- Co ty tu robisz – zapytał Rey - chciałam zobaczyć co u Illi – odpowiedziała dziewczyna poczym w drzwiach zobaczyłam Nadię - Mina jak ja cię dawno nie widziałam- powiedziała kobieta - tak trochę minęło a Rey moja mama prosiła żebym to przekazała twojej mamie – powiedziała Mina poczym wręczyła mu jakąś teczkę - jak rozumiem znasz Reydena Allieson i Gabryela – powiedziała Nadia - tak Illę zresztą też a Rey to mój kuzyn - Mina ty jutro nie masz lekcji – zapytał Rey - mam ale zaczynam 12.30 - a dobra to do soboty Mina do zobaczenia Illa – powiedział Rey po czym wybiegł z domu Nadii pożegnałam się z nim z Allie i Gabe-m po czym oni też poszli do swoich domów -szczerze nie przypuszczałabym że jesteś spokrewniona z Reydenem- powiedziała Nadia - ta nie jesteście do siebie podobni ani z wygładu ani z zachowania ty jesteś zazwyczaj miła i spokojna a Rey jest – zrobiłam przerwę na zastanowienie- jest inny - choć pokaże ci mój pokuj -Ok spoko- odpowiedziała Mina po czym weszłyśmy na górę - co Rey powiedział ci o mnie - że zemdlałaś i nikt nie wie dlaczego - dobra teraz już wiem o co mam mu zrobić aferę – powiedziałam z lekkim uśmiechem - no weź on zrobił to bo chciał poprosić mnie o pomoc a teraz twój ojciec ma założoną sprawę w sądzie Momtańskim . - może - a tak w ogóle znalazłam bardzo ciekawy dokument – powiedziała Mina po czym podała mi kartkę Przekazanie Imię: Illa Nazwisko: nie znane Wiek: ok. 5 lat Dodatkowe dane : dziecko z rodziny wielo magów nie znanego pochodzenia zastaje przekazane za sumę 10 000 oraz pod warunkiem oddania go w razie ewentualności odnalezienia opiekuna prawnego do 13 roku życia numer kontaktowy 822 467 905 Choroby przebyte / alergie/szczepienia : wszystkie szczepienia obowiązkowe do lat 9 Podpis sprzedawcy podpis nabywcy Anna Loria Dawid Anatol - co to jest - nie wiem ale wiem jedno jesteś wielo magiem określili to poprzez obserwacje a twoi rodzice nie mają cię gdzieś - na to wygląda ale dlaczego - nie wiem ale musimy się dowiedzieć jeżeli zostałaś mu oddana w wieku 5-6 lat to powinnaś być wpisana na list zaginionych warto to sprawdzić w pierwszej kolejności - a co z Nalą - nie musi wiedzieć - dobry pomysł a co u innych - Abby jak wiesz została obrońcom tak jak ja jest obrońcom wody i ma teraz dużo obowiązków w Solentendii więc została tam - rozumiem trochę szkoda Gabe chciał się z nią zobaczyć - tak wiem ale teraz już pójdę muszę na jutro napisać referat a jeszcze nie zaczęłam go pisać - ok do zobaczenia - a co ty na to żebyśmy spotkały się w piątek o ile pani Nadia ci pozwoli - dobra zapytam ją - powiedziałam odprowadziłam Minę do drzwi i pożegnałam - widzę że przyjaźnisz się z Miną to dobra dziewczyna – powiedziała do mnie Nadia - tak to dzięki niej poznałam Reya a dzięki niemu Allie i Gabe znam ją od jakiś 10 lat a skąd ty ją znasz - to córka mojej przyjaciółki ze studiów Anastazji posłuchaj chciałabyś jutro wrócić do świątyni -mogła bym - myślę że tak o ile byś chciała - powiedziała kobieta po czym się uśmiechnęła - tak bardzo - dobrze wychodzę o 8.00 - będę gotowa –powiedziałam po czym poszłam do swojego pokoju – a może moje sny mają jednak znaczenie – powiedziałam do siebie tuż przed położeniem się spać. Dziś śniło mi się jedno z moich wspomnień widziałam mojego duszka latał dookoła mnie zawsze pojawiał się przy mnie kiedy było mi ciężko i nie mogłam sobie poradzić. Nigdy jeszcze nikomu o nim nie mówiłam ale jest dla mnie jak rodzina i czasem za nim tęskni. Jest mały zielono biały i manie małe niebieskie oczka wygląda trochę jak elf ma niebiesko zielone czułki i zielone skrzydełka jest słodki nie śmiały ale i tak go uwielbiam. Chciała bym go jeszcze zobaczyć. On zawsze mi pomagał wspierał na duchu Mistrzowie by tego nie zrozumieli a Czoten-owi zwyczajnie bałam się o tym powiedzieć. Dawno go nie widziałam i cieszę że znowu mnie odwiedził, ja nie wiem czy on naprawdę to zrobił zawsze pojawiał się w moich snach i bardzo rzadko widziałam go w materialnym świecie a może to tylko mój kolejny sen. Rano wstałam o 6.30 Nadia wstaje koło 5.00 zawsze coś jeszcze sprawdza i przygotowuje. Umyłam się i ubrałam ale inaczej w turkusową bluzę trzy czwarte, jeansy i białe trampki a włosy spięłam wysokiego kucyka. - ładna bluza- powiedziała Nadia kiedy zeszłam na dół do kuchni – zjesz coś - tak ale sama sobie zrobię dziękuję że zgodziłaś się zapewnić mi dach nad głową - nie zostawiła bym cię bez miejsca do w miarę normalnego życia. - cieszę się że mogę je mieć - opowiedziałam po czym zjadłam coś i razem wyszłyśmy dom Nadii był położony w małej zatoczce z pięknym widokiem na morze. – tu jest bardzo pięknie - tak jest pięknie- powiedziała Nadia szłyśmy jeszcze przez jakiś czas aż doszły my do świątyni - nie wiedziałam że mieszkasz tak blisko świątyni – powiedziałam - Nigdy nie pytałaś - tak powinnam z tobą więcej rozmawiać- powiedziałam po czym weszłyśmy do świątyni - Illa dobrze cię widzieć całą i zdrową – powiedział mistrz Kimora kiedy tylko weszłyśmy z Nadią do biura był bardzo szczęśliwy - ja też się cieszę – powiedziałam zeszłyśmy na dół dzień był w miarę normalny aż do przyjścia Reya i reszty ekipy dziś mieli się uczyć w bibliotece o stworzeniach wodnych więc szykowałam się na Armagedon bo jak słyszałam że Allie bardzo drażnią dni w bibliotece i dlatego pewnie będzie jakaś afera między nią a Gabe-m.
