Dzień dwudziesty dziewiąty - Getting married
John i Sherlock pobrali się po sześciu latach związku w słoneczny, ale wietrzny czerwcowy dzień. Udało im się zapanować nad przedślubnym szaleństwem ich matek, więc nie byli zmuszeni do ucieczki do Gretna Green i mogli wziąć ślub w Londynie, mieście, które obaj uwielbiali.
Uroczystość była skromna, zupełnie tak, jak sobie to zaplanowali. Tylko najbliższa rodzina i przyjaciele.
Nie układali własnych przysiąg, bo nie potrzebowali słowami zapewniać się o swojej miłości. Robili to codziennie od wielu lat, wystarczyło im krótkie spojrzenie w oczy.
Kiedy urzędnik przedstawił ich jako panów Johna i Sherlocka Watson-Holmes, Sherlock przyciągnął do siebie Johna i po raz pierwszy pocałował swojego męża, męża!, klasyfikując nowy smak tego pocałunku jako na zawsze.
