10. Egzaminy Chuunin: Część 4: Koniec "Nie tracisz, Naruto! Pokonaj go na przyszły tydzień!" Sakura krzyknęła z stoisk. Naruto kaprys, gdy zburknął na stadion. To było takie kłopotliwe. Wziął swoje miejsce naprzeciwko Neji, oceniając obrażenia Sakura i Lee zrobili. "Czy jesteście gotowi?" Zapytał Hayate, oczy na wpół zakryte, ale skupione. Naruto i Neji skinął głową. "Następnie mecz start". Naruto skorygował osłonę na biodrze do innego kąta, gdy Neji wszedł do stanowiska. "Równie dobrze możesz zapakowić. Niemożliwe jest, abyś wygrał", powiedział uparcie Hyuuga. Naruto przewrócił oczami. "Dlaczego? Ponieważ zeskrobałem w Akademii?" "Jeden taki, jak nigdy nie możesz przełamać swoich ograniczeń". - Prawo, ponieważ tak wierzę, że Yooooouuu znam moje limity - powiedział Naruto z tonem kogoś rozmowy z dzieckiem. Twarz Neji zaczął drgać, choć minutnie. "To oczywiste, tylko patrząc na ciebie" - wyrzucił. "Czy bierzesz nawet shinobi poważnie? Spójrz na ciebie!" Naruto posłuszył, spoglądając na siebie. Zmienił się szybką zmianę ubrań przed wejściem na arenę, pragnąc coś, co pozwoliło mu uzyskać dostęp do uszczelek magazynowych na jego nadgarstkach. Nosił koszulkę z henohenomoheji z przodu, podczas gdy rękawy wykonano z siatki i zakończył się kabaretki na łokciach. W przeciwnym razie szorstki szorty i sandały, które nosił, wyglądały wyjątkowo ... średnia. "Nie rozumiem. Jak nie wyglądam jak Shinobi?" Neji dał mu gapienie. "Noszę symbol dzieci? "Psy Moich Sensei noszą to". "Co?" "Jego wezwanie", Naruto opracował, wskazując na sekcję stoisk, które wcześniej zajmował. Neji podążał za jego spojrzeniem, czoła marynowanie. Kakashi machnął na nich z radosnym uśmiechem, okiem zakrzywionym w górę. "Czy Kakashi z Shoringan nie jest teraz poważnym Shinobi? Wow ..." Naruto owłosił ręce wokół ust. "Kaka-Sensei! Nazwał cię nieporne Shinobi!" "Cóż, byłby poprawny!" Kakashi wezwał w szczęśliwym tonie, żeby się denerwować Neji. Naruto odwrócił się do przeciwnika, dając mu Nice-Guy'ego Lee i używane Gai. - Wystarczy - syknął Neji. "Być może uniknął bycia całkowicie przeciętnym w próścach, ale cię tu obniżyłem". Ten facet był tak dramatyczny. Jak żyła z nim Hinata? Musiał się chłodzić. "Musisz się chłodzić". Rozwścieczony, Neji naładował go, najwyraźniej spodziewając się, że spróbuje zachować dystans. Naruto był bardzo uparty. Nie chciał trzymać dystansa; Chciał uderzyć nos Neji. Więc on zrobił. Hayate zamrugał, nie widziałem pełnego ruchu Naruto. Był jouninem Tokubetsu i doświadczył wystarczająco dużo, by podążył za atakiem chłopca, ale tak szybko było to częściowe rozmycie. Neji potknął się, ręka lecąc, by trzymać nos, a Naruto stał tam i czekał. "Co?" Neji mruknął, mrugając. - Jak na świecie - - ty sam się unijesz - powiedział Naruto, wzrok go znudzonym wyrazem twarzy. "Nie ma znaczenia, czy jesteś shinobi, czy nie. Jesteśmy czymś więcej niż narzędziami do wykorzystania przez naszych przełożonych, a my jesteśmy bardziej niż brutalni, którzy wybierają te słabsze niż my. Mamy też sumienie i moralność, a my też jesteśmy zobowiązani odpowiedzialnością za stosowne. Ci, którzy łamią zasady są widziani "Nic nie wiesz o zdradzie" - syknął na niego Neji, żyły wybrzuszone z okolicy wokół oczu. "Okej, dobrze, proszę mówić mi o moim życiu. To jest zabawne i wszystko, ale czy możemy się z tym włączyć?" Naruto przytrzymał rękę i utworzył uszczelkę jedną ręką. Miał, dość dosłownie tysiące razy więcej doświadczeń z Kage Bunshin niż większość Shinobi, a to było łatwe w tym momencie. (Odpowiedni był również przez pocztę z Haku na wskazówki, ale nikt nie musiał o tym wiedzieć.) Dwadzieścia klonów pojawiło się wokół niego w pióropuszu dymu. Piętnaście naładowała Neji, podczas gdy pięć rzucił się na kilka drzew, które wciąż stojące, a Naruto zatrzymał się w pobliżu pleców. Wisiał w pobliżu gruzu w pobliżu boku stadionu najbliżej swoich kolegów z drużyny, oglądając puste wyrażenie, gdy Neji walczył, aby rozwiać każdy klon. Naruto nie był przepychającym, gdy przyszedł do Taijutsu, chociaż miał więcej doświadczeń walczących z silnym stylem pięści, a nie łagodną pięścią. Wciąż ... Jego klony łatwe w Neji. Nie chciał go po prostu go pumeć, dopóki nie wygrał - chciał pokazać, że mógł strategnąć. Byłby potępiony, gdyby był jedynym w jego zespole, który nie zrobił Chuunina. Klon pojawił się obok niego, gdy Neji pracował w dysperczerwaniu dwóch ostatnich. "Wszystko zrobione, szef!" Naruto się lekko uśmiechnął, kiwając głową. Kolejna foka i klony rozproszyć. "Hej, Neji!" Zadzwonił do tauntingowego tonu. "Czy członek boczny jest zbyt słaby i tchórzliwy, aby walczyć ze mną głową?" Neji odwrócił się, zaostrzenie wyrażenia. "Jak śmiesz" Naruto łopił się do drzew, śmiejąc się. Zgodnie z oczekiwaniami Neji podążał za nim, widzę nic w Arenie. Gdy tylko był dobrą odległość, Naruto skoczyła na część ściany i zaczął formować foki ręczne. "Suiton: Daibakufu No Jutsu". Neji zamarł. Jego oczy były szeroko, a on wysłał niesamowite spojrzenie na miejsce, gdzie przykucnął Uzumaki. Nie mógł - tak mógł. Torrent wody eksplodował w kierunku areny, dzięki czemu publiczność krzyczy. Napełnił stadion prawie w połowie drogi, wirujące w szalonym tempie. Fale przymocowane tam iz powrotem, uspokajając, jak Naruto pozwala mu rozproszyć. Z drugiej ściany Neji dał Naruto wyniosły wygląd. "Wiedząc, że jeden imponujący Jutsu nie wystarczy, żeby mnie pokonać", zawołał, upuszczając do mokrej i rozmoszonej podłogi. Naruto dał mu Sly Grin. "Nie starałem się dla ciebie". Neji, zdezorientowany, podążał za jego spojrzeniem. Spojrzał na nogi, gdzie scroll siedział bez skraju na ziemi. What-? "Doton: Doro ōkami", wyjaśnił Naruto. Chwila później cztery wilki wybuchły podłogę areną, wykonane z błota i nie mniej groźne niż prawdziwy. Ich zęby warknęły, gdy rzucili, oczy świecą się niemal czerwonym kolorem. Dotykając się, Neji uderzył w pierwszą, wkładając pełną siłę za ciosem. Pies upadł w deszczu błota, ale jak najszybciej wycofał rękę, zreformowała się. Przeklęstwie, obrócił się w rotacji, pukając przez cztery cztery. Osiedlili się w rundę snarlów, powoli okrążając się do niego. "Jeśli naprawdę myślisz, jak w życiu jest podyktowany przez wyniki testów, jesteś świadomy ignorant" - wywołany przez Naruto z gdzieś. Zniknął, podczas gdy uwaga publiczności była na Neji. "Nawet jeśli jesteś na dole skale, możesz pracować w górę". "Jesteś tym, który jest ignorant" - syknął Neji. "Nieżywy ostatni nie może konkurować z geniuszem ..." A jednak tutaj jesteśmy - powiedziała Sarkastycznie Naruto. "Zejdź i walcz ze mną twarzą w twarz, a my dowiemy się wystarczająco szybko, kto jest prawdziwym zwycięzcą tego meczu". "Wiesz, że jesteśmy Shinobi, żołnierze cienia, prawda? Nie mam żadnego obowiązku, aby kiedykolwiek walczył z tobą. Mógłbym po prostu wysadzić cię, ale gdzie jest to zabawa." Naruto nagle rozbił się przed nim, rzucając małe żółte kule wielkości piłek golfowych w dowolnym kierunku, skutecznie uwięzienie Neji w trójkącie z jednej strony areny, gdy są losowo wykryte. Cztery wilki znaleźli się, a Neji przygotowały się na rotację, tylko dla nich wszyscy wybuchają do niego do niego. Zaskoczony, cofnął się, stawiając większą odległość między sobą i gdzie byli. "Raiton: Raijū Tsuiga!" Wywołany głos Naruto. Dym częściowo go ukrył, ale Neji mogłaby łatwo zobaczyć bestię do niego ładowania. Tłumy pozwalają krzyczeć z zaskoczenia. Błyskawica rozszerzona z ręki Naruto, podłączona do bestii wykonanej z tej samej substancji. To nie było większe niż wilki, ale było trzy razy tak szybko, rzucając Neji jak jedynym celem w życiu było rozerwanie go na kawałki. Neji ponownie przeklęty, rzucając się w rotacji. Monster i jego kula czakra stara się, oświetlając stadion z jasnym pokazem, który sprawił, że wielu cywilów przykrywa oczy. Nuczający dźwięk energii elektrycznej przestał. Powoli widzowie odkryli swoje oczy, rozbudzając się na chłopców poniżej; Serdecznie odśpiewała Neji stała w tym samym miejscu, dysząc ciężko, ubrania postrzępione. Naruto nie był gorzej na zużycie - jedyny znak, który nawet podtrafił stopę na stadionie, była błoto powlekająca dna jego sandałów. "Czy chciałbyś utracić?" Naruto zapytał o nadmiernie uprzejmy ton. Neji wyszepiec na niego. "Nie stracę do przegranego jak ty" - wstydził. "Dobra, poważnie, ponieważ geniusz jesteś wolny". "Przepraszam?" "Ja. Loser". Naruto wskazał na siebie z uchwytem miecza, teraz w dłoni. - Ocznij, jestem pewien, podobnie jak trzydzieści procent przegrany, ale kto nie jest? Mój punkt jest tym, że cały ... "Wskazał obiema rękami. "Ja będąc martwą ostatnią porażką, mój przyjaciel Sasuke jest zapadącym, zimnym geniuszem, a Sakura jest niczym innym oprócz Fangirl, był wszystkim, że wszyscy shinobi w tej wiosce głupio ?! nie byłeś w stanie zobaczyć kilku dzieci" Szczerze szczycił się dość wyjaśnienia. Było już w przeszłości, a żaden z nich już go nie dbał. "Co?" Szok rippred przez twarz Neji. Naruto westchnął. "Spójrz. Znam twoją historię szlocha, dobrze? Byłem w szpitalu z Hinata, podobnie jak trzy dni. Rozmawialiśmy. Twój tata zmarł w miejscu Hioshi, a główna gałąź jest pełna dziur, które zignorują chorobliwą, skręconą nieorganicznictwem marki Neji patrzył na niego. "I jesteś całkowicie zatwierdzony w swoich uczuciach! Masz prawo do zaznaczenia. Ale Hinata nigdy nie zrobił nic dla ciebie. Jeśli coś, powinieneś być zły na starszych starszych. I powinieneś naprawdę próbować wejść ze mną, ponieważ ..." Nie mógł pomyśleć trochę o nierówności "No Hyuuga Seal jest meczem do Uzumaki Sealmaster. Jesteśmy najlepsi w Fuinjutsu. Czy nigdy nie czytałeś książki historii? Jeśli uważasz, że nie mogę dostać tej rzeczy, żartujesz." Całkowita milczenie. Naruto rozmawiała o wszystkich, aby usłyszeć, chcąc zobaczyć niewygodne wygląd, który przekroczyłby twarze wszystkich, gdy stanął w obliczu ich własnej części w leczeniu Hyuugi bejskiej oddziału - ich własnym ignorując, czyli. Neji wciąż wpatruje się na niego, Flabbergasted, a Naruto miała okazję zrobić dwie Kage Bunshin. "Teraz możemy o tym porozmawiać później. Mikazuki No Mai!" Przesyłał naprzód, atakując z trzech różnych kierunków. W ostatnim momencie odwrócił miecz, więc tylko rękojeść uderzył Neji, zamiast ostrza. Wpływ wysłał młodą Hyuugę rozbijając się do ściany stadionu, co stało się zastanawiającym się, gdyby pozostanie strukturalnie przez te egzaminy. "To jest silny", powiedział Mei z uśmiechem, sithering do stoiska Kage. "Tysiąc przeprosin za bycie tak późno, Hokage-Sama. Wpadliśmy w jakieś kłopoty na drodze". Orochimaru przeklęty głośno w głowie, podczas gdy Sarutobi właśnie wrócił jej uśmiech. "Nie ma kłopotów, Mizukage-Sama. Po prostu cieszymy się, że cię tu masz". "Och, po prostu Mei, proszę. Cieszę się, że tu jestem!" Z radością, usiadła obok sandaime, wpadła razem ręce, gdy zbadała arenę. Wszedł Shikamaru i Temari, chociaż Naruto musiał cieszyć wsunąć Shikamaru z poręczy. "Och, zrobiła Haruno Girl i Lee Boy?" Hokage skinął głową. "To było podwójnie wybite. Jednak rozważam dziewczynę dla Chuuna. Jest zaawansowana daleko obok jej grupy wiekowej i pokazuje dość mentalną sprawność, jeśli chodzi o ocenę przeciwników. Chłopiec, jednak czuję, że musi dojść trochę więcej. "Co z tego? Z pewnością nie jest tak silny jak dwa ostatnie ..." Mei podążył za Shikamaru na arenie oczami. "Ale jego inteligencja jest znacznie powyżej średniej". Sarutobi skinął głową. "Zrobiłby doskonały przywódca drużyny". Patrzyli, jak mecz rozwijały się, a Meitdropped, gdy Shikamaru przestrzegał. "Przypuszczam, że mądry wybór w długim biegu, przypuszczam ..." mruknął Hiruzen. "Widzę. Twoja ... gwiazda Shinobi jest następna, prawda, Kazekage-Sama?" Mei zapytał, przechylając kapelusza, aby ukryć oczy. "Tak. Jestem pewien, że