Rozdział 84: Pragnienie nikotyny

Rzucanie palenia zawsze było trudne, skoro ktoś palił tak długo, jak Mycroft. Tak naprawdę nigdy nie był osobą, która łatwo się uzależniała. Nie, Sherlock przyjął na siebie tę rolę. Jednak papierosy były czymś, do czego miał słabość. Oczywiście teraz chciał – nie, potrzebował – przestać, z powodu zbliżającej się zmiany w jego i Grega życiu. Siostra Grega, Emily, była obecnie surogatką dla ich dziecka, a Mycroft miał zostać ojcem. Jego umysł wciąż się na tym skupiał przez kilka dni, ale był zdeterminowany. Nie chciał palić, kiedy w ich domu znajdowało się dziecko.

Dlatego rzucał palenie. Oczywiście był przygotowany na głód nikotynowy, ale w niektóre dni nie było mu łatwo. Odkrył, że zaczął wyrabiać kilka nowych nawyków, aby pomóc sobie w radzeniu z tym głodem. Były to działania podświadome, ale po zdaniu sobie sprawy z ich celu nabierały pełnego sensu. Wypijał więcej wody. Często zdarzało mu się mieć butelkę wody przy biurku lub w samochodzie, a w domu było ich znacznie więcej niż wcześniej. Kiedy on i Greg wychodzili na obiad, Mycroft zawsze brał wykałaczkę, gdy wychodzili z restauracji, wkładał ją do ust i żuł w drodze do domu. Kiedy pracował lub odpoczywał, zaczynał trzymać w dłoni przypadkowe przedmioty. Najczęściej było to pióro, ale obiekt zmieniał się w zależności od tego, co leżało w pobliżu.

Przez większość czasu nawet nie zdawał sobie sprawy, kiedy zaczynał robić te rzeczy, chociaż zwykłe łapał się na tym po krótkim czasie. O dziwo, wszyscy go wspierali. Jednak wszystkie te metody łącznie, nie dawały się porównać do jednego z najlepszych sposobów, jakie znalazł, aby ograniczyć swój głód.

Stało się to pewnej nocy, kiedy wspólnie z Gregiem odpoczywali na kanapie, oglądając film. Byli przytuleni do siebie, a Lestrade miał jedną rękę owinięta wokół ramion Mycrofta. Młodszy mężczyzna mógł poczuć, jak narasta w nim głód nikotynowy, który sprawił, że wiercił się lekko na swoim miejscu. Nie pomogło również to, że postacie w filmie, który oglądali, paliły. Nie zawsze to na niego działało, ale czasami obserwowanie, jak inni palą, wywoływało u niego nieposkromioną chęć zapalenia papierosa.

Zanim zdał sobie sprawę, co tak naprawdę robi, podniósł dłoń i chwycił rękę swojego męża, która była przerzucona przez jego ramię i oparta na klatce piersiowej. Przez kilka chwil gładził grzbiet jego dłoni, po czym uniósł ją. Zginając resztę palców, Mycroft przesunął wskazujący palec starszego mężczyzny do ust i zaczął przesuwać czubkiem języka po opuszku palca. Oczywiście, jego spojrzenie było utkwione w telewizorze, kiedy lizał palec Grega. Po chwili zbliżył go bardziej, żeby delikatnie skubnąć go zębami.

Zwrócił uwagę na to, co robił, kiedy poczuł, jak Greg porusza się i usłyszał, jak wydobywa się z niego cichy jęk. Mycroft zamarł, uświadamiając sobie, że w zasadzie drażnił się i używał palca Grega jako zamiennika papierosa. Odwrócił się, by spojrzeć na swojego partnera. Źrenice Grega były rozszerzone, a jego podniecenie było bardzo wyraźne, a to było jeszcze zanim zauważył rekcję, której w żaden sposób nie maskowały noszone przez niego spodnie dresowe.

— Gregory, przepraszam… — zaczął odsuwając jego rękę.

Greg jednak mu na to nie pozwolił i przysunął palec z powrotem, aby lekko przesunąć nim po dolnej wardze Mycrofta.

— Nie przestawaj — powiedział głosem głębszym i bardziej ochrypłym niż zwykle.

Mycroft poczuł tworzący się na twarzy rumieniec, jego źrenice rozszerzyły się na chwilę, zanim ponownie włożył palec do ust. Tym razem jego spojrzenie było skierowane na Grega, obserwując każdą zmianę na jego twarzy i nasłuchując najmniejszego hałasu, który wydobył się z niego. To było takie erotyczne. W końcu nie dało się już wytrzymać napięcia. Greg praktycznie wszedł na kolana Mycrofta. Ocierał ich biodra o siebie, powodując, że Mycroft wzdychał i rozpaczliwie zaciskał uścisk na starszym mężczyźnie.

To była zdecydowanie najlepsza forma zwalczania głodu nikotynowego. Oczywiście musiał to ograniczać do prywatnych miejsc, ponieważ było nieuniknione, że obaj byli przez to podnieceni. Jednak stało się to powszechną praktyką, że Greg unosił palec do jego ust, zanim Mycroft sam to zrobił. Muskał miękkie wargi, wpatrując się miejsce, którego dotykał, drżąc, gdy język młodszego mężczyzny wysunął się, by przebiec po palcu.

Żaden z nich nigdy nie był bardziej zachwycony faktem, że rzucał palenie, niż w tamtych chwilach.