9. Egzaminy Chuunin: Część 3

Naruto zbadał przewijanie w rękach i ziewnie. "Neh, Kyuubi", powiedział, opierając się na jedną dłoń. To był zwyczaj jego, aby mówić głośno do lisa, gdy nie było nikogo innego. "Chcesz iść, dostać trochę Ramena?" Nie obchodzi mnie, co robisz, brut. "HMPH. Bądź taki. Naruto wpatrywał się na litery na stronie, oczy powoli zamykają. Znajomy chichot zwrócił uwagę. Noszenie małego kradzieży, wyrwał się na nogi i szturmował w kierunku kąpieli w dół drogi. Położono się na drzewach w pobliżu ścieżki, ale najwyraźniej Jiraiya poczuła potrzebę wybrania gorących źródeł w pobliżu. Jiraiya usiadła skrzyżowany na ziemi, gdzie Naruto wiedział, że w ścianie znajduje się dziura. Tocząc oczy, spacerując za mężczyzną i stuknął go na ramię. "Co robisz, stary?" On został zmuszony. Jiraiya dała mu blask nad ramieniem. "Badania. Czego chcesz, Brat?" "Próbuję trenować" - powiedział Naruto, szarpiąc kciuk w kierunku, z którego pochodzi. "Twój Winga chichocze rozprasza mnie". Twarz Jiraiyi przesunęła się w coś jak pout. "Idź znaleźć kolejną gorącą wiosnę. Mamy, jedenaście z nich" - powiedział Naruto. "Może lubię ten". "Może pójdę gdzieś indziej". "HMPH! Czy bardzo cię denerwuję?" Jiraiya zakwestionowała. "Tak," Naruto Deadpann. Jiraiya Faystranted. Naruto odszedł. "H-HOLD!" Jiraiya krzyknął, skacząc w górę. Nie było tak, jakby chciał bzu, aby utrudniał swoje badania, ale ... teraz, że znał Naruto, wiedział, że był jego ojcem chrzestnym, czuł się lekko odpowiedzialny. Chłopiec nawet nie wspomniał raz! Sprawił, że oburznął. I nie ostrzegał. Było też lekko przygnębiające i nostalgiczne, aby zobaczyć blond w białej bluzie, która sprawiła, że wyglądała jak Minato miał dziecko. "Co?" Naruto zadzwonił na jego ramieniu, nie zatrzymując się. "Oi! Jiraiya Gallant mówi do ciebie!" Prawda do jego dramatycznych tendencji, miał ropucha, którego przyzwyczaił się do ciała Slam Ebisu, pojawiają się w pufniu dymu, skacząc teatralnie w powietrze, aby owinąć jego język wokół środka chłopca. "EH ?!" Wrócił, zanim ropuch obrócił go. Poślizgnął się na przystanku na stopach Jiraiyi, a mężczyzna dał mu triumfant, trolling uśmiech. Naruto zwężał oczy z jego miejsca na ziemi. "Jeśli zamierzasz mi przeszkadzać ..." Wezwał dwa niebieskie kule do swoich rąk, pentagram, którego użył do takich działań świecące na dłoniach swoich rąk. "Bądź przygotowany na ugryzienie Fox, Ero-Sennin!" Wieszaki z gorących źródeł krzyknęli i zaczęli uciekać w niczym, tylko ręczniki, jak i szaty, jak wybuchły wybuchły wannę. Jiraiya pojawiła się przez ścianę boczną kobiet, zatrzasnąąc się do ściany i uśmiechając się, gdy jego zawroty głowy wyblakły. "Cześć, panie!" "EEK!" Kobieta wrzasnęła, unoszą stołek na czoło i ucieka. Jiraiya jęknęła. "Poważnie?" Naruto wylądował na części dachu, który był nienaruszony, przykucając rękami pełnymi etykietami dołączonymi do Kunaai. Jego oczy wylądowały na Jiraiya i zwężone, nawet gdy Sannin wyciągnął się z uśmiechem. "Dlaczego uśmiechasz się, stary