wygra jego mecz". Orochimaru stłumił potrzebę ucisku. Z Mizukage tam jego plan będzie trudniejszy - ale nadal mógłby zarządzać. Nie udowodniłaby żadnego poprzedniego Hokage Konoha. Trzy Kage odwróciła się na arenę, czekając. "Bądź ostrożny, Sasuke". "Wiem, idiota". "Jestem poważny. On jest niestabilny". Naruto wysłał martwi się spojrzenie w kierunku Gaary, próbując w żaden sposób, aby być dyskretnym. Kankuro i Temari patrzyli z ostrożnymi wyrażeniami. "Martwię się". Sasuke zatrzymał się. "Myślisz, że przedstawia niebezpieczeństwo widzom?" "Nie jestem pewien. Just ..." "Bądź ostrożny, Sasuke". "Zamknij się". Sasuke skoczył na ziemię, wysyłając suchy spojrzenie na namoczony, zburzony obszar wokół niego. Przyniał, że będzie to opracować na niego w końcu, walcząc z piaskowym ninja. Gaara nie wyglądała zbyt wielka. Nosił stały sclow, oczy lekko bloodshot. Jak tylko Hayate wywołał, aby rozpocząć mecz, Sasuke położył na wybuchu szybkości godnej sakury i walki Lee, przesuwając się do przodu, aby spróbować strzelać pięścią do kości Cheekbone Gaary. Był to świadectwo prędkości piasku, które udało mu się zablokować. Sasuke obracał jedną nogę, uderzając w nadszedł w stronę Gaary, ale piasek go zablokował. Ocena, chłopiec odskoczył w kierunku ściany, gdy piasek go zaatakował. Hmm. "Suiton: Mizurappa!" Sasuke zawołał, biorąc głęboki oddech, zanim uwolnił szeroki strumień wody. Powlekane go piaskiem, mocząc go, a natychmiast uderzył na pozycję Gaary. Robienie hałasu gdzieś między "zaskoczeniami" i "rozwścieczoną", Gaara podniosła rękę, by wzbudzić piasek do niego, ale było powolne i powolne. Sasuke wykorzystywała okazję, by uderzyć chłopca do kości policzkowej z pięty jego stopy, wysyłając go potykającą się. Wargi z wargami lewej Gaary, gdy piasek zebrał się wokół niego, strzelając do Sasuke, mimo że go teraz uniknął. "Suiton: Suiryūdan No Jutsu!" Jego ogień Jutsu nie byłby mu nie pomógł. Jego smok posłał Gaara spiralując przez stadion, przychodząc do zatrzymania się z ścianą, która miała rodzeństwo w kształcie. Sasuke przyglądał go ostrożnie, gdy jego ręce przeleciały, żeby trzymać głowę i zaczął robić odgłosy. Spojrzał na Naruto, który oglądał z marszczącymi marszczy, pozostawiając w połowie poręczy. Piasek wycofał się, tworząc ciasną orb wokół Gaary. Sasuke patrzył na kilka chwil, zastanawiając się, czy powinien atakować, czy nie. W końcu postanowił usiąść na ścianie, czekając na to, co zrobiła Gaara, ze swoim mieczem trzymanym mocno w jednej ręce. Prawie minuta minęła, zanim bomba dymu wyszła w pudełku Kage. I to będzie inwazja, pomyślała Sasuke. Oczywiście Naruto powiedział mu i Sakura. Miałem nadzieję, że to skończy, ale ... Wymienił krzyk z piasku w tym samym czasie, gdy rodzeństwo piasku i rodzeństwo Gaary skoczyło na arenę. Sasuke widziały cywilów i niższe w rankingu shinobi zasypiającej w widowni, przygnębiając się na swoich miejscach. "Weź stąd Gaara" - rozkazał Suna Nin. Oba rodzeństwo skinął głową, gdy piasek skłócił się, ujawniając rozczochrane Gaara, który wyglądał, jakby był na wpół szalony. "Nie tak szybko", zawołał Naruto, lądując przed nimi i dokonywanie małego krateru. "Sasuke, radzić sobie z tym zamkiem dla mnie, tak?" "Pała?" Brwi bawi drgnęła. "Nie potrzeba tego. Zajmę się nim". Kakashi pojawił się przed nimi z radosnym uśmiechem. "Rozumiesz, ty dwa". Zdawał sobie sprawę, co się dzieje. Machnął ich, gdy wystawiali się po piasku trio, zwracając się do Baki i ustawiając swoją książkę w jego kieszeni. "Znajdziesz ukryty liść, nie jest łatwy do ataku". "Up, w górę, w górę!" Sakura krzyknęła, popycha się z gruba z siedzenia i uderzając Choji na czole. Dotykała się w stronę Shikamaru, kopiąc go mocno w żołądku, jak już wiedział, że nie śpi. "AGH! Co za przeciąganie ..." Wymieszał na podłogę. Ostrzenie oczu Sakura chwycił go koszulą, przeciągając go. "Twoja wioska jest najechana, żołnierz", syknęła, okrucieństwo na jej twarzy sprawiają, że oczy są szeroko. "Cywile wokół tutaj mogli umrzeć. Możesz umrzeć. Twoi przyjaciele mogli umrzeć. Poczuj się przydatnym i podnieś kunai." Puściła go, patrząc na Naruto. Crap. Brakuje bez mnie. Sething Pawed na nogę. Spojrzała w dół, mrugając, gdy zobaczyła, że wezwanę Kakashi. "Pakkun?" "W ten sposób poprowadzę cię do Sasuke i Naruto" Pakkun powiedział, kłusowanie w kierunku dziury w ścianie Gai zrobił. "Shikamaru, idź z nimi" - zamówił Kurenai, blokując rozsądny miecz Nin z jednym z Kunai. "Naruto i Sasuke potrzebują całej pomocy, którą mogą dostać". Czy wszyscy, którzy wiem, co robią? Shikamaru myślał, gdy ciągnął się w kierunku, Sakura odeszła. "Kazeka-sama, jaka masz bladą skórę" - powiedział Sarutobi w Mock Surprise. "Dlaczego, Kazekage-Sama, jakie masz żółte oczy!" Mei sapnął, ręce wznoszące się do jej policzku o tym samym nastrocie. Growling, Orochimaru wyrwał kostium Kazekage i wysłał im blask. "Wiedziałeś wszystko, prawda, nie Sensei?" "Yup", powiedział Jiraiya, pojawiając się w istnienie z pióropuszem dymu. "Cholera, praca tego dzieci jest wspaniała". "Skąd pochodziłeś na Ziemi? Nikt nie może dostać się do tej bariery!" Orochimaru syknął, biorąc kilka kroków z powrotem na dachu. Jiraiya, z Trolling Grin, trzymając się przewijania, że Sarutobi spadł. "Możesz, gdy po twojej stronie znajduje się kilka Sealmasterów". Orochimaru zwężał oczy. "Chłopiec" - powiedział w nagłą realizację. "Wiedziałem, żebym go zabił, kiedy miałem szansę". Wyrażenie Jiraiyi straciło uśmiech. "Ostrożnie, Orochimaru. To mój godny, o którym mówisz, wiesz". "Och, tym, którego widziałem, zadzwoń do ciebie" bez dobrego, bezwartościowego zboczeńca "Kto" nawet nie obchodzi ", jeśli oglądałeś jego mecz?" Aura depresji przebiła głowę Jiraiya, gdy odwrócił się do Sulka i wbić palcami. "To wystarczy. Orochimaru, miałem nadzieję, że pewnego dnia można było odkupić, ale teraz widzę, że nie ma dla ciebie wykupu. Czas się tym skończył," przerwał Sarutobi, rzucając swoje szaty, aby ujawnić swój strój bojowy. "Mizukage-sama." Mei uśmiechnął się, przyciągając palce. "Zawsze chciałem przetestować się przeciwko sannin ..." zostawili Shino, aby poradzić sobie z Kankuro, a Sakura, aby poradzić sobie z Temari, kiedy dogoniła. Ona sama opuściła Shikamaru, aby poradzić sobie z dziewięcioma Dźwiękiem Nin, decyzja zarówno Naruto, jak i Sasuke, byli wątpliwi. Naruto przewrócił Gaara pół milę przez las, idąc za nim z kwotą okrucia, która oszołomiła Sasuke. Tak się martwił, że Sasuke zdarzył się, że spróbował łagodnego podejścia. "Trudna miłość", zawołał Naruto, kiedy zapytał, zatrzasnął pięść w policzek Gaary. "Słuchasz tutaj, Buddy!" Sasuke unosił się na gałęzi drzewa, gdy blond niech luźnie jeden ze swoich słynnych brzegu, Gaara staje się stopniowo pogmatniczo i angrier. Szukak zaczął się pokazać, a to była widoczna Gaara nie słyszała słowa Naruto powiedziała. "Sasuke", zawołał Naruto: "Zostaw mi to. Zawieś." Sakura opuściła Temari wiszącym z drzewa, krąży z powrotem, aby pomóc Shikamaru. Znalazła go stoi w środku polana z ośmioma shinobi wokół niego, wszyscy chichocząc złowieszczycy. "Shannaro!" Pierwsze trzy zostały ustawione w wygodnej linii, lufie do siebie, a następnie przez drzewo. Serce wyścigi z radością Sakura poszła po drugim pięciu, skacząc w pośrodku w mniej niż sekundę. Uderzała ciężko i szybko, każda część jej ciała porusza się jak wir, nie dając żadnej z nich szansę złapać oddech, pójść na wątroby, szyi, oczy i bardziej wrażliwe części - twarde i wielokrotnie. Shikamaru siedziała na ziemi za nią, szeroko oczy, obserwując, jak kosi je jak tanie paszę armatną. Upuściła ostatni na nogi, uśmiechając się słodko. "Musisz trenować więcej, Shikamaru" - powiedziała. "Zaczynam to myśleć," mruknął Asuma z ponad nią, dziewiąty Shinobi pod jego ramieniem. "Mud?" Sarutobi krzyknął, wznosząc barierę przed nim, ponieważ kilkaset Shuriken przeleciał przez powietrze do niego. Zniknął od niego natychmiast po tym, jak przewidywał Orochimaru, spróbowałby go złamać. "Nie, że narzekam na oglądanie człowieka, który był powszechnie uznany za największy użytkownik wody, aby kiedykolwiek mieszka blisko, ale jak dokładnie się pozbylimy tych?" Zapytany o Mei, wracając do tyłu z nim. Ona otaała dawną Nidaime w lawie, ale wszyscy wiedzieli, że jego ciało się odbudowało. Jiraiya skrzywił, uwięziony w kończynie z drewna nad nimi. "Nadal nad tym pracuję". "Na jasnej stronie" Mei kontynuował: "Jestem pewien, że nasze więzi przyjaźni między naszymi wioskami będzie bardzo silni po tym, Hokage-Sama. Jesteśmy gotowi pożyczyć niezależnie od pomocy, którą musisz odbudować". Sarutobi oczach ściany, które zastrzeliły na całej wiosce, uwięzienie inwazji Ninja, podczas gdy zespoły Konoha poszły do nich, aby je wyłączyć. "Na szczęście mieliśmy czas na przygotowanie". "Nawiasem mówiąc, jak to rozgrywałeś?" Orochimaru zapytał, ponownie połykając miecz, gdy okazał się nieskuteczny przeciwko APE Sarutobi, wezwała. "Powinieneś mieć bliższe oko na swoje mole, orochimaru" - drwił Jiraiya. "Są naprawdę złe, aby się odkryć." "Zastanadłałem się, gdzie dostał Kabuto" - Uroczimaru. "I tak nie ma znaczenia", Jiraiya skrzywił się. "To twój ostatni dzień na tej zielonej ziemi". Kakashi miał zamiar dźgnąć mężczyznę, gdy miecz podobny do tasaka obniżył go na pół. Zamrugał z zaskoczenia, zanim uśmiechnął się wesoły. "Hej, Zabuza!" Zaabuza wysłała go warczenie, kilka igły lodowe, biorąc shinobi, próbując zakradać się za nim. "Kakashi z Sharingan. Jak miło cię znowu cię widzieć". "Ta sama strona, tym razem, hm?" - Więc wydaje się. Ukryliśmy się w szafie zaopatrzeniową na godzinę czekając na rozpoczęcie tej głupich inwazji - warknął Zabuza. "Subsiap Safl?" Brwi Kakashi pognieciały. "Dlaczego ..." "Moglimy zachować się ukryte, ale zostaliśmy zablokowani w korytarzu Suna Ninja idzie do walk", Haku wyjaśnił, kopiąc dźwięk Nin nad poręczem. "Ach. Cóż, Naruto będzie szczęśliwy, że cię widzę". Brwi zabuza zaczął drgać. "Nadal muszę zapłacić temu brut z powrotem do rozdmuchiwania mnie". Kakashi eye-uśmiechnął się. "Jestem pewien, że chętnie zrobił to jeszcze raz". - Słuchaj. Rozumiem, jak to jest. Kiedyś był tak samotny i bólu jak ty - powiedział cicho Naruto, klęcząc przez zbiorową formę Gaary. "Ale znalazłem ludzi, którzy uratowali mnie od tej samotności. Są teraz moim celem w życiu. Utrzymując je bezpiecznie". Wyrażenie Gaary zostało puste i zdezorientowane. "Czy to dlaczego ... jesteś taki silny ...?" "Tak, a ty też możesz powiedzieć" matce ". Wiem, że słyszysz mnie, Shukaku. Mędrzec byłby całkowicie zdegustowany przez twoje zachowanie." Gaara wzdrygnęła się, bez wątpienia, ponieważ zareagowała jedno ogony. Naruto Eyed Temari i Kankuro, kiedy wylądowali od niego. "Zaproponuję, że wracam do domu, Gaara i pomyślisz o rzeczach. Wioska piasku zostanie ułaskawiona z powodów, dla których zrozumiesz Podniósł rękę w fali, skakając przez drzewa do miejsca, gdzie czekał Sasuke. Sasuke podniósł brwi. "Cóż, walczył z bijuu. Jak się czuje?" "Undertwing. Chodź, stary człowiek potrzebuje mojej pomocy". Sasuke chwycił ramię. Chwilę później stali w fioletowej barierze, a Sasuke zamrugał. "Czy to było Hiraishin?" "Ja i małe zboczeństwo spędzają kilka tygodni, rozszyfrował", "Uśmiechnęła się oczu, nieświadomy, jak jego słowa uczyniły wycieczkę Jiraiya i slam na ziemię, przesadzone łzy smugi smugi w dół policzki, gdy zawołał" mały zboczeniec? "Nadal nie może tego zrobić". Wywrócił się na ziemię, skomplikowała jazda koncertowa zajmująca jedną z jego większych zwojów. Świecił niesamowity niebieski. Znaki depresji zatrzasnęły głowę Jiraiya. "Och, tak, mogę po prostu poczuć rodzinną miłość" - powiedział Orochimaru sarkastycznie. "EH?" Naruto zmrużył w reanimacje, gdy wylądowali po obu stronach węża. "Czy ten duch Jiji? To