzieja i człekokształtnego kruka.
"Mroczne wichry, stańcie się skrzydłami, które wzniosą się w niebiosa! Synchroniczne Przywołanie! Czarne Skrzydło, Mistrz Zbroi!"
Promień światła dosłownie wystrzelił z tunelu pierścieni, przywołując człowieka odzianego w obsydianową czarną zbroję udekorowaną szkarłatnymi znakami. Jego twarz była zakryta czerwonym klejnotem umieszczonym w dziobie ptako-kształtnego hełmu, a jego szponiaste rękawice zacisnęły w pięści, kiedy skrzydła pokryte obsydianem rozprzestrzeniły się ponad nim (7) (ATK: 2500/DEF: 1500). "Następnie Mistrz Zbroi zaatakuje Trzymającego Ręce Dżina!" rozkazała Iris. Uzbrojony potwór poleciał ku celu i uderzył mocno w plecy Dżina, zostawiając na nich odłamek swojej zbroi. "Kiedy walczy z potworem przeciwnika, nie otrzymuję obrażeń z walki. Co więcej, nakłada na zaatakowanego potwora Licznik Klina!"
"Co?!" krzyknął Jinbei, zdumiony.
"Kończę turę." odparła Iris, na co Jinbei spojrzał na ekran. Wiedział, że Licznik na Dżinie może sprawić kłopot. Musiał jak najszybciej się sprężyć, by utrzymać przewagę obrony.
"Mój ruch!"
Jinbei: SPC: 2
Iris: SPC: 4
"Utrzymałem się wystarczająco długo, by Taro mógł dokończyć dzieło..." pomyślał Jinbei, po czym ustawił zakrytą kartę. "...stawiam zakrytą kartę i kończę ruch."
"Jin chyba traci grunt pod nogami. Trzymaj się, chłopie!" rzucił Yoshizo, będąc na skraju rozumu.
"Jeszcze tylko cztery ruchy..." powiedział Taro.
"Hmm... spędziliśmy z nimi już piętnaście ruchów." zauważył Jack.
"Taktyka polegająca na przedłużaniu ruchów..." powtórzył Yusei.
Tymczasem na trasie...
"Zaczynam się coraz bardziej niepokoić. Muszę w końcu rozgryźć, co oni planują!" rzuciła w myślach Iris. "Moja tura!"
Jinbei: SPC: 3
Iris: SPC: 5
"Stawiam zakrytą kartę, po czym usuwam z Trzymającego Ręce Dżina Licznik Klina, co zredukuje cały jego Atak i Obronę do zera!" Jinbei spojrzał na Dżina z niepokojem, kiedy na jego plecach pojawiły się szczelina (1000-0/3900-0). "A teraz przywołuję Czarne Skrzydło, Oroshi Szkwału!" wówczas na polu pojawił się portal, z którego wyszedł ptak z czerwonym workiem pod szyją (1) (ATK: 400/DEF: 600). "Oroshi Szkwału poziomu 1 dostroi się z Mistrzem Zbroi poziomu 7!"
"Dwóch stanie się jednym, a dwóch uczyni ten świat jednym! Przełam bariery magii, a Wzburzone Serce otworzy drogę do Gwiazd! Synchro-Przyzwanie! Przybądź, Nanoha Takamachi, Mag StrikerSów!"
Kolumna światła wówczas się rozbłysła i kiedy światło znikło, w powietrzu unosiła się dziewczyna w wieku 19 lat. Miała czerwone włosy spięte w dwie małe ogonki oraz nosiła biały strój z peleryną doczepioną do pasa, miała też mini spódniczkę oraz klejnoty na butach. Całość dopełniała długa włócznia, której koniec przypominał zaawansowaną wersję ostrza, w którym była połyskująca różowa kula (8) (ATK: 2500/DEF: 2000).
"Jeśli Oroshi Szkwału został wysłany na Cmentarz jako materiał do Synchro-Przywołania, mogę wymusić o Trzymającego Ręce Dżina zmianę pozycji bojowej z Obrony do Ataku!" wyjaśniła Iris, kiedy nagle Dżin puścił ręce, a niebieskie kolory powróciły do domyślnych. "Skoro Dżin ma już 0 Ataku, moje zwycięstwo jest przewidziane! Nanoha Takamachi, zaatakuj Gwiezdnym Łamaczem!" rozkazała Iris. Nastoletnia dziewczyna wycelowała swoim berłem i wystrzeliła promień skupionej energii, który rozwalił pechowego potwora na piksele.
Jinbei: 0 LP/SPC: 3
Iris: 2400 LP/SPC: 5
"Udało jej się!" powiedział Leo, podekscytowany.
"Dwóch z głowy. Został jeszcze jeden." dodał Crow. Tymczasem Jinbei zjechał do boksu swoich kumpli, zdołowany.
"Wybaczcie, nie mogłem jej powstrzymać." mruknął Jinbei.
"Nie martw się, Jin." zapewnił Taro. "Mamy jeszcze trzy ruchy to przejścia. Wciąż możemy wygrać!"
"Racja!" zgodził się Yoshizo, kiedy Taro zasiadł za kółkiem i ruszył, by dogonić Iris. "Dalej!"
"Liczymy na ciebie, Taro!" krzyknął Jinbei, po czym spojrzał na Yoshizo i wspólnie skinęli głową. Przyglądający się temu Jack i Yusei spojrzeli na statystyki z niepokojem.
"Wciąż się nie poddają... myślą, że mogą odwrócić losy." zauważył Jack.
"Minęło szesnaście ruchów, a używali tylko zwyczajnych potworów oraz Trzymającego Ręce Dżina." dodał Yusei. "A wciąż nie wiemy, jaki jest ich prawdziwy cel."
"Nadchodzę, Iris!" rzucił Taro, kiedy udało mu się dotrzeć do StarDynamo przeciwniczki.
"Nie wiem, co wy kombinujecie, ale wyeliminuję cię, zanim zdołasz się zorientować!" odparła Iris.
"POJEDYNEK!"
Taro: 4000 LP/SPC: 3
Iris: 2400 LP/SPC: 5
"Zaczynam! Mój ruch!" zadeklarował Taro.
Taro: SPC: 4
Iris: SPC: 6
"Aktywuję działanie Świata Szybkości 2!"
"Znowu to samo? Koleś, to się już robi nudne!" rzuciła Iris, sfrustrowana.
"Poprzez usunięcie 4 Liczników Szybkości, mogę zadać ci 800 punktów obrażeń za każdą Kartę Szybkości z mojej ręki!" odpowiedział Taro.
Taro: SPC: 0
Iris: SPC: 6
"Obecnie mam tylko jedną Kartę Zaklęcia Szybkości, więc otrzymasz 800 punktów obrażeń!" zadeklarował Taro, kiedy z jego przednich świateł wystrzelił piorun.
"O nie, mój drogi, nie na mojej zmianie! Poprzez zrzucenie Hanewaty z mojej ręki, obrażenia z działania zostaną wyzerowane!" skontrowała Iris, kiedy tuż za nią pojawił się włochaty potwór ze skrzydłami, który dosłownie połknął ładunek energii, po czym zniknął.
"No dobrze... stawiam trzy zakryte karty i kończę kolejkę." dokończył Taro, ustawiając karty, po czym się uśmiechnął. "Już prawie... tylko muszę wytrzymać jej turę, a potem... przywołam asa z rękawa..."
"Heh... wygląda na to, że pali ci się grunt pod nogami, Taro! Wiedz jednak, że ja znam dokładnie wszystkie karty i taktyki, jakie do tej pory istniały. Nie ma mowy, byś mógł nas zaskoczyć! Nawet przedłużając pojedynek za pomocą nisko-poziomowych, zwyczajnych po-" kontynuowała Iris, kiedy nagle urwała się w połowie zdania. Zauważyła, że Taro wcale nie okazywał niepokoju, a determinację. "Coś tu jest nie tak. On nadal sądzi, że wygra? Przecież ma teraz na polu tylko zwyczajne potwory, choć muszę przyznać, że to byłby rekord, gdyby utrzymali nawet Kluczową Buławę przez tyle... zaraz..."
Iris była zmuszona zatrzymać swe myśli. Dopiero teraz zrozumiała, że Drużyna Taiyo wcale nie przedłużała walkę tak po prostu. "Niemożliwe... jak mogłam być aż tak ślepa!? Przecież istnieje jedna karta, której wymagania mogą być prawie wypełnione!"