zboczeńcem?!" Wysłał trzy kunai do ściany za Jiraiya, jak zniknął, zanim się połączyli. Ściany potrząsnął siłą wybuchu. "Powiedz, że są znacznie silniejsze niż tagi shinobi w młynie" - powiedział Jiraiya z obok niego na ścianie, pocierając brodę. "Skąd je dostałeś?" "Gah!" Skacze z niespodzianką, Naruto chwycił się za Kataną, uderzając w klatkę piersiową Jiraiyi. "Geez! Nie musisz być tak więc stabby z tym, ty Brat!" Jiraiya krzyknął, unikając do tyłu. "Jestem pewien, że sobie poradzisz!" Odparowany przez Naruto. Skoczył na ziemię, aby zdobyć odległość, upuszczając małe żółte kulki wielkości kulków, gdy poszedł. Jak się spodziewał, Jiraiya podążył, a on się zatrzasnął, rozciągając je jednocześnie. Dołożał tak zirytowany, że nawet nie pomyślał o uszkodzeniu brukowanej ziemi i ile kosztowałoby go zastąpienia, skupiając się tylko na nauczaniu Jiraiya lekcji. Być może był zirytowany jego ulubionym autorem okazał się taka chorobowca. Być może był znudzony. Świat nigdy nie dowie się. "Aaahhh!" Jiraiya poślizgnął się, skakając gorączkowo, aby uniknąć eksplozji. "Co do diabła?!" To był ten komiczny widok. Naruto parsknęła. Woda padała na nich, ponieważ jego pułapki wyjęły część sprężyn na świeżym powietrzu. Jiraiya stał tam, namoczony, dając mu płaski wygląd, jak Naruto był całkowicie suchy. "Okej, Brat. Rękawice się wychodzą". "Czy oni są?" Naruto snarked. "Jesteś tym, który zacząłeś, Ero-Sennin". "Hmph!" Jiraiya przekroczył ramiona i utknął nos w powietrzu. "Nie słuchałeś słowa, powiedziałem!" Jest taki dzieckiem, pomyślał Naruto, drganie. Niestety dla niego, więc jestem I. Dotarł do swojej torby i wyciągnął dużą czerwoną orbową wielkość baseballu. Miał dość ognia, aby wyjmować kilka kilometrów lasu, ale został stworzony, aby skoncentrować go na małym obszarze, wchodząc zamiast wyjścia zamiast. Z ukrytym Smirkiem wystartował na las, pozostawiając Jiraiyę, by krzyczeć i zacząć za nim. Naruto poślizgnął się do przystanku w rozliczeniu, pozostawiając piłkę na trawie. Jiraiya pojawiła się po nim, wciąż krzycząc, a Naruto rzucił kilka Shuriken w jego kierunku. "Shuriken Kage Bunshin No Jutsu!" Kilka stało się tysiącem. Oczy Jiraiyi wyskakują, a on krzyknął gorączkowo, unikając jutsu nad marginesem włosa. Naruto wpatrywał się z wyrażeniem upływu. Podniósł obie ręce, gdy świecili, uśmiechając się szeroko. "Powodzenia, Ero-Sennin", krzyknął. Jiraiya podniósł brwi. W następnej chwili Naruto zniknął, a Sannin skoczył i rozejrzał się dziko. "Co?" Orb pulsował, świecące jasno w rozliczeniu, a Jiraiya zamarł. "... crap." Naruto wyłożył się na dachu swojego starego budynku mieszkalnego, gwiżdżącego. "Prawdopodobnie go nie zabił" - powiedziała Izuna, brzmiała rozczarowani. Naruto przewrócił oczami. "Zakładam, że nie". Izuna dała mdłe spojrzenie na słońce. "Przychodzące." "Eh-?" Naruto zamrugał. Natychmiastowa później, Jiraiya rozbił się w dachu, krzyczy. "Co do diabła jest z tobą nie tak!?" "Czy rzuciłbyś mnie nękając?" Naruto krzyknął z powrotem, kołysając