niski, pedo-wąż-człowiek". "" Pedo-Snake-Man? "Orochimaru powtórzył się, konwulsującym, tak jak powtórzył go Shodaime. "Co ?!" Odwrócił się, by spojrzeć na jego reanimację z szokiem. "Służyłem twoją osobowość!" Naruto uśmiechnął się w satysfakcji. Hashiama wpatrywał się w niego z zdezorientowanym wyrazem twarzy, natomiast po drugiej stronie, Tobirama prychnęła. "To jest bacher, który przywrócił nas, brat. Jeden z uczniów Hiruzen". "Widzę", pierwszy mruknął, przed odwróceniem się do Naruto. "Co miałeś na myśli?" - Jest pedofilem - powiedział Naruto bez wahania, wskazując na orochimaru z podrażnionym wyrazem twarzy. "Próbowałeś wziąć dziewictwo Sasuke w lesie!" "Co? Nie zrobiłem!" Orochimaru krzyczał, wszystkie oczy zwracają się do niego. Lecznione hokages wyglądały tak, jakby chcieli go udusić i zachwycić go, żeby mogli go ponownie udusić. "Ty co?" Jiraiya zapytała, rozbijanie się. "Orochimaru, to nowy nisko. Jesteś obrzydliwy". "Z pewnością nic nie zrobiłem tego rodzaju!" Orochimaru pękł. "Chcę tylko jego ciało!" Była chwila milczenia. "... jak to jest rozróżnienie?" Zapytał Mei. Sasuke wziął mały krok od węża w kierunku sandaime, próbując to zrobić bez nikogo zauważenia. Wszyscy zauważyli. "Zobacz, Sasuke?" Naruto powiedział, czując potrzebę funtowania go w głowę Sasuke, że Orochimaru był złe wieści, nie wiedząc, dlaczego. "Jest gorzej niż Danzo". "Przepraszam?" Sarutobi zapytał, marszcząc brwi. - Nic - powiedział Szybko Naruto, wyjmując atrament uszczelniający. "Wystarczająco! Jesteś nadal pod moim poleceniem! Atak!" Orochimaru zamówił, tworząc fokę dłoni. Karowlanie, Tobirama natychmiast postrzelił do przodu, podczas gdy Hashiramama pozostał utknął na miejscu, upartego, koncentrowanym wyrazem twarzy. Po chwili zbyt rzucił się do nich, żałuję wchodząc do jego oczu, jak to zrobił. "Shodaime", zadzwoniła, czując chorą przyjemność w poleceniu, który dałby: "Zabij blond dziecko". "Crap", powiedział Naruto, włamując się w sprint. Jeśli drewno dostanie go, stłumiłoby jego bijuu czakry. Sasuke rzucił się do Orochimaru z krzykiem "ty obrzydliwym zboczeńcem!" z Sarutobi za sobą. Jiraiya był szybko zajęty przez drugą, podczas gdy Mei próbował na próżno pomóc Naruto ze swoim problemem. Było rzeczywiście dość komiczne, gdy biegał wokół i wokół na dachu, wokół innych, gdy walczyli, unikając gałęzi drzewa, gdy dźgawili go. "Dlaczego nie atakujesz?" Mei krzyknął, zaginionej hasziramy z lawą. Teleporował do jednego z jego Kunai, aby uciec od pierwszego. Naruto nie trzeba jej okłamywać. "Jinchuriki!" Krzyknął i usłyszał Hashirama jęknięcie w przerażeniem. "Dosłownie najgorszy tutaj, aby walczyć teraz!" "Cóż, to nie jest dobre", mruknęła. "Jiraiya-sama! Przełącz!" Ona rozwijała drugi, jak wychyliła się Jiraiya. Mam szczęście, że nie zostały przywrócone na pełną siłę, albo nie miałbym szans, pomyślała, odpłynęła na morze lawę. Naruto uchylił się, gdy przeleciała do niego drewniana włócznia. Wiercił do drewna nad głową prawie w połowie drogi do końca, a on dziwnął nerwowo. Nie był dopasowany do martwego hokasza, osłabionego lub nie. Na szczęście miał plan. Pierwszy wywołany coś, czego nie słyszał. Zakładał, że to Jutsu, ponieważ tysiące drewnianych rąk strzelało do niego, czyniąc mu nudne spojrzenie. Dzisiaj nie był jego dzień. "Doton: Tajū Doryūheki!" Sasuke wylądował przed nim i uderzył dłoń na podłogę, wznosząc pięć ścian przed nimi. Mokuton zaczął łamać przez nich, a oba Genin przerywali się na Jiraiya, ponieważ tworzył technikę pożarową. Prawie tam - "Ero-Sennin! Ogień w dziurze!" Jiraiya odwrócił się, idzie blado, zanim krzyknął do Mei, by odwrócić się. Zrobiła, wyraźnie zdezorientowana, i zebrali się z powrotem na środku dachu. Naruto nie mógł pomóc, ale czuł się trochę radości. Czuł, jakby stał na słońcu, prawie odbijał się z podniecenia. Pobiegł przez zestaw fok dłoni, skupiając się na plecach. Chwilę później pojawiły się łańcuchy, wiercenie do dachu i ich otoczenie, gdy pojawiła się barierę. Dwa hokage i orochimaru zatrzasnęli się do niego, z ostatnim wycięciem. "To jest ... zaczęła się sarutobi, głos drżący. "Kushina." "Dobra mama Ole" - odpowiedział Naruto, uśmiechając się. "Czas na detonowanie" - powiedział, maniak błyszczał w jego oku. Orochimaru dał mu ostrożne spojrzenie z zewnątrz jego bariery. "Detonuj co?" zapytał podejrzanie. Naruto wpatrywał się w niego, rozszerzając się. "... Detonuj", powiedział. Wrzucił. Kakashi wpatrywał się w przerażenie, gdy pudełko Kage eksplodowała, fioletowa bariera dźwięku czterech wystawił skurcz, jak kopia papier. Stadion wokół niego skłócił się pod siłą - na szczęście, został w pełni ewakuowany. Eksplozja poszła w górę, w górę, aż do płukania nie było tak wysoki Kakashi nie widział końca. "Hokage-sama!" Kurenai krzyknął w trosce. Jounin wykończył głównie najeźdźców. Kakashi opuścił ostatnią z Zabuza, który sprawił, że przysięgał do rewangi, zanim wszystko powiedziano i skończyły, i przesuwało się w stronę strefy wybuchu z Gai i Asuma. Dym był tak gruby, wszystkie anbu, który próbował podejść, kaszel i włamuje się przez ich maski. Kakashi zakrył usta, niezależnie od samego siebie i pomachał dymem z dala od jego oczu, gdy wybrał gruz. Ciało dźwięku czwarte były zaśmiecone. Nie wiedział, czy nadal oddychają, ale sygnalizował kilka Anbu i tak. Bliżej, widział absolutny bałagan drzew, bez wątpienia dzięki uprzejmości Shodaime. Wincing, Kakashi skoczył na najwyższym, harcerskim wokół hokasza. Jagon zwrócił uwagę. Natychmiast, zebrane shinobi naparniste, broń ślizgająca się w rękę. Glow stał się widoczny przez ekran dymu. Powoli zaczął rozpraszać, a Kakashi wpatrywał się bez rękokupu przed nim. Naruto rozłożył ręce, nosząc psychotyczne uśmiech, znane łańcuchy rozciągające się od pleców i tworzących barierę, która ich chroniła. Bez wątpienia został podany przez bijuu czakra - jedyną rzeczą, która mogłaby je chronić przed wybuchem, który wyruszył. Hokage i Mizukage były bezpieczne, a on widział, jak Downoling Jiraiya i Shrząsając głową. Zwężając oczy, Kakashi skinął głową Asuma, który prowadził przez zestaw fok dłoni. Uwolnił potok wiatru, podmuch dmuchający większość gruz. Wreszcie widzieli ciało Orochimaru, spalił się do ostrych. Reanimacje reformowały się po jednej stronie. Naruto pozwolił jego bariery, a Anbu i Jounin przeniósł się, o wysokim alercie. Obrzydliwym rozczarowaniem ostrzegł ich do Orochimaru zrzucił skórę. Wyglądał na wolno i boleskowanie, a wszyscy wpatrywali się w niego w niepohamowany przerażenie. "Człowiek" wstał, wyglądający słaby, a zamieszki ledwo powstały ponownie - orochimaru był zbyt osłabiony, aby utrzymać je długo. "To koniec, Orochimaru" - powiedział Sarutobi, głos zmęczony. Widząc, jak węża nie mógł się poruszać, Naruto skoczył w dół, by klęczeć obok upadłych hokages, wyjmując kilka tagów. "Przepraszam za kłopoty, duch Jiji, Wood-Guy", powiedział, dając im makiety. Brwiobrowowie Tobiramacediowało. "Jak zawsze, nie masz poczucia szacunku, ty mały bacher". Naruto uśmiechnął się. "Spotkałeś się wcześniej?" Zapytał Hashirama, głos wypełniony zamieszaniem. "Widzę duchy", powiedział Naruto wesoły. Wskazał na srebrzązny mężczyzna. "Cały czas zawiesza się wokół starego mężczyzny". "Aw, Tobirama, patrzysz na Hiruzen?" Hashirama tryskała, a Tobirama skrzywił się. "Gdybym mógł podnieść rękę, uderzyłbym cię, brat". Chmura depresji przeniósł się nad starszą. Izuna pojawiła się za Naruto, zakryjącym, a blond rzucił go zirytowany wygląd. "Gdzie byłeś?" "Wokół" Izuna wącha. "Gdzie był?" Zapytał hashirama, zamieszanie z powrotem w miejsce jego mopingu. "Duch", Naruto odpowiedział: "W każdym razie. Pieczęcie cię teraz. Zatrzymał się, patrząc na drugiego. "A twój, nie odpoczynek?" "Jesteśmy tymi, którzy przykro, dziecko" Hashiramama powiedział mu, wyglądając na żal. "Spowodowaliśmy tyle problemów". Sarutobi pojawił się za nim. "Sensei" - przywitał. "Hiru-Chan!" Wykrzyknął hashiama, dzięki czemu Hokage Wince. "Miło cię znowu widzieć, Hiruzen. To jest, kiedy możesz mnie zobaczyć," Tobirama powiedział, rozbawiona błysk w jego oku, gdy Sarutobi zakaszlał się niezgrabnie w jego dłoni. "Tak. Muszę przeprosić za mój drogowy uczeń". "Nie ma potrzeby. Po prostu cieszę się, że możemy być spokojnie w pokoju" Hashiramama powiedział, dając mu jasny, sunshine-y uśmiech. "Jakie było twoje imię, dziecko?" "Naruto", odpowiedział Naruto. "Dziękuję, Naruto. Pieczęcie nas teraz." Naruto skinął głową, umieszczając jeden z tagów na klatce piersiowej Hashiama przed pochyleniem i robieniem tego samego do Tobiramy. Menezymy rozpuszczały bit bit, pozostawiając martwe ciała dwóch dźwiękowych Nin. "Jak haniebne" mruknął Sarutobi. "Korzystając z własnego shinobi jako ofiary na własne skręcone cele". "Nie twoja wina, Jiji", powiedział Naruto, zatrzymując się, gdy poczuł zmianę w powietrzu. Tobirama pojawiła się za ramieniem Sarutobi, gdzie zwykle unosił się, ale tym razem - "Czy to jest ducha?" Hashirama powiedział wesoło. "To jest fajna!" 11. Piąty Hokage: Rasenshuriken! - Tutaj jesteś, Naruto. Trzymasz rangę Chuuna, "powiedziała Iruka, świecące oczy. Naruto wślizgnął się na koszulę, w którym walczył Neji - to był jego ulubiony, jak on sam się tego uczynił. Jako dziecko szkolne. Pragnął Neji, mógłbym poznać ironię. Kami, on zamierza płakać? Pomyślał Naruto, pocenie się. Kopiował rękawiczki, kopie Jiraiyi, i próbowali nie footget. "Ostatnim porządkiem biznesu" - powiedział Sarutobi w jasnej rozrywce: "Czy chciałbyś pozostać jako drużyna z obecnym zespołem? Będziesz miał misje solowe, ale pozostaniesz z drużyną i zabrać również misje zespołu." Naruto belki. "Założasz się, stary człowiek!" Iruka wsilił. Pojrzenie, Naruto dał mu ostrożny spojrzenie, pot strzeżeł twarz w wiadrach. "Ja-iruka-sensei?" "To nic", powiedział szybko Chuunin, twarz zmieniając się w kamień. "Nic w ogóle". Nadal poci się, Naruto roześmiał się nerwowo. "W prawo." Sakura wślizgnął się na kamizelkę Chuunin, czując się w niej satysfakcję. Nie mogła się doczekać, żeby powiedzieć Lee! "Wreszcie, czy chciałbyś pozostać z byłym zespołem Genin jako drużyna?" zapytał hokage. Dała mu swój najjaśniejszy uśmiech. "Oczywiście, sir!" Sasuke pociągnął na kamizelkę na koszulę, zepsułem go. Jego wyrazem było puste, ale był uśmiechający się w środku. "Sasuke", powiedział Sarutobi, "Ostatnia rzecz. Czy chciałbyś pozostać w zespole siedem jako drużyna?" "Bez wątpienia Hokage-Sama", odpowiedział chłodnie. - Cóż, Kakashi, wszyscy mieli tak ... - Sarutobi zjechał, kiedy Kakashi powoli pojawił się zza swojej książki Icha Icha, aligator łzy smugi w dół jego policzków. "Mój - mój słodki mały Genin" - obniżył. "Nie są już słodkie małe Genin!" zawodził się. "Są słodkie małe Chuunin", kontynuował, przerywając hokage, kiedy próbował mówić. "Ja - jestem taki dumny!" Zaczął szlochać do rękawa, czyniąc wszystkim w pokoju, żywieniowo, albo nie, niewygodne. "... Wymawiam drużynę Seven, aby być Siedem," Studobi skończył. Iruka Patted Kakashi na ramieniu. - Tam - powiedział niezgrabnie. Naruto próbował na próżno zdobyć Kakashi, aby przestać oburzyć. "Sensei", błagał, "zawstydzasz nas". "Naru-chan jest dla mnie znaczy" - mruknął Kakashi. Naruto potarł czoło, życząc nieumarłych nie było oglądania. Hashirama zachichotała pod nosem zza Sarutobi. Fotograf postukał stopę, gdy stał się niecierpliwy. - Czy idiotowie pośpieszliby się? To nie powinno być Grande, "syknął Sasuke. "Ostrożnie, Sasuke-Kun" Naruto belki ", brzmisz jak Orochimaru, kiedy tak syknąc." Sasuke Blanched, patrząc nawet bledniejszy niż zwykle. "Ouch", gwizdnął Izuna, pływając przez podłogę. "Hej, Naruto, jeśli photobomb, pojawi się na filmie?" "Izuna?" Zapytał Hashiramama, oszołomiony. "Och. Hej." SUP ". Izuna machnął, unosząc się, aby zacząć szturchać Kakashi i zakryć, gdy się zastrzegał. Toka