"Iris, co się stało?" spytała się Nullite.
"Drużyna Taiyo... ta taktyka... oni przez cały czas nie chronili Trzymającego Ręce Dżina... chronili Kluczową Buławę. A jedyna karta, która może spełniać takie wymagania to..."
"Ojoj, niedobrze!" pisnęła Arf, domyślając się, o co chodziło.
"Tak, a najgorsze, że już niewiele im brakuje..." dodała Iris, po czym używając swojej siły woli, próbowała swe myśli przenieść do Yuseia. "Yusei! Drużyna Taiyo tak naprawdę chciała utrzymać potwora poziomu 1 na dłużej, niż dziesięć ruchów! Chcą przywołać kartę, którą nikt do tej pory nie przywołał!"
Yusei rozszerzył oczy ze zdumienia, kiedy nagle poczuł w swojej głowie głos Iris. Ale wiadomość, którą otrzymał od Iris, wprawiła go w osłupienie. "No tak... karta, która spełnia wymagania takich warunków..."
"Karta, która może być użyteczna w obecnej sytuacji Drużyny Taiyo?" zdziwiła się Akiza.
"Chcesz powiedzieć, że możemy przegrać?" rzucił Jack, zaniepokojony.
"Iris przekazała mi wiadomość. Ich celem jest utrzymanie potwora poziomu 1 na polu na minimum 10 ruchów." wyjaśnił Yusei.
"10 ruchów?" powtórzyła Luna.
"Ale teraz jest już dwudziesta tura." zauważył Bruno.
"Zgadza się. W obecnej sytuacji, Drużyna Taiyo będzie mieć już możliwość przywołania potężnej karty, której nikt wcześniej nie przywołał." przytaknął Yusei.
"Karta, której nikt nie przywołał?" zdziwił się Leo, kiedy nagle zrozumiał, o co chodzi, i zaczął panikować. "O nie, o nie, o nie, o nie! Zaraz! Jak się nazywała ta karta!? Mam to na końcu języka!"
"Zushin, Śpiący Gigant?" odpowiedział Jack, również zrozumiawszy cel Drużyny Taiyo.
"TAK! Ten! Ten! Ten! Ten!"
"Więc przez cały czas ich celem było utrzymanie Kluczowej Buławy poziomu 1 na polu?" powiedziała Akiza, zszokowana.
"Ale to szaleństwo! Nikt nie był w stanie przywołać tej karty." zaprzeczył Jack, kiedy Iris i Taro zmierzali do głównego stadionu.
"Nie mam wątpliwości, że planują przywołać tą kartę. Ale dla pewności..." pomyślała Iris, po czym spojrzała na Taro. "Heh... wiesz, Taro? Muszę przyznać, że prawie nas miałeś."
"Co chcesz przez to powiedzieć?" zapytał się Taro.
"Powiem tyle, że znam dosłownie każdą kartę jakakolwiek się pojawiła do tej pory. Znam też dobre taktyki i zagrania przy użyciu kart. Ale wiem też, że istnieją karty, których wymagania są dosyć wysokie... masz ją w ręku, prawda? Kartę, którą chcesz przywołać w swojej następnej rundzie?" odparła Iris, na co Taro się zawahał. "...a jednak. Tak jak mówiłam, przyznaję, że prawie nas nabraliście. Ale teraz wiem, że prawie macie możliwość użycia tej potężnej karty. A na to odpowiem tak: Nie pozwolę ci przywołać Zushina!"
Reakcja Taro była dokładnie taka, jakiej Iris oczekiwała: był zszokowany i zdumiony spostrzegawczością Iris. Zresztą nie tylko on, ale i publika.
"Słyszałeś, co ta dziewczyna powiedziała?"
"Głośno i wyraźnie. Ale czy to prawda?"
"Niemożliwe."
"Nie ma mowy, by go przywołali!"
"Wymagania są bardzo trudne!"
"Proszę Państwa! Właśnie otrzymałem zaskakującą wiadomość! Drużyna Taiyo zamierza przywołać niespodziewanego asa! Cóż to?! Cóż to?! Toż to ZUSHIN, ŚPIĄCY GIGANT!" poinformował Główny Komentator, co wstrząsnęło publicznością. Więc Iris miała rację!
"Z-Zushin, Śpiący G-Gigant?!"
"To obłęd!"
W apartamencie Nowego Miasta Domino, Drużyna Ragnarok również oglądała pojedynek pomiędzy Drużyną 5D's, a Drużyną Taiyo. I oni również usłyszeli, co powiedział Główny Komentator.
"Whoa, zwolnij no. Czy on właśnie powiedział 'Zushin, Śpiący Gigant'?" zapytał się Broder, zaskoczony.
"Widać, że teraz będzie ciekawie." zauważył Dragan.
"..." zaś Halldor po prostu milczał, oglądając.
"Żeby przywołać Zushina, Śpiącego Giganta, gracz musi poświęcić zwyczajnego potwora poziomu 1, który przebywał na polu dłużej, niż dziesięć ruchów!"
"Zaraz, przecież już minęło aż dwadzieścia ruchów?!" zdziwił się Demure.
"Taiyo pierwsi zaczęli, więc obecnie jest dziewiętnaście rund! Ale to graniczy z szaleństwem!" dodała Lynx.
"Jedyny potwór, który najdłużej przetrwał pojedynki to Kluczowa Buława!" kontynuował Główny Komentator.
"Zushin nie jest tak rzadką kartą. Wszyscy posiadają taką. Jednakże, jego moce są tak silne, że mogą chodzić w parze z potężnymi mocami Trzech Egipskich Bogów. Ale Zushin ma jedną wadę: wymagania okazały się za trudne. Skoro my nie posiadamy ani jednej rzadkiej karty, musimy zaryzykować i spróbować przebudzić tą kartę." pomyślał Taro. "Właśnie dlatego jesteśmy wyjątkowi, ponieważ mamy tylko zwyczajne karty. Właśnie dlatego... Yoshi i Jin musieli przejść przez piekielne pojedynki, znosząc komentarze innych... nie pozwolę, by ich wysiłki poszły na marne!"
W boksie 5D's...
"Więc to dlatego wyczuwałem niepokój. Ale... pomyśleć, że oni..." rzekł Jack.
"Mam chyba ze kilkanaście takich kart, ale usunąłem je z mojej talii, bo nie byłem w stanie ich użyć." powiedział Leo.
"W obecnych strategiach, większość graczy skupia się na przywołaniu najsilniejszych potworów."
"Siła potwora poziomu 1 może osiągnąć co najwyżej kilkaset." dodała Akiza. "Utrzymanie go na polu przez dwadzieścia rund jest kompletnie niemożliwe."
"Pojedynki rzadko trwają powyżej dwudziestu ruchów." zauważyła Luna.
"Właśnie dlatego Zushin jest kartą, której nikt nie użył. Niemalże była uznawana za wymarłą." powiedział Bruno. "Normalny gracz nigdy nie poszedłby na taką decyzję."
"Ale widać, że próbują go przywołać." zauważył Yusei.
"Według dokumentów, żaden gracz w oficjalnych meczach nie był w stanie pomyślnie przywołać Zushina! Jeśli teraz Drużyna Taiyo go przywoła, to bez wątpienia będzie to cudem i legendą Pojedynkowych Potworów!" komentował Główny Komentator, na co cała widownia rozszalała z ekscytacji.
"Dalej, chcę zobaczyć na własne oczy Zushina!"
"Pokażcie na ten cud!"
"Powodzenia, Drużyno Taiyo!"
"Taiyo! Taiyo! Taiyo! Taiyo! Taiyo!" właśnie te słowo było wymawiane przez kibiców, którzy w jednej chwili zaczęli gorąco kibicować Drużynie Taiyo. Yusei, Jack i reszta spoglądali na publiczność z zdumieniem.
"Wszyscy... wszyscy zaczęli kibicować Drużynie Taiyo." zauważyła Luna.
"Kurczę, w jednej chwili ich przezywali, a teraz im kibicują." dodał Leo.
Na trasie...
"Nie mam wątpliwości, że próbuje przywołać Zushina..." zastanowiła się Iris. "...w takim razie nie będę się rozmieniać na drobne! Mój ruch!"
