Rozdział 25

Walka!

Uranos będąc pewnym, że jeśli Piątce uda się dotrzeć do Pałacu, na czas to będą mieli kłopot z pokonaniem borsuków, a nawet jeśli pokonają borsuki, to przed schodami prowadzącymi do drzewa, będą czekały na nich zahipnotyzowane jeże, był pewny, że nie przedrą się do drzewa, Mistrz Shifu w tym czasie widział wsystko co się dzieje i jedyne co mógł zrobić to czekać na Piątkę.

W tym czasie Piątka biegli przez las już od sześciu godzin, jednak do Pałacu cały czas był jeszcze spory kawał drogi, poza tym nie wiedzieli co robić, gdy dotrą do Pałacu i co zastaną.

Mistrz Uranos był przy drzewie uzdrawiania i uczył Po zaklęcia, którym uwolni moc drzewa, kazał Po, powtarzać słowa.

Uranos: Lasciate che.

Po: Lasciate che.

Uranos: l'energia

Po: l'energia

Uranos: dell'albero

Po: dell'albero

Uranos: di drenare

Po: di drenare

Uranos: in forza della

Po: in forza della

Uranos: mia potenza

Po: mia potenza

Uranos: e si collega ad esso

Po: e si collega ad esso

Uranos: Lasciate che l'energia dell'albero di drenare in forza della mia potenza e si collega ad esso, a teraz powtórz i powtarzaj tak dopuki, nie wydobędziesz energi z drzewa.

Po: Lasciate che l'energia dell'albero di drenare in forza della mia potenza e si collega ad esso.( powtarzał tak w kółko i bez myślnie)

W tym czasie Piątka dotarła do Pałacu, wspinaczka po schodach, zajęła im nie całą minutę, jednak gdy dotarli do dziedzińca, zobaczyli trzysta borsuków, więc musieli zacząć z nimi walczyć, wiedzieli jednak, że tak naprawdę te borsuki mają ich opóźnić, walczyli zaciekle, jednak ich ciosy nie dawały żadnego efektu, w tej chwili zobaczyli Mistrza Shifu.

Shifu: Idźcie do drzewa, ja zajmę się tymi borsukami.

Tygrysica: Dobrze.

Następnie ruszyli do drzewa, przed schodami prowadzącymi do drzewa, czekała na nich kolejna niespodzianka, stado jeży, wiedzieli doskonale, że ich kolce zawierają truciznę, jednak postanowili, że się rozdzielą, Żmija, Modliszka i Żuraw, zostaną ich zdolności pozwolą im na przetrwanie i to że Tygrysica miała pewność, że nie zostaną otruci, wzięła Małpę i ruszyła w stronę schodów.

W tym czasie po inkantował zaklęcie, które ma uwolnić moc drzewa i z każdym powtórzonym słowem, był bliżej celu, który mu narzucono, ale nie mógł nic zrobić.

W końcu po tylu godzinach Tygrysica i Małpa widzieli Po, żywego ale nie takiego jak zwykle, jednak, zanim Tygrysica mogła myśleć o uwolnieniu Po, musiała pokonać Uranosa, albo chociaż na chwilę go unieszkodliwić, razem z Małpą rzucili się na Uranosa, jednak on blokował każdy ich cios, a później zaczął używać swojej mocy, Tygrysica wiedziała, że bez Po i jego tarczy utworzonej z Bohaterskiego Chi, będzie jej o wiele trudniej, jednak gdy zaczął rzucać kulami energi, Tygrysica wiedziała co robić, spojrzła na Po uśmiechnęła się do niego i spojrzała na Uranosa tak jak Po spojrzł na Shen'a, Małpa odsunął się, nie wiedział co się dzieje, ale ostatni raz widział to w wykonaniu Po, w porcie w Gong Men, Tygrysica obracała kule przeciwko Uranosowi i w końcu udało jej się trafić go jego własną bronią, na chwilę osłabł, ale nagle zaatakowała ich banda niedźwiedzi, zaatakowały ich z zaskoczenia i znokałtowały, Tygrysica po tych wszystkich ciosach, nadal była przytomna, Małpa również, ale nie mieli już siły by dalej walczyć.

W tym samym czasie Mistrz Shifu urzywa różnych tajemnych ataków, by powstrzymać borsuki, bo gdy stwierdził, że nic na nie, nie działa, musiał urzywać, potężniejszych ciosów, udało mu się unieszkodliwić ponad sto borsuków, ale zostało ich jeszcze, około dwustu.

W tej chwili przed schodami prowadzącymi do jabłoni Żmija walczyła z Modliszką z jeżami na ziemi, gdy Żuraw próbował walczyć z nimi w powietrzu, odpierając ich kolce za pomocą swoich skrzydeł, po pewnym czasie udało im się wreszcie odeprzeć atak jeży, następnie szybko ruszyli na górę po schodach, by pomóc Tygrysicy i Małpie.

Gdy Tygrysica miała już się poddać, wtedy na szczęście przybyli do nich Żmija, Żuraw i Modliszka, zaczęli atakować niedźwiedzie, ale Uranos też zaczął się podnosić, następnie szybko zaatakował Tygrysicę, Tygrysica oszołomniona atakiem niedźwiedzi z trudem uniknęła jego ataku, ale miała siłę tylko na unikanie ciosów, jednak po pewnym czasie, w końcu zaczęła atakować, rzuciła w niego kilka ciosów i kopnięć na przemian, ale to nic nie dało, jednak Małpa, w końcu odpoczął i pomógł jej, ale wiedziała, że potrzebują pomocy Po.

