Przeszłość, przyszłość i teraźniejszość stają się jednością. To, co było i to, co miało nadejść, stopniowo traci swój sens. Całe istnienie skumulowane w jednym, nieludzkim doświadczeniu.
Pozostaje tylko ból.
Stąd nie ma ucieczki. Umierasz kolejny raz i kolejny raz budzisz się do życia. Nie wiesz nawet, kiedy to stało się rutyną. Ile jesteś w stanie znieść, zanim pogrążysz się w oceanie szaleństwa?
Twoja dusza umiera. Kawałek po kawałku, każdego dnia. Strach, niczym trucizna, wypełnia żyły. Nic nie możesz na to poradzić.
W tym świecie śmierć nie niesie wybawienia.
Przez jedną krótką chwilę możesz być człowiekiem.
Zanim znów po ciebie przyjdą.