Taro: SPC: 1
Iris: SPC: 7
"Hmm... Taiyo udowodnili, że mają cwane pułapki. W takim razie ja będę jeszcze cwańsza." powiedziała do siebie Iris. "Gram Zaklęciem Szybkości, Karta Upadku! Jeśli mam minimum 5 Liczników Szybkości, mogę dobrać, aż będę mieć 5 kart! Jednakże, po mojej piątej Fazie Gotowości od aktywacji karty będę musiała pozbyć się wszystkich kart z mojej ręki!" rzekła Signerka, dobierając karty. "Przyzywam strojącego potwora, Vivio, Święte Światło Chaosu!" wówczas na polu pojawił się portal, z którego wyłoniła się mała dziewczynka z dwu-kolorowymi oczami (2) (ATK: 0/DEF: 500).
"Strojący potwór!" zauważył Taro. "Planujesz wykonać Synchro-Przywołanie?"
"Owszem... ale najpierw zagram Zaklęciem Szybkości, Gwiezdna Siła! Kiedy mam 2 lub więcej Liczników Szybkości, mogę usunąć jednego potwora z mojego pola, podczas gdy mój drugi potwór uzyska 100 punktów ataku razy poziom usuniętego potwora! A tym potworem do usunięcia będzie... Vivio!"
"Co?!" niemal krzyknął Taro, kiedy nagle piorun uderzył w małą dziewczynkę, usuwając ją z pola widzenia. "Dlaczego usunęłaś Stroiciela z pola..."
"To proste. Bym mogła wykonać... to!" rzuciła Iris, kiedy jej Oko Orichalcum zaczęło błyszczeć, a Nanoha została otoczona dwoma srebrnymi pierścieniami.
"Czy to..?" zapytał się Trudge.
"Tak. Iris planuje przywołać Chaos-Synchro-Potwora." odpowiedziała Lynx.
"Teraz dostrajam usuniętą z gry Vivio, Święte Światło Chaosu poziomu 2 z Nanohą Takamachi poziomu 8!" zadeklarowała Iris, zaskakując Drużynę Taiyo.
"Chwila! Chce użyć usuniętego z gry strojącego potwora?" zdziwił się Jinbei.
"To przecież niemożliwe..." dodał Yoshizo, kiedy pierścienie wokół Nanohy zaczęły krążyć coraz szybciej.
"Ciało wojowniczki i umysł maga stają się jednym! Nowa, potężna siła, łamiąca czas i przestrzeń rodzi się, by stworzyć nową ewolucję przyszłości!" wygłosiła Iris, kiedy elektryczność z mocy pierścieni skierowała się ku niebu, tworząc starożytny magiczny krąg, do którego weszła Nanoha. Po chwili nastąpił wielki podmuch energii, by po chwili z kręgu wyłoniła się Nanoha w ulepszonym, niebieskim pancerzu (10) (ATK: 3300/DEF: 2600).
"O rany..." powiedział Taro, zaskoczony.
"Przedstawiam ci mojego Chaos-Synchro, Gwiezdna Nanoha Exelius." odparła zadziornie Iris. "A teraz aktywuję specjalną zdolność Nanohy Exelius! Raz na turę, mogę sprawdzić pięć następnych kart z mojej talii, a za potwora typu Maga pośród nich, Nanoha uzyska jeden atak!" wyjaśniła Signerka, dobierając pięć kart. "Magiczny Cylinder, Mroczny Mag, Zaklęcie Szybkości, Egzo-Prędkość, Cybernetyczny Magik i Mroczny Elf. Czyli mam możliwość zaatakowania do trzech razy."
"Trzy razy?!" powtórzył Taro.
"Zaczniemy od Kluczowej Buławy! Nanoha Exelius, namierz Kluczową Buławę i zaatakuj!" rozkazała Iris. Uzbrojona wojowniczka spojrzała na swój cel i zaczęła ładować energię do swoich mieczy.
"O nie! Aktywuję pułapkę, Dwu-torowy Atak!" skontrował lider Drużyny Taiyo. "Mogę wybrać dwa potwory z mojego pola, a także jednego potwora z pola przeciwnika i zniszczyć je! Niszczę Okozbroję, Zariguna oraz twoją Nanohę Exelius!"
"Sprytna taktyka." rzekła Iris, kiedy Okozbroja i Zarigun ominęli energetyczny wystrzał z mieczy Nanohy, po czym ruszyli na nią niczym żywe pociski. "Ale ja odpowiem na to własną pułapką, jak na przykład Miny Strażnicze! Jeśli została aktywowana karta, która ma zniszczyć jednego potwora, którego kontroluję, mogę zanegować działanie i zniszczyć aktywowaną kartę! A przy okazji zada ci 500 punktów obrażeń!"
"Możesz powtórzyć?!" spytał się niedowierzaniem Taro, kiedy Nanoha uniosła gardę i jednym machnięciem przecięła dwa potwory Taro na pół, po czym kolejnym machnięciem miecza rzuciła prosto w Taro. Lider Drużyny Taiyo nie zdążył zareagować, kiedy szczątki jego dwóch potworów eksplodowały przy kontakcie z jego Ścigaczem Walk.
Taro: 3500 LP/SPC: 1
Iris: 2400 LP/SPC: 7
Jednakże, ten manewr nie tylko zadał cios Taro, ale i spowodował oburzenie widowni.
"Ej! Co ty wyprawiasz?!"
"Przestań używać takich tanich sztuczek!"
"Właśnie, chcemy ujrzeć Zushina!"
"Nie do wiary..." powiedział Leo, zdziwiony.
"Teraz i na nas gwiżdżą..." zauważyła Luna.
"Iris wciąż może jeszcze zaatakować!" powiedział Jack. "Dalej! Jeśli nie rozwalisz Kluczowej Buławy, Zushin się zjawi lada chwila!"
"Nhr.. no wiem!" chrząknęła Iris, lekko poirytowana. "Wznawiam atak! Nanoha Exelius, jeszcze raz zaatakuj Kluczową Buławę!"
"W takim razie aktywuję kolejną pułapkę, Tarcza Duszy!" skontrował Taro.
"Że co?!"
"Ta karta zaneguje zniszczenie mojego potwora poprzez walkę, po czym kończy Fazę Bitewną! Jednakże, muszę za to zapłacić połowę moich punktów życia!" wyjaśnił Taro, kiedy nagle z jego ciała wyleciała część energii życiowej, która uformowała tarczę wokół Kluczowej Buławy. Nanoha uniosła swój miecz i zaatakowała, ale przez karmazynową tarczę nie była w stanie nawet dotknąć wyznaczonego celu.
Taro: 1750 LP/SPC: 1
Iris: 2400 LP/SPC: 7
"Niemożliwe..." powiedziała do siebie Iris, zszokowana. "Nic nie mogę zrobić, nie mam już pomysłów..." srebrnowłosa Signerka spojrzała na swoje trzy karty w ręku. "Hmm... Jeżeli mam wkrótce przegrać, to przynajmniej zostawię coś dla Yuseia. Stawiam dwie zakryte karty... i kończę mój ruch."
"O rany..." jęknął Bruno.
"Teraz się zacznie. Walka z potworem, z którym nikt nie był w stanie walczyć." dodał Crow.
"O tak! Pokaż jej, jak walczy Drużyna Taiyo!" dopingował Yoshizo.
"Zdmuchnij z powierzchni ziemi tą rzadką kartę!" dodał Jinbei.
"Już czas..." powiedział mentalnie Taro. "Mój... ruch!"
Taro: SPC: 2
Iris: SPC: 8
W miarę jak Taro rozpoczął swoją turę, nagła atmosfera presji opadła na cały stadion, spowijając widownię, Drużynę Taiyo oraz Drużynę 5D's w oczekiwaniu na ruch lidera Drużyny Taiyo.
"Ta karta nie może być Zwyczajnie Przywołana. Ale, jeśli posiadam zwyczajnego potwora poziomu 1, który przebywał na polu minimalnie 10 rund, mogę wykonać Specjalne Przywołanie." wyjaśnił Taro. "To kulminacja naszej więzi... nasza nadzieja..." dodał po chwili, po czym zadeklarował. "Poświęcam Kluczową Buławę poziomu 1 i przywołuję Zushina, Śpiącego Giganta!" wówczas Kluczowa Buława zamieniła się w energię, która poszybowała w stronę chmur, zmieniając je na bardziej burzliwe. Zanim Toru i Iris się zorientowali, nagły piorun uderzył w trasę za nimi, tworząc wyrwę na drodze. Niespodziewanie wyrwa zaczęła się powiększać i rozszerzać, aż w końcu w górę wystrzeliła masywna ręka, potem głowa, a na koniec masywne cielsko potwora. Właśnie przed ich oczami malował się obraz wielkiej bestii o ciemnoniebieskim ubarwieniu. Miał włosy o kolorze magenty, które wystawały z jego gołej głowy, na uszach miał kolczyki, a na szyi starożytny naszyjnik. Całość dopełniała trzymana w lewej ręce laska. Kolosalne monstrum ryknęło tak głośno, że wszystkie szyby w jego zasięgu popękały.
