Kilka miesięcy po tym jak Naruto dowiedział się o Koru, Ulear razem z nim zamieszkali razem, Naruto i Mira po kilku tygodniach przyzwyczaili się do ich obecności, obecnie blondyn prowadził swoich przyjaciół poza Magnolie.

Naruto:Dobra jesteśmy.

Grey:Co, ale tutaj przecież nic nie ma?

Naruto:Nie patrz oczami tylko umysłem Grey. Kai!

Nagle niewidzialna bariera zniknęła ukazując wioskę, która była identyczna co Konoha.

Minato:To przecież...

Naruto:Tak, z pomocą Hashiramy oraz moich klonów udało nam się odbudować Konohe.

Mirajane:Więc tak wyglądała waszą wioska?

Naruto:Tak, a teraz chodźcie za mną.

Naruto prowadził swoje dziewczyny i resztę po wiosce, mieszkańcy na jego widok się kłaniali w geście szacunku.

Kushina:Skąd wziąłeś tych ludzi Naru-chan?

Naruto:Podczas jednej z moich solowych misji walczyłem z magiem który zniszczył ich rodzinne miasteczko, gdy go pokonałem zaproponowałem im by się wprowadzili tutaj.

Jiraya:Rozumiem, całkiem nie zły pomysł.

Naruto:A teraz chodźcie pokaże wam mój dom.

Blondyn zaprowadził wszystkich do siebie, po przybyciu zobaczyli na pozór nie wielki jednorodzinny domek, w środku znajdował się hol z schodami prowadzącymi na piętro, z lewej strony znajdowała się jadalnia połączona z kuchnią, na przeciwko był salon, na piętrze była dosyć duża sypialnia, po przeciwnej stronie siłownia oraz jacuzzi, następnie mniejsze pokoje oraz biuro, z tyłu domu znajdował się wielki ogród ozdobiony różnymi kwiatami czy innymi dekoracjami, największa atrakcją był basen z ogromną zjeżdżalnią i trampolina. Wszyscy byli pod wrażeniem nowego mieszkania Naruto.

Ultear:Czy...to jest nasz nowy dom?

Naruto:Zgadza się.

Mirajane:To dlatego ostatnie miesiące tak często nie było cię w domu.

Jiraya:Skąd ty miałeś na to wszystko pieniądze?

Naruto:Oszdzedzałem z misji.

Sasuke:Naruto, czy plac naszego klanu nadal istnieje?

Naruto:Oczywiście nie zapomniał bym o tobie, gdy wyjdziesz stąd idziesz prosto i mijając dwie alejki skręć w lewo, teraz teren waszego klanu znajduje się bliżej centrum.

Sasuke:Dzięki.

Naruto:Coż możecie się rozejrzeć po wiosce, a ja z Sasuke muszę porozmawiać. (powiedział odchodząc na bok)

Sasuke:Co jest?

Naruto:Powiedz, czy mógłbyś swoim Rinnenganem przenieść nas do starej Konohy?

Sasuke:Mogę spróbować, a dlaczego?

Naruto:Cóż są tam ludzie, który chciałem tu zabrać.

Sasuke:Rozumiem, w takim drogę. (powiedział otwierając portal)

Dwójka przyjaciół bez problemu do niego wskoczyła, chwilę później oboje znaleźli się w starym świecie, bez problemu weszli do wioski gdyż strażnicy spali, jednak gdy tylko weszli zostali zaatakowani przez starego Kakashiego.

Kakashi:Co ty demoniczny bachorze tutaj robisz, jak śmiesz żyć i w dodatku wracać do wioski.

Naruto:Kakashi, zejdź mi z drogi, nie mam zamiaru się z tobą cackać.

Kakashi nic nie powiedział tylko rzucił się z Raikirim na Uzumakiego, blondyn od tak chwycił jego rękę i ku przerażeniu siwowłosego wyrwał ją, Kakshi szybko chwycił w drugą rękę Kunaia próbując przebić byłego ucznia, jednak Naruto w mgnieniu oka przyłożył do jego klatki piersiowej, przebijając się przez nią. W tym czasie do Sasuke rzuciła Sakura chcą go przytulić, Sasuke pozwolił się jej do siebie zbliżyć by przebić jej serce Chidori.

Sasuke:Irytująca jak zawsze.

Po pozbyciu się Kakashiego i Sakury, Naruto udał się do swojego ulubionego miejsca czyli Ichiraku Ramen, po rozmowie z Ayame i jej ojcem, bez problemu przekonał ich do przeniesienia, następnie udał się do akademii by przekonać Iruke, okazało się że po tym jak mieszkańcy Konohy spalili jego stare mieszkanie z napisem "Demon nie żyje" postanowił nie dbać o tą wioskę i niezwłocznie się zgodził, Sasuke namówił Naruto by zniszczyć starą wioskę, blondyn z nie chęcią się zgodził i razem z Sasuke zniszczyli wioskę zabijając wszystkich mieszkańców poza dziećmi, następnie razem z nimi wrócili do nowej Konohy, po pokazaniu im nowego miejsca wrócił do domu.

Naruto:I jak podoba się nasz nowy dom?

Ultear:Jest wspaniały.

Mirajane:Tak, będziemy szczęśliwi mieszkając tutaj. (powiedziała chwytając rękę Naruto nakierowując na jej brzuch)

Oczy blondyna rozszerzyły się.

Naruto:Mira-chan, czy ty?

Mirajane:Tak, jestem w ciąży. (oznajmiła z ciepłym uśmiechem)

Naruto słysząc to stracił przytomność.