Po odzyskaniu dusz, Mirajane i reszta zaczęli odzyskiwać przytomność.

Mirajane:Co się stało, ostatnie co pamiętam to jak Orin nas zaatakował?

Ultear:Musiał nas uśpić

Mirajane:Tak właściwie, gdzie jest Naruto-kun?

Erza:Jak by nie było, Sasuke-kun również nie ma na arenie.

Ario:Naruto-san, oraz Sasuke-san obecnie walczą z Orinem na innej planecie.

- Co? (powiedziały zszokowane trzy kobiety)

Mirajane:Dlaczego ty i reszta opiekunów galaktycznych nic nie zrobią?

Ario:Ponieważ nie mamy na to przywileju.

[Na arenie]

Goku i Vegeta mocno obrywali od Yukaro.

Goku:Wygląda na to, że będziemy musieli użyć fuzji.

Vegeta:Co, przecież powiedziałem ci że nigdy więcej z tobą się nie scale.

Goku:Posłuchaj losy wszystkich galaktyk wiszą na włosku, musimy to zrobić, chcesz by ten cały Hayiro przybył do naszego wszechświata i zabił Bulme oraz Brę?

Vegeta:W porządku, zróbmy to!

Yukaro:Nie myślcie sobie, że wam na to pozwolę! (powiedział ruszając do ataku)

Nim Bóg Demonów doleciał do Sayianinow, na jego drodze stanęli Natsu, Tarion, Menma, Satsuki i reszta zawodników.

Tarion:Postaramy się kupić wam jak najwięcej czadu, zróbcie co macie zrobić.

Goku:Dzięki.

Tarion, Natsu i reszta uwolnili swoją pełną moc i ruszyli na Boga Demonów.

Yukaro:Głupi śmiertelnicy, nie wiecie na co się porywacie.

Yukaro bez problemu blokował ciosy wszystkich zawodników, po czym pod muchem energii powalił ich na ziemię, w tym czasie Goku I Vegeta wykonywali taniec fuzji.

-Fu-sion ha!

Yukaro:Pożegnajcie się z życiem! (powiedział tworząc i rzucają potężna kule energii)

Kiedy kula energii stworzona przez Yukaro, miała uderzyć w arenę nagle wyparowała.

Yukaro:"Co, ktoś był w stanie zniwelować mój atak?"

Przed nieorzytomymi zawodnikami stała jedna postać (miała czarną kamizelkę z żółtym kołnierzem, białe spodnie obwiązane niebieskim pasem, włosy sterczące do góry z opadnietym kosmykiem)

Yukaro:Kim jesteś?

Gogeta:Mów mi Gogeta, jestem fuzją Goku I Vegety, a to jest Gogeta Blue. (powiedział przybierając formę Super Saiyanina Blue)

Yukaro stworzył przed sobą kilka małych lecz potężnych kul energii, które posłał w dół areny, Gogeta dzięki swojej niesamowitej szybkości bez problemu odbił każda, ostatnią chwycił w ręce i momentalnie pojawił się przed Yukaro.

Gogeta:To chyba twoje, więc oddaje. (powiedział z pewnym siebie uśmieszkiem przystawiając kule do jego pancerza)

Chwilę później nastąpił ogromny wybuch, który odrzucił go na sporą odległość, nim Bóg Demonów złapał równowagę, Gogeta był tuż przed nim i kopnął go w twarz, Yukaro próbował go uderzyć, ale Gogeta chwycił jego rękę przerzucajac go przez siebie, po czym wystrzelił kilka pocisków energii, Yukaro wybił się w powietrze próbując ich ominąć, Gogeta widząc to teleportował się tam i wystawił swoją dłoń turz przed jego twarzą.

Gogeta:Czas to zakończyć, Sayonara! Big Bang Kamehameha! (powiedział wystrzeliwując potężną fale uderzeniową)

Po dostaniu tym atakiem, ciało Yukaro zaczęło się rozsypywać.

Yukaro:N...nie to nie możliwe, ja wielki Bóg Demonów znów pokonany. (powiedział zanim jego ciało obróciło się w pył)

Fuzja się zakończyła, Goku I Vegeta padli na ziemię będąc cali zdyszani.

Goku:Udało się.