Iris spoglądała na potwora, który patrzył na nią swoimi małymi ślepiami (10) (ATK: ?/DEF: 0). Nagle poczuła się całkiem mała w stosunku do gigantycznego olbrzyma, który właśnie się przebudził.
"Ale wielki..." wymamrotała Signerka.
"Niech mnie licho! Ten potwór jest większy, niż Cesarz Meklord Wisel!" rzuciła Vita, zszokowana. Zresztą nie tylko oni byli zaskoczeni. Cały stadion wręcz huczał od szoku i niedowierzania.
"W końcu się zjawił!"
"Nie do wiary!"
"Udało się nam!" krzyknął Jinbei, cały w łzach.
"W końcu się nam udało przywołać!" dodał głośno Yoshizo, również płacząc z osiągniętego celu. Nawet sam Główny Komentator zalewał się łzami, patrząc na wielkiego olbrzyma.
"Do wszystkich, którzy widzą oraz oglądają ten Turbo-Pojedynek... czy można wyobrazić sobie jeszcze większe szokujące wydarzenie? Otóż nie! Właśnie staliśmy się świadkami cudu! W wielkiej historii Pojedynkowych Potworów, żaden gracz nie był w stanie przywołać tego potwora! Ten potwór to Zushin, Śpiący Gigant! Tego cudu dokonała drużyna, po której nikt by się nie spodziewał! Drużyna TAIYO!" komentował Główny Komentator, z trudem powstrzymując się od emocji. Widownia aż zawrzała.
"Taiyo! Taiyo! Taiyo! Taiyo! Taiyo! Taiyo! Taiyo! Taiyo!"
W boksie 5D's...
"Nikt wcześniej nie walczył z tą kartą. To będzie nieznany obszar pojedynkowania." powiedział Yusei.
"Zushin, Śpiący Gigant, to bardzo potężna karta." dodał Bruno. "Karty Zaklęcia i Pułapki nie mają na niego żadnego wpływu. Ponadto, neguje działania potworów, z którymi walczy."
"Jak pokonać takiego giganta..." zastanawiał się Jack.
Na trasie...
"Stawiam zakrytą kartę, po czym przechodzę do Fazy Bitewnej!" zadeklarował Taro. "Kiedy Zushin walczy z potworem przeciwnika, jego atak będzie mieć wartość Ataku atakowanego potwora, z dodatkową siłą 1000 punktów."
"Uh-oh..." jęknęła Iris, kiedy Zushin powoli unosił swoją prawicę do ciosu (?-3300-4300).
"Zushin, zaatakuj Nanohę Exelius! Pięść łomotu!" rozkazał Taro. Zushin ryknął głośno, po czym machnął prawą pięścią. Nanoha próbowała odeprzeć atak swoimi mieczami, ale po paru sekundach miecze się złamały pod naporem siły, a Nanoha mocno uderzyła w ziemię, eksplodując.
Taro: 1750 LP/SPC: 2
Iris: 1400 LP/SPC: 8
Drużyna 5D's patrzyła na to ze szokiem.
"Zniszczył Nanohę Exelius jednym ciosem!" powiedział Leo, zdumiony.
"Ourhh.. hh.. niech to, ten potwór ma siłę, nie ma co..." mruknęła Iris. "Nh... ale przynajmniej wciąż się trzymam."
"Jeszcze nie skończyłem!" rzucił Taro.
"Co?" jęknęła Iris, kiedy nagle Taro aktywował zakrytą kartę. "No nie..."
"Aktywuję pułapkę, Rzut Mocy! Jeśli uwolnię mojego potwora, który ma atak równy lub niższy od 1000, mogę zadać przeciwnikowi obrażenia równe podwojonej wartości ataku!"
"Mamy 1400 punktów życia. Czyli musiałby mieć potwora, którego atak musiałby być równy lub większy od 700." skalkulował Yuuno.
"Na nieszczęście, on ma jeszcze jednego potwora." odpowiedziała ponuro Iris.
"Uwalniam Kuramę, którego atak wynosi 800, więc doznasz 1600 punktów obrażeń, wystarczająco by cię pokonać!" rzucił Taro, kiedy Zushin złapał Kuramę swoją ręką, po czym rzucił nim niczym pociskiem w stronę Iris.
"Urh... jeśli mam przegrać, to na własnych warunkach! Aktywuję pułapkę, Chwilowe Wskrzeszenie, i tworzę Łańcuch z drugą pułapką, Mid-Childańskim Zderzeniem Wymiarów!"
"Zaraz, co?" zdziwił się Taro.
"Mid-Childańskie Zderzenie Wymiarów wymusza ode mnie wysłanie jednego potwora z działaniem na Cmentarz, a w zamian, ta karta pozyska działanie potwora. Jednakże, muszę otrzymać obrażeni równe podwojonej wartości Ataku wysłanego potwora. Wysyłam więc na Cmentarz Lindy Harlaown, Admirała AS'ów, której atak wynosi 1400." wyjaśniła Iris, kiedy na polu pojawiła się duchowa wersja kobiety o miętowo-zielonych włosach, by po chwili zostać wessana do czarnej dziury. "A zaś Chwilowe Wskrzeszenie pozwala mi wskrzesić mojego potwora, który poległ w walce. Przywracam do życia Gwiezdną Nanohę Exelius!" kontynuowała Signerka, kiedy na trasie pojawił się portal, z którego się wyłoniła Nanoha w uzbrojonym pancerzu, z powrotem gotowa do walki (10) (ATK: 3300/DEF: 2600). "Jednakże, podczas następnej Fazy Gotowości, potwór wskrzeszony za pomocą tej karty wraca z powrotem na Cmentarz!"
"To by oznaczało..." zaczął Crow.
"...że nawet, jeśli Iris straci wszystkie punkty życia, Nanoha wciąż będzie na polu!" dokończył Jack z niedowierzaniem.
"Nhh.. wybacz, Yusei. To wszystko, co mam! Resztę zostawiam tobie!" zdążyła krzyknąć Iris, kiedy nagle jej Ścigacz został otoczony przez falę elektryczności, która wyzerowała jej punkty życia.
Taro: 1750 LP/SPC: 2
Iris: 0 LP/SPC: 8
"Coś takiego! Iris, zamiast przyjąć cios Zushina, sama siebie wyeliminowała! Pojedynek drużynowy właśnie się sprowadził do starcia pomiędzy dwóch kapitanów drużyn! Choć Drużyna Taiyo ma mniej, niż połowę punktów życia, to jednak ma po swojej stronie legendarnego Zushina!" komentował Główny Komentator, podczas gdy Iris zjechała do boksu. Srebrnowłosa dziewczyna zdjęła hełm, przecierając czoło, podczas gdy Leo przeniósł jej karty na dysk Yuseia, który był już gotowy do walki.
"Nh... nhhh... wybacz, Yusei. Nie mogłam go powstrzymać. Mogłam zanegować ten atak Nanohą Exelius, ale... chyba byłam zbyt przytłoczona rozmiarem tego kolosa. Niby znałam każdą kartę, ale nagle otrzymałam figę z makiem." przeprosiła Iris.
"Nie martw się, Iris." zaprzeczył Yusei, całując ją w policzek. "Dałaś z siebie wszystko. Nie pozwolę, by twoje karty poszły na marne."
"Dziękuję ci, Yusei." odpowiedziała Iris, kiedy nagle Zushin pojawił się na stadionie, na żywo przed widownią. "No... trzeba przyznać, że ten kolos wie, jak zrobić dobre wejście."
"Yusei, wiesz, jak można pokonać Zushina?" spytał się Jack.
"Kto wie." odparł Yusei, po czym się uśmiechnął. "Ale przynajmniej będę się dobrze bawić."
"Dobrze się bawisz?"
"Heheh... no to ruszam." powiedział Yusei, włączając wizjer, po czym ruszył swoim Ścigaczem Walk na spotkanie z Taro i jego potężnym potworem.