przyszła latać przez drzwi, twarz wykrzywiała się wściekła. "Nie masz dobrej Sleaze!" ona krzyczała. Izuna wirowała uśmiechem. "Toka-chan" - powiedział w radosnym tonie. "Och," Toka zatrzymała się, by pokłonić się, "cześć, hashiama-sama". Jej wizaż zmieniła się, gdy zwróciła się do Izuny. "Ty. Ja. Na zewnątrz, teraz." Chwyciła go przez gardło i rzuciła je zarówno na zewnątrz przez ścianę. Jiraiya wszedł przez okno w tym samym czasie, drżącym, gdy przeminęli przez niego. "Trzymasz się tu zimno, sensei", powiedział, wiele do zamieszania hokasza. "W każdym razie, czego potrzebowałeś, Brat? Robiłem cenne badania". "Zamknij się", powiedział Naruto, co sprawia, że chmura depresji spadnie na głowę. Chwycił Jiraiya przez rękawę, jak nie mógł dotrzeć do ucha i wciągnął go, gdy mężczyzna spojrzał w całkowitą zamieszanie. - Okej - powiedziała Sakura, ostrza Sasuke w prawo, więc mogłaby się bawić między kolegami. Kakashi podszedł za nimi, zakrzywiony oko w górę, a Jiraiya stała tam, zbywała. Naruto wysłał mu suchy wygląd. "Ero-sennin, kaczka na zdjęciu" - wyszeptał, jak Kakashi położył rękę na głowie, podobnie w taki sam sposób, w jaki miał na pierwszym zdjęciu jako zespół siedem. Jiraiya zamrugał przed wybuchem, wodospady strumieniowe z jego oczu. "Chcesz mnie na zdjęciu?" "Nie, jeśli nie osiedlisz się" - powiedział Naruto. Kakashi zachichotał. Jiraiya skulona lekko, więc byłby w strzale, jedna ręka na ramieniu Naruto. "Uśmiech", powiedział sucho fotograf. Sakura uśmiechnęła się, pokazując jej megawatowy uśmiech. Wyrażenie Sasuke'a było puste, ale przyjemne, a Naruto był połowy owoce oczu, ale zadowolony. Kamera błysnęła. Naruto czuł się szczęśliwy. Od kilku dni byliby na górze ropuchy, ale Jiraiya była świąda, by zapytać. Jako Naruto medytowany, zbierając Chakrę Sage, bawiąc się na własnej platformie na iglicy. Naruto powstrzymał się, gdy tam dostał - był uprzejmy, ale nie wykazał jakiejkolwiek emocji. Westchnienie, chłopiec otworzył jedno oko. "Co to jest, Ero-Sennin?" Jiraiya prochped. "Dlaczego nie powiedziałeś dla mnie słowa o twoich rodzicach, Brat?" Naruto rzucił go mdłym wyglądem. "Nie widziałem żadnej potrzeby". "Byłem nauczycielem twojego ojca". "Wiem". "Wiele o nim wiem", Hinted Jiraiya. Kiedy Naruto zamknął oczy, czuje się czoła, prawie nie przeluczył go z platformy. "Poważnie?! Nie chcesz wiedzieć nic?!" Oczy Naruto otwierają się. "Nie. Dlaczego miałbym, kiedy powiedziałby mi tylko, czego nigdy nie miałem?" Wrzucił. Jiraiya Gaped, usta otwarte jak ryba. "... Oh." Naruto westchnął. "Potrzebuję jednak pomocy, choć studiując Hiraishin. Pomyśl, że możesz mi z tym pomóc?" Jiraiya skinął głową bez słowa. "To nie jest sprawiedliwe". Naruto uśmiecha się, otwierając nieludzkie oczy i patrząc, jakby na sobie pomarańczowy cień do powiek. "Dunno o czym mówisz, to jest łatwe." Jiraiya przekroczył ręce dziecinnie i spojrzała. "Jak to jest twój formularz Sennin?" Zapytał Naruto, podnosząc jedną cienką brwi. "... o tym samym" - odpowiedział Jiraiya, huffing. "Chodź, pokaż mi". "Nie mam ochoty". "Tchórzem." "Jiraiya Gallant nie ma tchórza!" "Więc pokaż mi!" Twitching, Jiraiya zatrzasnęła ręce. "W porządku!" Naruto obserwował bezinteresownie, gdy zebrał mędrcy czakrę. Powoli, jego wygląd zmienił się, części jego twarzy wybrzuszenie i stają się bardziej jak ropuchokrota. Jiraiya otworzyła oczy, wysyłając Naruto triumfalny wygląd, tylko po to, by upaść na twarzy. Naruto odrzucił głowę, śmiejąc się wystarczająco głośno, by obudzić snu ropuchy w sposób wyłączony. "Ah-Ahahahahahahahahah," Naruto pokrył usta, by spróbować się roześmować. Wziął kolejny spojrzenie na twarz Jiraiyi i zaczął wrzasnąć, tocząc się do tyłu i z płyty kamienia, który siedział. Jiraiya potknął, ale zatrzymał się, patrząc na jego wyraz. "To pierwszy raz, kiedy go widziałem", pomyślał sobie. Naruto odwrócił stronę, relaksując się na dźwięk krykietów i rybatorów wokół niego. Jego oczy wsączały kilka zdań, gdzie główna bohater dostarczyła jego przemówienie. "Hej. Naruto". - Co - odparł Naruto, nie odrywając wzroku z książki. Jiraiya szturchnęła na jedzenie, ropuchy mu dały, grymacing. Naruto, szokująco, zjadł wszystko, co dostanę bez skargi. "Dlaczego cały czas czytasz książkę?" "Czytam go tylko raz na jakiś czas", odpowiedział Naruto. "Czytasz to każdego dnia. Czasami więcej niż raz" Jiraiya oskarżył, przekraczając ramiona. Naruto przewrócił oczami. "Tak?" "Dlaczego ty? Nigdy nie było popularne; to nie jest zbyt dobre" - skarżył się Jiraiya. Naruto wzruszył ramionami. "W porządku, Ero-Sennin". "To nie mówi mi, dlaczego przeczytałeś to cały czas", drgnęła Jiraiya. - Może powiem ci pewnego dnia - powiedział Naruto, zaczynając go zignorować go ponownie. Może on chciał ... jeśli Jiraiya utknął. "Co dokładnie chcesz?" Naruto mruknął, uklęknął po stronie Jiraiyi, gdy sannin chrapany. Nie rozumiał, dlaczego Jiraiya był tak adamant o treningu - był trochę winny, aby przyznać, że nie był najlepszym gościem. Czasami czuł się źle, kiedy odszedł Jiraiya ... jak Izuna powiedziała, był jak szczeniak. Patrzył na śpiącego twarzy Jiraiya, otwartego usta i trochę ślini wyciekające z jego ust. Ten człowiek był tak ... więc ... całkowicie głupki. Jego głupie procedury taneczne, jego dramat, nawet jego zbocząca natura była ... ujmujące. Przestraszył Naruto. Nie chciał lubić Jiraiya. Nie chciał się dołączyć tylko po to, by dowiedzieć się, że Jiraiya był tylko trenowany wyłącznie poza obowiązkiem i nawet nie dbał o Naruto jako osobę w ogóle. Nie chciał, żeby Jiraiya zniknęła na kolejną dekadę, ponieważ lubił wędrować do boga, a kobiety więcej niż on. Szturchał policzku Jiraiyi. "Eheheheh", człowiek przemieszczony na ramieniu. "Zatrzymaj go, sensei, wiem, że Jutsu już". Naruto nie mógł pomóc małym tłuszczu na rogu ust. Goofy był tak dokładny. Najgorszą rzeczą było, kiedy był wokół tej głupiej osoby, którą chciał być goofy. Drżenie głowy, Naruto wstał, dając uśmiechniętą twarz Jiraiya, ostatni wygląd. "Jesteś taki kłopotliwy, ojciec chrzestny". "Jiji przechodzi na emeryturę?" Zapytał Naruto, usta otwarte w marszczy. - Tak, dzieciak. Wystarczy już zdecydować, więc równie dobrze może się z nim kłócić - powiedział Jiraiya, opierając się o parapetę. Siedzieli w stoisku restauracyjnym, wygodnie blisko jednej z gorących źródeł wioski. Naruto podniósł brwi. "Kto wybrał, żeby go odnieść?" "Cóż, początkowo chciał mnie wybrać ..." Jiraiya skrzywił się, gdy Naruto pokrył prychnięcie. "Nie śmiej się, ty mały chłopak!" - Y-Ciewie jako Hokage - Wzwadnił Naruto. "Nigdy nie otrzymasz żadnych dokumentów, ponieważ byłbyś zbyt zajęty" badani ". Używał cytatów powietrza ze słowem. "W każdym razie" Jiraiya spojrzała ", znajdziemy nowy hokage". "Pozwól mi zgadnąć, niektórzy inny kolega z drużyny, którą masz". "..." "Żartujesz sobie ze mnie". "... Zostawiamy tydzień od dzisiaj". "Znalazłem go! Naruto wrzasnął, rzucając łóżko i na podłogę. Raz, wrócił do swojego mieszkania, który utrzymywał czynsz na wypadek, gdyby czuł się zbyt leniwy, by chodzić aż do dzielnicy Uchiha. Był ciężkim śpiącym, ale miał tylko drzemanie, kiedy Izuna przyszedł latać przez ścianę. "Co? Co? Co?!" Krzyknął, skacząc z kunai w ręku. Oczy Izuny świeciły. "Znalazłem Madara" - uśmiechnął się. Naruto patrzył. "... I obudziłeś mnie dlaczego?" Izuna na niego skrzywił się. "Poważnie?" Naruto wzruszył ramionami. "... Dobra, jest trochę utknął w jaskini i potrzebuję, żebyś go prowadził". Naruto przewrócił oczami. Niektóre duchy stały się przyłączone lub związane, do pewnych miejsc i z jakiegoś powodu może pozwolić im odejść i wędrować. - Dobrze - mruknął. Szarpnął się na parę szortów i butów gumowych, które trzymał, żeby wyjść w deszczu. Izuna prochowała, gdy opuścił swoje mieszkanie w niczym oprócz butów i koszulę, który nosił do łóżka, koszulkę zbyt dużą dla niego z shuriken z przodu. Izuna poprowadziła go nad ścianami, z wioski, a przez las, trzymając się, aby ktokolwiek inny z grupy wiekowej Naruto znalazłoby wyczerpujące. W końcu zdarzyli się na jaskini, o której wspomniał, prawie upadł z przodu, otwarcie wypełnione skałami i głazami. "Poważnie", mruknął Naruto. Izuna łatwo wślizgnęła się do środka, a Naruto zaczął shimmy i ściskać przez otwory, aby się dalej. Woda kapała ze stalaktytów, wpadających do włosów i daiając go drżeć. Żwir poślizgnął się pod nogami, prawie co czyni go stracą równowagę kilka razy, zanim w końcu pojawił się w małej przestrzeni, która kiedyś była dość duża. Rozejrzał się, aż znalazł białego blasku duchów, idąc w kierunku ich i zatrzymując się, zanim będzie zbyt blisko. Uchiha Madara była znużoną osobą nawet w śmierci. Po bliższej inspekcji Naruto rozpoznał kilka cech, które widział w Sasuke i Izuny; Długie, kolczaste czarne włosy, bladą cera, nawet jego struktura twarzy. Sobił przenikniętą przeciwko ścianie, patrząc znacznie starsze niż jego wygląd. Izuna uklęknął po jego stronie, szepcząc rzeczy Naruto nie mógł rozszyfrować rękami na ramionach brata. Naruto stało się bliżej, nieufny, ale zainteresowany. Nie miał złudzeń o tym, kto był przed nim; Wiedział, że Madara zdradził liść i zmusiła rękę Kuramy ... ER, łapę. Uchiha Madara była niebezpieczną osobą. Ale nie mógł pomóc, ale także poczuć trochę litości. Sposób, w jaki spojrzał na Izuny, był sposób, w jaki spojrzał na cały świat po tym, jak został z nich zabrany. Izuna kołysała się, potrząsając głową. "Naruto, nigdy nie zgadniesz, co chciał zrobić na księżycu". "Co byś był na tym, kiedy stworzyłeś ten plan?" - zapytał Naruto, wsuwając łyżkę lodów do ust. Wrócił do Madary i Izuny z powrotem do dzielnicy Uchiha, pominięciem może być mądry, aby je utrzymać i były dawne hokages oddzielone na chwilę. Madara dała mu suchy wygląd, otwierając usta, ale Naruto go odciął. "Ponieważ chcę trochę. To brzmi trippy". "Zamknij, Brut", Madara warknął, rażąc się do niego jako kleszcza, wzrosła na brwiu. Izuna mocno go uderzył z tyłu. "Bądź miły, Madara-Nii. Uratował cię!" Powiedział wesoły. "Jak długo utknąłeś w jaskini?" Zapytał Naruto. Madara po raz kolejny odciął, tym razem przez Izuny. "Dla, piętnaście lat", skarżył się. "Nie wierzyłbyś, jak zdeterminował, że miał zrobić swój głupi plan księżyca! Spędziłem, jak dwa tygodnie rozmawiają z niego." "Figury, które byłbyś jedynym, który mógł go przekonać". Naruto przewrócił oczami. Przy okazji, w jaki wyraz Madary drżał, Naruto zdemestierzył, że jego życie miało zostać jednym dużym bólem głowy. Madara może potrzebować trochę bardziej przekonujących, zanim naprawdę się poddał. Sakura przyszła wraz z zespołem Szkoleniem Gai z wirami liści, natychmiast zerowanie na jej "ukochanym". Uszkodzenie wsi były minimalne i przyniosły tylko kilka drużyn do naprawy. Byli równie silni jak zawsze, zwłaszcza, że mgła wysłała wzmocnienia do ich pomocy. Zespoły Geninów wróciły do treningu i przyjmowania misji, a w ciągu trzech dni od końca egzaminów Sakura już ukończyła dwie cenie C. "Lee, mój ukochany!" Krzyknęła, przerywa go, gdy robił to, co podejrzewała, było tysiącem pompek. Tenten wyostrzono niektóre broń, podczas gdy Neji wpatrywał się w życie na drzewie, a Gai dopingował wraz z Lee. Lubiła z nim nadmiernie entuzjastycznie, jako 1) był jedynym wylotem dla obfitego uczucia, które miały, że nie uderzyłoby nie bez względu na to, jak daleko ją wzięła, i w rzeczywistości go odwzajemniało, a 2) cieszyła się spojrzeniem na twarzy ludzi, kiedy zrobiła "Sakura-Chan!" Rozjaśnił się, skacząc i biegnąc, żeby ją spotkać, gdy Gai westchnął o młodości. "Jak się masz? Czy jest to ekscytujące jest chuunin? Jakie misje zrobiłeś?" Pochatniczył, trzymając ręce w jego. Uśmiechnęła się, stojąc na palcach, by zasadzić pocałunek po policzku. Odwrócił się na czerwony, jak otwierał trzecią bramę, ale zatrzymał się jego