stóp z powrotem na podłogę i stają się. "Jaki jest twój problem?" "Jesteś tym problemem!" Jiraiya wskazał palcem na twarzy. "Brak szacunku małych bałątków!" "Tak, cokolwiek". Naruto próbował wyskoczyć z krawędzi. Jiraiya wyrwała kołnierz, przeciągając go z powrotem. "O nie, nie", powiedział mroczny ", musisz mi zapłacić za wszystkie problemy, które spowodowały!" "Zwróć cię?!" Naruto wrzasnął, po raz kolejny tracił fajnie. Wydawało się, że dużo to robi wokół nieznośnego człowieka. "Powinieneś mi płacić! Zrobiłeś mnie przez cały dzień szkolenia!" "Hmph!" "Tak, jak będziesz zapłacić z powrotem, Ero-Sennin!" Jiraiya milczał przez chwilę, zanim jego ropuch pojawił się istnienie z puffem dymu; Skoczył na to i uderzył w pozę, uśmiechając się. "Proste! Dam ci instrukcję!" "Co." "Zabierz cię jako mojego ucznia!" "Nie" "Ech ?! Są ludzie, którzy zabiliby na szansę trenować z Jiraiya Sannin!" "Są ludzie, zabijalibym, żeby cię zostawić sam!" "Chodź, ty bracie! To jest raz na całe życie!" "To jedyna szansa, że dam ci zostawić mnie w spokoju, zanim wyślę ci w następnym życiu!" "HMPH! Bądź tak, to!" Jiraiya odwróciła się, przekraczając ramiona z huffem. Naruto wpatrywał się w plecy przed wzrastającą się i skaczącymi na krawędzi. "H Hy! Wracasz tutaj! To się nie skończyło!" Naruto unikał jiraiya za dwa dni. Początkowo myślał, że to była dumna rzecz. Ktoś nie chciał, aby stał się wielkiego instrukcji Sanno, więc idzie po Naruto, aby pomóc złagodzić jego ego. I na początku uporność Jiraiya wynika głównie z Naruto, strzelając jego zdolności i ubiega go w lesie. Jednakże, jak jego próby przekazywały na oszukanie, przekupstwo i próby przekonania go nie miał żadnych innych opcji, które były lepsze, zaczęło się stać oczywiste, że mężczyzna się nie poddał. Jak kłopotliwe. "Może powinieneś po prostu trenować z nim. Straciłeś już cały tydzień", powiedziała Izuna. Naruto go zignorował. Pierwsza Jiraiya próbowała go przekupić z pomogą w jego "badania" (poważnie, kto chciałby być takim człowiekiem asystentem?), Pieniądze, biorąc go na Ramen, a potem przyszedł Kicker. Dołączył się do kostek Naruto, gdy walczył, żeby chodzić po ulicy, przyciągając tłum. "To właśnie chciał Minato!" "Dlaczego tak jest dla ciebie tak ważne?!" Naruto grzmiał. "Nie byłeś przez dwanaście lat i nagle chciałbym przyjść być Buddy-Buddy?!" Po raz pierwszy pozwolił jego frustracji wyciekać. Wina błysnęła na twarzy Jiraiyi, a Naruto zesztywnił, zanim kopiąc go w nos. "To wszystko, prawda ?! Po prostu czujesz się winny! Chcesz mnie trenować, więc nie poczujesz się już w ten sposób, a potem uciekniesz, abyś mógł podglądać kobiety w pokoju i nie bądźcie zadbał ubogim, żałosnym, żałosnym!" "Nie! To nie jest ..." "Wiadomości Flash! Byłem w porządku na własną rękę!" "Pozwól mi cię trenować!" "Powiedziałem nie!" "Proszę!" "No!" "Pozwól mi cię trenować!" "Ero-Sennin", Naruto krzyknął frustrację. Utknął, niezdolny do pociągnięcia ciężaru mężczyzny; Był prawie sześć stóp-trze. Sam Naruto był mniej niż pięć