Autor: peesem

Żołnierze szli kanałem, chcieli odbić laboratorium badawcze Skynetu
Ale tu śmierdzi – powiedział Hostile
Cisza! – krzyknął Connor, jesteśmy już nad laboratorium, w każdej chwili mogą się dowiedzieć, że tu jesteśmy.
Cały oddział szedł powoli, w kanale było pod kostki wody, a pod wodą znajdowały się zdradliwe przedmioty, na jeden z nich nadepnął Answer, stalowa belka uderzyła go w najczulsze z miejsc.
Auuuu, co to za gówno – wrzasnął Answer
Współczuję Ci – rzekł Hostile, kiedyś jechałem rowerem i pękł łańcuch uderzając mnie w jądra….
Taaa, serio – zapytał Answer
No, ehhh, z bólu dzwonek odgryzłem – pożalił się Hostile
Cicho – uspokajał Connor
Dobra to jest wejście – wskazał na drzwi M_GmbH.
Dobra Panowie, to będzie piekło, przyszykujcie się na najgorsze…To nie jest, Salvation, że będzie jeden T-800 na całą bazę, będą tam dziesiątki, a może setki maszyn, a więc koncentracja…i niech Bóg będzie z nami – przemówił Connor
Cybermirror wysadził drzwi, na żołnierzy Ruchu Oporu wysypały się hordy maszyn!
Żołnierze zajęli pozycje, zaczęli wybijać maszyny, ale nie obyło się to bez strat w ludziach
Cameron jak zwykle nie bacząc na nic poszła do przodu i torowała drogę.
Savannah odłączyła się od grupy i wpadła w pułapkę, gdy terminator mierzył do niej wpadł jednak Hostile z dwoma karabinami odstrzeliwując maszynie głowę.
To jest ta wasza ułańska fantazja? – zapytała Savannah
Jeszcze nie widziałaś wszystkiego – rzekł Hostile podnosząc Savanne.
Grupka żołnierzy zbliżyła się do głównego laboratorium, reszta pilnowała drogi ucieczki
Otwieraj – krzyknął Connor
Mq podłożył ładunek, wysadził drzwi i wszedł do środka strzelając do maszyn
Są tu 'szarzy' – krzyknął Mq
Odział wszedł do środka, zabijając cyborgi i przywiązując zdrajców do filarów…
Przed oczyma Żołnierzy ukazała się olbrzymia maszyna
To Hronoport – powiedział rapecqx_E3QX, wysłali kogoś w przeszłość zanim weszliśmy.
Cholera – odpowiedział Connor, wziął jednego z szarych i zapytał
Gdzie i kogo wysłaliście? – krzyknął
Idż do diabła odpowiedział człowiek ubrany w biały fartuch.
Wtedy Answer przyłożył mu broń do kolana
Mów, albo sprawię Ci taki ból, że będzie błagał o śmierć – powiedział
Wysłaliśmy T-888 do 1999 roku – odparł zdrajca
Po co – zapytał Connor
Aby zabić Johna Connora i jego matkę – odpowiedział 'szary'
Wszyscy spojrzeli na Siebie, wtedy John Connor zapytał:
Można jeszcze kogoś wysłać?
Tylko jedną osobę, potem wehikuł będzie bezużyteczny- odpowiedział wystraszony mężczyzna
Connor rozejrzał się po swoich ludziach
Ja, to zrobię, powstrzymam tego blaszaka, możesz mnie przenieść – powiedział Hostile
Connor pomyślał patrząc na Hostila i innych….
Mam inny pomysł – powiedział, ustawcie ta maszynę
Wtedy podszedł do Cameron
Wiem, muszę Ci pomóc w przeszłości – powiedziała Cameron
Historia zatacza koło – powiedział John, po czym kontynuował, to od początku była Twoje przeznaczenie Cameron, musisz powstrzymać tego terminatora, znaleźć kryjówkę i przygotować mnie na to, co nadejdzie.
Wiem o tym, zrobię to – odpowiedziała
Musisz pamiętać tylko o jednym, w tej linii czasowej możemy pokonać Skynet, choć moja matka będzie chciała go powstrzymać, to masz ją zwodzić….mówił Connor
Pewne rzeczy są nie zmienne, Skynet zawsze powstanie choćbyśmy wybili pół populacji, zawsze stworzy go ktoś inny…zadbajmy, aby przyszłość była tą przyszłością, gdzie mamy szansę na wygranie tej wojny.
Rozumiem – powiedziała Cameron
Ochraniaj nas, ale kiedy trzeba to kłam, kiedy trzeba manipuluj i przygotuj mnie do wszystkiego…pamiętaj też o Dereku, którego postaram się przesłać jak uruchomimy naszą maszynę, Jesse i Riley nie będą problemem, uważaj na Weaver i ochrońcie Savanne, i Charliego…kiedy nadejdzie chwila oddaj chip Johnowi Henry.
Dobrze, wiem, co mam robić, już to raz przeżyłam, dopilnuję, aby wszelkie działania były takie same jak w przeszłości – zapewniła Cameron.
Uważaj na Siebie, pamiętaj, że nie jesteś stworzona do walki z innymi maszynami – powiedział z troską Connor
Gdzieś to już słyszałam – odpowiedziała
W tej chwili krzyknął Hostile
Pospieszcie się mamy towarzystwo!
Maszyna działa? – zapytał Connor
Tak, skok za minutę, Cameorn na miejsce – odpowiedział Bartek
Cameron weszła do komory maszyny, Trzynastek i Mq patrzeli na to w smutku
Nagle otworzyły się drzwi od drugiej strony laboratorium, wpadli 'szarzy' i grupka maszyn
Osłaniajcie maszynę, jak nastąpi skok, wynosimy się stad – krzyknął Connor
5, 4, 3, 2, 1, 0…..Cameron machając Johnowi zniknęła z pola widzenia, żołnierze zaczęli się cofać do drogi ewakuacyjnej….
Ostatni był Connor, który zamykał drzwi po zmienieniu w nich kodu dostępu….
W szybie tych drzwi zauważył postać, która wydała mu się znajoma, była to podstarzała kobieta o azjatyckich rysach i czarnych włosach, ubrana w biały fartuch charakterystyczny dla szarych.
Jesse?! – Wyszeptał zdziwiony Connor
Szybko, spadamy – zawołał Answer
Connor uciekł do wyjścia, myśląc o tym, co przed chwilą zobaczył.

Meanwhile in Polish Resistance Base

Ehhh, ale jestem głodna – rzekła Riley
Zjadłabym cyborga z całym osprzętem
Zeszłą do piwnicy, obok worków z jedzeniem, stała skrzyneczka z zamrożonym T-1001
Gdzie tu mogą być ciasteczka – wyszeptała z uśmiechem
Riley grzebiąc w worku z jedzeniem przewróciła go na skrzynkę, upadł idealnie na przycisk uwolnienia
Mmmmm, maślane – moje ulubione
Riley jedząc ciasteczka nie zauważyła, że z pudła uwalnia się cyborg, powoli wyciekł i ulotnił się przez górny szyb wentylacyjny.