Wtedy postanowiła, że musi spróbować dotrzeć do niego, zwłaszcza, że była już słaba, ledwie stała na nogach, Małpa też z każdą sekundą stawał się coraz słabszy, więc musiała na chwilę zostawić Małpę, puki jeszcze może walczyć, zwłaszcza bez niej, więc zostawiła Małpę i zaczęła iść w kierunku Po.

Po nadal inkantował zaklęcie, w pewnym momencie energia z drzewa zaczęła wydobywać się, Po zaczął formować ją na kształt kuli i krzyknął energia, Tygrysica w tym momencie była przed nim i zaczęła mówić.

Tygrysica: Po, słyszysz mnie, to ja Tygrysica, poznajesz mnie, przyjaźnimy się i nic tego nie zmieni, Po proszę obudź się.

Po jednak nie zareagował na to, w dodatku był już gotowy, by przekazać moc Uranosowi.

Tygrysica: Po, ja muszę Ci coś powiedzieć, wiesz ja ostatnio coś zrozumniałam, przez cały czas zawsze starałam się spędzać z tobą czas, trenowałam z toba, rozmawiałam, chodziliiśmy na spacery, zawsze gdy wpadałeś w kłopoty próbowałam Cię ratować, czasami ty także mnie ratowałeś i mimo że sprawiałam wrażenie nie wdzięcznej, to byłam bardzo Ci wdzięczna, a to dlatego, że Cię kocham, ale moja miłość do Ciebie jest niczym w porównaniu z tym zaklęciem i wybacz mi, bo to przezemnie jesteś zahipnotyzowany, a ja nie potrafię Ci pomóc.

W tym momencie Tygrysica pada na kolana, ale Po słyszał wszystko i w pewnym momencie hipnoza zaczęła słabnąć, następnie Po powoli zaczął się budzić, po tym co usłyszał nabrał siły mógł uwolnić się, a jego energia Chi i Bohaterskie Chi odnowiły się i nauczył się kontrolować swoją moc, a przede wszystkim nauczył się ją uwalniać.

Po: Tygrysico, wstań musimy walczyć.

Tygrysica wstała i razem z Po zaczęli walczyć.

W tym czasie Mistrz Shifu pokonał ostatniego borsuka i mógł iść i pomóc swoim uczniom, gdy dotarł zobaczył, że Po znów jest normalny, podszedł do nich i zaczął mówić.

Shifu: Po i Tygrysico walczcie z Uranosem oboje macie wielkie szanse na pokonanie go, ja pomogę pozostałym unieszkodliwić niedźwiedzie.

Pozostali z Mistrzem Shifu rzucili się na niedźwiedzie, ale one przestały walczyć i zbuntowały się przeciwko Uranosowi, Uranos kazał im walczyć, jednak w tym czasie zaatakowali go Po i Tygrysica.

Tygrysica: Po, co robimy, gdy byłeś zahipnotyzowany próbowałam równowagi, ale to unieszkodliwiło go tylko na chwilę, a potem przestał urzywać mocy.

Po: To trzeba go do tego zmusić, ja go zaatakuję moją całą energią Chi, a ty używaj równowagi, by mnie oslonić, przechwytuj wszystki kule energi i odrzucaj w niego, a jeśli się uda to kop i uderzaj go z całych sił.

Tygrysica: Dobrze.

Następnie zaczęli atakować go, Po zaczął uderzać w niego kulami energi, wtedy Uranos nie mniał wyboru i musiał użyć swojej mocy, Tygrysica wtedy zaczęła przechwytywać kule energi Uranosa, po pewnym czasie Uranos nie mógł już bronić się przed swoją mocą i przed energią Po, oberwał kilkoma kulami energi, następnie upadł na kolana, ale jeszcze był wstanie zacząć walczyć, wtedy Po i Tygrysica podbiegli do niego i zaczęli wymierzać w niego ciosy i kopnięcia, w końcu pozbawiając go przytomności, jednak był on nadal żywy, Żuraw natychmiast poleciał do więzienia Chorh-Gom, by zbrali go z Pałacu, w tym czasie Mistrz Shifu musiał poszukać kajdanki, które uniemożliwią Uranosowi używanie jego mocy, po około pół godziny po walce Shifu wreszcie znalazł te kajdanki, następnie poszedł do drzewa, gdzie leżał nieprzytomny Uranos, założył mu kajdanki, po godzinie przyleciał Żuraw z bandą nosorożców, którzy by zachować środki ostrożności przybyli w bardzo licznej grupie, Shifu uwarzał, że liczba strażników jeśli chodzi o Uranosa powinna być równie wysoka, co liczba strażników Tai Lung'a, kazano im umieścić go, w tym samym miejscu, co Tai Lung'a i przykuć łańcuchami do ściany i nie zdejmować mu anty magicznych kajdanek, a także zakuć go w coś na podobę, w co był zakuty Tai Lung i kazano potroić straże, następnie zabrano Uranosa do wiezienia, a niedźwiedziom udzielono schronienia w Pałacu, w Pałacu było już prawie po dwudziestej pierwszej, więc wszyscy natychmiast mnieli iść spać, więc ruszyli do koszar i weszli do swoich pokoi, następny dzień dla wszystkich będzie ciężki.

To już koniec dwudziestego piątego rozdziału, następny będzie ostatni, ale jeszcze napiszę kolejną historię, a poza tym będę tłumaczyć tę na język angielski, proszę o opinię i dziękuję wszystkim czytającym, pozdrawiam was.