stóp wysokości, dziewięćdziesiąt funtów mocząca mokre, ważące ponad sto funtów mniej. Tick rosnący na jego czole, Naruto po prostu pozwolił się nadać. "Ha!" Jiraiya krzyknął w ziemię. "Wejdos", ktoś mruknął, gdy minęli. Naruto zacięł stopę do oka Jiraiya, dzięki czemu puścił krzyczeć. Dwóch wycofanych i wznowił się rażący na siebie, Jiraiya z jedną ręką nad jego okiem. Naruto czuł się wyczerpany. Aktywność fizyczna może go męczyć, ale stres zawsze się na niego zrobił. Nagle Jiraiya wydawało się, że prosi o wiele więcej niż tylko po to, by go trenować - co go pociążyło za sobą Czy Jiraiya rzeczywiście chciała być teraz częścią życia? Czy był zmotywowany tylko przez winę? Czy uciekłby po egzaminach i nigdy więcej nie być widocznym? Mimo to ... mógł się wiele nauczyć od mężczyzny. Naruto początkowo odmówił pominąć i trochę dziecinnego gniewu, był zirytowany Jiraiya od samego początku - ale teraz chłodzi się. Wyprowadził z niego autograf ... Czy po prostu już się z nim pociągnął? Mam ból głowy, Kurama jęknęła, łapy nad oczami. "Aw, chodź, patrz, jak żałosny jest. Jak szczeniak", Izuna się podnosi. Naruto westchnął, zatrzasnął. "W porządku." Twarz Jiraiyi oświetliła się, a on strzelił w powietrze, krzycząc. "Tak! Win!" Zaczął wykonać absurdalny taniec na ulicy. "W jednym stanie", dodał Naruto WRRY. Jiraiya zamarł. "Który jest?" Naruto machnął ręką, aby obejmować wokół nich wioskę. "Idziemy gdzieś, mogę w rzeczywistości ćwiczyć z moimi bombami. Jiji mówi, że" nie mogę wysadzić las ". Zmarszczył nos i używał cytatów powietrza. "Bo to powoduje kłopoty dla ludzi". Na twarzy Jiraiyi pojawił się szeroki uśmiech. "Och, znam miejsce, w którym możemy iść. Trzymaj się - czy masz na myśli, że zrobiłeś te bomby!?" Trzy tygodnie później Naruto zsunął się w miejsce na prawo Sasuke, bębniając palce na plecach pustego miejsca przed nim. "Idziesz trening z Kaka-Sensei?" Egzamin wyrzucił z ceremonią intro na arenie, gdzie Hayate odczytuje każdy mecz, który miałby mieć miejsce. Naruto brzęczał z tłumią energią, swędzenie, aby zasadzić jego but w twarzy Neji. Na szczęście jego mecz był drugi - po Sakurze i Lee's. Wygląd Sasuke nie wiele się zmienił; Nadal nosił szorstki szorty i czarną kurtkę z niezliczonych kieszeni. Jedyne uzupełnienia Naruto mogły zobaczyć, były rękawice, które nosił z metalową poszyciem na kostkach. "Prawie mnie spóźnił" - powiedział sasuke sucho. Teraz, gdy patrzył bliżej, Naruto widział, że było coś innego, co się zmieniło; Zamiast nosić grzebień Uchiha wszędzie, gdzieś po prostu miał kopię kolczyk w lewym uchu. "Szkolenie było korzystne. Co robiłeś?" Naruto westchnął. "Szkolony z moim ojcem chrzestnym. Jiraiya of the Sannin?" Oczy Sasuke zwęziły się. "Kolejny sannin?" - Nie martw się Sasuke przekroczył ramiona, wyraźnie nieszczęśliwy. Nigdy nie był zadowolony z nowych dodatków do swojej grupy, o której nie wiedział. Prawdopodobnie był powodu, dla którego nigdy nie było nowego dodatku do swojej grupy poza Kakashi (i Iruka, ale był tam przed