mądry. "Byłem świetny. Byłem na dwóch rangach C. To bardzo swobodne uwolnienie się w misji sam i interakcji z drugą Chuuniną jako równą", powiedziała. Chociaż Iruka-Sensei nadal traktuje mnie jak małe dziecko, ale nie mam nic przeciwko. Spojrzała na Neji, która nie poruszała się odkąd przyjechała, i rozmawiała za ręką. "Czy on jest w porządku?" Szepnęła. Lee rzucił kolega z drużyny sympatycznego wyglądu. "Rada Hyuuga Clan'a została wezwana do dochodzenia przez Hokage-Sama" - wyszeptał z powrotem. "Słowa i roszczenia Naruto ustawiają wielu ludzi na krawędzi. Stało się oczywiste wiele wyższych UP, że uszczelka ptaków w klatce pachuje zagrożenie dla wsi". Sakura zmarszczyła brwi. "Niebezpieczeństwo?" "Głównym członkiem oddziału może, teoretycznie, uczynić boczny członek oddziału, zrobienie wszystkiego" - wyjaśnił Lee. "Przykryj zdradę, napaść, ukraść dla nich rzeczy i służą jako kozła. Dowolna liczba rzeczy". "Widzę. Jak daleko jest to dochodzenie?" Owinęła ramię wokół jednego z Lee, gdy poszedł na brzeg obszaru szkoleniowego. "The Hokage i Rada dokładnie przesłuchują zarówno członków głównych, jak i bocznych. Właśnie dziś kilka Hyuuga zostało w sądzie przez cały dzień. Kilka pozostałych z innych głów klanowych było zaangażowanych". W oczach Sakury pojawił się błysk. "Clan Heads, mówisz? Ciekawe dla ciebie, aby przynieść to ..." Sasuke skorygował rękawiczki, sprawdzając się w lustrzanym wiszącym na ścianie. Jego pałąk błyszczył jasny na czole - wypolerował go przez godzinę tego ranka, wraz z poszyciem na rękawice. Pospodarczył się kołnierzem swojej kamizelki, potem pociągnął do opaski nosił w fanach Uchiha duży i widoczny. - Patrzysz dobrze, Sasuke - powiedział Naruto, tocząc oczy. W każdym w ciemnozielonych spodniach chuunin nosił, z pomarańczowymi paskami na zewnętrznej stronie Naruto i niebieskich pasków na Sasuke. Naruto porzucił koszulę, na sobie, na sobie, na szczęście - Sasuke nie chciał iść na spotkanie Rady z noszącym jej drużyny. Naruto nosiła również opaskę z nieco bardziej skomplikowaną symbolem niż jedna większość Chuuna i Jounin nosili - pokaz wsparcia dla upadłego Uzushiogure - raczej nosił pełny emblemat klanu. "Planujemy to od lat" - syknął z powrotem Sasuke. "Nie zepsuwaj tego". Drzwi do komnatów Rady zwymiotowały otwarte. "Uchiha-san", powiedziała uprzejmie kobieta w okularach. "Możesz teraz wejść. Uzumaki-san, ty też." Naruto odwrócił jej salut, po Sasuke w środku. Nigdy nie był w komorach spotkania, ale nie był denerwowany; Uznał rodziców Genina - większość z nich heads- i Koharu i Homura po obu stronach Sarutobi. Hiayshi wyglądał na zestresowany. Naruto chichotał wewnętrznie. "Nasze ostatnie porządek biznesu dzisiaj", zaczął Sarutobi, brzmiało zużyte. Kiedy czekali w sali, wielu Hyuuga przepłynęło obok nich. "Czy dotyczy kształcenia kapitałowego klanów Uchiha i Uzumaki". Od tyłu Hashirama dał Naruto kciuk i jasny uśmiech, dzięki czemu Tobirama przerzuca mu oczy. "Sasuke-san jest jedynym pozostałym członkiem Uchiha, Sans Uchiha Itachi, obecny pobyt, nieznany", który trzeci kontynuował. "Naruto-san jest jednym z ostatnich znanych członków Uzumaki, a jedynym dalnikiem obecnie posiadającą jakiekolwiek więzy do dawnych przywództwa klanu". "Jak on jest związany z ostatnim znanym liderem klanu?" To był inoichi, który zapytał, choć w ciekawy sposób, a nie pogardliwy. "Kuzyn Uzumaki Mito wziął przywództwo klanu po tym, jak odeszł ojciec. Jej potomkowie kontynuowali jako głowa klanu aż do zniszczenia Uzushiogakure. Uzumaki Kushina, matka Naruto, była Mito "EH ?!" Hashiramama krzyknął w komicznym sposób, wskazując na Naruto. "Więc jesteś moim wielkim grandem!" "Bądź cicho, Hashiramama", Tobirama sięgnął, czyniąc go, aby zatopił się na podłogę w depresji. "Nie widzę, jak ma jakieś potrzeby lidera klanu Uzumaki" - włamał się w Koharu. "Ich klan jest zniszczony, wszelkie pozostałości na wietrze". Tobirama dała jej dezaprobaty. "To samo można powiedzieć o mojej sytuacji, Utatane-Sama", powiedział Sasuke w płaskim tonie. "Jednakże w tej wiosce jest więcej Uzumaki w tej wiosce niż Uchiha, więc ma więcej sensu, aby Naruto zdobył naukę, niż dla mnie to zrobić". Patrzył na nią z pustym wyrażeniem, wyzwaniem. "EH?" Choza rozejrzała się, jakby pojawiła się rzekomego członka Uzumaki. "Co tu są inne Uzumaki?" Sarutobi skinął głową na anbu w pobliżu drzwi. Znaczą ją, gestykując kogoś w środku. Dziewczyna na sobie purpurową tuniką i czarne udo wszedł, patrząc niezwykle zdenerwowany, gdy dostosowała okulary. Długa grzywa czerwonych włosów kaskadowych kaskadowało w dół, a każde oko w pokoju zerowane na nim. Znacznie rozjaśniła się, gdy zauważyła Sasuke i Naruto, spiesząc się tak szybko, jak to było uprzejmy. Unosiła się wokół ramienia Naruto, wyglądając, jakby chciała trzymać się z rękawem. "To jest Karin-san" - powiedział Sarutobi z uśmiechem. "Była jedną z naszych informacji podczas inwazji dźwięku". Kilka osób zaczęło się mruczeć w tle. "Pracowała dla Orochimaru?" Homura zapytała w ciekawy ton, bada ją. Prawie nie wyglądała niebezpiecznie. "To jest poprawne", odpowiedział na niej Naruto. "Ma teraz od kilku lat. W pewnym momencie zacząłem odpowiadać jej wezwanie", wskazał na małe, niemal niezauważalny kruk siedzący na ramieniu, co sprawia, że kilka osób wykonuje podwójne wziąć. "Ponieważ złapałbym wiatr ocalałej Uzumaki. W końcu udało mi się przekonać ją, żeby mnie usłyszeć, ponieważ w tym czasie była lojalna wobec Orochimaru, przyznam się jednak. Jednak spotkaliśmy się podczas egzaminów Chuunin i było w tym momencie - Oi, Sasuke, wygląda tak - powiedział Naruto, wskazując na jedną z bestii Gargantuan z lasu śmierci. Niedźwiedź podgrzewany pod branży drzewa, w której siedzieli. "Fantastyczne, Naruto, nigdy wcześniej nie widziałem jednego z tych" - odparł Sasuke, przewracając oczy. "Nie, mam na myśli to". Wskazał ponownie do pluśnięcia czerwonego biegania od niedźwiedzia. Oboje spojrzeli na chwilę przed rzuceniem przez drzewa, upuszczając przed niedźwiedziem. Sasuke zatrzasnął jedną stopę na czoło, czyniąc go z tyłu i wypuścić ryk. Odwrócił się, przyciągając drzewa, jak poszło i przeciągnęła się w innym kierunku. Tymczasem Naruto, chwycił dziewczynę na ziemi i wyskoczył bezpieczną odległość, ustawiając ją na małym głazie. "Wszystko w porządku?" zapytał, tak jak Sasuke wylądował obok niego. Dziewczyna podniosła wzrok, dostosowując jej okulary i poszedł szeroko. "Ja ... ja, Uhm, ja, jestem w porządku". Pojawiła się z nimi dość zdumieni. Naruto zmrużył ją. "Hej, jakie masz na imię?" zapytał, coś kliknięcia w głowie. Rude włosy, dźwięk ninja, okulary - "Czy jesteś Uzumaki Karin?" Skoczyła, strach przekraczający jej twarz. "H-skąd znasz moje imię?" Zapytała, biorąc oczy od Sasuke. Naruto sięgnął w woreczek i wyciągnął kartkę papieru, przekazując ją. "W żaden sposób", powiedziała. "Nie jesteś Uzumaki! Y? Your Hair!" "Mój tata był z klanu" - powiedział Naruto, biorąc miejsce. Wziął list z powrotem, zwracając go do torebki. "W zeszłym miesiącu powiedziałem ci, że próbowałem zdobyć przywództwo klanów, a ty miałbyś tutaj miejsce, jeśli tak zrobiłem, pamiętaj o tym?" Zmarszczyła brwi. "Podawam OTO", powiedziała uparcie. Naruto przewrócił oczami. "Tak, tak, Orochimaru jest tak wspaniały". Zaskoczyła jego słowa. "Pozwólcie, że oświeci cię co do tego, co Orochimaru chodzi o ..." "I dlatego nosiłem mój zestaw węża-Man" - skończył Naruto, trzymając znikąd znikąd. "Oświecić ludzi do okropności tego, co ta nikczemna osoba robi w swoich laboratoriach. Mam ponad dwieście zdjęć". Kilka osób zbadanych, odrzucając swoją ofertę, aby zobaczyć w środku. Naruto zwrócił go na pieczęć na ramieniu. "Naruto-Sama zasługuje na więcej niż ktokolwiek, kto będzie liderem klanu!" Karin nagle wybuchła, drażniła z niektórymi z ich wyrażeń. "Pomógł spienić całą inwazję, prawda ?! Nie chcesz, abyśmy mogli znaleźć naszych ocalałych?! Masz być naszymi sojusznikami!" krzyknęła. Stała się z nim dość głupia w platonicznym sposobie po obejrzeniu, jak potężny był. - W porządku, Karin - szepnął Naruto, klepiąc jej ramię. "Ona ma rację" - zniszczony shikaku. Jego oczy były zamknięte, gdy pochylił się o jego kostkę. "Konohagakure był głównym sojusznikiem Uzushiogurego. Gdybyśmy nie mogli powstrzymać ich zniszczenia, co najmniej moglibyśmy to zrobić - że jesteśmy im winni, a nawet pomoże ich klanowi w odbudowie". "Byłoby cennym atutem. Czuję się zobowiązany do pomocy w jakikolwiek sposób przywrócić Uzumaki do dawnej chwały", rozważał inoichi, pocierając podbródek. "Jeśli chodzi o Uchiha" Homura powiedziała: "Jakie korzyści stajesz się produktami Head Clan, Sasuke?" Sasuke podniósł brwi. "Zgodnie z prawem jestem zobowiązany do stanowiska" - powiedział stanowczo. "Jestem jedyną pozycją Uchiha, a ponadto jestem kolejnym w kolejce, jak mój ojciec nie żyje, a mój brat jest zaginionym Nin. Moje wiek jest nieistotne, jakbym nie był postrzegany jako dorosły w oczach prawa, nie byłbym Shinobi ani Chu Był wątpliwy, czy pozwolą mu na jego roszczenie, gdy był genianem - był postrzegany jako ranga dziecka, mimo że w miejscowości nie było kilku dorosłych genin. "Sasuke-Kun jest poprawny" - powiedział Sarutobi, niezdolny do utrzymania uśmiechu lub powstrzymania się od używania bardziej ujmującego terminu. "Jego pozycja nie jest kwestionowana. Jeśli mam rację", jego oczy migotały, wyglądając na Sasuke w oku, "jesteś tylko petycji Rady z Naruto-Kun, aby naciskać jego rangę, ponieważ nie ma bezpośredniego stosunku do głowy klanu, którą robisz, a jego "Prawidłowo", odparł chłodno Sasuke. Brwi Koharu drgnął minutnie. "Jedynym, który naprawdę potrzebuje głosowania, to jest Uzumaki tam," Szikaku ziewnął. "Mogłaby już zainstalować Uchiha. Być dziwnym jak diabli, ma parę dzieci na Radzie, ale co możesz zrobić?" Wzruszył ramionami. "No cóż, głosuję tak". "Zgadzam się!" Choza głowa, podnosząc rękę. Sarutobi potarł czoło. Jeszcze nie zadzwonił do głosowania, ale raz Chrząa ... Inoichi zgodził się. Tsume powiedziała, że nie obchodziła, ale nie miałem z tym problemu. Shibi po prostu skinął głową w ten niesamowity sposób, jaki Aburame zrobił wszystko. "Nie widzę powodu problemu" - powiedział Sarutobi, oznaczając coś na kartce papieru. Najwyraźniej był przygotowany. Skinęł na Anbu. "Weźmy je do mojego biura i zaokręć ich notarialnie". Koharu trzymał jej język, ale była oczywiście niezadowolona. "Och, prawda", powiedział Naruto, żarówka wychodzi nad głową. Czuł pewną miarę ulgi - gdy tylko papierowa robota przeszła, nikt nie mógł dotknąć Karin. Nie pozwolił, aby Danzo zdobędzie swoje bramowe ręce na jej zdolności krwionośne. Wskazał na głowę. "Zastanawiałem się, czy mogę przenieść ją do aktywnego zespołu Genin, ponieważ już przeszła test ukończenia studiów". "Co? Podstawowałeś już jako shinobi?" Zapytał Koharu, wysyłając hokage marszczącej się. "Nie było powodu, by zrobić sobie z tym zamieszanie" - odpowiedział Sarutobi sereny. Był tym, który kontrolował swoje Shinobi, a nie jego Radę, Damnit. "Będzie na oglądaniu przez kilka miesięcy, aby zapewnić jej lojalność, ale była pomocna w przygotowywaniu się do inwazji. Co miałeś na myśli, Naruto-Kun?" Naruto uśmiechnął się. "Miałem idealny zespół ..." "Teraz, Rock Lee, uważasz za nią, dobrze? Ona jest moim cennym odległym kuzynem" - powiedział Naruto z uśmiechem, rzucając ramieniem wokół ramion Karina, żeby ją zawstydzić. "Naruto-sama ..." mruknęła petully, płukanie. "Przysięgam w życie, żadna szkoda nigdy nie przyjdzie do niej, Naruto-Kun!" Lee zawołał, ogień płonący jaskrawo w jego oczach. "I trenuj ją naprawdę dobrze, czy jesteś Gai-Sensei?" Naruto belki. "Przysięgam na potęgę młodzieży" - powiedział Gai, łzy smugi w dół policzków. "Jestem zaszczycony, że powierzymy nas tak młodzieńczy zadanie, młody