"Jak Yusei może być aż tak odprężony?" zastanawiał się Crow.
"To chyba duch walki. Walczy na nieznanym terytorium, z niepokonanym przeciwnikiem. A to, co jest nieznane, jest też bardzo ciekawe. A my wiemy, że Yusei lubi takie ciekawe rzeczy." odparła Iris, uśmiechając się.
Na trasie...
"Wciąż możemy wygrać..." pomyślał Taro, kiedy na ekranie pojawił się obraz Yuseia w kiepskiej jakości. "Yusei..."
["Wymyśliłeś zaskakującą strategię."] powiedział Yusei.
"Dziękuję za twój komentarz, Yusei." odparł Taro, kiedy spojrzał, jak Yusei go dogania.
"Wiedz jednak, że ja nie będę się powstrzymywał. Zaatakuję cię całą moją siłą." rzekł Signer Głowy, pewny siebie.
"No to dawaj, Yusei!"
"WALCZMY!"
Taro: 1750 LP/SPC: 2
Yusei: 4000 LP/SPC: 8
"Mój ruch!" zadeklarował Yusei.
Taro: SPC: 3
Yusei: SPC: 9
"Podczas Fazy Gotowości, działanie Chwilowego Wskrzeszenia wygasa, w wyniku czego ta karta, oraz Nanoha Exelius zostaną wysłani na Cmentarz!" wyjaśnił Yusei, kiedy Nanoha znikła z pola. "A teraz aktywuję Zaklęcie Szybkości, Anielską Buławę! Kiedy mam 2 lub więcej Liczników Szybkości, mogę dobrać dwie karty, po czym wysłać jedną na Cmentarz! Wysyłam więc Kolco-Śrubowego Jeża na Cmentarz! Następnie, poprzez wysłanie z mojej ręki na Cmentarz potwora poziomu 1, mogę wykonać Specjalne Przywołanie tej karty! Wysyłam Tuningware'a na Cmentarz, by przywołać Dużego Wojownika!" kontynuował Yusei, kiedy z portalu wyłonił się umięśniony wojownik z numerem 1 na masce (1) (ATK: 100/DEF: 600). "Potem, używam działania Świata Szybkości 2! Poprzez usunięcie 7 Liczników Szybkości, mogę dobrać 1 kartę!"
Taro: SPC: 3
Yusei: SPC: 2
"Teraz przywołuję Szczątkowego Smoka!" kontynuował Yusei, przywołując na pole młodszą wersję Smoka Gwiezdnego Pyłu (4) (ATK: 1000/DEF: 2000). "Kiedy Szczątkowy Smok został pomyślnie przywołany, mogę wskrzesić jednego potwora, którego Atak nie może być powyżej 500. Przywracam do życia Tuningware'a (1) (ATK: 100/DEF: 300)! Następnie, jeśli kontroluję strojącego potwora na polu, mam możliwość wskrzeszenia Kolco-Śrubowego Jeża ze Cmentarza!" wówczas na polu pojawił się portal, z którego wyłonił się mały jeż ze śrubami na plecach (2) (ATK: 800/DEF: 800).
"Przywołał aż cztery potwory..." powiedział Taro, zdumiony.
"Pora ruszyć z pełnym gazem! Stroję Kolco-Śrubowego Jeża poziomu 2, Dużego Wojownika poziomu 1, Tuningware'a poziomu 1 z Szczątkowym Smokiem poziomu 4!" rzucił Yusei, kiedy smok zmienił się w cztery Synchro-Pierścienie, które zredukowały pozostałe trzy potwory Yuseia do czterech gwiazd.
"Zgrupowanie nadzieje staną się nową, lśniącą gwiazdą! Stań się ścieżką, którą rozświetlają! Synchroniczne przywołanie! Wznieś się, Smoku Gwiezdnego Pyłu!"
Strumień światła wystrzelił z Synchro-pierścieni i wtedy pojawił się pokryty białymi łuskami smok z blado-niebieską zbroją, pokrywającą barki, klatkę piersiową, uda i przedramiona. Głowa też była biała, z przypominającym ostrze czubkiem na końcu smoczej czaszki, a złote oczy zabłysły z determinacją (8) (ATK: 2500/DEF: 2000). "Skoro Tuningware został wysłany na Cmentarz jako materiał do Synchro-Potwora, mogę dobrać jedną kartę." wyjaśnił Yusei, dobierając kartę. "Następnie ustawiam zakrytą kartę i kończę turę."
"Smok Gwiezdnego Pyłu..." powiedział Yoshizo. "To będzie kłopotliwe."
"Spokojnie... to rzadka karta, ale Yusei przywołał go w trybie obronnym." odpowiedział Jinbei.
"No, nie ma się czego bać. Atak Zushina zawsze będzie większy od Ataku przeciwnika o 1000 punktów. Nawet Yusei nie jest tak lekkomyślny, by zaatakować."
"Mam nadzieję, że Yusei ma jakiś plan..." mruknął Crow.
"Na pewno. Wierzę, że Yusei da radę wyjść z takiej sytuacji." zapewniła go Iris.
"Mój ruch!" zadeklarował Taro.
Taro: SPC: 4
Yusei: SPC: 3
"Aktywuję działanie Świata Szybkości 2! Jeśli zredukuję cztery Liczniki Szybkości, mogę zadać 800 punktów obrażeń za każde Zaklęcie Szybkości w mojej ręce." wyjaśnił Taro, kiedy Yusei został uderzony podmuchem wiatru.
Taro: 1750 LP/SPC: 0
Yusei: 3200 LP/SPC: 3
"Teraz Zushin, Śpiący Gigant zaatakuje Smoka Gwiezdnego Pyłu! Siła Gwiezdnego Pyłu wynosi 2500, więc Zushin pozyskuje 3500 Ataku!" rzekł Taro, kiedy gigant się przygotowywał do zadania ciosu (?-2500-3500). "Pięść łomotu, teraz!"
"Aktywuję pułapkę, Zmiana Mocy!" skontrował Yusei, kiedy jego zakryta karta się ujawniła i weszła w drogę masywnej pięści Zushina.
"Pułapka? Zapomniałeś, że takie karty nie zadziałają na Zushina?" spytał się retorycznie Taro.
"A kto ci mówił, że zamierzam namierzyć Zushina?" odciął się Yusei z uśmiechem, co zaskoczyło Taro. "Zmiana Mocy pozwala mi namierzyć jednego potwora na polu, i do końca tej rundy wyzerować atak. A tym potworem będzie Smok Gwiezdnego Pyłu!"
"Co?! Obniżył atak swojego potwora?" powtórzył z niedowierzaniem Jinbei, kiedy statystyki Smoka Signera się zmieniły (2500-0).
"Ale skoro wyzerował moc Gwiezdnego Pyłu, siła Zushina też się zmniejszy!" zauważył Yoshizo (3500-1000).
"Poczuj na sobie siłę swojego potwora!" odparł zadziornie Yusei, kiedy rykoszet uderzenia dosięgnął Taro.
Taro: 750 LP/SPC: 0
Yusei: 3200 LP/SPC: 3
"Genialna taktyka! Skoro obniżył punkty Ataku Smoka Gwiezdnego Pyłu, Atak Zushina też został zredukowany." powiedział Bruno.
"Yusei ustawił Smoka Gwiezdnego Pyłu na tryb Obrony, a jego Obrona wynosi 2000, co przewyższało atak przeciwnika i w efekcie odbiło rykoszetem." dodała Iris.
"Uhn... nie do wiary, że Yusei był w stanie użyć działania Zushina przeciwko mnie." powiedział w myślach Taro. "Ale ja też mam parę asów w rękawie. Aktywuję zakrytą kartę, Atak i Odzysk! Jeśli otrzymuję obrażenia, ta karta zada ci 700 punktów obrażeń!" kontynuował Taro, kiedy z karty wyłoniła się ręka z szablą, która po chwili rzuciła swoim orężem wprost na Yuseia.
"Nrgh..." mruknął Yusei.
Taro: 750 LP/SPC: 0
Yusei: 2500 LP/SPC: 3
"Stawiam zakrytą kartę i kończę ruch! Wraz z tym, działanie Zmiany Mocy wygasa, a Atak Smoka Gwiezdnego Pyłu wraca do normy." dokończył Taro (0-2500). "Nie tak łatwo jest pozbyć się Zushina. Masz jakiś plan, by to zmienić?"