grupą i miał odporność, jak niewypowiedziany starszy brat Naruto). "Widzę". Waruto kaprys. Obserwował Sakura, wykonuje rozgrzewki, rozciąga się na arenie poniżej. "Nauczył mnie, jak korzystać z Chakry Senjutsu", skomentował. "Wydawał się odłożył, że dostałem to tak szybko. Jego stan Sennin jest niedoskonałym, więc powiedzieć". Sasuke prychnął w rozrywce. "Shikamaru powiedział mi osobę, z którą uciekłeś, widziałem, błagając cię jak dziecko na ulicy". Linie depresji zatrzasnęły się na głowie Naruto. "Ja ... Wiem ... Cały mój Sensei mnie zawstydzają ..." Krzyk Hayate zwrócił ich uwagę. Oboje wyprostowali, uśmiechają się. "Rozpoczyna się mecz". - Przygotuj się - zawołała Hayate. Sakura podniosła swoje pięści przed nią, nosząc smirk, który pasował do kolegów z drużyny. "Nie idź na mnie łatwych, Lee". Lee pojawił się sprzeczny ze względu na to, czy nie pójść na siebie, czy nie. "Rozpocznij mecz!" Sakura wydała Chakra, którą budowała w jej stopie, tworząc małe tiret w ziemi, gdy wysiadła naprzód. Skumowała pięścią do kości policzkowej Lee, uruchomić go w ścianie stadionu. Przez chwilę była cisza, części publiczności, które idą "ooh". Kiedy dym się rozjaśnił, Lee dostał się na nogi, pocierając policzek. "Widzę", powiedział, kiwając głową. "Sakura-Chan jest godnym przeciwnikiem. Przyjdę do ciebie ze wszystkim, co mam!" "Nie powinieneś trzymać się dziewczynki tak, co tak," Sakura uśmiechnęła się. Dwa przerywane naprzód, spotkanie w flurry pięści i stóp. Sakura skróciła właściwy hak, w ostatniej chwili, żeby mogła zmieść stóp spod go. Wylądował na jednej dłoni, używając kostek, aby zaczepić jej szyję i odwrócić nad głową. Wylądowała w rolce, szybko dotarła na nogi, aby zablokować jego cios z jednym z własnych własnych. Powstały Shockwave utworzył boom, który miał młodszy Genin, nie licząc Sasuke i Naruto, wpatrując się w Awe. Przed jednym miesiącem, aby oddychać, wrócili w środku dzikiej flurry ciosów, hotowanie hitów i próbuje powalić drugą równowagę. Lee poszedł na uderzenie palmowe do jej ramienia, ale skręciła z drogi, uderzyła w kolano w jelit. Uprawiał się, chodząc do kotletu do szyi, a Sakura wycofała się, umieszczając między nimi. Dysząc lekko, badali się nawzajem. "Nigdy nie spodziewałem się, że Sakura-chan będzie taki silny!" Wykrzyknął, ogień młodzieży płonący w jego oczach. "Proszę, wybacz mi, że nie ma cię niedoceniania!" "Wybaczę ci" Sakura powiedziała, nosząc uśmiech podobny do rekina ", jeśli się podejmiemy". Wrzuciła z powrotem, wzruszając ramionami z kurtki. Nosiła kamizelkę poniżej; Po tym, jak nie rozluźnił paski na ramię, tworząc mały krater. Następnie sięgała i wzruszyła od ciężarków na cielęta, rzucając je na bok. Pojawiły się dwa więcej dużych wcięć w ziemi, dzięki czemu publiczność uwalniają dźwięki podziwiu. Ino mieli blanszowany, patrząc na słabe. "Sakura-Chan! Nigdy nie spodziewałem się, że używasz ciężarów, jak ja!" Lee sapnął. Dotarł do dół i sam zdjął, rzucając je na bok w ten sam sposób. Inno wypuść pisk, gdy