Błyszczące gorączką oczy zaglądają mi prosto w duszę. Mokra od potu twarz O`Neilla wyraża cierpienie ale słowa wypowiada mocno i z przekonaniem:
Jesteś dobrym człowiekiem, przyjacielu...
Jestem?
Wiem, kim byłem.
Wiernym sługą fałszywego boga. Wyszkolonym wojownikiem, bezwzględnym i skutecznym zabójcą. Ten dawny, mroczny ja wciąż jest ze mną. Będzie już zawsze. Wątpię, abym kiedykolwiek zdołał wymazać przeszłe winy. Mimo to O`Neill mi ufa. Ten, który kiedyś poprosił mnie o pomoc i któremu uwierzyłem.
Jestem Shol`va. Ale jestem także mężem i ojcem. Jestem przyjacielem. Wciąż nie podziękowałem mu za zwrócone życie.
Myślę jednak, że on wie.
Nawzajem, przyjacielu.