"Taro ma rację. Nie ma za wiele strategii na pokonanie Zushina. Mimo wszystko, muszę odkryć jakiś sposób!" zastanowił się Yusei. "Mój ruch!"
Taro: SPC: 1
Yusei: SPC: 4
Kiedy młody Signer Głowy Szkarłatnego Smoka spojrzał na dobraną kartę, od razu w jego myślach pojawił się nowy plan. "Może nie za wiele, ale przynajmniej zyskam trochę czasu." pomyślał Yusei. "Przywołuję Turbo-Synchrona w trybie Obrony!" zadeklarował, przywołując małego potwora przypominającego wyścigówkę (1) (ATK: 100/DEF: 500). "Następnie stawiam dwie zakryte karty... i kończę ruch."
"Coś takiego! Yusei mógł tylko przywołać potwora w trybie obronnym! Czyżby nawet on był bezsilny w obliczu Zushina?" komentował Główny Komentator.
"Yusei nie ma zbyt dużego pola do manewru." zauważył Bruno.
"Zgadza się. Nikt nie obmyślił strategii na pokonanie Zushina." dodała Akiza, spoglądając na widownie, która wciąż skandowali Drużynę Taiyo. "A publika widać dobrze się bawi, dopingując naszych przeciwników.
"Można by powiedzieć, że zabłysnęli jak słońce." odparła Iris.
"Jak słońce?"
"Tak." odpowiedziała srebrnowłosa. "Widać, że Drużyna Taiyo włożyła we swoje marzenia wszystko, co miała. Mając tylko jeden Ścigacz Walk i zwyczajne karty potworów. Nikt ich nie szanował, wszyscy uważali, że są na straconej pozycji... ale jednak tutaj są. Zaszli tak daleko, by przetestować swoje siły. By niemożliwe stało się możliwe. Można zauważyć, że jeżeli się uwierzy we swoich przyjaciół i swoje możliwości, los zawsze ci się odpłaci. Choć to nasi przeciwnicy... to jednak widać, że to tak naprawdę zdolni ludzie, prawie tak samo jak my."
"Iris..." powiedział Leo.
"Nawet jeśli mogą z nami przegrać, widać że przynajmniej się starali. Używali całych swoich sił, by dotrzeć aż tu." rzekła Iris.
"Mój ruch!" zadeklarował Taro, dobierając kartę.
Taro: SPC: 2
Yusei: SPC: 5
"Aktywuję pułapkę, Deszcz Meteorów. Teraz podczas tej tury, jeśli mój potwór zaatakuje twojego potwora, który jest w trybie Obrony, przeciwnik dozna przeszywających obrażeń." kontynuował Taro. "Zushin w starciu ze Smokiem Gwiezdnego Pyłu będzie mieć 3500 punktów Ataku (?-2500-3500). Yusei, oto nasza taktyka! Dalej, Zushinie! Pięść łomotu!"
"O nie! Jeśli atak się powiedzie, Yusei będzie mieć 1000 punktów życia!" rzucił Jack, sfrustrowany.
"Hmm... ja bym jeszcze nie skreśliła Yuseia." zaprzeczyła Iris. "Bo coś mi podpowiada, że zaraz Yusei wyprowadzi własny kontratak!"
"Aktywuję pułapkę, Taktowne Ożywienie!" skontrował Yusei.
"Co?" zdziwił się Taro.
"Ta karta pozwala mi wskrzesić jednego potwora poziomu 2 lub niższego, z mojego Cmentarza! Przywołuję Tuningware'a!" wyjaśnił Yusei, kiedy na polu pojawił się mały potwór z szalikiem i patelnią na głowie (1) (ATK: 100/DEF: 300). "Następnie aktywuję drugą pułapkę, Awaryjne Strojenie! Dzięki tej karcie, mogę wykonać Synchro-Przywołanie podczas Fazy Bitewnej!"
"Synchro-Przywołanie podczas Fazy Bitewnej?!"
"Stroję Turbo Synchrona poziomu 1 oraz Tuningware'a poziomu 1!" zadeklarował Signer, kiedy zielony robot-wyścigówka zmienił się w zielony pierścień, który otoczył drugiego robota, redukując go do jednej gwiazdy.
"Strzeż się - bo kiedy moc i przypływ szybkości nałożą się na siebie i zderzą się, tworząc czystą potęgę! Synchroniczne Przywołanie! Oto moc nadziei! Synchroniczny Stroiciel, Synchron Formuły!"
Kolumna światła uderzyła w ziemię, wyzwalając ze swoich więzów robota przypominającego bolid Formuły 1 (2) (ATK: 200/DEF: 1500). "Skoro Tuningware został wysłany na Cmentarz jako Synchro-materiał, mogę dobrać jedną kartę. A dzięki mocy Synchrona Formuły, mogę dobrać dodatkową kartę raz na turę!" wyjaśnił Yusei, dobierając dwie karty. "Taro, jesteście potężnymi przeciwnikami. Udało się wam przywołać Śpiącego Giganta po raz pierwszy w historii Pojedynkowych Potworów. Więc, żeby cię pokonać... ja też będę napierał z pełną mocą!" rzucił Yusei, po czym błyskawicznie prześcignął Taro. Młody lider Drużyny Taro zdołał w mgnieniu oka spojrzeć na niego i zauważył, że Yusei miał zamknięte oczy.
"Yusei... co ty planujesz..." zastanawiał się Taro, kiedy Smok Gwiezdnego Pyłu oraz Synchron Formuły ominęli Zushina, dołączając do swojego pana.
"Moc do pokonania Śpiącego Giganta... by zyskać moc, która czyni rzeczy niemożliwe możliwymi... muszę... przekroczyć własne ograniczenia!" powiedział w myślach Yusei, skupiając się. Jego myśli zaczęły powoli się odsuwać od siebie, aż w końcu mógł widzieć tylko pustkę... a potem światło. "Czysty Umysł! Stroję Synchrona Formułę poziomu 2 ze Smokiem Gwiezdnego Pyłu poziomu 8!"
"Niech duchy wszystkich Pojedynkowych Potworów rozprostują swe skrzydła, wzniosą się na nowe wysokości - tam, gdzie się transformują przez wiatry przeznaczenia! Gdzie stają się coraz potężniejsze!" recytował Yusei, kiedy Smok Gwiezdnego Pyłu wydawał się mienić coraz to bardziej jaskrawym kolorowym światłem. "AKCEL-SYNCHRO!" krzyknął Signer, kiedy on i Smok Gwiezdnego Pyłu przejechali przez dwa zielone pierścienie, by po chwili zniknąć z oczów Taro.
"Zniknęli!" powiedział Taro, zdumiony, lecz był zmuszony cofnąć te słowo, kiedy niespodziewanie za nim pojawił się Yusei, lecz tym razem w obecności swojego nowego, potężniejszego potwora.
"Oto mój Akcel-Synchro, Smok Spadającej Gwiazdy!" zadeklarował Yusei, kiedy jego wyewoluowany potwór zniżył lot, gotowy do walki (10) (ATK: 3300/DEF: 2500).
"Zadziwiasz mnie, Yusei. Wykonałeś Synchro-Przywołanie podczas rundy przeciwnika." pomyślał Taro. "Ale to mnie nie powstrzyma! Zushin teraz zaatakuje Smoka Spadającej Gwiazdy (?-3300-4300)!"
"Nieważne, jak rzadka jest ta karta! W starciu z Zushinem nie ma szans!" rzucił Jinbei.
"Dalej, Zushin! Rozwal go!" dopingował Yoshizo i, jakby usłyszawszy to, Zushin uniósł pięść.
Jednakże, Yusei również miał parę asów w rękawie. "Aktywuję działanie Smoka Spadającej Gwiazdy!" zadeklarował Yusei i wówczas jego biały smok zniknął, unikając ciosu Zushina.
"Co?!"
"Zniknął?!"
"Smok Spadającej Gwiazdy ma działanie, które pozwala mi go usunąć z gry. Dzięki temu, atak potwora przeciwnika może zostać zanegowany, a Spadająca Gwiazda powróci na moje pole podczas Fazy Końcowej!" wyjaśnił Yusei.
"Nieźle! Może działania, które negują atak, nie zadziałają na Zushina..." powiedział Crow.
"...ale, jeśli Zushin nie ma z kim walczyć, jego atak będzie wyzerowany!" dokończył Jack (4300-0).