wystąpił podobny wynik. Sakura ślizgła się w jej stanowisko, podniecenie wrzące w jelicie. "Chodźmy, Lee". Również znowu rzucili się, poruszają się zbyt szybko dla cywilnych i geninowych oczu, aby zobaczyć. "Święte bzdury" Ino przyspieszył. "Jaki rodzaj treningu robił bronboard brow?!" "Taijutsu zawsze była jej pasją" - powiedział Sealele Serenely, ponieważ jedna z ciosów Sakury pozostawiła krater wielkości dużego konia w ścianie stadionu. "Kaka-Sensei nauczył jej wiele z techniki, że wie, ale jej moc i wytrzymałość była czymś, co kultywuje się od lat" Naruto Eye-uśmiechnął się jako jeden z kopnięć Lee pozostawił dwie drzewa wyrównane. "Raczej radzi sobie, prawda?" Kakashi naśladował uśmiech Naruto, pochylony przez nią za sobą. Genin skoczył, a Kakashi owinął ramiona wokół ramion Naruto, aligator łzy smugi w dół jego twarzy. "Naruto-chan, nie widziałem cię tak długo!" "Nie kręci się, Sensei", Deastpann Naruto. Gai spojrzał na shouldrop. Sakura dyszała, poślizgu na przystanek i pozostawiając głębokie okopy, gdy poszła. Byli na całej arenie, wyrównując wszystko, z wyjątkiem solicego siana. "Jesteś dobry, Lee". "Jak ty, Sakura-Chan", odparł chłopiec, zatrzymując się, by pozwolić jej mówić, uprzejmy jak był. "Niestety" Sakura nosiła sekretny uśmiech. "Muszę go tu zakończyć". "EH?" Lee zamrugał, zanim uderzył mu uwagę. Kiedy przyjrzał się ściśle, rozpoznał błysk przewodów wiszącego nad głową, przymocowany do Kunai, który był napędzany w ścianach. Sakura wyskoczyła na jeden z przewodów, balansując doskonale, przed uruchomieniem z zestawu uszczelek dłoni przy prawie niezaleniowej prędkości. "Magen: Narakumi No Jutsu!" Huragan liści pękł przez powietrze, otaczający Lee, gdy uszczył się za atak. Padli przeciwdrogiem na ziemię, a on zamrugał w zamieszanie. Kiedy spojrzał na górę, Sakura już tam nie była. "Sakura-San?" Rozejrzał się, ale stadion wydawał się ogłuszyć głupi. "L-Lee", sapnął za nim głos. Na straży Lee wirował wokół, zamrażając z przerażeniem w jego żyłach. Gai Leczy przeciwko upadłym drzewie, Kunai i Shuriken zaśmiecając jego ciało, z rozczarowanym spojrzeniem w jego oku. "Nie byłeś wystarczająco dobry, Lee" - sapnął. "Nasz zespół jest martwy". Genjutsu, umysł Lee krzyknął na niego. Serce walczy szybciej i szybciej, skoczył, składając ręce razem i koncentrując się na jego czakrze. Gdyby mógł po prostu pozwolić ... "Doton: tsuchi nami no jutsu". Ziemia rzuciła go do przodu, wijąc się jak wyznaczony wąż z dzikością prądów morza. Lee przewrócił się do przodu, radzi sobie z równowagą, zanim liście zaczęły wirujące wokół niego w takim tempie, którego nie widział. Cóż, jeśli nadal nie mógł rozwiać genjutsu - zatrzasnął pięść na czoło. Ból odwrócony przez czaszkę, a on sapnął, potykając się. Liście zniknęły w mgle, pozostawiając tylko pięść Sakury po obudzeniu. Wyrażenie Sakury było trudne, ponieważ głowa Lee'a pękła, obaj, wiszą tam na podzielonym sekundy, zanim zauważył się przez drzewo do ściany. Ziemia padła cicho, gdy wiwatuję w różnych