Naruto-Kun!" "Zgadzam się z całego serca! Sensei!" "Lee!" "Sensei!" "Lee!" "Co mnie masz?" Karin mruknął kwaśnie. Naruto błysnął jej zły uśmiech. - Przepraszam za nich - powiedziała Tenten, chwytając rękę Karina. "Przyjdź tutaj, zajmą kilka minut na DE-Youthify". "Wreszcie", powiedział Karin ulgę: "Ktoś normalny". "Co? Uciekł?" Naruto syknął, ręcznie zaostrzenie na widelec. "Niestety" powiedział Jiraiya, wyraźnie w kwaśnym nastroju. Wrócili w tej samej restauracji dziennie, zanim wyjeżdżali do szukać Tsunade, w tym samym stoisku, z Jiraiya wpatrując się w te same gorące źródła. "Uwierz, czy nie, próbowali wymyślić jakiś sposób na zabić go, gdy pękł jeden z uszczelnień bezpieczeństwa. Kabuto zdołał ślizgać się ze swojej więzienia i pomogła mu uciec". "Dobrze." Naruto ustawił widelec. "Cholera." Sprawiło, że dreszcz czołgał się jego kręgosłup. Orochimaru został naprawiony na kradzież ciała Sasuke'a, ale był również raczej widoczny o pragnienia Naruto Martwego. Myślenie o tym, że mieli cel malowany na plecach z Sannin, nie było pocieszające. Jiraiya odwrócił się z dala od okna, łapiąc widok na nerwowy wyraz, zanim poszedł pusty. "Hm? Co się stało, dziecko?" - Nic - odpowiedział Naruto, starając się nie wyrzucać wzroku, który widział, kiedy spojrzał na dół, gdy miecz Orochimaru przeszedł przez brzuch z rozdzieloną głową mężczyzny. "Nic w ogóle". Naruto opuścił Karin z książką na pośrednim uszczelnianiu. Była skuteczna dzięki początkującemu uszczelnieniom pracy i ich wewnętrznych działań i takich, ale nie dostałem szansy na studia się głębokością. Ustali ją w jednym z domów Uchiha, naprzeciwko samodzielnego, dbając o obracanie energii elektrycznej i wodę z powrotem i upewnić się, że wszystko działa prawidłowo. Było mniejszy niż dom klanu, ale lubiła to wystarczająco dobrze - już zaczęła dekorować. Sasuke dał dom płaski spojrzenie, gdy pojawiają się rośliny, siedząc na poręczy werandy i zajmując okna. Najwyraźniej dzieliła obsesję Naruto z uprawych rzeczy, choć miała skłonność na kwiaty, gdzie był częściowy dla ziół i egzotycznych rzeczy, które były trujące. Ona sama była biegły z truciznami i zaczął studiować z nim temat. Jak tylko jej zwolnienie warunkowe, planowała zapisać się do szpitala na szkolenia medyczne. Jiraiya wziął je na ścieżce zygzakowatej przez kraj, przeskakiwanie barów i sprawdzanie gorących źródeł i kasyn. Zaczynał myśleć, że Tsunade nie zostanie znaleziony, gdy stało się na wyburzeniu się zamku. Naruto nie wątpił wątpić w Orochimaru, to przyczyną tego, co z ludźmi biegnących krzyczy o potwodzie węża. Noc spadła do czasu weszli do miasta. Jiraiya zamieniła się w drzwi pubu, ruszając się do niego, aby śledzić. Naruto szybko przetoczył oczy. "Wiesz, że jestem nieletni, prawda?" "Och, chodź. Jest to najlepsze miejsce do gromadzenia informacji. Po prostu dostać przekąskę i pozostań z drogi dorosłych, w porządku?" Jiraiya prychnęła, w środku. Przestał nie dwie stopy w drzwiach. "Hm ...?" Naruto podniósł brwi. Jiraiya wstrząsnęła, krzyczy, gdy wskazał. "Tsunade ?!" "Jiraiya ?!" Blondynowa kobieta parrakiowana. "Co tu robisz?" "Wreszcie! Wyglądałem wszędzie dla ciebie! Powinienem wiedział, że byłbyś w takim miejscu," narzekał Jiraiya, idąc w kierunku stolika. Pięć minut później Naruto siedział sam przy stole, zbierając swoje jedzenie, jak przybyło. Udawał, że ignoruje ich rozmowę, ale słuchała ściśle. "Co poszło z Orochimaru?" Zapytał Jiraiya. Naruto, mimo siebie podziwiany, jak sprytny był mężczyzna. Być może był goofy, ale był jednym z najbardziej inteligentnych ludzi, których kiedykolwiek spotkał Naruto. "Nic więcej. Powiedzieliśmy, widzieliśmy" - odparł Tsunade, patrząc przy stole. Jiraiya przekazała jego płytkę Naruto, kiedy z tym zrobił, który ustawił go na końcu stołu, wyrwał ostatni kawałek Dango Jiraiya. Tsunade wystartował na pokładzie kart, umieszczając go na stole. "Dlaczego mnie szukałeś?" Jiraiya tasował. "Stary człowiek przechodzi na emeryturę" - powiedział. "Wybrał cię jako piątego hokasza. Rada jest w pełni zgodna". Zaskoczony shizune. Tsunade nic nie powiedział. "Zaczynam myśleć, że nie była mądrą decyzją", powiedział Naruto, oczy ostre, patrząc na swoją grę w pokera. "A kto to jest?" Tsunade zapytał, gdy oczarowała go nad jej kartami. "On jest Uzumaki Naruto". Naruto zobaczył, że Tsunade Skacz i przewrócił oczami. "Teraz powiem to jeszcze raz, Tsunade. Sensei Cię cię wybrał. Czy akceptujesz?" Wszyscy przy stole czekali, aż odpowie na pytanie Jiraiyi. Cisza przeciągana. Napięcie przy stole można cięć nożem. "Niemożliwe" - w końcu pękł Tsunade. "Odmówię". Jiraiya uśmiechnęła się. "Pamiętam, że mówisz tych dokładnych słów pierwszego i tylko raz, kiedy cię zapytałem" - zachichotał. "Och, naprawdę?" Naruto zapytał fałszywą ciekawość. "Nic dziwnego, dlaczego tak powiedziała." Do zaskoczenia Tsunade i Shizune, głowa Jiraiyi ukniała się na stół, jak gdyby głaz po prostu wpadł na niego, ciemną chmurę obycza górną część ciała. "Dlaczego mnie tak nienawidzisz" - powiedział mężczyzna, wodospady spadają po policzkach. "Nie jestem zaskoczony, że nie zaakceptowała". Naruto zamknął oczy, obliczając w głowie. "Ona wyraźnie nie wyciąga do pracy. Po prostu spójrz na to, ile ma lat i ubikwijała. Zbyt głupi, nie mądry, nigdy nie mierzy się." Niech powiedziano, że nie miał na myśli słowa tego, co mówił. Jiraiya patrzyła na niego w całkowitym przerażeniem. Do jego szoku Tsunade właśnie zachichotał. "Ten uczeń jest niczym jak twój poprzedni, Jiraiya. Jest głupcem ze złym ustami, po prostu spójrz na niego. Śmiesznie wyglądający też." Naruto oparł się pragnienie zapytania, dlaczego jego koszulka henohenomoheji zawsze poznała tę odpowiedź. Wtedy znowu miał na sobie szalik z ropami ... "Jeśli ktokolwiek, to ty nie możesz porównać do czwartego" - powiedział Naruto, opierając się z powrotem na stoisko i przekraczając ramiona. "Nigdy nie będziesz w stanie podjąć jego dziedzictwa". Jego oczy były ostre. "Cóż, aby być sprawiedliwym" - powiedział Jiraiya, łapiąc to, co robił i uśmiechnął się. "To trudny bar do spotkania. Miała wszystkie cechy kogoś, aby stać się największą ninja jego pokolenia. Solidna ninjutsu, mistrza w Fuinjutsu, inteligencji i sile. I prawie tak samo dobrze wyglądający jak jego nauczyciel". "Tak?" Tsunade powiedziała, wpatrując się przy karcie w ręku z zawężonymi oczami. "Nikt z tego nie zatrzymał go przed umierającym młodym. Rzucając swoje życie daleko od dobra wioski. Jedna rzecz Pieniądze ..." Jej wyrażenie zwęża się w blasku. "Życie jest drugiemu. Aby umieścić to wszystko na takiej linii, przeciwko wszystkim szansom ... to głupiec." Pałeczki Naruto pękło na pół. "Mój dziadek i jego następca, wszyscy byli chętni do śmierci za wioskę. Cóż, nie martwili się w porządku, a wieś nie jest bezpieczniejsza niż kiedykolwiek." Naruto wpatrywał się na pusto przy stole. "Zmieniłeś, Tsunade", powiedział Jiraiya, obracając się poważnie. "Mówiąc takie rzeczy ..." Eyed Naruto z rogu oka. - Zapomniałeś, nie jestem tak młody, jak wyglądam - powiedziała Tsunade, spojrzała na ostatnie z jej kart. "Jestem w moim pięćdziesiątych. Lata zmieniają ludzi". "Tsuna-Chan ..." Naruto odwrócił się, czując się winny, gdy widział Hashirama unosi się za stoisko ze złamanym wyrazem twarzy. Nie wiedział, dlaczego byli przestrzegali, ale prawie nie lubił widzieć kogoś z takim miłym twarzy tak wyglądającym. "Co ci się stało?" Tobirama stała za nim, ramiona skrzyżowane, w marszczu z dezaprobaty, jak zwykle. "Sensei powinno wiedzieć lepiej - kontynuował Tsunade. "Co on robi? Grając bohater w swoim starym wieku?" Naruto przycisnął usta w cienką linię. Ta kobieta drażniła go bardziej poważnie niż Jiraiya kiedykolwiek miała. "Grając na Hokage ..." Tsunade prychnął. "To gra głupca". Stół eksplodował. "Whoa! Naruto!" Jiraiya krzyknął, osławiając twarz. "Co do diabła?" Patroni kaszlały i zhakowali, gdy dym wyczyszczony, pozostawiając po obu stronach stoiska, by pochylić się z odsłoniętowanego stołu. Zgniecione drewno i złamane dania zaśmiecały podłogę między nimi, a shizune shizdropped, obiad z Tontonem w ramionach. "Jaka jest teraz Twoja oferta, Brat?" Zapytał tsunade, szyderstwo w jej głosie. Bezkuld drgają, Naruto sam się położył miecz. Został wskazywany na czole Tsunade, chociaż była nieoczekiwana, a jego ręka potrząsnęła, czyniąc lekkie odbicie z ostrza losowo. "Powinieneś wiedzieć lepiej niż nazywać mojego ojca, głupiego przede mną" - warknął. Oczy Tsunade szerokie. "Gdzie byłeś, kiedy byłeś zaatakowany?" Zażądał Naruto. "Gdzie byłeś, kiedy moja matka miała zerwana z niej kyuubi? Gdzie byliście byli impalowani nad moim ciałem, aby mnie uratować, a nie tę potępioną wioskę? Dopóki przechodzisz przez to, co przeszedłeś, nie możesz nazywać go głupcem!" Skończył krzyk. "Błędę smirk z twarzy, zanim pozwoli mi to powiedzieć ponownie. Nie masz prawa, ty naiwne dziecko". Tsunade wrzosał gorący powietrze przez nos. "Dziecko?" Szerknęła surowy śmiech. "Mam około czterdziestu lat na tobie, brut. Nie masz miejsca do nazywania mną naiwnością". Więc wie, więc wie? Powiedziałeś mu, Jiraiya? Naruto dał jej kamienistym wyglądem. "Każdy, kto powiedziałby, że jest to hazard głupca, aby chronić tych cennych dla ciebie, to nic więcej niż dziecka" - powiedział chłodno. "Nie wiem, co ci się stało, ale nie zasługujesz na Hokage". Brwi Tsunade drgał. "Ciężko mi wyzwanie? Weźmy to na zewnątrz, dzieciak". "Tsunade-sama, nie!" Shizune przyspieszył. Pięć minut później stali ze sobą na ulicy. "HMPH. Jeden z legendarnych sannin, biorąc geninę nosą nosową? Powinienem się wstydzić - westchnął Tsunade. "Właściwie jest chuunin", poprawiła ją Jiraiya. "Genin, Chuunin, cokolwiek". Tsunade utrzymywał palcem. "Och, przestań próbować się pokazać". "Nie mam na myśli jednej minuty. Mam na myśli jeden palec. To wszystko, co muszę cię zabrać". "Naruto-kun, nienawidzę tego, ale potrzebuje dobrego ciosu w twarz", powiedział Tobirama, pochylając się, by szeptać w uchu chłopca. "Tobirama!" Wykrzyknie Hashirama, skandalizowany. Tobirama dała mu zirytowany blasku. "Spójrz na to, jak arogancka stała się, brat". Naruto potarł czoło. "Cokolwiek, bądźmy z tym, babcia". "Granny?" Żyła pulsowała na czole. "Pośpieszmy się już". "W porządku. Chodź". Strzeliła się do siebie. "Jedna chwila". Naruto uczął twarz w senny wyglądający wyraz. "WH - jesteś tym, który właśnie powiedział, żeby zacząć!" Tsunade krzyknął, wskazując na niego. Naruto nie odpowiedział. "Ty bujnisz!" "Okej, gotowy!" Naruto powiedział jasno, promieniejąc. Utworzył pół Rasenga w ręku, oczywiście ładowała ją. Zgodnie z oczekiwaniami wysłała go do ziemi, ale była to część jego planu. "Co to jest w nauczaniu go Jutsu, którego nie może opanować?" Tsunade krzyknął. Jiraiya wpatrywał się w nich w zamieszanie, wiedząc, że pełny stwierdził Naruto już opanował Rasenga. "Ty stary głupiec!" "Ehehe," Naruto zachichotał ciemno na ziemi, wyrzucając ciemną aurę. Chwilę później pojawił się bezpośrednio za nią, postępując, aby go stukali na ramię. "Wha-?" Tsunade został odcięty przez pięść Naruto. Jiraiya i shizune rozbudziły się z zaskoczenia, gdy potknęła się, a Naruto zrównoważył się na uchwycie Kunai, który spadł na nogi. "H-jak tam dotarłeś?" Tsunade wyjąkał. Naruto wślizgnął Kunai z powrotem do jego torebki, nikt nie widział szary tag uszczelniający, który umieścił na nim. "Magia", powiedział poważnie. Tsunade drgał. "Jesteś aroganckim, bakrem". Właściwie nie był i miał niską opinię samego siebie, ale nikt nie musiał tego wiedzieć. "Zróbmy zakład". Skierowała do jej naszyjnika. "Mistrz, że Jutsu w ciągu jednego tygodnia, przyznam, że się mylę i że jesteś godne staje się hokage jak twój ojciec, a ja rzucę mój naszyjnik do uruchomienia". Naruto dał jej deletyczne spojrzenie. "Dlaczego miałbym