"To prawda, że teraz Yusei może się bronić przed atakami Zushina, ale nie może też go zaatakować, bo Zushin zawsze będzie mieć 1000 punktów Ataku przewagi." wciął się Bruno.
"To oznacza..." rzekła Luna.
"Że obydwoje są w sytuacji patowej." odpowiedziała Iris.
"Heh... no dobra, Yusei. Tu mnie masz. Na szczęście się zabezpieczyłem na taki przypadek. Aktywuję kontrującą pułapkę, Kostka Głupca!" rzucił Taro.
"Co?" spytał się Yusei, zdumiony.
"Jeśli twój potwór właśnie został usunięty z pola, mogę wysłać zwyczajnego potwora poziomu 2 lub niższego z mojej ręki na Cmentarz, a ta pułapka zada ci 200 punktów obrażeń razy poziom usuniętego potwora!"
"Był w stanie przewidzieć taką ewentualność?" zastanowił się Yusei.
"Wysyłam na Cmentarz Kageningen poziomu 2. Smok Spadającej Gwiazdy jest poziomu 10. Więc otrzymasz 2000 punktów obrażeń!" zadeklarował Taro, kiedy fioletowa kostka wystrzeliła promień energii, który trafił w Yuseia.
Taro: 750 LP/SPC: 2
Yusei: 500 LP/SPC: 5
"O nie!" krzyknęła Iris.
"Był na to przygotowany?!" zapytał się Jack, oniemiały.
"Jeśli Zushin nie ma przeciwnika do walki, jego Atak jest równy zeru. Dlatego postanowiłeś użyć strategii usunięcia swoich potworów, by Zushin nie mógł zaatakować. Na szczęście przewidzieliśmy to." odparł Taro. "Masz już 500 punktów życia, Yusei. Tym samym jesteś podatny na działanie Świata Szybkości 2. Obecnie mam 2 Liczniki Szybkości, więc kiedy rozpocznie się mój kolejny ruch, będę miał cztery Liczniki. To mi da możliwość użycia działania Świata Szybkości 2 i zadania ci 800 punktów obrażeń, co da mojej drużynie zwycięstwo! Kończę turę!"
"...a zaś Smok Spadającej Gwiazdy powraca na pole." dokończył Yusei, kiedy z portalu wyłonił się biało-opancerzony Akcel-Synchro-Potwór Yuseia.
"Jeśli Taro zdoła przetrwać ruch Yuseia, w następnej go wykończy." zauważył Bruno.
"Więc teraz Yusei musi coś wymyślić." dodał Crow.
"Nieważne, jak silny będzie jego potwór, Zushin zawsze będzie silniejszy. Zaklęcia... pułapki... działania potworów... żadna karta nie zaszkodzi Zushinowi. Doszliśmy tak daleko... możemy wygrać..." myślał Taro, po czym spojrzał za siebie. Jednakże, kiedy spojrzał w oczy Yuseia, zauważył w nich determinację. "Te oczy... Yusei, wciąż myślisz, że możesz wygrać?"
"Nie różnię się niczym od was! Wierzę w przyjaciół i moją siłę. Nie poddaję się do samego końca. Taka jest nasza Drużyna 5D's! Jeśli żadne z nas się nie podda, to na pewno zostaniemy wynagrodzeni!" wyjaśnił Yusei, po czym położył dwa palce na karcie, którą miał zaraz dobrać. "To będzie ostatnia karta! Mój... ruch!"
Taro: SPC: 3
Yusei: SPC: 6
"Czas to zakończyć!" powiedział mentalnie Yusei. "Smoku Spadającej Gwiazdy, zaatakuj Zushina!"
"Daj spokój. nawet twój Smok Spadającej Gwiazdy nie poradzi sobie z Zushinem." zaprzeczył Taro, kiedy wielki kolos poczuł przypływ mocy (?-3300-4300).
"To prawda, że Smok Spadającej Gwiazdy nie poradzi sobie sam... ale tu mówimy o 'naszym' Smoku Spadającej Gwiazdy!"
"Co?" zdziwił się Taro.
"Poprzez wysłanie Veilera Działania z mojej ręki na Cmentarz, mogę użyć mocy karty Iris, Mid-Childańskiego Zderzenia Wymiarów!" zadeklarował Yusei.
"Ta karta... no tak!" zauważył Jack.
"To karta, którą pozostawiłam wraz z Nanohą Exelius. Chyba Yusei już odkrył, dlaczego mu zostawiłam te karty." dodała Iris.
"Powiesz nam?" zapytał się Leo.
"Heheh... patrzcie i uczcie się." odparła Iris.
"Wedle działania tej karty, muszę otrzymać obrażenia równe Atakowi potwora, którego właśnie wysłałem na Cmentarz w celu aktywacji tej karty. Jednakże, Veiler Działania posiada 0 Ataku, więc nie otrzymuję żadnych obrażeń. Mid-Childańskie Zderzenie Wymiarów obecnie ma działanie Lindy Harlaown, Admirała AS'ów." wyjaśniał Yusei, kiedy nad wspomnianą kartą unosił się półprzezroczysty obraz kobiety o miętowo-zielonych włosach. "Poprzez usunięcie tej karty ze Cmentarza, mogę ochronić jednego z moich potworów przed zniszczeniem walce, obrażenia z walki zostaną wyzerowane, a na koniec zniszczyć potwora, z którym mój potwór będzie walczyć."
"Co?" zdziwił się Taro, lecz potem się uśmiechnął. "Ale Zushin neguje działanie potwora, z którym obecnie walczy. Zapomniałeś o tym, Yusei?"
"Jaka szkoda... bo Zushin nie zaneguje tego działania. Ponieważ ta moc nie pochodzi od Smoka Spadającej Gwiazdy... bo ta moc pochodzi od Lindy Harlaown, którą poświęciła Iris!" zaprzeczył Yusei, na co Taro spojrzał na przeciwnika z osłupieniem. Teraz dopiero zrozumiał, co planuje Yusei.
"Zushin... on tylko neguje działania potwora... z-z którym obecnie walczy!"
"Więc ty od początku to zaplanowałaś?" zapytał się Crow, zaskoczony.
"Zgadza się. Wiedziałam, że będę spisana na straty, więc postanowiłam użyć tej karty oraz Chwilowego Wskrzeszenia, by utrzymać Nanohę Exelius na polu wystarczająco długo, by mogła przejść na Cmentarz Yuseia, bo zasady mówią, że Cmentarz się nie przenosi z jednego gracza na drugiego. Wiedziałam, że skoro Zushin neguje działania potwora, z którym walczy, to wykorzystanie działania potwora, którego nie ma na polu, jest najlepszą opcją." wyjaśniła Iris.
"Oto moc więzów! Ta karta reprezentuje więź z przyjaciółmi, której żadna siła nie zerwie! Smoku Spadającej Gwiazdy! Zniszcz Śpiącego Giganta Mirażem Gwiezdnego Pyłu!" rozkazał Yusei. Smok Spadającej Gwiazdy złożył swoje kończyny, zmieniając pozycję w formę przypominającą odrzutowiec, po czym poszybował w górę i z pełną szarżą przebił się przez masywne cielsko Zushina. Gigant ryknął w bólu, aż w końcu...
*KABOOM!*
Potwór, który został po raz pierwszy w życiu przywołany, eksplodował z wielkim hukiem, co wprawiło Yoshizo, Jinbeia oraz całą widownię w osłupienie.
"Zushin..." powiedział bez emocji Yoshizo.
"...kurczę. Rozwalił go." dodał Jinbei. Zaś Taro zacisnął ręce na kierownicy, zdeterminowany. Stracił swojego asa, ale jeszcze nie zamierzał się poddać.
"O nie! Nie poddam się! Tylko jedna runda... jeśli ją przetrwam, Drużyna Taiyo wygra!" rzucił Taro.
"To nie wszystko." zaprzeczył Yusei. "Jeśli działanie Mid-Childańskiego Zderzenia Wymiarów nie zostało zanegowane, mogę aktywować ostatnie działanie tej karty!"
"Co?" zdziwił się Taro.
"Jeżeli kontroluję Synchro-Potwora na polu, mogę wysłać tą pułapkę na Cmentarz, gdzie mogę namierzyć Synchro-Potwora typu Maga, którego poziom jest równy poziomowi Synchro-Potwora, którego obecnie kontroluję, po czym mogę go Specjalnie Przywołać na pole!"