odstępach czasu, a ona czekała. Powoli, Lee wzrósł na nogi, wycierając brud z brwi. Podniósł twarz do jej, a ona zaskoczyła szerokiego uśmiechu, który nosił. "Sakura-chan, ta walka to jeden, nigdy nie zapomnę! Jesteś najtrudniejszym przeciwnikiem, na jaki stoję, z jakimi jak używał stylu jak moja silna pięść Gai-Sensei!" Sakura uśmiecha się. Każdy z nich był zaśmiecony siniakami i uderzeniami, używając tylko pięści w walce. "Jednak" Lee kontynuował ", nie tracę tutaj!" Trzecia brama, otwarta! "Zaskoczony, Sakura szybko zastrzelił się przez zestaw uszczelek dłoni." Suidan No Jutsu! "Strumień wody wystrzelił z ust z prędkością byka wyścigowego Kaszel złapał uwagę wszystkich. Powoli Sakura wyciągnęła się, zielony blask otaczający jej ciało, emanujące z jej ręk. Wzięła jeden uparty krok naprzód, zatrzasnął się i dysząc, ale wciąż świadomy. Stali przed sobą, wyczerpujący, ledwo stojąc. "Jesteś godnym przeciwnikiem, Sakura-Chan" - Lee zakaszlał. - Ty też - odparł Sakura z głębokim oddechem. "Mogę po prostu umówić się z tobą po tym". Oczy Lee świeciły. "Naprawdę?! Och, moc młodzieży dominuje!" Poszedł w styczniejszy styczny gai. Sakura przetoczyła oczy. "W porządku, krzaczaste brwi", uśmiechnęła się, pochylając się do przodu. "Jedna ostatnia runda". Poszedł poważnie. "Tak", zgodził się, upłynął w jego stanowisko. "Jedna ostatnia runda". Dwa przerywane naprzód, pięści z powrotem do ostatniego ciosu. Słyszali się do siebie, a na chwilę nie można wysłuchać krykieta. Naruto parsknęła. "To jest najlepsze" - sapnął. Sakura i Lee każdy spóźnił się jednocześnie, przewracając na ziemię. Gdy leżały na plecach, Hayate podszedł do nich i sprawdził je oboje. "Podwójne wycięcie", krzyknął. "To remis. Ani nie ruszaj się do przodu". "Darn" Tenten westchnął. Medic Nin rzucił dwa z stadionu. "Zrobiła dobrze" Kakashi powiedział, z notatką w głosowaniu. "Nawet jeśli nie wygrała, pokazała się godnym statusu Chuunin. Co myślisz, Gai?" Odwrócił się do drugiej jounin, ale zatrzymał się, gdy zobaczył stan, ztłuszczący. "L-Lee!" Gai krzyknął, łzy strumieniowują policzki. "Zrobiłeś mnie dumny, mój młodzieńczy student!" Brwi Sasuke drgał. Naruto zsunął się ze swojego miejsca z uśmiechem, zwracając książkę do pieczęci do przechowywania na nadgarstku. "Jestem w górę", powiedział. W oku Kakashi pojawił się błysk. Nie dostał się tam na czas, by doradzić Sakurę przed jej meczem, ale - "Naruto", powiedział, przerażający uśmiech na twarzy, gdy chwycił ramiona chłopca. "Upewnij się, że pokonałem Neji". Elektryczność trzaskana między Kakashi a Gai, z Gai Side-Eying Go i Kakashi nosząc fałszywe uśmiech i odmawiając spojrzenia na niego. "Jestem pewien, że mój uczeń wygra" - uśmiechnął Gai. "HMPH. Geniuszy są przereklamowane" - ziewnęła Sasuke. Naruto zaczął się pocić. Kakashi popchnął go w stronę schodów, machając z uśmiechem wciąż na miejscu. "Powodzenia" Kakashi zadzwonił. "Czuję się jakby, gdybyś stracił, będzie piekło, aby zapłacić" Izuna zachichotała. "Zamknij się", odparł Naruto.