Rozdział 12: Hagakure Tooru
Hagakure Tooru była szczególnym przypadkiem.
Wyjątkowo to Shouta podszedł do niej, a nie odwrotnie.
To naprawdę nie była jego wina. Nie mógł nic na to poradzić. Hagakure miała zwyczaj siedzenia w klasie z rozłożonymi nogami, pozwalając Shoutcie zobaczyć jej rowek. Oczywiście, gdyby Hagakure powiedziała „nie", Shouta natychmiast by się wycofał, ale na szczęście nie zrobiła tego.
Zawsze łapał się na tym, że patrzył na jej odsłonięte majtki, na małe fałdy, które widział mimo jej niewidzialności. Materiał jej ubrania przylegał do jej niewidzialnego ciała, pokazując Shoucie to, czego jego oczy nie widziały. Te majtki nie pozostawiały nic to wyobraźni, czyli w zasadzie jak wygląda bez ubrania. I Shouta to sobie wyobrażał. Często. W szkole, w nocy, na patrolu. Cały czas.
Trudno było się powstrzymać, gdy wykonując ćwiczenia, Hagakure zdejmowała z siebie całe ubranie i po prostu nosiła rękawiczki, buty i nic więcej. Trudno było uczyć, kiedy była taka, zupełnie naga, biegająca bez ubrania. Wyobrażał sobie, jak wpada na nią, przypadkowo lub celowo i czuje jej nagie piersi na swoim ciele.
Wyobrażał sobie, jak robi się mokra podczas treningu, jak jej cipka pulsuje i jej łechtaczka twardnieje, a nikt nawet o tym nie wiedział. Idealna ekshibinistka. Shouta nie mógł oderwać myśli od niej i jej ciała, aż w końcu nie wytrzymał i wykonał swój ruch.
Na szczęście była otwarta na to. Shouta nie musiał się wycofywać.
Shouta całował ją w pustej klasie, zdumiony sposobem, w jaki czuł jej niewidzialne usta na swoich, jak ciepła była przy nim, mimo że wyglądała jak rozrzedzone powietrze. Miał otwarte oczy, żeby móc ją zobaczyć, żeby się upewnić. Była przezroczysta, światło załamywało się wokół niej i sprawiało, że było niewidzialna. A jednak istniała, świadczyło o tym ciepło na nim, gorący język w ustach, ciało, które czuł pod rękami, przesuwając nimi po niej, obmalowując każdą jej część. Jej piersi były miękkie, a kiedy wsunął rękę pod jej spódniczkę, mógł poczuć wilgoć jej cipki na majtkach, gdy przesiąkała przez nie.
Trzymał tam swoją rękę przez długą chwilę, całując ją i dotykając. Przeciągnął kciukiem po jej wargach, zakrytych majtkami, a ona sapnęła mu w usta, kiedy potarł jej łechtaczkę. To było naprawdę dziwne – mając otwarte oczy nie widział Hagakure, ale kiedy zamykał je, mógł ją sobie wyobrazić za pomocą dotyku, którym obdarzał jej oczekujące ciało.
Kiedy zamykał oczy, czuł się tak, jakby była inną uczennicą, przyciśniętą do niego i jęczącą mu w usta.
Szybko zdjął jej ubranie, chociaż wiedział, że pod spodem nic nie będzie. Nadal chciał ją zobaczyć. Była całkowicie niewidoczna, jej ubrania opadły na podłogę. Mundurek, majtki, stanik, aż wydawało się, że nikogo przed nim nie ma. Po prostu… nic. A jednak, kiedy sięgnął po nią, kiedy przesuwał rękę w dół, gdzie wiedział, że były wargi jej cipki, czuł ją. Gorącą i mokrą, będącą tam. Jakby jego umysł i oczy po prostu płatały mu figle.
Jego oczy zamknęły się. Gładził jej wargi sromowe, czując jak jej łechtaczka stawała się twardsza i większa, wystając poza wargi. Dotknął jej, na początku lekko, tuż przy czubku, a jego uczennica sapnęła, a potem roześmiała się cicho, a dźwięk był tak słodki, jak muzyka dla uszu Shouty. Nie wydawała się być ani trochę nieśmiała.
Chwyciła go za rękę, ciągnąc ją w dół.
— Spójrz — powiedziała z cichym chichotem, kiedy wprowadzała jego palce w siebie.
Shouta ponownie otworzył oczy, obserwując, jak każdy palec znikał w jej ciele. Rozpływał się w powietrzu, gdy zatopił je w jej czekającym ciele. Była wokół niego gorąca, jej ściany były śliskie. Shouta westchnął, gdy jego palce zniknęły w niej, to było niebiańskie. Mężczyzna pozostał tak przez dłuższą chwilę, wpatrując się w swoje palce, jak znikały w chwili, gdy wsuwał je w jej ciało. Zastanawiał się, czy jego penis zrobi to samo.
Tak cholernie jej pragnął. Jego ręce były niezdarne, gdy wyciągał swojego kutasa. Były mokre od jej soków. Otulił nimi swojego penisa, sprawiając, że był dla niej gładki i mokry, zanim jeszcze włożył go do jej ciała. Czekała, przyciśnięta do tablicy, a Shouta zastanawiał się, jaki miała wyraz twarzy. Czy się uśmiechała? Przybrała zdenerwowany wyraz? Chętny?
Zdecydowanie ta ostatnia opcja, uznał, przyciskając swojego kutasa do jej niewidzialnej cipki i wślizgując się do niej z pomocą Hagakure, która objęła talię Shouty swoimi nogami, popychając się w dół, aż jej cipka wzięła całego penisa mężczyzny za jednym prostym ruchem. Pomogła wilgoć, która zawsze wydawała się przesiąkać przez jej majtki na zajęciach, a także fakt, że Shouta wcześniej pokrył swoją erekcję jej sokami.
Shouta ze zdumieniem obserwował, jak jego penis znikał raz po raz w jego ciele. To jedyna rzecz, o której mógł pomyśleć - jak część jego ciała tak po prostu znika w powietrzu za każdym razem, gdy poruszał biodrami, za każdym razem, gdy rzucała się na niego, desperacko chcąc zostać zerżnięta i za każdym razem, gdy biodra Shouty uderzały w nią. Dźwięk skóry na skórze szybko wypełnił pomieszczenie, mimo że Shouta nawet nie widział skóry Hagakure.
Trzęsącą się ręką sięgnął między nich, by pogłaskać pulsującą łechtaczkę Hagakure, po czym ponownie przycisnął wargi do jej ust, tłumiąc głośny, dziewczęcy jęk, który wydała w odpowiedzi.
— Sensei… — westchnęła, a Shouta mógł usłyszeć radość w jej głosie, nawet jeśli nie był w stanie jej zobaczyć.
Pieprzył ją mocno, a ona brała to, każde pragnienie, każdy cal jego ciała, otaczając go, trzęsąc się, jęcząc. Shouta mocno ją trzymał, podczas gdy jego penis znikał w niej raz po raz. Nigdy nie przyzwyczai się do tego widoku.
Nawet kiedy wypełnił jej cipkę spermą, nie widział tego, tylko jak z niej kapie, kiedy wkładała z powrotem majtki i całowała go na pożegnanie z obietnicą następnego razu.