"Ale twój Cmentarz nie ma żadnych potworów typu-" próbował zaprzeczyć Taro, kiedy nagle przypomniał sobie pierwszy ruch Yuseia. "Zaraz... przecież podczas twojej pierwszej rundy..."
"Zgadza się. Wówczas miałem Nanohę Exelius na polu, zanim Chwilowe Wskrzeszenie wygasło. A teraz mogę ją z powrotem przywołać, gdyż poziom Smoka Spadającej Gwiazdy oraz Nanohy Exelius jest taki sam!" odpowiedział Yusei, kiedy na trasie pojawił się portal, z którego wyszła Nanoha w ulepszonym pancerzu (10) (ATK: 3300/DEF: 2600).
"A więc to dlatego użyłaś Chwilowego Wskrzeszenia." zauważyła Luna, na co Iris skinęła głową.
"O nie..." jęknął Taro. To był już koniec.
"Nanoha Exelius, bezpośredni atak! Boski Poskramiacz!" rozkazał Yusei. Rudowłosa dziewczyna wyjęła z kabury oba miecze, po czym je złożyła w jeden, wielki miecz. Po wycelowaniu w Taro, wystrzeliła potężny promień skoncentrowanej energii, który pochłonął lidera Drużyny Taiyo.
Taro: 0 LP/SPC: 3
Yusei: 500 LP/SPC: 6
"To... to... nieprawdopodobne! Yusei zdołał pokonać niezwyciężonego Zushina! Tym samym zapewniając zwycięstwo swojemu zespołowi, Drużynie 5D's!" ogłosił Główny Komentator.
"Ja... przegrałem?" powiedział nieświadomie Taro, zatrzymując się, kiedy podeszli do niego Jinbei i Yoshizo.
"Niestety tak." odpowiedział Yoshizo.
"Przepraszam. Nie zdołałem wygrać."
"Nie bądź idiotą! Zdołaliśmy przywołać Zushina! Czy to nie wystarczy?!" zaprzeczył gniewnie Jinbei.
"To było niesamowite. K-kiedy przywołałeś Zushina, poczułem taką ekscytację, że prawie narobiłem w portki." dodał Yoshizo, z trudem powstrzymując łzy.
"Jin... Yoshi..." powiedział Taro, kiedy nagle cała widownia zaczęła klaskać i gwizdać.
"Nieźle, Drużyno Taiyo!"
"Jestem pod wrażeniem!"
"To było ekscytujące!"
"Pokażcie nam kiedyś znowu Zushina!"
"Nie do wiary..." powiedział Taro, zdumiony.
"Można by powiedzieć, że w pewnym sensie wygraliście." odpowiedział głos, który rzekomo należał do Yuseia. Taro, Yoshizo i Jinbei spojrzeli za siebie i zauważyli Drużynę 5D's.
"Wy... wygraliśmy?" zdziwił się Jinbei.
"Może przegraliście pojedynek, ale wygraliście serca widzów." odpowiedziała Iris. "Pokazaliście im, że nawet zwyczajne karty mają potężną moc. Nikt przed wami nie zdołał przywołać Śpiącego Giganta. Wasze marzenia, styl walki... dało wielu sporo do myślenia."
"Iris..." wydusił z siebie Taro.
"Upadliście, ale znowu powstaliście. Zupełnie jak... słońce." powiedziała srebrnowłosa Signerka, wpatrując się na zachód słońca.
"Nh... heh... masz rację. Nieważne jak wiele razy upadniemy, zawsze będziemy wstawać i świecić nowym światłem życia." zauważył Taro, po czym spojrzał na Jinbeia i Yoshizo. "Wracajmy do domu, ludziska. Wracajmy... i świećmy nowym światłem."
"Widać, że zdobyli serca milionów ludzi." zauważył Crow.
"Taka właśnie jest natura gracza." odparła Iris. "I dlatego... pojedynki są takie ekscytujące."
W międzyczasie w bazie Yliaster...
"Hihihihih! To było tak wzruszające, że chyba puszczę pawia." powiedział Lester z udawanym wzruszeniem, patrząc, jak Obwód zdobywał coraz więcej energii. 'Ale widać, że dzięki im, nasz Obwód zyskał jeszcze więcej mocy!"
"Tak... już niewiele nam brakuje." dodał Primo z uśmiechem. "Jeszcze tylko muszą zawalczyć o miejsce w finale przeciwko Drużynie Ragnarok... a potem w końcu się z nimi rozprawimy."
"To tylko kwestia czasu... kiedy Drużyna Nowego Świata wypełni swój cel." rzekł Jakob.
"O tak... ale co z Iris? Wiesz, że to tylko 'kwestia czasu', kiedy odkryje, dlaczego ta Dziesiąta Karta jest nieaktywna."
"Hmm... wydaje mi się, że nie możemy już dłużej tego utrzymywać w tajemnicy. Kiedy 5D's pokonają Drużynę Ragnaroka... nasz ostatni pojedynek pokaże Orężowi Sądu jej prawdziwe przeznaczenie!"
Wheeeew... and we've got a new chapter. I hope you will be enjoyed, reading this new chapter of my fanfic. And I know you know about that weird error, where Shooting Star Dragon could use a eff during battle against Zushin. I've decided change that error as not-negating ability of Cosmic Synchro Monsters. I mean, Iris could negate attack, but she was too shocked to react. But well... surely I could make this fanfic better, if I could get some help! I don't get it why there's no active Polish people, and Yu-Gi-Oh! 5D's fans. But now just wait, when a two (or three) part of duel against Team Ragnarok will be revealed. Oh, and by a way, that incoming trilogy will close my second series of Yu-Gi-Oh! 5D's. And after that will be a third and the last season of 5D's adventures, called "Yu-Gi-Oh! 5D's: Clash of the Two Worlds"! ...I don't mean about a big battle between Mid-Childa and Earth, but about Iris' true destiny and fate of that two worlds on her shoulders. So... Read, Enjoy and Comment, guys!
Nazwa: Chwilowe Wskrzeszenie
Typ: Karta Pułapka
Efekt: Aktywuj tylko, jeśli potwór, którego kontrolowałeś, został zniszczony przez walkę lub działanie karty podczas Fazy Bitewnej. Specjalnie Przywołaj go na pole, po czym wyposaż go w tą kartę, ale jego działania będą zanegowane. Podczas następnej Fazy Gotowości, wyślij wyposażonego w tą kartę potwora na Cmentarz. Kiedy wyposażony potwór opuszcza pole, zniszcz tą kartę.
Obraz: Dusza Śmieciowego Synchrona pojawiająca się na polu, gotowy do Synchro-Przywołania.
Nazwa: Mid-Childańskie Zderzenie Wymiarów
Typ: Trwała Karta Pułapka
Efekt: Po aktywacji tej karty, wyślij 1 potwora z działaniem ze swojej ręki na Cmentarz i otrzymaj obrażenia równe podwojonej wartości jego ataku. Potem, możesz aktywować działanie tego potwora jako działanie tej karty. Wtedy, kiedy ta karta jest odkryta na polu, możesz aktywować działanie tamtego potwora poprzez wysłanie 1 potwora z działaniem ze swojej ręki na Cmentarz i otrzymaj obrażenia równe wartości jego ataku. Jeśli działanie tej karty nie zostało zanegowane, możesz aktywować poniższe działanie:
* Jeśli kontrolujesz Synchro-Potwora na polu, możesz wysłać tą kartę na Cmentarz i namierzyć 1 Synchro-Potwora typu Maga, którego poziom jest równy poziomowi kontrolowanego przez ciebie Synchro-Potwora; Specjalnie Przywołaj namierzonego potwora na pole w trybie Ataku.
Obraz: Nanoha Takamachi wywodząca z portalu, który łączy Mid-Childa z Nowym Miastem Domino.
Nazwa: Lindy Harlaown, Admirał AS'ów
Poziom: 4
Atrybut: Woda
Typ: Wojownik/Efekt
Efekt: Możesz usunąć tą kartę z gry ze swojego Cmentarza, by wybrać 1 odkrytego potwora którego kontrolujesz. Jeśli ten potwór walczy z potworem przeciwnika podczas tej tury, nie może zostać zniszczony w walce, a ty nie otrzymujesz żadnych Obrażeń Bitewnych z tej walki. Po kalkulacji obrażeń, zniszcz potwora przeciwnika, który walczył z wybranym potworem.
ATK/OBR: 1400/200