chciać twojego kruchego naszyjnika?" Hashiramama czyszczony w ziemię, dąsając. "Ty mały-! Właśnie zamknij się, dobrze?" Krzyknął Tsunade. "To jest zakład!" "Na pewno." Wzruszył ramionami. Jiraiya facepalmed. "Ty nubsskull", narzekał. "Ten naszyjnik należał do samego samego Hokage'a. Na świecie jest tylko dwa, jak na świecie. Ta rzecz jest warta trzy złote kopalnie i góry na nich. "Pierwszy sam Hokage", ludzie mówią, jakbym go nie widzi każdego dnia "- mruknął Naruto. Oczy Jiraiyi rozszerzyły się. "Czekaj, co powiesz?" - Nic, Ero-Sennin. Dlaczego nie pójdziesz zerko na niektórych kobietach? Wydaje się, że wszystko jest dobre dla ... "Jiraiya zmięty na ziemię, nieświadomie tuż obok Hashiramamy, a chmura depresji rozszerzyła się, by go również objąć. "Dlaczego mnie nienawidzisz ...!" on płakał. "Dobra, więc" Tsunade Smirked. "Ale jeśli nie wygrasz, otrzymuję pieniądze z Froggy". Podniosła portfel. Naruto poszedł sztywny. "Daj się temu," syknął, jego cały zachowywanie. "Wiesz, jak zakłady działają, nie jesteś dzieckiem? Musisz też obstawić coś", powiedział Tsunade w rozrywce. "Opróżnij, naprawdę mnie to nie obchodzi", znów się zwrócił, miecz. "Daj portfel z powrotem". Shizune szybko chwycił portfel i opróżnił go na własny Tsunade-, który był pełen niczego oprócz i.o.u. i przekazał Gama-chan Naruto. Włożył go w tej samej pieczęci, który trzymał książkę Jiraiyi, dając tsunade'a błędnego blasku i mruczeć do niego, gdy ona włożyła do niego. "Tsunade-sama nie była taka taka. Była miła i poświęcona wiosce, ale ona jest ... zmieniona od tego dnia ..." Shizune przerwał. Naruto podniósł brwi, czekając na jej kontynuowanie. "Dzień, w którym straciła wszystko?" domyślał się. Shizune spojrzał na niego, oszołomiony. "H-jak wiesz?" "Rozpoznaję wygląd", Naruto mrukał, spoglądając na sufit. "Szukać?" Powtórzył shizune. "Spojrzenie w twoim oku, kiedy umarłeś przed śmiercią ciała", Naruto odpowiedział, całkowicie normalnie, jakby mówił o pogodzie. Shizune dał mu zakłócony wygląd. "Więc kto to był? Zgaduję kochanka, prawdopodobnie członek rodziny?" "Masz rację". Głos Shizune zadrżał. "Jeden był moim wujkiem, Dan tak bardzo się kochali. Drugi był jej młodszym bratem, Nawaki. Ich marzenia ... miały zostać hokage". Naruto skinął głową. "Podejrzewałem tyle." Shizune dał mu kolejny zaburzony wygląd. "Co?" "Jeśli wywnioskowałeś wszystko o Tsunade-Sama ..." Shizune spojrzał na łzy. "Dlaczego powiedziałbyś ci te rzeczy? Dlaczego w ten sposób prowokowałeś?" "Ponieważ to jedyna rzecz, która do niej dotarła do niej" Naruto odpowiedział tępo. "Nie zamierzaliśmy usiąść, mała mała rozmowa i masz wszystko, wszystko w porządku. Jest silną osobą, a czasami najsilniejsi ludzie potrzebują ludzi, którzy muszą podchodzić do nich w silny sposób. "Widzę ... ale Naruto, ten naszyjnik jest wszystkim, co pozostała z jej bliskich. To nie jest coś, co można być hotałem na głupiego zakładu!" - Spójrz, nie obchodzi mnie to. Próbuję zrobić hokage, nie wygrać naszyjnik - powiedział sucho Naruto. "Ona jest tym, który go założył". "Przekroisz!" Shizune pękł. "Ten naszyjnik nie jest czymś, co możesz nosić! Nie zaakceptuje nikogo innego, ale Tsunade-sama noszą go". "... wiesz, że to obiekt nieożywiony, prawda?" Shizune zatrzasnęła pięścią na maty tatami, kolizyj. "Przestań żartować! To tylko bezpieczne na Tsunade-Sama. Kiedy ktoś inny go stawia, umierają". "... wiesz, że to obiekt nieożywiony, prawda?" Naruto powtórzył Dully. Jej scowl pogłębił się. "Pani, nie wykryłem żadnej klątwy na tym naszyjniku. Jeśli naprawdę był przeklęty naszyjnik, wiedziałbym". "Nie, nie byś nie!" Krzyknął Shizune. "Nie możesz zrozumieć". Naruto oparł się, aby chęć uderzenia czoła. Shizune poszedł dalej, jak Tsunade straciła dwie osoby najważniejsze dla niej, kończącym jej rozumowaniem tego, jak była. Przesunęła się obok niej do drzwi, nie chcąc jej już usłyszeć. "Gdzie idziesz?" Ona zażądała. - Out - odpowiedział wkrótce. Ból nie znaczy, że nic mi się zachowuje. Naruto pracował nad nową techniką przez siedem dni prosto. Nie obchodziło się zbyt wiele o zakładach, ale chciał mieć coś nowego, aby go zadowolić. Mimo to ... Może poszedł trochę za burtę. Spojrzał w dół na ramię, wisząc wisząc na boku i krwawi rzekę. Dobra, może poszedł dużo za burtę. "N-Naruto!" Zaskakowany głos Shizune zwrócił jego uwagę. "Co się stało na ziemi?" Tuż przed minięci, udało mu się dać jej kciuk. "Wygrałem zakład", powiedział, a potem upadł na podłogę. "Oi. Shizune-san. Wakey Wakey, jajka i bakey." "Gah!" Shizune wystrzelił, zaskoczony. "Jaki to dzień? O której godzinie?!" Ogła zażądała, chwytając kołnierz Naruto. Kluczował. "To rano". "... jesteś pewien, że czujesz się dobrze?" zapytała, w podziwu. Spojrzał na ramię. - Cóż, rozerwał rękę całkiem złe, ale tsunade i lis zajęli się tym, wzruszył ramionami. "Poza tym dzisiejszy dzień, w którym ja jedna stara czarownica" - uśmiechnął się. "Opanowałeś Jutsu?" Zapytał Shizune. "Uhh ... nie całkowicie", przyznał owcześniowo. "Ale skrzydłem to". Chichotała, przed sztywnością. "Czekaj! Nie mam na to czasu!" Pobiegł do okna. "Zostań tutaj, Naruto!" Otwiera okno, zaskoczył, gdy kunai uderzył w drewno obok niej. "Czekaj, Shizune!" Oboje szturchali głowy, a Naruto poczuł, że jego żołądek odwrócił się, gdy zobaczył Jiraiyę, mocno opierając się na ścianie, gdy surowe oddechów znaleźli swoje ciało. "Sensei!" Wykrzyknął, skacząc na dach, gdy dwa klony pojawiły się w istnienie. Pomógł Jiraiya usiąść, niezdolny do utrzymania troski ze swojej twarzy. "Co się stało? Czy zaatakowałeś? Czy muszę kogoś zabić?" Jego słowa wyszły w pośpiechu. "W porządku, jestem w porządku! Tsunade, thaten, wzbudziła mój napój", dyszed Jiraiya przed zatrzymaniem. "Czy jesteś zainteresowany Naruto-Chan dla mnie?" Wrzasnął, gwiazdy zastępują oczy, gdy splątał ręce. Naruto zamarł. "Nie", huffował, przekraczając ramiona, odwrócił się. Jiraiya Faystranted. "A-A-ów", powiedział Jiraiya, napięte głos. "Nie mogę zbudować żadnej czakry. Moje ciało jest zbyt słabe - ledwo mogę rzucić kunai prosto". Wystarczająco proste, by mnie zabić, pomyślał Shizune w podrażnieniu. Naruto dał mu upojrzenie. "I tutaj zawsze dziejesz się o tym, co jesteś wielką ninja. Co zrobiłeś rozproszony przez jej ładną twarz?!" "Zamknij się!" Jiraiya wyskakuje na niego. "Cokolwiek. Masz trochę wody, Ero-Sennin". Naruto wyciągnął swoją stołówkę znikąd, płukając go w ręce. "Nie nazywaj mnie tak," Jiraiya mruknął na wpół czuł, biorąc swit. "W każdym razie jestem teraz prawie trzydzieści procent. Ty," dał shizune znaczący wygląd ", musisz nam powiedzieć, co się dzieje". Shizune ugryzł wargę. "W porządku, ale ty musisz przyjść ze mną. Wyjaśnię na drodze". - Przyznaję, potwór w środku, który miał mnie martwiony, ale otoczony trzema legendarnymi sanninami, widzę, jak jesteś nieznaczny, "- poszedł Kabuto. Naruto dał mu bezinteresowny wygląd, stojąc między nim a tsunade, gdy drżała. Hashirama i Tobirama uklękły po obu stronach, których szukasz, po jej czasie śledzili ją przez większość czasu. "Ditto", Narakoi powiedział w tym samym tonie głosu Kabuto. Dźwięczał nin wpatrywał się w niego w irytację. "Poza tym naprawdę nie powinieneś zabierać kogoś tak lekko, kiedy właśnie pokonałeś kogoś, kogo lubią". Skorygował rękawiczki. "Ech? Ktoś, kogo lubisz?" Jiraiya mruknął, dając mu skurcz. Wzruszył ramionami. "Poza tym jest bardzo ważna, aby hash" miał zamiar powiedzieć "hashiama-sama", jak był, ale hokage go odciął. "Powiedziałem ci, że możesz nazywać mnie wujkiem, Naruto-Kun!" Zadzwonił do niego. Naruto wypuścił westchnienie. "... Wujek." "Wujek?" Jiraiya zapytała, wyraźnie zdezorientowany. "Nie jesteś niczym innym dzieckiem siedzącym na stole dorosłego", dziźni Kabuto. "Więc pozostań z tego ... albo cię zabiję". "Wow" Naruto Deadpann. "Nigdy nie ... Słyszałem ... to przed ..." Kabuto skrzywił się. "Jeśli jesteś taki pewien,", "Naruto pękł, przesuwając się do przodu. "Naruto! Nie!" Jiraiya krzyknął, zamierzam go powstrzymać. Nie mógł zrobić kroku, zataskując się na kolanach. Cholera ... moje ciało jest nadal słabe! Dziecko jest dobre, ale nie tak dobre! Kabuto uśmiecha się. Naruto mógł powiedzieć, że wciąż będzie pod wrażeniem, że był słabym geniną. Jak nieszczęśliwy dla niego. W połowie drogi, wydał foki, które odważają go w dół ich treningu wagowego. Student Kakashi nie zamierzał stracić do takich jak Kabuto dotyczące Taijutsu. Rzucił garść ukrytych Hiraishin Kunai, zaśmiecając je wokół Kabuto. "Jeśli dążysz do mnie, jesteś jeszcze gorzej niż myślałem", Chichotła Kabuto. Naruto pojawił się za nim, zatrzaskując łokieć do tyłu głowy mężczyzny. "Co ?!" Kabuto wypowiedział, potykający się do przodu. Naruto był zaraz po nim, wszystkie uderzenia palmowe i kolana i łokcie. Od obu stron było trochę ciszy, gdy Naruto go pokonał; Już wyczerpał jego czakry i stracił krew, podczas gdy Naruto miał urazę. "Hah!" Naruto poszedł na uderzenie do szyi. Przeklęczył się, gdy Kabuto uchylił się pod nim, wysyłając go do spirali w formację skalną. Niech Pan powiedziano, że była ładną formacją skalną, wszystkie symetryczne i szare, dopóki Naruto się z tym stało. Potem był to krater. "Co? Nie możesz mieć tej siły!" Kabuto zawołał, cofając się. Naruto wysłał mu blask nad ramieniem, zabijając od niego intencję. Przeklęstwie, Kabuto wycofał się do strony Orochimaru. Naruto wstał i zatrzasnął pięściami razem, nieufny, aby zbliżać się do obu z nich, tylko wracając do strony Jiraiyi, gdy mężczyzna krzyknął na niego. "W porządku. Shizune, Naruto, dbasz o czterook oczy," jeraiya polecił. "Pozostaw mi orochimaru. Ale wcześniej potrzebuję Tsunade, aby naprawić moje ciało". Shizune zerknął. "Przepraszam, Jiraiya-sama. Nie ma nic, co możemy z tym zrobić". "Co?! Musisz żartować!" Jiraiya krzyczała. "Ugh ... Cóż, co możesz zrobić". "Po zabiciu tego, pomogę ci z węża" - skomentował Naruto, stojąc z pustym wyrazem twarzy i skrzyżowanymi rękami, jedną ręką na szczypiec miecza. "Zapomnij o tym! Możesz być tam poradzony tam, ale ma rację, jesteś nad głową, jeśli chodzi o sannin," Jiraiya go ukochała. Naruto go oczach. "Suuuuure." "Co mnie nie szanują! Słuchasz tego, co mówię, brut, słyszysz?!" "Mhm." "Na-ru-to!" "Dosyć." Głos Orochimaru zadzwonił, zrytując się z rozdrażnieniem. "Uderzyłem twojego drobnego bełkotu. Kabuto". Jego przeciwnicy napięli jak Kabuto bit jego kciuk, używając pieczęci na ramieniu Orochimaru, aby użyć przywołania Jutsu. Eksplozja Naruto zniszczyła węża tak bardzo, że poszedł do tsunade do uzdrowienia. Z gigantycznym pióropuszem dymu dwa równie gigantyczne węże pojawiły się na polu bitwy, Kabuto i Orochimaru stojącej na głowie. "Lepsze wezwanie" Bunta "- mruknął Jiraiya, biegnąc przez wymagania dotyczące własnego przywołania. Pojawił rękę do ziemi, a z małym dymem, pojawił się Gamakichi. "Gah! Co tu robisz?" Jiraiya wrzasnął. "Gdzie do diabła twój ojciec?!" Naruto facepalmed. "Nadal grając głupcem, widzę" Orochimaru zachichotał. "Zawsze byłeś śmieszny, ale tym razem się outdone. Jesteś jeszcze tak duża hańba, jak dzień, w którym się spotkaliśmy". Naruto drgał, wysyłając mu blask. "Oi", zawołał: "Zamknij obrzydliwe, pastowne usta, pedo-wąż". Bit jego własny kciuk, biegnąc przez te same foki ręczne. "Kuchiyose No Jutsu!" Nastąpiła eksplozja dymu. Gdy rozproszy się, ropucha wielkość konia patrzyła na nich. "Co do diabła?!" Naruto krzyczał. "Włożyłem do tego wystarczająco dużo czakry dla szefa! Gdzie on jest do diabła?" "Był zajęty, więc przysłał mnie", odpowiedział ropucha. Naruto i Jiraiya FarsPalmed. "Och, kochanie, to nie jest dobrze ..." Hashirama mruknął. Maleńka ropucha siedziała na większym. "OOH!" Pisze się. "Gamakichi!" "Gamatatsu? Co tu robisz?" Zapytał Gamakichi, mrugający. "To pierwszy raz, kiedy zostałem wezwany! Jestem taka