Lekki dotyk palców wysyła dreszcze wzdłuż kręgosłupa. Rozkosz niemal odbiera zmysły. Porażony nieziemskim doznaniem wstrzymuje oddech, a ręce suną wzdłuż klatki piersiowej, do brzucha. Stanowcze ramiona obejmują go. Gdzieś w głębi czuje, że to jest złe, lecz dawno już utracił kontrolę. Wdycha zapach jej włosów, zatracając się do reszty. Pragnie jej całym sobą. Każdą najmniejszą cząsteczką. A ona łaskawie przyjmuje dowody uwielbienia i nagradza go uściskiem. Spokojnie obserwuje zmianę wyrazu jego twarzy: ból, przerażenie, zrozumienie, rozpacz...
Widziała je wiele razy.
Ludzie są słabi. Łatwo nimi manipulować, jeśli jest się boginią. On wkrótce to zrozumie.
Należy do niej.
Pierwszy nowy Jaffa...
