- Tuchanka -
.
Kroganin: Hej, ty, obca, wynocha stąd!
Shepard: Mam sprawę do waszego chana.
Kroganin: Nasz chan nie gada z byle kim.
Wrex: Shepard!
Shepard: Wrex.
Wrex: Shepard.
Garrus: Na Wielkiego Stwórcę, oni znowu to samo.
Wrex: Myślałem, że nie żyjesz.
Shepard: Wiesz, rozwalili Normandię, a ja spadałam sobie z orbity planety prosto w atmosferę.
Wrex: Ale nieźle się trzymasz. Dobrze jest mieć zapasowy układ nerwowy.
Shepard: Emh, ludzie nie mają.
Wrex: To musiało boleć. Co u ciebie Shepard?
Shepard: Ratuję galaktykę, jak zwykle. Co u ciebie, Wrex?
Wrex: Ratuję swoją rasę, jak zwykle. Nawet nieźle mi idzie, nawet jeśli sam to mówię.
Shepard: Szukam pewnego salarianina.
Wrex: Pewnie wpadł w łapy klanu Weyrloc.
Szaman: Oj niedobrze, niedobrze.
Shepard: A, i jeszcze mam problem z krogańskim nastolatkiem z probówki.
Szaman: Oj niedobrze, niedobrze. Przyjdź z tym później.
Wrex: Weź pojazd od dowódcy zwiadowców, Shepard, może uda wam się odbić tego salarianina. Nie przejmuj się tym, że chwilowo to jedyny pojazd jakim dysponujemy. Nie przejmuj się też tym, że chwilowo brakuje mu części więc teoretycznie nie powinien w ogóle działać.
Szaman: Lecz drobna usterka techniczna nigdy nie wygra z imperatywem fabularnym!
…
Sprzedawca: Wystrzelasz dla mnie te cholerne muad'diby* co podgryzają mi zapasy?
Shepard: Ee… no… Idę właśnie na misję i wiesz…
Sprzedawca: Dostaniesz za to rabat.
Shepard: Gdzie są te szkodniki które miałam wystrzelać?
Sprzedawca: Tam. A tam masz działko.
Garrus: Rany, to jakby polować na muchę ze snajperki.
/*1000 XP za rozpoznanie nawiązania do Diuny/