szczęśliwa, że świecę", mała ropucha tryskała. Naruto odetchnął powoli przez nos. Węże rzuciły się do nich jako jeden. "Zostaw mi Jiraiya" - krzyknął Orochimaru. "Zostawię resztę, żebyś zrobił z tobą, proszę". Ziemia eksplodowała po uderzeniu, wysyłając ścianę dymu. Naruto skoczył w powietrze, oczy na tsunade i zaskoczony, gdy pojawił się na nim kształt. Jeden z węży uderzył szczęki, otaczające go ciemnością. Słyszał, że Jiraiya krzyczy jego imię, ale pozwolił sobie zejść w dół, wyjmując duży czerwony orb z uśmieszkiem. Pozwala mu spadać przed nim, wypuszczając chichot. "Wysięgnik" - wyszeptał. Światło eksplodowało wokół niego. Wokół siebie umieścił małą barierę, przesuwając wózki węża i na świeże powietrze, gdy mięso padało na całym polu bitwy. Kabuto rozdzielił się na niego, szeroko otwarte usta. "Jestem specjalistą o wybuchach, głupcu, głupcu!" Naruto krzyknął, wyjmując garść niebieskich kulek. Wygryzł się w kierunku zdrajcy, który wyrzucił tak szybko, jak jego nogi mogły go nosić. Battlefield stał się zaśmiecony wybuchami, a drugi wąż zatopił się w częściowy bagno, jak utworzył pod nim. Naruto zaśmieca się całym obszarem niewykryłonymi bombami, odznaczając je, gdy Kabuto uniknął się w ścieżce. Poszedł po medycyny Ninę z okrutnością, znikając go z dala od Tsunade i Shizune. Kiedy byli odpowiednią odległością, Naruto skupiła się w powietrze, lądując na świecącym pentagramie. "Co? Co to jest?" Kabuto zażądał, obserwując go przykucnij w MIDAIR z niesamowitym wyrazem twarzy. Naruto nie mógł pomóc przerażającemu uśmiechowi wyprzedzając jego twarzy. "Powodem, dla którego potwór we mnie powinien się martwić", powiedział, powtarzając wcześniejsze słowa Kabuto. "Suidanha!" Do diabła?! Kabuto uciekł strumień wody w panikę. Ciężą przez ziemię wokół niego i pokrojałbym przez jego ciało jak tani papier, zmuszając go do obszaru, który był dziwnie bezwolniany żadnego gruzu. "Ładnie zrobione, dziecko" Tobirama powiedziała zza jego ramienia. Naruto uśmiechnął się, też nie ma oddechu, aby odpowiedzieć i uformował fokę. "Czas", dyszał ", aby detonować". "Detonuj co?" Zapytał Tobirama, brewsę brew. "... Detonat", uśmiechnął Naruto. Kabuto zamarł na jego wyrazie, bada wokół niego obszar. "Och, nie" - wyszeptał. Wokół niego świecił skomplikowany zestaw uszczelniający. "W - Kiedy miałeś czas ..." wyjął. "Kage Bunshin", powiedział Naruto w zwykłym "tym, tym więcej znasz". "Nawet nie widziałem, że nie robisz!" "Zrobiłem trochę, zanim tu dostałem, ty kretyn!" Uszczelka świeciła złowieszczy czerwony. Kabuto przesunął się, by się z tego wydostać, ale bariera wysłała mu awarię. "Wypuść mnie stąd!" krzyknął. "Trzy", powiedział Naruto, wiele do jego zamieszania i paniki ", dwa." Maniak błyszczyk powrócił do jego oczu, gdy rozstaje się tablica uszczelniająca, ograniczona do bariery. "Ach", westchnął, pozwalając ramionom się zrelaksować "Sztuka". Tobirama dał mu wygląd. Było pięć minut przed rozliczeniami dymu. Pieczęć zniknęła, ale wyryła się w ziemię, więc jego wzór był nadal widoczny. Naruto wybrany przez teraz skalisty teren, aż znalazł ciało Kabuto, przypalone i usta otwarte w krzyku. "Yuck." Wciąż ... Wyjął duży młot wojenny z przewijania, podnosząc go nad głową. "Co robisz?" Tobirama zapytała, zaskoczona. "Jest ninja medyczna, ma to całe same uzdrowienie," wyjaśnił Naruto. "Wystarczy upewnić się, że dostałem mózg". Zrzucił młotek, wypluwając krew i organy na całym wszystkim, rozpylając spodnie z krwią. Ignorując lekko zakłócone spojrzenie na twarzy drugiej, że wraca do Tsunade. Naruto był zaniepokojony. Jiraiya był w najlepszym razie pięćdziesiąt procent, walcząc nawet z osłabionym stanem Orochimaru. Gdy stał tam przed tsunade decydującym, co robić, poczuł koktanie na kostkę. Marszcząc brwi, spojrzał w dół, skakając, kiedy zobaczył mały wąż przymocowany do jego stopy. Szybko zniósł go z nim, dając mu scowl. "Co, zrobił jeden z tych dwóch pnączy wezwać cię, kiedy nie szukałem?" Ciało węża nagle wyglądało ... Czy trzymał ich dwa? Wszystko było rozmazane. Crap. Poison. Potnieł, upuszczając węża. "Naruto-Kun?" Duchy wezwali w niepokoju, ale nie słyszał ich, spadając na ziemię jak skała. "Naruto!" Shizune płakał, sprint do jego boku. "O nie, co się stało? Naruto? Naruto!" Naruto poczuł się poślizgnął, rozbił się w jego umysłysłape z Thudem. "Kurama?" Jęknął. "Jest ciemno" - mruknął Kyuubi. "Dlaczego jest ciemno?" Słabo usłyszał znany głos. "Zgadnij, że nie był taki twardy." Kabuto ?! To było niemożliwe. Dosłownie rozbił mózg faceta. Chyba że znalazł jakąś technikę, która nie pozwala mu używać prawdziwych ciał, aby ocalić siebie ... Z jakim chorym był doświadczenie Chorych Orochimaru, Naruto nie obejdzie go. Dźwięki kabuto bijące w dół shizune były niejasne, ale krzyki bólu Tsunade'a obudziły go. Pewnie, próbował obrażać kobietę do przyjeżdżających do jej zmysłów, ale nie zamierza się bić i pozwól, aby ktoś ją pokonał. Oczy Shizune rozszerzały się, gdy Kabuto i Tsunade zostały zmuszone do rozdzielenia. Gigantyczna łapa zatrzasnęła się między wtedy, pazury tak długo, jak sama shizune, ale ma cieńszy i mniejszy, ponieważ zbliżył się do narco. Chłopiec był na kolanach, inaczej trzymając ramię, które przekształciło się, by dotarł do jego ręki. "Pozwól jej być, nieszczęście" - wstydził, walcząc o stojak. "N-Naruto", mruknął Tsunade, oczy wokół obiadów. "HMPH. Więc trucizna cię nie zabije?" Kabuto warknął. "Będę tego!" Naruto przeklął się, gdy Kabuto przyszedł na niego. Próbował przesunąć ramię, który przekształcił, ale był ciężki jak ołów, ledwo poruszając kilka cali. Wypowiadanie czegoś, co Iruka nie wykładał go, pchnął swoje inne rękę do przodu, oglądając, jak zwrócił się do pomarańczowego futra przed oczami. Pazur przebił Kabuto przez jelita i chłopca, zrobił to dziwne. Medyk Nin rozbił się na ziemi, a Naruto próbował na próżno, aby uzyskać kontrolę pod kontrolą. - Crap - odetchnął, szarpiąc się na prawym ramieniu. "Nie powinienem tego zrobić". Z przystawką, ramiona cofnęli się, czakra Kyuubi pędziła do niego siłą pociągu. Słyszał się na ziemię, jęcząc, próbując zignorować dzwonienie w uszach. Była nad nim para, wyciekła przyjemna czakra do jego systemu. Naruto może tylko odgadnąć, że było shizune, ale głos, który witał uszy, prawda. "W porządku, Naruto. Wkładam teraz moje życie na linii". Wreszcie pomyślał, ale był zbyt rozproszony przez absolutnie bolesny ból w ramionach, aby naprawdę słyszeć, co się dzieje. "Nie ruszaj się, Naruto-kun" Hashiramama powiedział przez ucho. "Bądź nadal. Tsunade-chan zajmie się tobą". Naruto spanikowany, gdy czuł czakrę Orochimaru wobec nich. "Nie pozwolę ci go dotknąć!" Tsunade krzyknął, a potem była mała bramka. Serce Naruto zatrzymało się, gdy otworzył się jeden oczu i zobaczył, że wąż rzucił jej ciało na bok. - You ... Dranie ... - syknął przez zaciśnięte zęby. "Teraz twoja kolej" - powiedział Orochimaru, a z chorym słodkim uśmiechem obróć ostrze rozciągające się od ust do niego w dół. Kształt spotykany między nimi. Naruto wzdrygnął się, gdy krew Tsunade wypiła na niego, wpatrując się na nią z szerokim oczami. "Ja - powiedziałem ci ... Nie pozwolę ci dotknąć tego chłopca ..." warknął, broczące drżące. "Stajesz się bardziej kłopotami niż jesteś wart, Tsunade" - pękł Orochimaru, kopiąc ją od niego. Został przerwany przez duży, futrzany ręcznie miażdżący wokół jego brzucha, biorąc go dwadzieścia stóp w powietrzu, zanim zatrzasnęła go do ziemi. Orochimaru splunął krew, snarl pozostawiając skacze, gdy odwrócił głowę prawie pełny jeden osiemdziesiąt, aby spojrzeć na Naruto. Jego ramię krwawiał teraz, a on naprawdę chciał, żeby wrócił do domu, usiąść i jeść Ramen przez trzy dni. "Cholera, Naruto, nie rób tego więcej!" Tsunade krzyknęła, klęcząc obok niego z jej ranami - poszedł? Naruto wpatrywał się w znaki na jej twarzy w zamieszaniu. "Co przydarzyło się, co cholernie stało się z twoją twarzą?" "Po prostu usiądź". Poddała się do pokonania orochimaru w połowie pola iz powrotem, który szczerze mówiąc, Naruto mógł oglądać cały dzień. Wyciągnął się i obserwował Jiraiya skok, żeby jej pomóc, ale była zdecydowana zrobić to sama. Pubowała mężczyznę w formację skalną, zatrzymując się, by wziąć odpowietrznik. Jego głos unosił się z dymu, dzięki czemu obojga jego kolega Sannin napięta. "Kuchiyose no jutsu". "Crap! Naruto, przejdź tutaj!" Jiraiya krzyknął, pośpiesznie przygotowując się do wezwania. Naruto pojawił się u jego boku, jednej ręki na ramieniu, a mężczyzna dał mu suchy wygląd. Oczywiście Naruto miał na nim znak Hiraishin. Naruto zaczął włamać się na dym, który pojawił się. Ziemia zmieniła się na coś gąbczastego i nierównego, a on lekko się uśmiechnął. "Boss Toad!" "Tak, tak, czego chcesz, Jiraiya?" Gamabunta westchnął, prawie uczyniający wycieczkę naruto i spadają tylko mówiąc. Jiraiya zmarszczył na niego. "Czy możesz tu trzymać?" zapytał. Naruto przetestował jego czakrę, prawie się potykają. "Nie. Jestem zastrzelony. Ale mogę z tym z tym". Wyjął mały przewijanie, owijając go wokół kostki i przywiązanie wstęgę, która została przymocowana, umieszczając go na głowie Gamabunty. Niebieski blask otoczył nogi, a on ukląkł. "Wszystkie zestaw". "Dobrze. Lepiej trzymać się. Po prostu usiądź". Jiraiya odwróciła się ponownie, by zmierzyć się ze swoim "starym przyjacielem". "W porządku ..." Manda odwrócił się do ślimaka tsunade wezwała. Naruto myślał, że ten wąż spojrzał dziesięć razy jako zły jak ostatnie. "Pójdę po pierwszym!" Prędkość, w której wezwanie przeniosło oszołomiony Naruto; Nie spodziewał się czegoś tak bardzo masywnego, aby móc poruszać się tak szybko. Owinęł się wokół ślimaka, ale Gamabunta była tam sekundę później, masywny wąż w jego uchwycie. To był zakleszczenie. "Nie będziesz w stanie mnie pokonać, Jiraiya" - szykowane Orochimaru, ręce powoli tworzące uszczelki. "Jesteś tak samo żałosny jak kiedyś". "Oi! Sensei może pokonać cię na przyszły tydzień, Pedo!" Naruto Hollered, gdy potrząsnął pięścią. Katsuyu wybuchnął tysiące kopii, pozostawiając Mandę do spirali w kierunku ziemi. Gamabunta potknął się i szybko puść, nie chcąc zejść z nim, i wskoczył, gdy Manda gwałtownie prześlizgnął się prosto z ziemi do niego. To było takie trippy. Jeśli nic więcej, Naruto cieszył się, że był w stanie zobaczyć bitwę na tej skali. Miecz Gamabunty przeszedł latający. Manda przekręciła się, otwierając szczękę, by ugryźć, ale krzyknął, gdy ostrze przyniósł krojenie przez usta, przypinając głowę na ziemię. "Święta krowa, jest silna", powiedział Naruto w uznaniu, oglądając Tsunade Whirl Orochimaru wokół języka, gdy go pokonała. "To niesamowite. I trochę przerażającego". Obok niego Hashiramama uśmiechnęła się spokojnie, siedząc z nogami obok brata. - Wróciła - powiedział ciepło. Hack złapany uwagę naruto. Odwrócił się i zmrużył, kolizyjny, kiedy zobaczył Kabuto, leżąc na ziemi, wciąż kaszlanie krwi z rozbudzonej rany w brzuchu. Smarnił krew na jednym kciuku, przygotowując się do Jutsu. Była chmura dymu, a Naruto czuł czakrę Kabuto zniknął. Zużył ostatniego tego, co miał, pomyślał. To nie jest dobre. Trzeba węży wielkość tych poprzednich przerwanych nad martwym ciałem Kabuto, rozciągając się w powietrze wyższe niż większość budynków. Naruto wydał swój zwój, skakając na bok Gamabunta, podczas gdy Jiraiya skupiał się na bitwie. Wylądował mocno, potykając się i ledwo w stanie utrzymać wpływ na śmiertelny. Cholera, moja czakra jest naprawdę zapalona. Był prawie tak źle, jak był w przedpłokach. "Hej babcia!" Krzyknął, łapiąc uwagę Tsunade, gdy trzymała orochimaru nad krawędzią miecza Gamabunty. "Kłamałem wcześniej, znałem już Rasengan. Ale podjęłam to. Oglądaj to". On na celu zbliżające się węże. "Co robisz?!" Jiraiya krzyknął. "Fūton: Rasenshuriken!" Eksplozja była taka, tak piękna. Minęło